Najwęższa ulica świata – która to?

Ot, problem. Pretendentów, a ściślej mówiąc – pretendentek, jest niemało. I chociaż Księga Rekordów Guinnessa odnotowuje liderkę klasyfikacji, lokalni patrioci i władze obstają przy swoim. Dlaczego? Bo chociaż sens ma to wprost proporcjonalny do szerokości – najwęższe – jak każde „naj”, przyciągają turystów niczym magnes.

Żeby więc rzecz rozstrzygnąć nie urażając niczyich uczuć, zapewne najlepiej byłoby dać każdej z pretendentek osobną, właściwą jej kategorię. Na przykład „ulica najwęższa na całej długości”, „ulica z najwęższym miejscem” albo „najdłuższa najwęższa ulica”, itd.

Klančić, najwęższa ulica świata, zdaniem gospodarzy malowniczego Vrbnika na wyspie Krk w Chorwacji, fot. Paweł Wroński
Klančić, najwęższa ulica świata, zdaniem gospodarzy malowniczego Vrbnika na wyspie Krk w Chorwacji, fot. Paweł Wroński

Do przyjrzenia się rozmiarom ulic natchnęła mnie tabliczka napotkana we Vrbniku, malowniczym chorwackim miasteczku z wyspy Krk. Nosi nazwę Klančić i prowadzi na trg, czyli plac Kralja Zvonimira. Na całej, niewielkiej zresztą długości, nie przekracza 50 cm szerokości. Wąska jest w istocie. A w zaproponowanej przeze mnie kategorii „ulic najwęższych na całej długości” ma z pewnością szansę na rekord.

Choć przyznać trzeba, że depce jej po piętach, a może nawet wyprzedza o przysłowiowy koński włos praska uliczka, Vinárna Čertovka na Kampie. W publikacjach jej szerokość szacowana jest na 19,6 cala, co daje po przeliczeniu na centymetry 49,78 cm. Prawie tyle samo ile ma Klančić. Żeby rozstrzygnąć kwestię pozycji w rankingu ostatecznie, trzeba by odwiedzić obie uliczki z tym samym centymetrem i dokonywać pomiaru na tej samej wysokości (różnice zdań w kwestii, wysokość brzucha, czy na przykład nosa jest najwłaściwsza, doprowadziłaby zapewne do ogromnego rozrostu liczby kategorii). Wróćmy jednak do Pragi. Wiadomo, że uliczka z Malej Strany ma zaledwie 10 m długości oraz, że zainstalowano na niej sygnalizację świetlną. Kto chce wejść, naciska guzik, a gdy zapali się zielone światło – idzie. Mając pewność, że z drugiej strony czerwone światło powstrzyma innego chętnego do przeciskania się wąskim przesmykiem.

vrbnik_najwezsza-uliczka-swiata_175
Klančić – tabliczka informująca arbitralnie, ze jest to najwęższa uliczka na świecie, fot. Paweł Wroński

Księga Guinnessa wymienia jako rekordową uliczkę z Reutlingen z landu Badenia-Wirtembergia w Niemczech. Jej szerokość waha się między 31 cm (12 cali) a 50 cm (20 cali). Wiadomo też o niej sporo. Przede wszystkim, że została wytyczona w 1727 roku podczas odbudowy strawionego rok wcześniej przez pożar miasta. Spreuerhofstraße jest oficjalnie ujęta w urzędowych rejestrach z tamtych czasów pod numerem 77.

Klančić, wyjście z ulicy na pobliski plac, fot. Paweł Wroński
Klančić, wyjście z ulicy na pobliski plac, fot. Paweł Wroński

Z przebojowo wąskich uliczek, wato może pamiętać o Strada Sforii w Brašov, w Rumunii. Usytuowana w centrum tego starego siedmiogrodzkiego (transylwańskiego), miasta pochodzi z XV wieku, i jak pisał XVII-wieczny kronikarz, urządzono ją jako korytarz, ułatwiający w razie pożaru przejście między kamienicami. Szerokość Strada Sforii waha się od 43,7 do 53,1 cm, a ulica jest dość długa – ciągnie się 80 m!

Długością ustępuje jej Parliament Street w Exter, w hrabstwie Devon w Wielkiej Brytanii. Ulica 50-metrowej długości jest też od poprzednio wspomnianych wyraźnie szersza, gdyż ma 64 cm w najciaśniejszym miejscu. Maksymalna odległość od ograniczających ją budynków liczy aż 122 cm. Wytyczono ją tak w XIV wieku. A gdy mieszkańcy postulowali jej poszerzenie w 1836 roku, z nieznanych dziś przyczyn ich prośbie nie uczyniono zadość.

W Polsce o tak wąskich ulicach jakoś nie ma wiadomości, bo warszawskie Kamienne Schodki czy toruńska ulica Ciasna – owszem – są wąskie, ale w porównaniu z wymienionymi wcześniej, są tak szerokie, że można po nich hulać swobodnie, a mijanie się z przechodniami nadchodzącymi z drugiej strony nie sprawia na nich najmniejszego problemu. W kategorii najwęższych, z tamtymi rekordowymi, mogłyby zapewne konkurować miedzuszki z Lanckorony. Pozostaje tylko pytanie, czy można te przesmyki pod okapami dachów domów z sąsiednich posesji traktować jak ulice? I tak dochodzimy do kluczowej kwestii: co jest, a co ulicą nie jest?! Ale to już inna historia.

Miasteczka ze strefy śródziemnomorskiej zawsze są podejrzane o istnienie ciasnych, a nawet najciaśniejszych w świecie uliczek. Zabudowa jest bowiem tak skupiona, że inaczej być nie może. Vrbnik, fot. Paweł Wroński
Miasteczka ze strefy śródziemnomorskiej zawsze są podejrzane o istnienie ciasnych, a nawet najciaśniejszych w świecie uliczek. Zabudowa jest bowiem tak skupiona, że inaczej być nie może. Vrbnik, fot. Paweł Wroński
Reklamy

Skomentuj jeśli chcesz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.