Wilno jest trendy, w gastronomii

„Mykolo 4”, restauracja z wileńskiej starówki podbiła w minionym roku serca klientów i umysły litewskich specjalistów. Stylizowaną, dworsko-rustykalną aranżacją wnętrza i estetycznie podawanymi potrawami z kreatywnego menu.

Zupełnie jak w bajkach – mogę powiedzieć – i ja tam byłem, miód i wino piłem. To oczywiście licentia poetica, choć wina, owszem – do potraw nie zabrakło. Wieczorna uczta zaczęła się deską serów. Litewskich, przystrojonych owocami (na zdjęciu otwierającym, 9 euro).

Potem przyszedł czas na śledzia z jabłkami, musztardowym musem i ziemniakami w mundurkach. Moim zdaniem – pięknie podane, a co najważniejsze – smaczne danie.

Śledź z jabłkami i musztardowym musem. do tego gotowane w mundurkach ziemniaki, fot. Paweł Wroński
Śledź z jabłkami i musztardowym musem. do tego gotowane w mundurkach ziemniaki (5,50 euro), fot. Paweł Wroński

Alternatywna była nader zdrowa, gdyż szef kuchni przygotował sałatkę z warzyw o jadalnych korzeniach. Przystrojonych rukolą i pestkami słonecznika, z sosem, którego kluczowymi składnikami były masło i fasola.

Sałatka z warzyw o jadalnych korzeniach, fot. Paweł Wroński
Sałatka z ciepłych warzyw o jadalnych korzeniach (6 euro), fot. Paweł Wroński

Po serowej przystawce i sałatce, wypadało zdecydować się na danie główne. Wybór nie był prosty, bo w karcie znalazły się pieczona szynka z selerowym musem, kaczka z dwoma rodzajami purée – marchewkowym i pasternakowym, a także grzyby. Konkretnie, portobello z komosą ryżową i sosem z suszonych pomidorów, przyozdobione rozgrzanymi kawałkami koziego sera.

Szynka pieczona, fot. Paweł Wroński
Szynka pieczona z selerowym musem (13 euro) i lampką czerwonego wina, fot. Paweł Wroński
mykolo-4_3846
Kaczka ze wspomnianymi musami – pasternakowym i marchewkowym (17 euro). Do tego kieliszek białego wina, fot. Paweł Wroński
mykolo-4_3851
Portobello z quinoa w dyniowym sosie z dodatkiem koziego sera (11 euro). A do tego białe wino. Taki był mój wybór głównego dania. I, nie byłem zawiedziony! Fot. Paweł Wroński

Gdy przeglądałem menu, przypomniała mi się przysłowiowa „figa z makiem, z pasternakiem„, zdecydowałem się więc na grzyby. Portobello, czyli mega pieczarki. Są teraz na topie, a zestawienie ich z komosą ryżową czyli quinoa, uczyniło z potrawy prawdziwie awangardową wege-propozycję.

Grzyby, pozbawione jakiś czas temu obywatelstwa w królestwie roślin, goszczą na naszych stołach coraz częściej. Wprawdzie portobello, podobnie jak zwykłe (mniejsze od nich i nie tak mięsiste), pieczarki nie są grzybami leśnymi, tylko uprawowymi, ale nie zmienia to faktu, że świat obiegają teraz tysiące przepisów na to jak i z czym je przyrządzać.

Recepturze z „Mykolo 4” zarzucić niczego nie mogę. Tym bardziej, że komosa jako ziarno, a więc produkt kaszo-podobny mojego entuzjazmu z założenia nie wzbudzała. A tu masz – nie należy być niewolnikiem przyzwyczajeń – grzyby z komosą spałaszowałem z prawdziwą przyjemnością. Tym bardziej, że wspomniany sos z dyni i kawałki rozgrzanego koziego sera, dodawały potrawie ciekawych nut smakowych.

Portobello z wileńskiej restauracji "Mykolo 4", fot. Paweł Wroński
Portobello z wileńskiej restauracji „Mykolo 4”, fot. Paweł Wroński

Wybór tej restauracji uważam może za nieco snobistyczny, a kreatywność wydaje mi się graniczyć tam z manieryzmem. Ale smaku potrawom odmówić nie mogę. Jeśli będziecie w Wilnie, po cepelinach, chłodniku i sękaczach, czyli potrawach tradycyjnej kuchni litewskiej, zajrzyjcie również tutaj. Do „Mykolo 4”, by skosztować czegoś kreatywnego i trendy, w uniwersalnym rozumieniu tego słowa.

Smacznego! Gero apetito!

mykolo-4_3855
Mus czekoladowy z malinową polewą przyprószony kruszonymi migdałami (5 euro), fot. Paweł Wroński

Z tego wszystkiego zapomniałbym o deserze. A wybrałem mus czekoladowy poprószony kruszonymi migdałami, z malinową polewą. I też nie żałowałem. Po prostu, pycha!


INFO
Wileńska restauracja „Mykolo 4”, mieści się jak łatwo dociec, przy ulicy Św. Mikołaja, pod numerem czwartym: www.mykolo4.lt

Stylizowane wnętrze "Mykolo 4". Jak Wam się podoba? Fot. Pawel Wroński
Stylizowane wnętrze „Mykolo 4”. Jak Wam się podoba? A klikając w zdjęcie, zapoznacie się z restauracyjnym menu (po angielsku). Fot. Pawel Wroński
Reklamy

Skomentuj jeśli chcesz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.