Cypr – wyspa gorących marzeń

Cypr pachnie wiatrem znad morza i słońcem. Smakuje słodką Commandarią i przystawkami mezedes. Zachwyca krajobrazem, starożytnymi pamiątkami oraz wyrobami rękodzielniczymi. Poza tym zawsze jest tam tak ciepło, że czas zdaje się płynąć wolniej, sprzyjając wypoczynkowi i marzeniom.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Marzenie o miłości
Symbolem pożądanej przez wszystkich miłości, a zarazem Cypru, jest Skała Afrodyty. W zasadzie to szereg skał, zdobiących ten szczególny odcinek wybrzeża, przy którym wedle greckich mitów wyłoniła się z morskiej piany bogini piękna. Ponoć na lądzie czekały już na nią trzy Gracje: Eufrosyne, Aglaja i Talia, które odtąd zawsze jej towarzyszyły i służyły, uosabiając związane z wielką urodą cechy: wdzięk, swobodę zachowania i radość życia. Podczas podróży na Cypr trzeba tu koniecznie zawitać, by oddać hołd bogini i otrzymać w darze obietnicę spełnionych uczuć. Malowniczy odcinek wybrzeża jest łatwo dostępny z drogi łączącej Limassol z Pafos. Z klifu rozpościerają się wspaniałe widoki na morze, a ciągnące się u podnóża plaże zaściełają barwne, gładkie kamyki. Jeśli tylko Posejdon się nie gniewa, fale pieszczą delikatnie brzeg, a ich ruchom towarzyszy leciutki, kojący emocje grzechot. Z kamyków zakochani układają chętnie serduszka i inicjały. Najlepiej nie za blisko wody, by pozostały nietknięte. Jeśli bowiem nie zachowają ostrożności, woda zniszczy wzory, przypominając bezlitośnie o nietrwałości uczuć. Kamyki uchodzą też za skuteczne afrodyzjaki, więc niemal każdy przybysz zabiera kilka z nich z plaży jako rękojmię szczęścia. Kto w kamyki nie wierzy, zawiesza karteczkę na „krzaczku życzeń”. Natomiast najbardziej wytrwali opływają skały o zachodzie słońca. Która z recept na miłość jest najlepsza, trudno powiedzieć. Jedno jest pewne – najbardziej romantycznie jest tutaj o zachodzie słońca

Marzenie o sławie
Na krawędzi nadmorskich klifów, na zachód od Limassol, wznoszą się ruiny antycznego Kourionu. Wizytówką odnalezionego przez archeologów starożytnego miasta jest amfiteatr. Wytyczoną na kształt koła scenę otaczają półkoliście wznoszące się kamienne siedziska. Z każdego miejsca doskonale widać scenę. A jeśli podniesiemy oczy, sięgniemy wzrokiem po horyzont – tam, gdzie lazurowa toń morza spotyka się z błękitem nieba. Po dziś dzień w teatrze odbywają się przedstawienia, taneczne pokazy, koncerty. Jednak na co dzień to miejsce emanuje spokojem. Od II w., kiedy teatr powstał, przez scenę przewinęły się tysiące postaci – tancerzy, śpiewaków i aktorów, wcielających się w bohaterów tragedii, dramatów, komedii. Wzruszali bądź bawili do łez, schodząc w chwale wśród oklasków i wiwatów bądź w niesławie – wygwizdani i obrzuceni wyzwiskami. Tylko kamienie były świadkiem wszystkich spektakli, które tutaj odegrano. Ale kamienie milczą, pozwalając i nam marzyć o wiecznej sławie. Teatr w Kourion jest jednym z najlepiej zachowanych na wyspie antycznych zabytków. Nieopodal znajdują się pozostałości stadionu, akweduktu i łaźni. Działaniu czasu i natury oparły się rozrzucone wśród ruin mozaiki. Najpiękniejsze przedstawiają zmagania gladiatorów oraz spotkanie Odyseusza z Achillesem.

Marzenie o przygodzie
Cape Greco rozciąga się pomiędzy znanymi kurortami Ayia Napa i Protaras. Zdobi go kolejny na Cyprze fragment klifowego wybrzeża, ze względu na walory przyrody objęty ochroną. Z krawędzi urwisk rozciągają się wspaniałe widoki na morze, a klimat miejsca podkreśla wzniesiony tutaj niewielki kościół o białych ścianach z prowadzącymi do wnętrza niebieskimi drzwiami. I chociaż nieopodal są tłumnie odwiedzane, popularne plaże, tutaj ciszę zakłóca jedynie czasem ptasi krzyk. Ludzie przybywający na przylądek marzą o spotkaniu Potwora Morskiego z Aya Napa. Chęć poszukiwań, atmosferę tajemniczości i grozy podsycają co pewien czas lokalne gazety, donosząc o pojawieniu się gigantycznych trudnych do zidentyfikowania stworów. Swoje trzy grosze dorzucają rybacy, szepcąc o monstrum z głębin, targającym czasem ich sieci. Sami jednak przyznają, że większych szkód jak dotąd nie poczyniło, i nazywają je Aby Filio Teras – przyjaznym potworem. Te legendy mają historię tak długą jak sam Cypr. Monstrum z Aya Napa utożsamia się bowiem z mityczną Scyllą, którą napotkał podczas tułaczki dzielny Odyseusz. Scylla, córka Hekate i ukochana Posejdona, była niegdyś piękną kobietą, którą jedna z boskich rywalek, zazdrosna o władcę mórz i oceanów, zamieniła w przerażającego potwora, podobnego do psa o sześciu głowach i dwunastu nogach. Tak oto cypryjski kalejdoskop marzeń znowu ociera się o miłosny wątek. Jednak losy Scylli każą pamiętać, że tak pożądane uczucie wiąże się zarówno z rozkoszą, jak i z niebezpieczeństwem.

INFO
www.visitcyprus.com

Tekst był publikowany na łamach magazynu „Świat. Podróże, Kultura” (wrzesień, 2011)

English Translation

Reklamy

Skomentuj jeśli chcesz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.