Austria – Krampus, uosobienie zła…

Futrzasty rogaty stwór z twarzą ukrytą za diaboliczną maską. Pobrzękuje łańcuchem albo przyczepionymi do pasa krowimi dzwonkami. Wywijając rózgą straszy napotkane dzieci. Grozi, że niegrzeczne wpakuje do wora. To Krampus, który jak Austria długa i szeroka, towarzyszy w dorocznej przechadzce św. Mikołajowi.

Zazwyczaj dzieje się to wieczorem 5 grudnia, a więc w wigilię dnia św. Mikołaja, bo wtedy właśnie dobrotliwy brodaty święty ma zwyczaj chadzać po wsiach i miasteczkach. Rozdaje dzieciom łakocie, zabawia rozmową na ulicy i zagląda do domów. Oprócz aniołów, w orszaku świętego jest często nie jeden ale cała czereda Krampusów. Im zresztą ich więcej, tym głośniej prześcigają się w złośliwościach, udowadniając, że są istnym uosobieniem zła. Mówiąc jednak szczerze, mało kto ich się dzisiaj boi. Przeciwnie, z niecierpliwością oczekuje się przybycia straszydeł. Bo jak głosi salzburskie hasło „Adventzeit ist Krampuszeit”. Są zapowiedzią zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia. Ciepłych światełek na ulicach, lśniących ozdób na choinkach i smakołyków na stołach.

Nie wiadomo skąd się wziął ten obyczaj i kiedy ukształtował. Na ile przetrwały w nim magiczne obrzędy z czasów pogańskich, związane z przepędzaniem demonów, które w zimowym czasie dawały się najmocniej we znaki. A na ile, poruszyła ludową wyobraźnię chrześcijańska ikonografia.

Johann, der Maskenschnitzer, fot. Paweł Wroński
Johann, der Maskenschnitzer (https://johann-masken.at/) – Hansjörg Gstrein z Ötz w Tyrolu, fot. Paweł Wroński

W krajach niemieckojęzycznych, postać św. Mikołaja zaczęła zyskiwać na popularności w XI wieku. Coraz więcej kościołów miało go za patrona. W ołtarzach zawieszano jego wizerunki i coraz lepiej znany był jego bogobojny żywot. W nim zaś, najsilniej pociągał fakt, że pomagał biednym oraz, że skutecznie zwalczał zło i zapobiegał nieszczęściom. Tradycja głosi, że św. Mikołaj żył na przełomie III i IV wieku piastując godność biskupa Miry, miasta w Azji Mniejszej (dzisiejsze Demre w Turcji). Ponoć biedakowi, którego nie stać było na posag dla córek podarował trzy złote kule. Podczas klęski głodu w Mirze nakłonił kapitana statku z ładowniami pełnymi zboża, by zawinął do portu i wyładował sto korców ziaren. Nakarmiono nimi mieszkańców nieszczęsnego miasta. Podobne opowieści mnożyły się w spisywanych przez wieki żywotach Mikołaja. Aż wreszcie przypisano mu obyczaj rozdawania podarków z okazji Bożego Narodzenia. A że skuteczność walki ze złem najlepiej symbolizowały egzorcyzmy, na obrazach i w miniaturach ksiąg, nader często wyganiał diabła. A na pierwszy rzut wyglądało to tak, jakby diabeł mu towarzyszył.

Johann, der Maskenschnitzer, fot. Paweł Wroński
Johann, der Maskenschnitzer, fot. Paweł Wroński

Z obecnością św. Mikołaja w obrzędach ludowych Kościół się pogodził. Z Krampusem nie chciał. Badacze przeszłości snują wprawdzie domysły, że łańcuch jako rekwizyt mógł się pojawić w średniowieczu, służąc symbolicznemu okiełznaniu diabłów. Sceptycy uważają jednak, że była to raczej poprawna politycznie interpretacja symbolu dawniejszych niż chrześcijaństwo, starogermańskich obrzędów inicjacyjnych. W czasach inkwizycji obyczaju po prostu zakazano, grożąc nieposłusznym stosem. Co ciekawe, Krampusy zwalczano nie tylko ze względów religijnych i nie tylko w dawnych wiekach. Zakazano ich w Austrii, gdy w latach 1932-1934 urząd kanclerza objął Engelbert Dollfuß, polityk wywodzący się z prawicowej Partii Chrześcijańsko-Społecznej. Krampuslaufen nie były organizowane w czasach nazistowskich. A nawet jeszcze po wojnie, gdyż w latach 50. prowadzono przeciwko nim w Austrii intensywną kampanię pod hasłem „Krampus ist ein böser Mensch” – Krampus jest złym człowiekiem. Temat powrócił też w ubiegłym roku, bo podczas parady w Salzburgu jeden z przebierańców uczynił zakazany prawem od 1947 roku Hitlergruß (nazistowskie pozdrowienie ramieniem). Sprawca tłumaczył się że to tylko emocje i alkohol, i że żadnych złych intencji nie miał. Nie uciszyło to jednak coraz głośniej wyrażanych obaw, że do diabelskiej stylistyki sięgają nader chętnie środowiska neonazistowskie i nacjonalistyczne, nierzadko agresywnie demonstrujące sprzeciw, na przykład wobec uchodźców.

Kartka pocztowa typu
Kartka pocztowa typu „Gruß vom Krampus”

Mimo kontrowersji i niechęci, Krampusy odradzały się przez stulecia niczym diablik wyskakujący z pudełka. W XVI wieku znalazły miejsce w aprobowanych przez Kościół adwentowych misteriach, stając się w XVII nieodłącznymi towarzyszami św. Mikołaja. Pod rządami Habsburgów, szczycących się ojcowskim traktowaniem ludu, wtopiły się w folklor sąsiednich krain, zwłaszcza Słowenii, Chorwacji, Węgier i północnych Włoch. Obyczaj jest też od dawna kultywowany w Bawarii, bliskiej kulturowo Tyrolowi. Apogeum popularności Krampusów zbiegło się w XIX wieku z modą na wysyłanie pocztówek. Z napisem „Gruß vom Krampus” (z krampusowym pozdrowieniem) przedstawiały karykaturalne diabelskie postacie. W adwencie poczta była nimi zasypywana.

Projekt diabelskiego kostiumu Petera Kocha z katalogu 'Die Gerberei Koch'
Projekt diabelskiego kostiumu Petera Kocha z katalogu przygotowanego w ‚Die Gerberei Koch’ mieszczącej się w Rennweg am Katschberg.

Wraz z dynamicznym rozwojem turystyki, Krampusy zaczęto postrzegać jako atrakcję folklorystyczną. Stały się bohaterami festiwali, teatralnych i muzycznych przedstawień okraszonych pirotechnicznymi efektami, emocjonujących konkursów i korowodów, w których uczestniczą setki przebierańców, a widzów liczy się w dziesiątkach tysięcy.

Często… nie ma z nimi św. Mikołaja, bo religijny aspekt imprezy zanika. Ba, stylizacja podlega modzie, więc projekty kostiumów tworzą już nie tylko amatorzy, ale także specjaliści.

Kostium Krampusa, do którego stworzenia używa się autentycznych wyprawionych skór zwierzęcych, rogów kozła, koziorożca lub muflona, końskiego włosia i krowich dzwonków, a maskę rzeźbi artystycznie w drewnie, potrafi ważyć nawet 25 kg!

Wydłużył się też zdecydowanie Krampuszeit, obejmując w praktyce okres od końca listopada do Trzech Króli. Współczesnego Krampusa coraz trudniej odróżnić od innych mrocznych stworów wywodzących się z germańskiej mitologii, nie tylko dlatego, że w różnych regionach funkcjonują odmienne nazwy. W komercjalizującej się rzeczywistości, jego postać zlała się najmocniej z Perchtem – niekoniecznie strasznym bóstwem, znanym także pod postacią kobiety lub ducha. Nazwy ‘Krampuslauf’i ‘Perchtenlauf’ są traktowane często jako synonimy. ‘Krampus- und Perchtenumzug’ bywa też jednym, złożonym określeniem. Zacierające się granice rażą purystów, ale właściciele, zwłaszcza kosztownych kostiumów nie narzekają. Można się w nich będzie zabawić kilkakrotnie, również w karnawale!


INFO

Terminy ‘Krampusläufe und Perchtenläufe’ w krajach związkowych Austrii i w Niemczech (głównie w Bawarii): www.wissenswertes.at. Jeśli ktoś chce znaleźć w tym zestawieniu tradycyjne obchody wigilii św. Mikołaja, musi szukać imprez określanych jako Nikolausumzug albo Nikolausfeier und Krampuslauf, a jeśli kameralnego happeningu to np. Krampusnacht i do tego w małych miejscowościach.

Największa w Austrii parada Krampusów i Perchtów – Klagenfurter Krampusumzug odbywa się co roku w stolicy Karyntii (Klagenfurt am Wörthersee), pod koniec listopada z udziałem 1000 upiornych postaci z Austrii, Bawarii, Włoch i Słowenii oraz 50 tys. widzów. Osoby zarejestrowane (www.krampus-stammtisch.com), spędzą potem noc na hucznej Krampusparty.

Film „Perchtenlauf Klagenfurt” prezentuje imprezę w 2013 roku (zamieszczone na: www.youtube.com).

W Innsbrucku Perchtenlauf odbędzie się w sercu miasta, na Maria-Theresien-Straße. Parada oraz imprezy związane z dniem św. Mikołaja, są włączone do programu jarmarku bożonarodzeniowego, odbywającego się od połowy listopada do 6 stycznia (www.christkindlmarkt.cc).

Podobnie w Salzburgu, z tym, że tam jarmark świąteczny trwa zazwyczaj krócej, bo tylko do 24 grudnia; miting Krampusów odbywa się z reguły 6 grudnia, zaś występy Perchtów – pojedynczo lub w grupach 6 grudnia, 6 stycznia oraz w tygodniu poprzedzającym Święta (www.salzburg.info).

Niesamowitym widowiskiem jest Tanz der Teufel (Diabelski Taniec) – przedstawienie organizowane w podsalzburskim Hallstatt. Krampuslauf der D’Hirlatzer Teufel odbywa się wigilię dnia św. Mikołaja, tj. 5 grudnia (www.dachstein.salzkammergut.at).

Film „Krampuslauf der Hirlatzer Teufel” prezentuje imprezę w Hallstatt z 2014 roku (zamieszczone na: www.youtube.com).


Materiał publikowany w magazynie „Witaj w podróży” (grudzień 2015/styczeń 2016; PDF —> tutaj).

Reklamy

Skomentuj jeśli chcesz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s