Niemcy / Bawaria – profity z królewskiego szaleństwa

Nad jeziorem Forggen w Füssen, u stóp bawarskich Alp wzniesiono nowoczesny teatr. Co zaskakujące, dla jednego tylko, granego przez kilka lat spektaklu. Jego libretto stanowiła biografia króla Ludwika II Wittelsbacha.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Nad taflą jeziora wzrok biegnie ku górom. Wśród skalistych, pokrytych lasami kopców majaczy odległy z tej perspektywy niczym marzenie, zamek Neuschwanstein. Z bliska może rozczarować. Na dziedzińcu jest zawsze tłoczno i panuje lekkie napięcie. Każda grupa ma wprawdzie ściśle określoną godzinę wstępu, ale wszyscy i tak przybywają wcześniej. Zwiedzania zajmuje tylko 20, skrzętnie pilnowanych przez przewodników minut. Wbrew pozorom to wystarcza, gdyż Neuschwanstein nie został wykończony. Urządzono zaledwie 30 z 90 sal mieszając style i konwencje, motywy mauretańskie, gotyckie i barokowe. Charakterystyczne dla doby romantyzmu zamiłowanie do średniowiecza nie przeszkodziło we wprowadzaniu nowoczesnych rozwiązań technicznych. Zamek wyposażono w ogrzewanie, do którego wykorzystano cyrkulację ciepłego powietrza, a w kuchni zainstalowano bieżącą wodę – zimną i ciepłą!

Mimo ciekawostek, zamkowe wnętrza nie dorównują atrakcyjnością ani bryle, ani widokom z okien. Z jednego z nich w zachodnim skrzydle, widać jeszcze jeden zamek. Starszy, ale też należący do Wittelsbachów, Hohenschwangau, z umieszczoną na szczycie fasady sylwetką białego łabędzia o rozpostartych skrzydłach. Oto rozwiązanie zagadki dlaczego zamek w górach nazwano nowym zamkiem łabędzia. Jak się okazuje w nawiązaniu do starszej budowli, o tyle ważnej dla Ludwika, że kojarzonej z czasami dziecięcymi.

Ścieżki z Neuschwansteinu prowadzą na Marienbrücke. Rozpięty nad przepaścistą dolinką most jest efektownym punktem widokowym. Głównym motywem pejzażu jest oczywiście ludwikowski zamek. Za nim góry się kończą i przechodzą w równinę. Widać jednak doskonale jezioro Forggen, na którego przeciwległym brzegu widać teatr. Na moście jest zawsze pełno turystów. Strzelają migawkami aparatów, i wyrażają zachwyt w przeróżnych językach.

Ludwika nazywano Szalonym już za życia. Nastawiony pacyfistycznie, niechętnie dał wciągnąć Bawarię w kosztowną i krwawą wojnę Prus z Francją. Fascynował się przede wszystkim sztuką i był hojnym mecenasem artystów. Szczególną przyjaźnią darzył Ryszarda Wagnera. Podziwiał jego muzykę i wspierał kompozytora finansowo. Z myślą o wystawianiu jego oper, na zamku Neuschwanstein zaplanował ogromną, starannie oświetloną Salę Śpiewaków. Kiedy Wagner komponował inspirowane sagami i legendami germańskimi opery, król zainteresował się myśliwskim pałacykiem Linderhof i przekształcił go w cukierkową willę.

Inspiracje ludwikowskie tworzyły fascynującą mieszankę. Linderhof nawiązuje do wersalskiego Petit Trianon. W tej kameralnej rezydencji Ludwik bywał często. Nie jest bowiem prawdą jakoby szukał ucieczki od świata. Wiele podróżował po Europie, trzymając się starannie dobranego klucza do podróży. Szwajcarię na przykład zwiedzał tropami Wilhelma Tella. Szczególnie jednak fascynował się historią i budowlami Francji. W 1867 roku pojechał nawet do Paryża jako Graf von Berg, aby obejrzeć wystawę światową (Exposition Universelle de Paris 1867). Niedługo po powrocie kazał wznieść kopię Wersalu – rezydencję na zakupionej w tym celu Herreninsel (Męskiej Wyspie), na największym bawarskim jeziorze, Chiemsee. W otaczającym pałac ogrodzie są fontanny, które wyrzucają strumienie wody w ściśle określony sposób. Aby oświetlić cały, nieco większy od wersalskiego pierwowzoru obiekt, zainstalowano 1800 kandelabrów. Komnaty pałacu na Męskiej Wyspie są pełne przepychu i lśnią taflami luster. Wystroju dopełniają znakomite obrazy, rzeźby i drogocenne naczynia. Bodaj największe wrażenie robi kapiąca od złota królewska sypialnia. Na realizację tego przedsięwzięcia wyasygnowano 16 milionów ówczesnych marek. A król spędził tam… zaledwie 9 nocy!

Z powodu królewskich fantazji, skarbiec Bawarii wciąż był zadłużony. Planowane budowy przeciągały się. Neuschwanstein wznoszono przez 17 lat, aż do śmierci Ludwika i nie ukończono. Wielu projektów nie podjęto, a na zrealizowane wydano niebotyczną sumę 32 milionów ówczesnych marek. Doradcy odsądzali Ludwika od czci i wiary, próbowali ubezwłasnowolnić i pozbawić tronu na rzecz młodszego brata Ottona. Wykorzystując jego niezdecydowanie w kwestii małżeństwa – zaręczony z kuzynką, siostrą Sissi, Zofią Charlottą, wielokrotnie odsuwał daty ślubu, aż w końcu ogłosił zerwanie zaręczyn – rozpowszechniano wieści o skłonnościach homoseksualnych. Ostatecznie, oskarżając o chorobę umysłową, zmuszono go w 1886 roku do abdykacji. Śmierć króla nastąpiła kilka dni później w niejasnych okolicznościach, dodając jego postaci nimbu cierpienia i tajemniczości.

Współcześni nie zdawali sobie sprawy, że budując niepowtarzalne pałace i zamki, Ludwik pozostawia Bawarii bezcenny dar. Neuschwanstein stał się symbolem kraju i całej Rzeszy Niemieckiej. Jest, zapewne obok Matterhornu, wieży Eiffel’a i Statui Wolności, jedną z najlepszych marketingowych wizytówek na świecie. Przyciąga miliony zwiedzających, i przynosi dochody wielokrotnie przewyższające poniesione niegdyś nakłady – oto profity z „szaleństwa”.

INFO
Ludwik i jego biografia: www.koenig-ludwig.org
Neuschwanstein: www.neuschwanstein.com
Pałac Herrenchiemsee: www.herrenchiemsee.de
Willa Linderhof: www.schlosslinderhof.de oraz www.linderhof.de

Reklamy

Skomentuj jeśli chcesz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.