Niemcy / Nadrenia-Palatynat – Rieslingi z Hambach

Strausswirtschaft to gospoda czynna zazwyczaj sezonowo, której właściciele serwują tradycyjne potrawy i wina własnej produkcji.

Pfalz_01

W takiej właśnie gospodzie prowadzonej w Hambach przez rodzinę Abel, wisi na ścianie, pasujące jak ulał do regionu, malowidło w duchu lat 30. XX wieku. Nieproporcjonalnie wielkie w stosunku do towarzyszących im ludzi konie ciągną wóz z beczkami wina. Grają napięte do granic możliwości muskuły, nadając tej prozaicznej scenie patosu. Obraz skopiował ze starej pocztówki profesor szkoły plastycznej z pobliskiego Neustadt. Oryginał nie przetrwał wojny. Był ozdobą jednego z pomieszczeń berlińskiej kwatery Hitlera. Paradoksalnie, gdyż Führer nie pił i nie tolerował alkoholu. Mimo to lata 30. odcisnęły pozytywne piętno w tej części Nadrenii. Powstały nowoczesne drogi i oddano konserwacji ruiny zamku Trifels, należącego do rodziny Hohenlohe, w którego skarbcu przechowywano przez stulecia cesarskie insygnia władzy. Z drugiej strony, za nazistowskich czasów „zniknęli” Żydzi. Ponieważ w ich rękach skupiał się wcześniej handel winem, producenci musieli sami zająć się zbytem. Familie Abel przetrwała jakoś trudne czasy i po dziś dzień, na scenę winiarską wkraczają ich nowe pokolenia. Zwyczajowo pierworodni otrzymują imię Hans. Teraz jest ich trzech pod jednym dachem. Najmłodszy, wraz z braćmi szkoli się pod okiem dziadka i ojca w winiarskim fachu. Ablowie mają największe w Hambach winnice, na których króluje kluczowy dla regionu Riesling. Są przekonani, że to najlepsze wino, zwłaszcza na koniec ciężkiego dnia pracy. Piją go wtedy z upodobaniem, ale pod postacią Schorle, czyli rozcieńczony gazowaną wodą w proporcji 3 do 1. Schorle znakomicie orzeźwia. Przez tydzień, który u nich spędziłem, każdego dnia wcześniej wracał do domu średni Hans. Wyciągał od razu półlitrowe szklanice, lał Rieslinga z wodą i rozsiadał się do rozmowy. Gdy zjawiał się Hans senior, rugał syna za to co ten podał i… napełniał kolejne szklanice. Rzecz w tym, że średni Hans najbardziej lubił półwytrawne Rieslingi (halbtrocken), jego ojciec zaś wytrawne (trocken), i tylko takie uważał za wystarczająco szlachetne, by częstować gościa. Smakowały mi wprawdzie oba, ale cieszyłem się, że najmłodszy Hans pije jeszcze mleko, bo trzem szklanicom bym nie podołał. Oparcie znajdowałem też w popularnej w regionie potrawie jaką jest Winzershnitzel. Połeć grillowanego na ogniu z suchych gałązek winorośli mięsa. Ma niepowtarzalny aromat i rozpływa się w ustach. Tajemnica smaku tkwi w sposobie przygotowania mięsa, które maceruje się  przez kilka dni w miejscowym winie.

INFO
www.deutsche-weinstrasse.de

Uprawy winorośli ciągną się na zachodnim brzegu Renu u stóp niewysokich wzgórz Palatynackiego Lasu (Pfälzer Wald). Otoczone nimi niczym paciorki malownicze miejscowości tworzą przystanki długiej niemal na 100 km, ciągnącej się po granicę z Francją, Niemieckiej Drogi Winnej (Deutsche Weinstrasse). W niewielkim, ale znaczącym Hambach winorośl uprawia 30 rodzin.

Reklamy

Skomentuj jeśli chcesz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s