Włochy / Dolomity – koncert na szczycie

Każdego lata Dolomity rozbrzmiewają muzyką. Plenerowe koncerty odbywają się kilka razy w tygodniu. Najbardziej fascynujący – o wschodzie słońca. Miejsce, w którym się odbywa zmienia się. Przez kilka lat witanie słońca muzyką, miało miejsce na plateau ukrytym wśród turni Pale di San Martino.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

W lipcową noc, po północy, przy dolnej stacji kolejki na Rosettę zgromadziło się około trzystu osób. Niedługo potem, pod opieką przewodników z San Martino di Castrozza długi korowód ludzi z latarkami wyruszył w góry. Niezbyt trudna, wyraźna i dobrze utrzymana ścieżka wiedzie zakosami. Krótki, początkowy odcinek prowadzi lasem. Potem są już tylko skały i piargi na stromych stokach Rosetty, jednej z efektownych turni Pale di San Martino. Turnie tworzą naturalną kurtynę. Za nią, na wysokości ponad 2500 metrów rozciąga się rozległy płaskowyż. Marsz nocą zawsze zajmuje więcej czasu niż w dzień. Zwłaszcza, że trzeba pokonać ponad kilometr różnicy poziomów. Jeszcze przed wschodem uczestnicy niecodziennej wycieczki osiągnęli cel – Altopiano delle Pale di San Martino.

Na wysokości najwyższych tatrzańskich szczytów natura stworzyła tutaj oryginalny amfiteatr. Otaczają go efektowne skaliste szczyty. Otwarty jest ku wschodowi. Promienie wschodzącego słońca oświetlają potężne, przekraczające trzy tysiące metrów masywy Dolomitów: Mont Pelmo, Civettę, Tofanę… W ten szczególny lipcowy poranek, słońce wstało przy dźwiękach muzyki. L’Alba delle Dolomiti – koncert o wschodzie słońca, które wydobyło z mroków nocy skalne turnie.

Każdego roku, w lipcu i sierpniu, Dolomity rozbrzmiewają muzyką. Przez całe lato trwa szczególna impreza: I Suoni delle Dolomiti – Brzmienie Dolomitów. Trudno nazwać ją festiwalem. Jest raczej cyklem koncertów w plenerze. Pod schroniskami, nad górskimi jeziorami, na otoczonymi strzelistymi szczytami halach… Koncerty w grupie Pale di San Martino należą zawsze do najefektowniejszych. A to za sprawą scenerii, magii najbardziej rozległego i bodaj najpiękniejszego masywu Dolomitów. W okresie kształtowania się Alp, a więc przed – bagatela – dwustu milionami lat, na terenie dzisiejszej Europy rozlewały się wody Oceanu Tetydy. Pale di San Martino były na nim maleńkim skalistym atolem. Z czasem wyłoniły się z morza podobnie jak kilkanaście innych masywów określanych dziś wspólną nazwą. Pasmo zbudowane z wapieni z domieszką węglanu wapnia, czyli szarych skał nazwanych dolomitem, jest teraz ozdobą łańcucha Alp. Poeci nazywali je szarymi górami – monte pallidi. Choć tak na prawdę nie są szare, chyba, że w pochmurny dzień, czy przed świtem. W promieniach słońca przybierają zawsze ciepłe barwy. Są żółtawe, czasem wręcz pomarańczowe. O zachodzie różowieją, przybierając czasem szczególnie intensywną czerwoną barwę. To ostatnie zjawisko ma własną nazwę – enrosadira.

Niezależnie od pory dnia i pogody Dolomity zachwycają niepowtarzalną scenerią. Ich szczyty imponują niecodziennymi kształtami strzelistych iglic i baszt, mnichów o urwistych ścianach i potężnych skalnych draperii. Wierzyć się nie chce, ale wapienne podłoże sprzyja też rozwojowi bogatej roślinności, zwłaszcza barwnych kwiatów. W dolnych partiach groźne skały otulają wspaniałe lasy.

Najwyższym szczytem Dolomitów jest Marmolada. Jej nazwa oznacza błyszczącą w słońcu górę. Na Marmoladzie jest bowiem jeden z ostatnich w Dolomitach, niewielki lodowiec, który rzeczywiście skrzy się w słońcu. Nazwa góry wywodzi się z archaicznego dialektu Ladynów. Potomkowie ludu, który gospodarował w tej części Alp jeszcze przed rzymskim podbojem, żyją w kilku dolinach, kultywując obyczaje i język. Pochodzi z niego także słowo pala. Oznacza wysokogórską łąkę. W masywie Pale di San Martino jest ich sporo. A gdzie jest San Martino – św. Marcin? W San Martino di Castrozza, u podnóża. Jest patronem gotyckiego kamiennego kościoła i całej, pasterskiej niegdyś wioski. Dziś, jednego z najsłynniejszych kurortów Dolomitów. Zimą San Martino kusi gości świetnie przygotowanymi nartostradami, latem przyciąga miłośników górskich wędrówek i wspinaczki. W Pale di San Martino czeka bowiem mnóstwo szlaków, zarówno spacerowych jak i trudniejszych, zabezpieczonych stalowymi linami, wyposażonych w żelazne klamry, liny i drabinki. Via ferraty – żelazne drogi; ich idea narodziła się właśnie w Dolomitach, pozwalając na wędrówkę przez urwiste ściany i po przepaścistych graniach turystom bez wspinaczkowego doświadczenia. Dolomity są warte szczególnego zainteresowania. Takiej bowiem scenerii i barw, nie mają inne góry.

INFO
Kalendarz „I Suoni delle Dolomiti”: www.isuonidelledolomiti.it

Dojazd w Dolomity autostradami:
– z Innsbrucku do Werony przez Brenner Pass i dolinę Adygi (Etsch). Satmtąd również wiedzie atrakcyjna droga do Madonna di Campiglio;
– z Grazu i Klagenfurtu do Wenecji i Werony; w Dolomity prowadzą stamtąd lokalne drogi.

Baza noclegowa i informacje turystyczne o części Dolomitów, w której będą koncerty, na stronach (również po polsku): www.trentino.to

Reklamy

Skomentuj jeśli chcesz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s