Japonia, hanami doki – czas oglądania kwiatów

do-sieci_KANJI_hanami-dokiWiosna w Japonii obsypuje różowymi kwiatami drzewa wiśni. Kiedy fala eterycznego zapachu zalewa Kraj Wschodzącego Słońca, ludzi ogarnia entuzjazm. Gromadzą się pod drzewami, piją sake, układają wiersze, śpiewają i tańczą. Odrywają się od codzienności, bo nadszedł czas wielkiego szczęścia.

Dawna stolica Japonii Kioto nieustannie tętni życiem. Każdego roku odwiedza ją około czterdziestu milionów ludzi, by podziwiać przepyszne ogrody, cesarskie pałace i dwa tysiące świątyń, a pośród nich buddyjską Kinkaku-ji o ścianach pokrytych płatkami szczerego złota. Jednak w połowie kwietnia gaśnie blask Złotej Świątyni, bo zakwitają wiśnie. Cudne dzieło ludzkich rąk chyli czoła przed cudem natury. Szpalery drzew kwitnące w parkach, ogrodach, na brzegach rzek i skłonach gór przyciągają uwagę niepodzielnie.

Miłość do kwiatów wiśni ma ponad tysiąc lat tradycji – świadczą o tym zarówno poematy z VII i VIII wieku zawarte w zbiorze Manyôshu – „Dziesięć tysięcy liści”, jak współczesne sceny zbiorowej kontemplacji.

– Jeśli wiosną nie znajdę czasu na podziwianie drzew wiśniowych, mam wyrzuty sumienia – wyznaje pewna Japonka

„Błogosławione wyspy Japonii
Gdyby obcy chcieli pojąć
Twoją duszę Yamato*, wówczas rzeknij:
Wdychając wschodzącym słońcem rozjaśnione powietrze
Kwitnie drzewo wiśni, dzikie i piękne”
(Matoori Norinaga, XVIII-wieczny poeta, filozof i erudyta)
* Yamato – podniośle i patetycznie o Japonii

„Kto w dawnych czasach tych pięknych drzew wiśniowych nasienie posiał i stworzył tu w Kioto wzgórze kwitnących lasów”
(poemat typu waka z XII wieku autorstwa Yoshitsune Fujiwara, ministra i wojownika)

Rozmowy o urodzie drzew
W kawiarenkach przy bulwarach, na ławeczkach w zaciszu świątyń i na trawie pod drzewami spotykają się ludzie, wymieniają grzecznościowe zwroty i rozmawiają o urodzie drzew. Wychwalają gorliwie subtelne piękno kwiatów, przecudny zapach, którym przepełniają powietrze o świcie, i kontrast między czarnym niebem nocy a złocistą poświatą, bijącą od nich w świetle latarni. Każdy staje się poetą i układa haiku, czyli okolicznościowy krótki wiersz bez rymów, najwłaściwszy, by uczcić piękno przyrody. Utwór składa się tylko z trzech wersów. W pierwszym i ostatnim musi być po pięć sylab, w środkowym siedem. Pierwszy i drugi wers opisują sytuację. Trzeci zaś zawiera pointę, najczęściej jest to osobista refleksja autora.

W gronie przyjaciół, kolegów z pracy, w rodzinnym kręgu sake ożywia wyobraźnię zgromadzonych, pozwala się zrelaksować. Rozgrzani biesiadnicy często wybuchają śmiechem. Rozlegają się głośne śpiewy i rozpoczynają tańce – maiodori. Obraz ten byłby jednak niekompletny i zbyt przypominał książkową rycinę, gdyby nie wspomnieć o nieustannym odgłosie błyskających fleszy. Gdyby tradycyjne pieśni enka nie przeplatały się z rytmami tanga i rocka. Gdyby nie zauważyć aparatury do karaoke z potężnymi kolumnami głośnikowymi i włoskiej pizzy zjadanej ze smakiem, większym nawet niż tradycyjne japoński sushi. O dziwo, nowoczesne wtręty wcale nie zakłócają odwiecznego rytuału hanami – oglądania kwiatów.

Wiśniowa fala
Archipelag japońskich wysp rozciąga się z południa na północ. Wiśnie zakwitają na południu, na Kiusiu już pod koniec marca. W drugiej połowie maja rozkwita Hokkaido, wyspa najbardziej wysunięta na północ. Fala sakury – kwiatów wiśni – wędruje przez Japonię.

Podczas tych kilku tygodni panuje ogólne poruszenie. Wszyscy chcą wiedzieć, kiedy w ich miastach zakwitną drzewa wiśniowe, kiedy na nich spłynie ta łaska. Każdego dnia media informują o postępie sakura zensen – frontu wiśniowych drzew. Wydawcy publikują kalendarze i książki z listą miejsc, gdzie można obejrzeć najpiękniej kwitnące drzewa. Mężczyźni, kobiety i dzieci udają się jak na pielgrzymkę pod gałęzie pokryte roślinnym śniegiem, lekkim jak oddech, delikatnym jak jedwab, czułym jak pieszczota. Gdy Kraj Wschodzącego Słońca obchodzi hanami, staje się Krajem Kwitnącej Wiśni.

Kioto – królestwo sakury
W każdym wielkim mieście i w każdej małej miejscowości są miejsca, w których hanami przebiega szczególnie pięknie. Najbogatszą jednak oprawę mają uroczystości w Kioto, w drugą niedzielę kwietnia. Dawna siedziba cesarska, pełna parków, pałaców i świątyń, staje się scenerią barwnych procesji – aoimatsuri, których uczestnicy występują w historycznych strojach. Barwne korowody przemierzają park Maruyama Koen w dzielnicy Higashiyama, w pobliżu świątyń Chionin i Yasaka. Na ulicach Kioto najłatwiej spotkać młode dziewczęta ubrane w niezwykle eleganckie tradycyjne stroje. To maiko, przyszłe gejsze, które tu uczęszczają do najsłynniejszych w kraju szkół. Z niezwykłego pejzażu słynie położone na zachód od miasta wzgórze Arashiyama. Nic jednak nie dorównuje pejzażowi Yoshino. To legendarne miejsce porastają tysiące kwitnących drzew, niosąc od tysiąca lat natchnienie poetom i malarzom, urzekając po dziś dzień tysiące ludzi.

„Czemu tak różne
wspomnienia niosą zwiewne
kwiaty wiśniowe”
(Bashô – haiku z II połowy XVII wieku)

Trzysta odmian wiśni
Co roku w świątyni Daigo-ji w Kioto małe dziewczynki w odświętnych strojach rozrzucają podczas uroczystej procesji płatki kwiatów, by uczcić pamięć shoguna Toyotomi Hideyoshi, który w XVI wieku organizował pierwsze wielkie festiwale hanami dla wszystkich, bez względu na pochodzenie.

Jednak podziw i szacunek dla wiśniowych drzew ma znacznie dłuższą historię. Od niepamiętnych czasów mieszkańcy japońskich wiosek przynosili wiosną z gór kwitnące gałązki wiśni i składali w świątyniach lokalnych bóstw, by zapewnić sobie urodzaj i szczęście. Najprostszy jego wymiar odnajdywali w pełnej miseczce ryżu. Kto miał ryż, ten nie chodził głodny. A właśnie sakura, czyli drzewo wiśni, oznacza w języku starojapońskim miejsce, gdzie przebywa bóg ryżu.

Arystokracja japońska zapałała miłością do sakury w epoce heian (794-1185), okresie pokoju, gdy pod opieką cesarskiego dworu rozkwitała sztuka. Ponoć w 812 roku cesarz Saga zaprosił do ogrodu Shinsen-en w Kioto cały dwór, by piękno kwitnących wiśni zainspirowało poetycką i muzyczną twórczość dworzan.

Pielęgnując drzewa w pałacowych i świątynnych ogrodach, w ciągu wieków wyhodowano ponad trzysta odmian sakury. Nic więc dziwnego, że można dziś spotkać drzewa o białych, różowych i czerwonych kwiatach. Najczęściej w parkach i na brzegach rzek rosną najpopularniejsze wiśnie – somei yoshino. Z rzadka, głównie w cesarskich ogrodach można podziwiać płaczącą wiśnię – shidarezakura. Zaledwie w kilku miejscach w Japonii rośnie gyoiko o zachwycających żółto-zielonych kwiatach, zwana potocznie Szatami Cesarza. Można ją znaleźć w zamkowym parku Mitoya.

A nad rzeką u stóp zamkowego wzgórza, tysiąc wiśniowych drzew ciągnie się szpalerami wzdłuż obu brzegów. Na stokach zaś króluje dzika yamazakura. Na gałęziach jugatsu kwiaty pojawiają się jesienią. Fenomenem są kwitnące dopiero w grudniu kenrokuen na zachodnich stokach góry Omuro w mieście Ito. W Ito rośnie około trzech tysięcy wiśniowych drzew w trzydziestu pięciu odmianach. Na stokach Fuji-no Yama w mieście Gotemba jest chroniony obszar Otanai Seikoen, gdzie zakwita pod koniec kwietnia ponad dwa tysiące potężnych, najstarszych w Japonii wisniowych drzew. To ostatni akord hanami.

Z dziewięciu dzikich gatunków wiśni ogrodnicy stworzyli ponad trzysta odmian, nie licząc tych, które wyhodowali amatorzy pasjonujący się sekretami ogrodów.

Hanami to najbarwniejszy z licznych festiwali, w których Japończycy szukają ucieczki od codziennych obowiązków.

Kruchy symbol wieczności
Świętowanie kwitnienia wiśni to wyraz upodobań pejzażowych, które Japonia przejęła z Chin między III a VII wiekiem. Hanami jest przeżyciem estetycznym. Ma też wymiar religijny, gdyż jego korzenie opierają się na założeniach shintoizmu, rodzimej religii Japonii, w której szczególnym szacunkiem darzy się zjawiska natury. Udział w święcie ma podłoże duchowe. Japończycy bowiem obdarzyli naturę uczuciem tak silnym, że uczynili z niej najwyższą wartość, ukoronowanie swojej kultury.

Kwiat wiśni jest czymś więcej niż zwykłym elementem pejzażu: jest symbolem szczególnego związku Japończyka z jego naturalnym otoczeniem. Ponadto, święta obchodzi się prawie zawsze w grupie, dając wyraz społecznym więziom, które trzeba pielęgnować równie troskliwie jak kruchy kwiat. Od zarania hanami służy pojednaniu między ludźmi oraz ludzi z naturą. Sake to środek do pojednania – dziś jest nim także piwo. Alkohol pozwala otworzyć umysł i serce, wyzwala radość, ale nie przesłania refleksji.

Wśród zgiełku zapada cisza, gdy wiatr strąca płatki kwiatów (hanabira), a te delikatnie wirując, opadają ku ziemi. Hana buki – deszcz kwiatowych płatków nie przynosi smutku. Wszyscy wiedzą, że drzewo musi stracić swoją piękną szatę. Bo kwiat wiśni nie żyje długo: tydzień, może dziesięć dni. I dlatego jest symbolem życia, ulotnego jak jego nietrwałe piękno, a jednak wiecznego, bo przecież cykl natury zatacza koło, powtarzając się niezmiennie każdego roku.

Młode pokolenie Japończyków ucieka od tradycyjnej kultury. Wyjątek stanowią maiko – szacunek dla tradycji to część profesji przyszłej gejszy.

„No, no, no, no, no
jedynie to rzec mogę
Yoshino całe w kwiatach”

„Oto samotność
wśród ukwieconych wiśni
cyprys wyniosły”

(przykłady haiku z II połowy XVII wieku, autorstwa Bashô, jednego z najwybitniejszych japońskich poetów)

Każdy chce podziwiać kwiaty wiśni podczas hanami. Miejsca dla wszystkich pracowników firmy zajmują wcześniej najmłodsi stażem, a dla rodzin – zapobiegliwe kobiety. Na matach zasiada się bez butów. Kolor niebieski najlepiej pasuje do uroczystego, radosnego nastroju hanami. Niskie dźwięki tradycyjnego fletu shakuchachi komponują się z szelestem gałązek kwitnącej wiśni.

Kwiat i samuraj
Świadomość nietrwałości sprawia, że miłość Japończyka do kwiatu wiśni jest niezwykle głęboka. Oczywiście podziwia się go za czystość kolorów i prostotę formy – dwie tradycyjne japońskie wartości. Ale tym, co wzrusza przede wszystkim, jest krótkotrwałe piękno.

Odziedziczona po buddystach idea nietrwałości rzeczy i istot ludzkich, mujô, zajmuje ważne miejsce w japońskim sposobie myślenia. A kwiat wiśni, kruchy i ulotny, znakomicie uosabia to pojęcie. Porównuje się więc go, o dziwo, do silnego samuraja. Życie wojownika jest niepewne. On też pewnego dnia upadnie nieuchronnie na ziemię. „Samuraj jest jak wiśnia, której kwiaty umierają tak cicho i pięknie” – głoszą strofy starego poematu.

Zapada wieczór. Oświetlone ostatnimi promieniem słońca, wiśniowe drzewo w świątyni Daigo-ji wydaje się prawie nierzeczywiste. Jego słabnące gałęzie opadają jak złocone pióropusze zatrzymanych w kadrze sztucznych ogni. Płatki wiśniowych kwiatów wirują jak bąbelki różowego szampana. Ale aby naprawdę uchwycić piękno ukwieconego drzewa wiśni, nie wystarczy być malarzem czy poetą. Bez wątpienia trzeba być przede wszystkim Japończykiem.


„Nie dzielimy podziwu Europejczyków dla ich róż; brak im prostoty naszego kwiatu. A potem ciernie ukryte pod pięknością róży, uporczywość z jaką przywiązana jest do życia, jak gdyby niechętnie i z obawą umierała i wolała zwiędnąć na łodydze, niż prędko opaść, jej lśniące barwy i odurzająca woń. Nasz kwiat nie kryje sztyletu ani trucizny pod swoją pięknością; chętnie idzie za głosem natury i rozstaje się z życiem; jego barwy nie są nigdy świetne, a lekki zapach nie odurza. Piękność barwy i kształtu są w istocie swej ograniczone, są właściwością stałą, podczas gdy zapach jest lotny, eteryczny, jak tchnienie życia. Gdy przecudny zapach sakury unosi się rankiem w powietrzu, gdy wschodzące słońce oświetla najpierw wyspy Dalekiego Wschodu, wówczas mało uczuć może się równać z ową czystą radością, która nas ogarnia przy wdychaniu tchnienia pięknego życia.” („Bushido”, Inazo Nitobe, 1900 r.)


Tekst był publikowany na łamach magazynu „Podróże” w kwietniu 2000 roku.

Tłumaczenie haiku i waka: Agnieszka Żuławska-Umeda
Kanji ze strony: www.japanese-kanjisymbols.com; na okładce magazynu była kaligrafia wykonana na moją prośbę przez panią z Ambasady Japonii w Warszawie, która jednak pragnęła pozostać anonimowa.

Reklamy

2 myśli w temacie “Japonia, hanami doki – czas oglądania kwiatów

Skomentuj jeśli chcesz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.