Karob, czyli chleb świętojański

Od najdawniejszych czasów ludzkość poszukuje eliksiru nieśmiertelności, w związku z czym przez świat przebiegają fale mody na to i owo. A że teraz gotowanie w modzie, jedna z ostatnich takich fal przyniosła karob, czyli chleb świętojański.

Strąki chleba świętojańskiego i migdały. Te akurat, pochodzą z Sycylii. Fot. Paweł Wroński

Szarańczyn strąkowy, inaczej ceratonia – drzewo, które rodzi strąkowe owoce nazywane chlebem świętojańskim, jest bardzo popularne w basenie Morza Śródziemnego. Ba, na Cyprze te owoce stały się wysoce cenionym produktem eksportowym już w czasach starożytnych, zyskując miano „cypryjskiego czarnego złota”.

Najbliższym kuzynem drzewa karobowego (Ceratonia siliqua L.) jest… bób.

Dziś chleb świętojański przeżywa swoisty renesans. Melasa i sproszkowane strąki są zalecane przez różnej maści ekspertów jako nieodzowny element zdrowej diety. Można się z tego śmiać, ale w gruncie rzeczy lepiej pić lub jeść karob niż na przykład… palić papierosy, choć właśnie w przemyśle tytoniowym karobowy proszek też znalazł zastosowanie, podobnie jak w papierniczym, kosmetycznym czy farmaceutycznym.

Twarde nasiona ukryte w karobowych strąkach mają identyczną wielkość i wagę (0,2 g), więc już w starożytności używano ich do ważenia kruszców i szlachetnych kamieni, przyczyniając się w ten sposób do powstania karata – jednostki miary czystości złota oraz wagi i wartości kamieni jubilerskich lub pereł (od nazw karobu: gr. „kerátion” i łac. „carato”).

No cóż, w przetworach spożywczych jego obecność też nie jest czymś nowym, ponieważ z karobu wytwarza się zagęstnik, zwany galaktomannozą, mączką chleba świętojańskiego lub po prostu gumą karobową (na etykietach ukryty jest pod tajemniczym symbolem E410). Nic to, egzotyczne owoce są bogate w magnez, fosfor, żelazo, wapń, sód, potas i witaminy. Są również źródłem naturalnych cukrów, ale nie zawierają koszmaru zdrowo się odżywiających – glutenu, i są przyjazne dla alergików.

Etykieta z buteleczki syropu karobowego produkcji cypryjskiej, fot. Paweł Wroński

Melasę można ponoć zajadać niczym Nutellę (tyle, że zdrowiej), używać do deserów i ciast, syropem – słodzić napoje, albo skrapiać sałatki, z proszku zaś – parzyć surogat kawy, a w wypiekach zastępować nim wymagane recepturą czekoladę lub kakao. Żeby skorzystać ze zdrowych właściwości karobowych przetworów, zwłaszcza syropu czy melasy, trzeba w nich tylko… zasmakować. A to – przynajmniej dla mnie – nie jest wcale takie proste.

Zastosowanie mączki z chleba świętojańskiego (za: https://vitalia.pl/)

  • Żywność: wyroby cukiernicze, polewy, lukier, lody, mleko modyfikowane dla niemowląt, fermentowane produkty śmietanowe i ich substytuty z żywymi kulturami bakterii, owoce i warzywa suszone, jadalne kasztany w zalewie, dżemy, galaretki, marmolady, słodzony przecier z kasztanów.

  • Farmacja: środki odchudzające, syropy.

  • Ponadto: karmy dla zwierząt, kleje i detergenty.


INFO
Stosowanie substancji naturalnej E410 reguluje na terenie Unii Europejskiej Rozporządzenie Komisji (UE) nr1129/2011 z dnia 11 listopada 2011 r. www.inchem.org

Guma karobowa – stabilizuje, emulguje, zagęszcza; jest substancją pochodzenia naturalnego; uchodzi za nieszkodliwą.

Wyniki własnego testu kilku dostępnych na polskim rynku proszków karobowych przedstawiają autorzy bloga www.baranowscy.eu

Reklamy