Płyną kaczki w dobrej sprawie

Któż z nas nie zna kaczek? Tej specyficznej odmiany, której środowiskiem życia jest… wanna? Chodzi bowiem o kaczkę plastikową, czasem gumową, zazwyczaj niewielką żółtą zabawkę, towarzyszącą najmłodszym… w kąpieli.

Każdego roku w drugą sobotę października, około południa, na Alleenbrücke w Tybindze (niem. Tübingen) pojawia się wywrotka i wysypuje do rzeki Neckar kilka tysięcy takich właśnie żółtych kaczek. W ten sposób zaczyna się oryginalny wyścig. Wyścig kaczek z nurtem Neckar, od Alleenbrücke do Neckarbrücke.

Wyścig jest gwoździem programu dorocznego festynu, a numery kaczek losami. Każdy kto wykupił numer za symboliczną kwotę może liczyć na jakiś fant, o ile tylko kaczka z jego numerem przekroczy linię mety w czołówce. Ba, najbardziej wartościowa nagroda przypada właścicielowi zwycięskiej kaczki.

Wyścigi kaczek łączą w sobie elementy rodzinnego happeningu i fantowej loterii. Uzyskany dochód przeznaczany jest zawsze na cele charytatywne. W Tybindze kaczki ścigają się od 1998 roku. Jak policzyli redaktorzy Lonely Planet, w całych Niemczech impreza jest już tak popularna, że wyścigi kaczek (Entenrennen), odbywają się od wiosny do jesieni w ponad 150 miejscowościach.

Niemcy nie byli przy tym pierwsi. Za prekursorów uchodzą Kanadyjczycy, gdyż pionierski, odnotowany publicznie wyścig, zorganizowano w Ottawie w 1987 roku. Dziś podobne organizowane są w USA, Australii, Chinach czy w Luksemburgu. Inicjatywa inspiruje coraz więcej polskich miejscowości, zaś najbardziej zagorzałymi fanami imprezy stali się Brytyjczycy. Konkretnie, mieszkańcy Londynu. Zwłaszcza, odkąd jednym z zadań organizowanego w ich mieście Great British Duck Race’u stało się bicie rekordów. W efekcie, 31 sierpnia 2008 roku na dystansie 1 km, spłynęło Tamizą 250 tysięcy kaczek. Londyński wynik trafił do Księgi Rekordów Guinnessa, wymazując nieco wcześniejsze dokonanie Chińczyków (w Szanghaju ścigało się wtedy 175 tysięcy kaczek), i – jak dotąd – nikomu nie udało się go przebić. Wyróżnikami brytyjskiej imprezy są ponadto: niebieski kolor kaczuszek i purytańska dbałość o środowisko. Wszystkie kaczuszki są skrupulatnie wyławiane z Tamizy i po wyścigu utylizowane.

Mocno eksponowany charytatywny cel sprawia, że imprezom patronują często prestiżowe, międzynarodowe organizacje, choćby Rotary, czy Lions Clubs International. Dzięki poważnemu patronatowi, w londyńskich wyścigach, w których numer kaczki wykupuje się za 2 funty, zwycięzca zgarnia pulę 10 tysięcy. W Tybindze mniej (numerek-los kosztuje 3 euro), choć voucherem wakacyjnym wartości 1000 euro, który prócz satysfakcji trafia do rąk zwycięzcy, nikt też chyba nie pogardzi?!

INFO
Tübinger Entenrennen: www.tuebinger-entenrennen.de
www.neckar-chronik.de


Tübingen Entenrennen 2014 w filmowej relacji kanału RTF-1 zaczerpniętej z Youtube.


Great British Duck Race w filmowej relacji LeapAnywhereTV zaczerpniętej także z Youtube.


Tekst publikowany w witrynie http://magazynswiat.pl we wrzesniu 2015.

Reklamy

Skomentuj jeśli chcesz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.