Ameryka Północna Kuba

Kuba – przyciąga jak magnes

Moda na Kubę trwa cały rok. Trzeba się jednak liczyć z tamtejszymi dwoma porami roku. Deszczowa trwa od maja do października, przynosząc częste, bardzo niebezpieczne huragany (najsilniejsze od czerwca do października). Dogodniejsza do zwiedzania jest więc pora sucha, ale na okres od grudnia do marca przypada apogeum turystycznego sezonu, i robi się tłoczno.

Na pierwszy rzut Hawana, stolica położona nad Zatoką Meksykańską, zamieszkała przez ponad 2,1 mln osób i większa pod względem obszaru niemal dwukrotnie od Warszawy. Jej atmosferę budują pospołu hiszpańska tradycja i wilgotny, słoneczny klimat Karaibów. Mieszanka nader egzotyczna, na którą nakłada się trwający od ponad półwiecza komunizm. Światowe uznanie (wpis na listę UNESCO), uzyskała La Habana Vieja. Stare Miasto, założone pod koniec drugiej dekady XVI wieku. Są tam monumentalne budowle, pośród których dominują zamek de la Real Fuerza – siedziba hiszpańskich gubernatorów i twierdza z fortem Morro oraz kościoły: katedra Niepokalanego Poczęcia (Catedral de la Virgen María de la Concepción Inmaculada de La Habana) i św. Franciszka (San Francesco), klasztor św. Klary (Convento Santa Clara) oraz ratusz. Zbiegają się ku nim gwarne uliczki z gęsto stłoczonymi domami. Często ozdobione pięknymi ornamentami, ale z odpadającymi tynkami bo od klimatu cierpi każdy materiał. Okna i drzwi są zazwyczaj pootwierane na oścież, i życie w naturalny sposób wylewa się z wnętrz na ulice. Zupełnie jak w filmie Wima Wendersa „Buena Vista Social Club”, który zapoczątkował falę mody na kubańską muzykę. Nakręcony w II połowie lat 90. XX wieku, wpłynął niezwykle mocno na ukształtowanie stereotypowego obrazu kraju na Karaibach. Ludzie są w nim biedni ale życzliwi, pogodni i muzykalni, a stare zdezelowane jaskrawo emaliowane samochody nie jeżdżą nie dlatego, że ich posiadaczom brak pieniędzy na naprawę i kosztowną w dobie kryzysu paliwowego benzynę, ale dlatego, że taką mają fantazję. Ponieważ na Kubę jeździmy nie po to by walczyć ze stereotypami, tylko po to żeby odnaleźć taki właśnie nierzeczywisty klimat, z Plaza de la Catedral skierujmy kroki na Plaza de la Revolucion, pod monumentalny pomnik Che Guevary. Idealne miejsce na pamiątkową fotografię. Po uliczkach Starej Hawany przychodzi czas na nadmorską dzielnicę Malecon, rozbrzmiewającą dźwiękami salsy, w scenerii odrapanych barokizujących domów także w kolonialnym stylu. Alternatywą lub uzupełnieniem spacerów jest kabaretowe show w klubie „Tropicana”, albo rozkosze stołu w takiej restauracji jak „La Guarida” (www.laguarida.com). Usytuowana na piętrze zabytkowego domu w centrum Hawany u zbiegu  ulic Gervasio i Escobar, zasłynęła w świecie także dzięki filmowi „Truskawki i czekolada” (w oryginale: „Fresa y Chocolate”). Na marginesie, prywatne restauracje (paladares) są na kubańskim rynku pierwszymi, mocno już zakorzenionymi zwiastunami gospodarczej wolności. Ciekawym miejscem jest także Muzeum Hemingwaya, urządzonym w jego domu Finca la Vigia, w podhawańskiej miejscowości San Francisco de Paula (ok 16 km z Hawany). Pisarz z upodobaniem łowił ryby z pokładu łódki „Pilar”, na której jako szypra zatrudnił miejscowego rybaka o przydomku Goyo. To on stał się wzorem bohatera słynnego opowiadania „Satry człowiek i morze”. Przed śmiercią, Goyo przekazał „Pilar” kubańskiemu rządowi (www.hemingwaycuba.com).

Drugie pod względem wielkości i znaczenia miasto – Santiago de Cuba, położone jest na wschodnim, a więc przeciwległym w stosunku do Hawany krańcu wyciągniętej równoleżnikowo wyspy. Na jego starówce odnajdziemy podobny klimat jak w La Haban Vieja, ponieważ powstało nieco wcześniej od Hawany i to ono pełniło początkowo rolę głównego ośrodka władzy oraz przyczółka hiszpańskich podbojów. O roli miasta i portu świadczy dobitnie wznosząca się nad morzem twierdza Castillo de San Pedro de la Roca. Jest to XVII-wieczne bastionowe założenie obronne z fascynującym układem zwodzonych mostów i fos oraz rozbudowanymi lochami (to również obiekt z listy UNESCO). Stosunkowo niedaleko Santiago de Cuba położony jest inny port – Guantanamo. Z niego pochodziła dziewczyna uwieczniona w piosence Guantanamera, i tam, w amerykańskiej bazie wojskowej na obszarze dzierżawionym od ponad 50 lat przez USA znajduje się słynne rygorystyczne więzienie. W 2009 roku prezydent USA podjął decyzję o jego zamknięciu, ale jeszcze jej nie zrealizowano. Zgoła odmiennym celem wycieczki z Santiago de Cuba jest położone w odległości zaledwie 19 km El Cobre. Znajduje się tam otoczone wielką czcią sanktuarium maryjne. Matka Boska z El Cobre (Virgen de la Caridad del Cobre) jest od 1916 roku patronką wyspy i narodu, czego nie ważyły się zmienić władze komunistyczne. Obiektem kultu jest oryginalna figura Marki Boskiej z czarnego drewna. Nieznanego pochodzenia, chyba że zawierzyć legendzie, głoszącej, że wyrzuciło ją morze w pierwszych latach XVII wieku w Zatoce Nipe.

Postkolonialny klimat panuje także w innych miastach Kuby. Nie wolno ominąć przynajmniej trzech z nich: Trinidad, Camagüey i Matanzas. Słynące z pięknej starówki Trinidad otaczały niegdyś rozległe plantacje trzciny cukrowej. Handlowi cukrem miasto zawdzięczało rozwój, a cukrowi magnaci fortuny. Złote czasy przypadły na wiek XVIII. Ślady tych czasów odnajdziemy w dolinie położonej nieco na zachód od miasta, w Valle de los Ingenios czyli Dolinie Cukrowni, gdzie zachowały się pozostałości wielkich plantacji i przetwórni. Jest pośród nich odrestaurowana Hacjenda Iznaga, niegdyś własność najbogatszego bodaj plantatora, dziś muzeum. Choć cukrowa epopeja zakończyła się w XIX wieku, miasto po dziś dzień zachwyca wzniesionymi w czasach prosperity budowlami. A wieża miejscowego kościoła z zespołu klasztornego św. Franciszka jest tak charakterystyczna, że jej wizerunek zdobi monetę o nominale 25 centavos. Na 10 dni przed Bożym Narodzeniem odbywa się w mieście fiesta Semanta Santa. Ulicami ciągną korowody biblijnych postaci, inscenizowane jest poszukiwanie przez Maryję i Józefa poszukiwanie noclegu w Betlejem. Kuriozalnym natomiast obiektem w Trinadad jest Narodowe Muzeum Walki z Bandytami (Museo Nacional de la Lucha Contra Bandidos), przedstawiające dzieje walki z antyrewolucyjną partyzantką bazującą w latach 1959-1965 w pobliskich górach Escambray.

Camagüey zwane Puerto Príncipe trudno pominąć, jako, że właśnie tam znajduje się międzynarodowy port lotniczy. To trzecie pod względem wielkości i znaczenia miasto w kraju. Jedno z 7 pierwszych wzniesionych na wyspie przez Hiszpanów i podobnie jak inne z zachowaną interesującą zabudową, przez co jego starówka, podobnie jak ta z Trinidad, trafiła na listę UNESCO. W prowincji Camaguey, której miasto jest stolicą znajdują się rozległe tereny wypasu bydła. Dlatego właśnie tam narodziła się kultura vaqueros – kubańskich kowbojów, dziś coraz lepiej sprzedający się „produkt turystyczny” w kubańskim interiorze.

Ozdobą Matanzas, położonego zaledwie 90 km na wschód od Hawany jest 21 zabytkowych mostów, które dały potoczne określenie miasto mostów. Melomanów przyciąga Teatr Sauto. Jego sala słynie daleko poza Kubą z rewelacyjnej akustyki. Dlatego dobrze trafić na koncert jakiejś muzycznej sławy, które nie omijają tego miejsca. Śpiewał tu Enrico Caruso i grał na gitarze Andrés Segovia.

Kuba jak wulkan gorąca – ta przenośnia odnosi się do pełnych słońca morskich wybrzeży, na których usytuowano liczne nadmorskie kurorty. Ich plaże pokrywa złocisty piasek, przyciągając na Kubę miliony turystów rocznie. Która jest najpiękniejsza? Opinie są podzielone pomiędzy zwolenników: Cayo Santa Maria, Playa Los Tainos, Cayo Largo Beach czy Cayo Coco. Do ścisłej czołówki należy także Playa Maguana, na wschodnim krańcu wyspy, nieopodal Baracoa (www.baracoa.org), pierwszej odsady założonej przez hiszpańskich konkwistadorów. We wnętrzu katedry przechowywany jest krucyfiks, sprowadzony według tradycji przez Kolumba. A okolica jest tak zachwycająca, że podejrzewa się, iż inspirowała Gabriela Garcię Marqueza, gdy tworzył wizję Macondo w „Stu latach samotności”. Zgoła odmienny klimat porównywany do „Miami Beach” panuje na plażach w rejonie Varadero, największego kubańskiego kurortu, z którego okolic wysiedlono rdzenną ludność, co nie znaczy, że zabroniono tam wstępu jej przedstawicielom. Wznoszony w latach 40. XX wieku kurort jest jednak „tworem z probówki”, urządzonym dla zagranicznych gości na wąskim półwyspie, wcinającym się w wody Morza Karaibskiego na podobieństwo naszego Helu. Miejsce kuriozalne i przynajmniej z tego powodu warte odwiedzin (www.supercubatravel.com). Dla aktywnych przeznaczona jest Isla de la Juventud czyli Wyspa Młodości. Była źródłem inspiracji Roberta Louisa Stevensona do napisania „Wyspy Skarbów”. A dziś jest najważniejszym na Kubie ośrodkiem nurkowym, bo otacza ją pierścień raf koralowych, które długo broniły na nią dostępu statkom konkwistadorów. W pobliżu największego na wyspie miasta Nueva Gerona leży więzienie Presidio Modelo, zbudowane na wzór amerykański w latach 1926-1932. Trzymano w nim najgroźniejszych kryminalistów, a najsłynniejszym penitencjariuszem stał się Fidel Castro, który z towarzyszami odsiadywał tam wyrok za atak na koszary Moncada w 1953 roku. Obecnie więzienie jest obiektem muzealnym.

Diametralnie odmienna atmosfera panuje w interiorze, bo tropikalne lasy i góry przeplatają się z sawannami. Sawanny są znakomitym terenem wypasowym dla bydła. Zaś osobliwością jest tropikalny pejzaż z górami tak jak na wzgórzach Gran Piedra, rozciągających się około 20 km od Santiago de Cuba. Utworzono tam rezerwat biosfery – Parque de Baconao. Prawdziwy raj dla amatorów pieszych wędrówek. Atrakcją związaną z rozwojem masowej turystyki jest natomiast park jurajski z figurami przedstawiającymi wymarłe gady w Valle de la Prehistoria. Kwintesencję Kuby stanowi Valle de Vinales, rozległa dolina wijąca się wśród niewysokich wzgórz na zachód od stolicy. Jej ozdobą są ogromne samotne skały porośnięte bujną roślinnością, sterczące tu i ówdzie, a nazywane mogotes. Valle de Vinales zajmują też plantacje tytoniu, podstawa produkcji słynnych cygar.

*   *   *   *   *

Kuba z nich słynie – cygara

Warunki klimatyczne na Kubie są po prostu idealne do uprawy najwyższej jakości tytoniu. Tradycja zwijania liści w rarytas do palenie jest długa, zaś jej tajniki przekazywane z pokolenia na pokolenie. Robi się zresztą wszystko ręcznie z naturalnych składników. Efektem są najwyżej i najdrożej cenione cygara na świecie. Na szczycie dość długiej listy produkowanych rodzajów plasuje się Cohiba – ekskluzywna marka, która pojawiła się na rynku nie tak dawno bo w 1968 roku. Preferował ją Fidel Castro, dzięki któremu stała się modna w dyplomatycznych kręgach. Powstają w fabrykach El Laguito i Fernando Perez German w niewielkiej ilości co najwyżej 2 mln sztuk rocznie i wyróżniają szczególnym aromatem. W 1992 z okazji 500-lecia odkrycia Ameryki wypuszczono jubileuszową serię Siglo. Jakby na drugim biegunie, w nawiązaniu do sięgającego XIX wieku sposobu zwijania liści, korporacja Habanos S.A. produkuje od 1996 roku cygara Cuaba – nazwa pochodzi od rośliny, której gałązki palą się bardzo intensywnym płomieniem, i dlatego używano ich do zapalania cygar. Bolivar to marka stworzona na cześć lidera południowoamerykańskiego ruchu antykolonialnego Simona Bolivara w 1927 roku i produkowane w fabryce Partagás w Hawanie. Jedną z najstarszych marek są El Rey del Mundo znane od 1848 roku, szczególnie popularne w arystokratycznych kręgach Ameryki Łacińskiej i Europy. Cygara Fonseca powstają od 1907 roku, a od 1930 są produkowane jedynie przez Hawańską Korporację Tytoniową Fonesca i sprzedawane w naprawdę przystępnej dla szarych miłośników tej używki cenie. Dziełem fabryki El Laguito są cygara Trynidad, pod koniec lat 60. używane jako oficjalne podarunki przez dyplomatów z socjalistycznej Kuby. Są bardzo cienkie a ich produkcja trudna i nietypowa prowadzi do powstania tytoniowego zwitka o ciemno brązowym połyskliwym kolorze. Romeo y Julieta powstają od 1875 roku, a od 1903 roku zajmuje się tym powołana specjalnie pod taką nazwą kompania. Rozmiar Cherchills sporządzono na osobiste zamówienie Churchilla. Montecristo z fabryki H. Upmanna założonej w 1935 roku zainspirowane zostały powieścią Aleksandra Dumasa, cieszącą się na Kubie wielką popularnością. La Gloria Cubana to w tłumaczeniu „kubańskie zwycięstwo”. Cygara powstają od 1885 roku. Mimo, że fabryka zmieniała wielokrotnie właścicieli, jakość nie spadła, a cena utrzymuje się wciąż na umiarkowanym poziomie.  Los Statos mają nieznaną genezę i okoliczności w jakich pojawiły się na rynku, a niepotwierdzona tradycja przypisuje ich wypuszczenie na rynek biznesmenowi węgierskiego pochodzenia u progu XX wieku. Mają bodaj najwspanialszą, nawiązującą do imperialnych motywów oprawę. Są aromatyczne, delikatne średnią i mają słodkawy posmak. Fabryki cygar można zwiedzać, bo są chętnie pokazywane turystom. Okazja nadarza się już w Hawanie. Real Fábrica de Tobacos Partagás (www.lacasadelhabano.cu), jest manufakturą działającą od 1845 roku, w której współcześnie funkcje produkcyjne połączono zręcznie z muzealnymi.

Nie tylko na Kubie się go pije – rum

Trunek dla Kuby sztandarowy powstaje w kompanii Havana Club (http://havana-club.com/), wedle receptur o z górą stuletniej tradycji. Z trzciny cukrowej. Zanim opanowano sztukę destylacji fermentującej melasy otrzymywany trunek powodował silny ból głowy. Wydestylowany napój nazwano tafią i jest do dziś ludową wersją udoskonalonego i uszlachetnionego trunku, któremu nadano miano rumu. Udoskonalanie trunku obejmuje jego leżakowanie w 180-litrowych beczkach dębowych przez około 1,5 roku. Następnie zawartość różnych beczek miesza się i oczyszcza przy pomocy węgla drzewnego, filtrując dwukrotnie, aby otrzymać przejrzysty płyn. Składowanie niweczy ten trud, bo z czasem składowany znowu w beczkach rum jednak ciemnieje, z tym że im jest starszy, tym za lepszy uchodzi. Po przekroczeniu wspomnianego okresu coraz bardziej przypomina smakiem koniak. Nie można więc przesadzić – optymalny okres składowania to 7-10 lat. Wyżej ceniony rum jest oczywiście droższy. Na etykietach butelek pojawiają się oznaczenia: Silver Dry (dla lekkiego, półtorarocznego trunku), Carta Blanca (dla średniego, trzyletniego), Carta Oro (dla średniego, pięcioletniego) i Anejo (dla ciemnego, siedmioletniego najwyższej klasy rumu). Na Kubie ceny pospolitego rumu zaczynają się od 3 dolarów za butelkę.

INFO
Ambasada RP w Hawanie: www.embajadapolonia.cu
Oficjalne strony kubańskie adresowane do turystów: www.cubaimagen.com
Wieści z kubańskiej opozycji: www.canf.org

Tekst stanowi poświęcony atrakcjom turystycznym fragment materiału przygotowanego dla magazynu „Farmacja i Ja” w roku 2013, pt. Apteki Fidela.

1 komentarz dotyczący “Kuba – przyciąga jak magnes

  1. Pingback: Kuba – kraj cygar, rumu, spontanicznej muzyki i tańca | Paweł Wroński

Skomentuj jeśli chcesz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: