Czechy – cementownia spod Austerlitz

Przewodnikowe opisy zabytkowych obiektów nafaszerowane są nazwiskami, datami i trudnymi do zapamiętania nazwami architektonicznych detali. Te same publikacje milczą zazwyczaj o obiektach współczesnych.

Trudno wyrokować, czy autorzy przesądzają arbitralnie o ich miernej wartości, czy pomijają wstydliwie niewiele o nich wiedząc? Oczywiście, dzieła współczesne, zwłaszcza głośnych artystów, doznają z czasem nobilitacji. Parafrazując bowiem Sławomira Mrożka – wczoraj to dziś, tyle że jutro! Ciastowato uformowana przez Gaudiego barcelońska katedra stała się rozpoznawalną w świecie wizytówką hiszpańskiego miasta. Wesołą wiedeńską oczyszczalnię ścieków Hundertwassera wymienia się jako atrakcję zaraz po cesarskim pałacu i dzielnicy muzealnej MQ. Drezno szczyci się szklaną fabryką Volkswagena, Berlin – kopułą dodaną do Reichstagu, a Paryż – Centrum Sztuki Pompidou.

Przed kilku laty pod Brnem pojawiła się wielka armata i trzech kanonierów w napoleońskich uniformach. Konstrukcja wznosi się koło wioski Holubice (z drogowej perspektywy –15 km od morawskiej metropolii). Autostrada przecina wtedy rozległe pola, na których w 1805 roku starły się wojska trzech cesarzy. Rejon Austerlitz jak pod habsburskim panowaniem nazywano Slavkov u Brna. Armata nie jest jednak pomnikiem. Bitwę uwiecznia wystawiona bliżej Slavkova monumentalna Mogiła Pokoju. Armata zaś… skrywa cementownię, jedną z ponad 50 należących do kompanii Zapa Beton. Jan Rada, nadworny architekt firmy nawiązuje do miejsc, w których zlokalizowane są zakłady. Silos w Ołomuńcu zamienił w gigantycznego cyklopa, urządzenia w Kosmonosach w kosmiczne rakiety, w Ricanach i Šenovie stworzył barwne kwiaty, a w Suchdole nad Odrą wesołą ciuchcię, ponieważ blisko stamtąd do dużej stacji kolejowej z gęstymi torowiskami. Jego dziełem są także dekoracje pomp i firmowych samochodów, które najchętniej przekształca w zwierzęta. Ostatnie dzieło to betoniarka-mamut, bo macierzysty zakład pojazdu znajduje się nieopodal odnalezionego przez archeologów obozowiska prehistorycznych myśliwych.

Nie piszę o tym, aby pochwalić się odkryciem – niczym wielkim ono nie jest. Ale dlatego, że zastanawiam się czy formy Jana Rady doznają nobilitacji? Będę żałować jeśli przerdzewieją, i zostaną zapomniane. Przecież kiedy widzę armatę koło Holubic, wiem że Brno już blisko, i uśmiecham się. To kicz. Ale ze sporym ładunkiem pogody ducha!

Tekst był publikowany w magazynie „Świat. Podróże. Kultura.” pt. Czeski humor (czerwiec 2011).

English version: „Czech humor”

Reklamy

Jedna myśl w temacie “Czechy – cementownia spod Austerlitz

  1. Kilka razy tamtędy przejeżdżałem i przyznam się – nie wiedziałem że Austerlitz to Slavkov. Nie miałem pojęcia, gdzie jest Austerlitz, chociaż o bitwie coś pamiętałem. To właśnie ta cementownia za każdym razem mi to przypominała i według mnie to dobry sposób, aby wyeksponować historię danego miejsca.

    Polubienie

Skomentuj jeśli chcesz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.