Bruno reklamuje zimę w Szwajcarii

W promocyjnych kampaniach, Szwajcarzy odwołują się do smaków i tradycji. Uciekają do specyficznego poczucia humoru, podsycają skojarzenia z nowoczesnością. Żonglując tak różnorodnymi wątkami, ambasadorami walorów turystycznych swojego kraju, czynią coraz to nowe postacie.

Niegdyś rola taka przypadła parze alpejskich górali. Sebi i Paul bawili, pokazując jednocześnie, że „Szwajcaria to nie tylko góry” (Switzerland – more than just mountains). Potem było hucznie obchodzone 150-lecie zimowej turystyki, a po grani widocznego z Zermatt Breithornu (jednego z najłatwiej dostępnych czterotysięczników), spacerował amerykański astronauta, Buzz Aldrin. Drugi obok Neila Armstronga człowiek, który stąpał po powierzchni Księżyca.

Niezmiennie, w kampaniach przewija się fikcyjna postać Jamesa Bonda, od którego przygód Szwajcarzy odcinają kupony od niemal półwiecza. W 1969 roku, „W służbie Jej Królewskiej Mości”, agent 007 dotarł przecież na szczyt Schilthornu w Berneńskim Oberlandzie. Niewyczerpanym źródłem inspiracji jest także sylwetka Matterhornu, najbardziej bodaj rozpoznawalnej na świecie góry. Jest ikoną i niezastąpionym logo każdej szwajcarskiej promocji.

Bruno gwiazdą sieci, Print Screen z zameiszczonego w tekście firmu reklamowego Switzerland Tourism
Bruno gwiazdą sieci, Print Screen z zameiszczonego w tekście firmu reklamowego Switzerland Tourism

Przed zimowym sezonem 2016/2017 pojawił się natomiast Bruno. Bruno nie jest kimś wyjątkowym. Wręcz przeciwnie, raczej dobrodusznym fajtłapą. Bruno nie radzi sobie z nartami, więc wyleguje się na leżaku i popija drinki w schroniskach przy trasach narciarskich w rejonie Grindelwaldu w Alpach Berneńskich. Wynajmuje jednak ubranego dokładnie tak jak on… kaskadera. A potem, efektowne ujęcia z karkołomnych zjazdów w wykonaniu profesjonalisty (tak dobrane, by nie było widać twarzy), umieszcza na Facebooku. Zdobywając tysiące lajków, staje się gwiazdą portalu. A przysparza mu to radości tym bardziej, że jego sława wciąż rośnie. Piękne kobiety robią sobie z nim selfie, niezwłocznie zamieszczając je w społecznościowych mediach.

Właśnie filmikiem z Brunem, Jörg P. Krebs, dyrektor Switzerland Tourism na Europę Centralną, Północną i Wschodnią zakończył w Warszawie krótką prezentację aktualnej zimowej oferty szwajcarskiej. Trzymając się zaś konwencji, Jörg skwitował swoje wystąpienie słowami: „Bruno is my brother!”.

O urokach i nowościach szwajcarskiej zimy 2016/2017 opowiada Jörg P. Krebs, dyrektor Switzerland Tourism na Europę Centralną, Północną i Wschodnią, fot. Paweł Wroński
O urokach i nowościach szwajcarskiej zimy 2016/2017 opowiada Jörg P. Krebs, dyrektor Switzerland Tourism na Europę Centralną, Północną i Wschodnią, fot. Paweł Wroński

W opublikowanym w sieci przez MySwitzerland 2 października 2012 spocie „Uhren” (ang. „Clocks”), Sebi i Paul demontowali zegary, wędrując przez zaśnieżoną Szwajcarię. Po co? Dla pointy! „Zrobimy wszystko, żeby zimowy urlop był wypoczynkiem” (We do everything for a relaxing winter holiday). Spot obejrzało jak dotąd 607,5 tys. osób.

Zamieszczony przez MySwitzerland 20 października 2015 film ze spacerującym po Breithornie Buzzem Aldrinem (Buzz Aldrin is #inLOVEwithSWITZERLAND), obejrzało w ciągu roku ponad 3,5 mln. widzów.

Jak wielu fanów zyska Bruno? Czas pokaże choć stawiałbym, ze zdystansuje nie tylko poczciwych górali, ale również astronautę, skoro film (#inLOVEwithSWITZERLAND because you can but you don’t have to) po zamieszczeniu przez MySwitzerland na Youtube 24 października 2016, a więc w zaledwie trzy tygodnie (sic!) obejrzało ponad 1,9 mln widzów.


INFO
Wszelkie informacje o ofercie turystycznej Szwajcarii: www.myswitzerland.com lub www.mojaszwajcaria.pl (tam także obejrzycie w akcji Bruna), a w mediach społecznościowych pod hasztagiem: #inLOVEwithSWITZERLAND

Reklamy