Ukraina – wieczór kawalerski we Lwowie

Pewien znajomy z generacji moich dorosłych dzieci spytał, co za atrakcje mógłbym mu polecić we Lwowie na wieczór kawalerski. Świetny pomysł  – przyklasnąłem. Mnóstwo możliwości, dojazd prosty,  a koszty niewygórowane, o ile tylko zachowacie odrobinę przytomności.

Na lwowskim starym mieście i w niewielkiej od niego odległości działa mnóstwo lokali, w których ani się obejrzycie, jak wieczór przeminie. Nawet o nieco perwersyjnej – rzecz jasna – traktowanej z przymrużeniem oka, ofercie.

Trzeba oddać sprawiedliwość - mięsa nie brakuje (grill restauracji Mięso i Sprawiedliwość), fot. Paweł Wroński
Trzeba oddać sprawiedliwość – mięsa nie brakuje (grill restauracji Mięso i Sprawiedliwość), fot. Paweł Wroński

Smacznie i pomysłowo
Zacznijmy od Мазох cafe. Tak, tak nazwa nie jest przypadkowa, a skojarzenie z masochizmem jak najbardziej trafne. Na ulicy przed wejściem  wita przybyłych figura pana Leopolda Sacher-Masocha. Pisarza i mieszkańca Lwowa, którego powieści zyskały sobie w XIX-wiecznej Europie rzesze fanów. U ich bohaterów, odnajdujących rozkosz w odczuwaniu bólu, austriacki psychiatra Richard von Krafft-Ebing odnalazł tak wiele symptomów dewiacji, którą się właśnie zajmował, że w 1886 r. nazwał ją masochizmem. Wejście do lokalu mieszczącego się przy ulicy Serbskiej 7, w kształcie karykaturalnie powiększonej dziurki od klucza, nie pozostawia wątpliwości, że zaprasza do mrocznej sfery ludzkiego jestestwa. Ściany wewnątrz zdobią cytaty z powieści Masocha, a przez dźwięki muzyki przedzierają się okrzyki smaganych – na własne życzenie – biczem czy pobrzękiwanie łańcuchami tych, których posłuszna ich życzeniom obsługa przykuła do żelaznych siedzisk.

Można też oddać się w ręce kata. Bez obaw, w restauracji o oryginalnej nazwie: Грильова Ресторація М’яса та Справедливости (Mięso i sprawiedliwość) niczego się nie straci. Jeśli już, to przeciwnie – zyska. Zwłaszcza na wadze, bo specjalnością są dania z grilla. Obfite porcje, do których zamawiania zachęca kat lwowski we własnej osobie, a które przygotowują jego pomocnicy. Nawiązanie historyczne wynika z miejsca, w którym lokal usytuowano. Przy obronnych murach Lwowa, w dawnym arsenale, przy Wałowej 20.

W kontekście kawalerskiego wieczoru oferującej potrawy-afrodyzjaki restauracji Казановa (Casanova) raczej nie polecam. Co innego Трапезна, która jest częścią szerszego artystycznego przedsięwzięcia – Музей Ідей (Muzeum Pomysłów), przy Wałowej 18, w dawnym klasztorze Bernardynów. Odbywają się tam wernisaże i koncerty, a ogródek z telebimem zamienia się często w plenerowe kino.

Wieczór-kawalerski_5304
Browar lwowski, fot. Paweł Wroński

Na początek standardowo
Inne jeszcze możliwości daje wizyta we lwowskim browarze, który zapisał wspaniałą kartę w dziejach europejskiego piwowarstwa. Działa od 1715 r. Szeroko poza granicami Ukrainy cieszy się sławą wyrabiane w nim piwo „Lwowskie”. Browar zajmuje pojezuicki kompleks na Krakowskim Przedmieściu. A z jego pierwszym menedżerem, Robertem Domsem i piękną Zosią, która ponoć tak szefowi dobrze piwo podawała, że została jego żoną, wiąże się powtarzana do dziś romantyczna historia. Z wielkoprzemysłową produkcją konkurują smakiem piwa z minibrowaru Kumpel (na starówce są dwa ich lokale). Znakomite chmielowe trunki świetnie komponują się z potrawami z Zachodniej Ukrainy, zwłaszcza bazującymi na owczym serze, przygotowanymi według receptur karpackich górali – Hucułów i Bojków.

Zdaję sobie sprawę, że wizyty w browarze lub minibrowarach to na kawalerski wieczór za mało. Chyba że jako preludium do dłuższej zabawy w jednym z klubów, których liczba we Lwowie jest doprawdy imponująca. Rozbrzmiewają one muzyką do białego rana, a obsługa włada sprawnie obcymi językami, w tym polskim. Tak jak w klubie Metro (pełna nazwa: Міжнародний Молодіжний Розважальний Комплекс „Метро”) przy Zielonej 14, reklamującym się sloganem „Fun for Every One”. Jest największą lwowską dyskoteką z kilkoma barami i restauracją, parkietami pod dachem i na wolnym powietrzu. Tuż obok lwowskiego uniwersytetu, przy alei Czornowoła 2, mieści się Міленіум (Millenium). Dojście do niego spod Lwowskiej Opery zajmie nie więcej niż 10 minut. Słynie z trzech tanecznych hal i bogatego repertuaru muzycznego, w którym obok house i techno jest także ukraiński pop. Sąsiedztwo Uniwersytetu i niewygórowane ceny w restauracji Motorna Diwka przyciągają studentów oraz backpackersów z całego świata.

Można też zażyć emocji, zabawę łącząc z grą w bilard. Najwięcej stołów oferuje Занзібар przy Lipińskiego 36. Czynny jest do ostatniego klienta, a wstęp jest wolny. Alternatywą są popularne w lwowskich klubach sale do gry w pokera (choćby MI100, Split Club). Zalecałbym jednak ostrożność, gdyż – jak nie ukrywają gospodarze – to w sam raz dla ludzi, którzy lubią przepuścić trochę gotówki.

Wieczór-kawalerski_5816
Klubów i dyskotek we Lwowie nie brakuje, fot. Paweł Wroński

Dla odzyskania formy
Po szaleństwach nocy dobrze jest się wyspać, a potem trochę poruszać. Na jogging polecam Zamkowe Wzgórze. Spiralna aleja prowadzi na wysoki kurhan, z którego roztacza się wspaniała panorama starego Lwowa. Wystarczy też nie więcej niż 20 minut jazdy tramwajem nr 7, żeby z centrum dostać się do Gaju Szewczenki. Ten piękny park rozpościera się na wzgórzach wyrastających nieco na wschód od centrum. A jego kluczową atrakcją jest skansen – Muzeum Narodowej Architektury i Życia Codziennego Zachodniej Ukrainy. Ścieżki między sektorami pokonują głębokie jary i wspinają się stromo po zalesionych stokach. Cudowne miejsce do biegania albo na dłuższy spacer. Wytchnienie znajdziecie w kozackim chutorze – postrzelacie z łuku, skosztujecie tradycyjnych smakołyków, popijając je chlebowym kwasem, i to nie takim z butelki, ale domowej roboty.

Nieco mniej aktywnie, za to z pewnością interesująco, czas minie wam na oryginalnej wycieczce, jaką oferuje kompania Kumpel Tour. Pomysłodawcą, a często też prowadzącym jest na nich Ihor Lylo, historyk sztuki, zakochany w rodzinnym mieście. O Lwowie pisze i opowiada. A że pracą naukową związany jest również z Uniwersytetem Jagiellońskim, biegle mówi po polsku. Ihor, a jego wzorem i inni przewodnicy, krążą z chętnymi po zakamarkach starego Lwowa nocą, zapuszczając się do historycznych piwnic. Jednak w weekend, a zwłaszcza w dzień lepsza wydaje mi się trasa po lwowskich dachach. Po takich, na które normalnie się nie wchodzi, a z których widoki na Lwów są najciekawsze – dachach hoteli, banków i prywatnych kamienic, na które wyjeżdża się windami, nierzadko takimi, które same w sobie mają barwną historię.

– Nie zapominaj też proszę, że we Lwowie podają wspaniałą kawę – rozwijałem pomysły. Tradycja palenia kawy sięga XVII w. i wiedeńskiej wiktorii Jana Sobieskiego. Bo to ze Lwowa pochodził Ignacy Kulczycki. Prowadził interesy z Turkami, znał ich język i obyczaje. Ziarna kawy znalezione w namiotach Kara Mustafy wykorzystał w ten sposób, że otworzył w Wiedniu jedną z dwóch pierwszych kawiarni. Gdy 100 lat później, po rozbiorach, Lwów stał się stolicą Galicji, kawiarnie się rozpowszechniły. Tradycja jest kultywowana. W 2013 r. Kulczyckiemu wystawiono nawet pomnik na placu Daniela Halickiego.

Jedno tylko widzę zagrożenie – zakończyłem. W oczach znajomego pojawił się niepokój. – Lwowianki są bardzo ładne, więc twoja narzeczona może być zaniepokojona! Może lepiej pomyśl, czy zamiast kawalerskiego wieczoru nie spędzić tam weekendu we dwoje…

Wieczór-kawalerski_5042
Rano lepiej wsiąść do tramwaju, fot. Paweł Wroński

INFO
* Najprostszy dojazd do Lwowa autobusami PKS Polonus. Dogodnie na weekend – wyjazd z Warszawy w piątek o 1830. U celu, w sobotę o 630. Kursy powrotne: wyjazd w niedzielę o 2020; przyjazd do Warszawy o 545. Bilety od 60 zł w jedną stronę. http://pkspolonus.pl/
** We Lwowie jest mnóstwo hoteli. Polecam Ekotel. Przyjemny, nowoczesny, korzystnie usytuowany przy ul. Akademika Andriya Sakharova 42. Ceny niewygórowane – od 110 hrywien od osoby (1 UAH – 0,15 PLN). Chętnie przyjmują grupy. http://hotel-ekotel.lviv.ua/pl


Materiał publikowany w magazynie „Świat Podróże Kultura” w numerze kwiecień-maj 2016.

Reklamy

Skomentuj jeśli chcesz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.