Citybreak w Austrii – 3 propozycje

Żyjemy w epoce citybreaków. Lubimy korzystać z okazji tanich przewoźników czy przedłużonych weekendów, by poznawać nowe zakątki Europy. Wypoczywamy może i krócej, ale za to częściej i intensywniej.

Trend ten dostrzegają europejskie miasta – bliższe i dalsze – które walczą o sympatie nas wszystkich, konsumentów. Wystarczy wziąć do ręki pierwszy lepszy magazyn, by dowiedzieć się, jakie 12 rzeczy koniecznie musisz zrobić w Lizbonie, że najpiękniejsze miasto w Niemczech to Hamburg, a romantyczne Cambridge to nie tylko uniwersytet, ale interesujące miejsce na weekendowy wypad. Ta modna fala wynosi też na szczyty popularności miasta… w Austrii! Nagle okazuje się, że Austria to nie tylko cesarski i dobrze znany Wiedeń, ale cała gama miast i miasteczek, które warto, a dziś wręcz wypada odwiedzić, choćby na krótko. Nic dziwnego, bo przeszłość efektownie splata się w nich ze współczesnością, oferta kulturalna ma naprawdę wysoki poziom, a jednocześnie nie przytłaczają skalą, zachwycają otoczeniem i nie są zbyt odległe.


Salzburg – klasyka gatunku
Byłem kiedyś świadkiem parady Salzburskiego Zrzeszenia Szefów Kuchni. Ubawiło mnie motto, które wtedy usłyszałem: „Jesteśmy solą w zupie”, ale przyznaję, że do Salzburga, którego prosperity opierało się przez stulecia na wydobyciu soli, pasuje ono jak ulał. Stare Miasto, rozkwitłe na miejscu rzymskiego obozu, tuli się do rzeki Saalzach i skał góry Mönchberg. Ponad dachy domów wyrastają wieże kościołów, a na wzgórzu piętrzy się twierdza Hohensalzburg. Przy wąskich uliczkach i na placach mnóstwo jest kawiarni, restauracji i sklepów. Gwarny tłum płynie wąską Getreidegasse, bo wskazują ją jako „must see”, zresztą słusznie, wszystkie przewodniki. Elewacje kamienic zdobią niezliczone szyldy kowalskiej roboty, a pod numerem 9 znajduje się dom, w którym urodził się Mozart. Jego postać wciąż ściąga do Salzburga melomanów z całego świata i inspiruje wydarzenia artystyczne, w tym największy w Europie festiwal muzyki i teatru, Salzburger Festspiele (21.07 – 30.08.2017).

Za rzeką miasto ogranicza wzgórze z klasztorem kapucynów. Ze sklepów i znakomitych lokali słynie Linzergasse, a ozdobą kwartału jest otoczony ogrodami pałac Mirabell. Wzniósł go dla ukochanej jeden z arcybiskupów władających Salzburgiem. Kolejny, grzmiąc na niemoralność poprzednika, wybudował pałac Hellbrunn, i otoczył go wspaniałym ogrodem, pełnym wodnych pułapek i fantazyjnych fontann. Błogosławione winy, bo to m.in. dla tych wyjątkowych zabytków zachwycający klimatem i muzyką Salzburg wpisano w 1997 r. na listę UNESCO.

Podczas krótkiego nawet pobytu staram się zawsze odwiedzić „Hangar-7”. W designerskim pawilonie ze stali i szkła przy salzburskim lotnisku właściciel Red Bulla, Dietrich Mateschitz, umieścił kolekcję samolotów, bolidów Formuły 1 i innych urządzeń z sylwetką szarżującego byka. Odbywają się tam koncerty i prezentacje, a menu restauracji „Ikarus” układa co miesiąc inny, sławny szef kuchni.

Salzburg, Hangar-7, fot. Paweł Wroński
Koncert w twierdzy Hohensalzburg, fot. Paweł Wroński
Kopuła salzburskiej katedry, fot. Paweł Wroński

Więcej informacji na temat Salzburga: www.austria.info/lato


Linz – miasto kreatywne i nowoczesne
Na Linz lubię patrzeć z Nibelungenbrücke. W rejonie tego mostu, łączącego Stare Miasto z zieloną dzielnicą Auberg, Dunaj załamuje swój bieg, a w jego wodach przeglądają się najsłynniejsze współczesne obiekty stolicy Górnej Austrii. Fasada Muzeum Sztuki „Lentos” (to po celtycku po prostu „Linz”) mieni się po zmroku tysiącem barw, gdyż pod szklanymi panelami umieszczono wyrafinowaną instalację świetlną. Nieco dalej wznosi się wśród zieleni nowoczesna scena muzyczna – Brucknerhaus, która jesienią rozbrzmiewa dźwiękami festiwalu dedykowanego Antoniemu Brucknerowi. Za nią, nieco odsunięta od brzegu, dawna Fabryka Wyrobów Tytoniowych mieści innowacyjny ośrodek edukacji technicznej, a za zakrętem rzeki znajduje się w porcie plenerowa galeria graffiti „Mural Harbor Legal Wall”.

Ozdobą drugiego brzegu Dunaju jest „muzeum przyszłości” – Ars Electronica Center, gdzie eksperymenty w salach-laboratoriach pozwalają zgłębiać świat nauki i współczesnej technologii. Każdego roku we wrześniu Centrum patronuje festiwalowi Ars Electronica, podczas którego naukowcy i artyści dzielą się z publicznością futurystycznymi wizjami. Dzięki takim inicjatywom w 2014 r. UNESCO włączyło Linz – Miasto Sztuki Medialnej – do światowej Sieci Miast Kreatywnych.

Odmienne oblicze miasta tworzy Starówka z cichymi zaułkami i Landstrasse, popularną aleją zakupów. Na największym z austriackich rynków wznosi się ku niebu strzelista barokowa kolumna morowa, a w większości lokali można skosztować Linzertorte – orzechowej tarty z owocową marmoladą, na którą aż 4 przepisy przytoczono w książce kucharskiej już w 1653 r.

W centrum Linzu, fot. Paweł Wroński
W centrum Linzu, fot. Paweł Wroński

Więcej informacji na temat Linzu: www.austria.info/lato


Klagenfurt – smok i sport
Nazwa miasta wywodzi się ponoć od słów Furt (bród) i klagen (narzekać). W legendarnych bowiem czasach ludzie użalali się na potwora, porywającego u brodu na Drawie podróżnych. Wreszcie książę wybudował wieżę i obsadził załogą. Na łańcuchu z hakiem przymocowano na przynętę byka. Smok się złakomił, hak połknął i gdy zawisł bezbronny, został posiekan. Lindwurm, jak był nazywany, stał się herbem miasta i uwieczniono go w postaci solidnego pomnika na Nowym Rynku.

Dbałość o przeszłość przynosi uznanie i sprawia, że Starówka Klagenfurtu ma wyjątkowy urok. Kusi sklepami przy Kramergasse oraz smakołykami, nie tylko z Karyntii, ale także z Włoch i Słowenii, na targowisku Benediktinermarkt. Kalejdoskop wpływów jest symptomatyczny dla przesyconej słowiańskimi i adriatyckimi wpływami kuchni i śpiewnego dialektu mieszkańców.

Niewątpliwym atutem i znakiem rozpoznawczym Klagenfurtu jest też jego położenie na wschodnim krańcu Wörthersee, największego z karynckich jezior. Przed laty Gustaw Mahler szukał nad nim ukojenia po utracie córki i komponował w drewnianym domku w Maiernigg. Dziś nad jezioro ściągają miłośnicy natury i wakacji nad wodą. Dookoła jeziora biegnie m.in. szlak rowerowy, który bez trudności można pokonać w towarzystwie nawet młodszych dzieci. Krystaliczne wody Wörthersee zdecydowanie zachęcają do zanurzeń. Temperatura wody sięga tu latem 27 stopni, więc można śmiało kąpać się, pływać i pluskać przy brzegu. Dookoła jeziora mieści się wiele atrakcji, które warto obejrzeć np. park miniaturowych budowli Minimundus, wieża widokowa Pyramidenkogel czy elegancki kurort Velden z mariną, położony na przeciwległym brzegu jeziora.

Na wybudowanym z okazji Euro 2008 stadionie dziś odbywają się koncerty i zawody sportowe, w tym słynny Ironman Austria – międzynarodowy turniej w triathlonie.

Klagenfurt, gotyckie wnętrza, fot. Paweł Wroński
Klagenfurt, pomnik cesarzowej Marii Teresy, fot. Paweł Wroński
Klagenfurt, cotygodniowy targ, nosi popularną nazwę Benediktinermarkt w związku z lokalizacją przy Placu Benedyktyńskim, fot. Paweł Wronski

Więcej informacji na temat Klagenfurtu: www.austria.info/lato

Na citybreaki do Austrii można wybierać się wielokrotnie, zawsze odkrywać coś nowego i nigdy się nie znudzić. Tym bardziej, że w Republice jest jeszcze 6 stolic pozostałych krajów związkowych, a mniejsze miasta i kurorty także mają sporo do zaoferowania.


Materiał przygotowany do e-wydania „Polityki” (publikacja 29 marca 2017), powstał przy współpracy z austria.info.

Reklamy

Skomentuj jeśli chcesz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.