Europa Polska

Polska / Pałuki – błądzi historia po żnińskim powiecie

O lekcjach historii w plenerze dla trzecioklasistów z podstawówki, myślałem jak o wyzwaniu. W podżnińskiej Wenecji i w Biskupinie okazały się świetną zabawą. Z tempem godnym przygodowego filmu i atrakcjami, bijącymi na głowę niejeden europejski park rozrywki z wyszukanym programem.

Zaczęliśmy wcale nie chronologicznie, bo w skansenie kolei wąskotorowej w Wenecji. Dyrektor, Michał Woźniak przyjechał do nas specjalnie ze Żnina. Bo chociaż artefakty zgromadzono przy starej stacji kolejowej, jego biuro mieści się bliżej żnińskiego rynku. Na 9.30 rano, żeby osobiście przeprowadzić lekcję muzealną. Dzieci szły za nim jak za przysłowiową niegdyś „panią matką”. Z pewnością trafiał do nich prostym słowem. Ale najważniejsze było to, że pozwalał wszystkiego dotknąć. A jeśli można wspiąć się po przyrządach lokomotywki żeby poruszyć cięgło dzwonka, stłoczyć w wagonie towarowym, podnieść własnoręcznie, a potem opuścić szlaban, porównać rozstaw torów wąskich z normalnymi i przestawić kolejową zwrotnicę, to nawet najbardziej skomplikowane schematy na planszach nie są później straszne.

Nie przebrzmiał jeszcze w uszach gwizd parowozu, gdy stanęliśmy pod murami weneckiego zamku. Naszym celem była zaaranżowana na tle ruin wystawa średniowiecznych machin oblężniczych. Jedna z największych tego typu w Europie. Zrekonstruowane w skali 1:1 wzbudziły zainteresowanie, ale opowieści o nich nie zapadły by dzieciom tak dobrze w pamięć, gdyby nie zminiaturyzowany trebusz i urządzona na skraju ekspozycji strzelnica. Nie było dziewczynki ani chłopca, którzy nie chcieliby oddać strzału. Zabawa była tym ciekawsza, że trzeba było wcześniej naciągnąć powróz i załadować kamień do przypominającego procę skórzanego mieszka. Choć w trzeciej klasie prawa fizyki nie są jeszcze na lekcjach formułowane, tu widoczne były gołym okiem. Kolejka na strzelnicy zburzyłaby rytm naszej zabawy. Ale do tego nie doszło, bo oczekujących uzbrojono w woreczki wypełnione sianem i dzieci przystąpiły do pojedynków na położonej na ziemi belce. Zdawałoby się, że potyczka rzecz rycerska i wciągnie głownie chłopców. Gdzie tam, dziewczynki walczyły z nie mniejszym zacięciem.

Przejazd kolejką z Wenecji do Biskupina zajął kilkanaście minut. Wypełniły je wspomnienia turniejowych emocji. Ale zanim wygasły, machina czasu zawirowała po raz kolejny, przenosząc nas do wnętrza biskupińskiej chaty sprzed trzech tysięcy lat. Płonące ognisko, przygotowywane na kamieniu podpłomyki z mąki mielonej żarnami na oczach dzieci podkreślały autentyczność. I stwierdzenie prowadzącej lekcję dziewczyny, że mieszka w chacie z mężem od tak dawna, nie wydał się młodym słuchaczom dziwny. Padły jednak trudne pytania. – A pani rodzice też tu mieszkali? – Tak – padła zdecydowana odpowiedź. – I pani się tu urodziła? – Tak. – A jak tu się można urodzić skoro nie ma szpitala? To był twardszy orzech do zgryzienia niż pytanie – Skoro nie znacie szkła, to skąd ma pani okulary? – które można było zbyć odpowiedzią o przybywających z daleka kupcach i ich magicznych towarach. Jednak sugestywna atmosfera zrobiła swoje, i dopiero w autokarze dzieci podjęły dyskusję. Po której, wcale nie jednogłośnie, uznały, że było to tylko udawanie.

Na Pałukach, na pograniczu Wielkopolski i Kujaw byliśmy w środku tygodnia, poza turystycznym sezonem. A było ciekawie. Nie wykorzystaliśmy też rzecz jasna wielu innych miejsc historycznych, związanych z różnymi epokami, jak choćby żnińskiej baszty, pałacu w Lubostroniu czy Rodzinnego Parku Rozrywki Zaurolandia, którego program odwołuje się zarówno do naukowej wiedzy jak i wyobrażeń o Ziemi w czasach gdy władały nią dinozaury.  Łatwo też sobie wyobrazić, jak atrakcyjna może być wizyta w regionie, gdy odbywają się festyny archeologiczne, średniowieczne jarmarki czy historyczne inscenizacje, jakich nie brak w kalendarzu imprez żnińskiego powiatu. Tym bardziej, że wszystko dzieje się na malowniczym krajobrazowym tle lasów, łąk, jezior.

INFO
www.it.znin.pl

Tekst przygotowany do magazynu „Świat. Podróże. Kultura.” (2015).

0 komentarzy dotyczących “Polska / Pałuki – błądzi historia po żnińskim powiecie

Skomentuj jeśli chcesz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

<span>%d</span> blogerów lubi to: