Warszawa vs Berlin – drugie podobieństwo

Ogromnym zróżnicowaniem oferty kulinarnej, stolice Polski i Niemiec dystansują współcześnie inne europejskie metropolie.

Tak stawia sprawę Christian Tänzler z VisitBerlin, instytucji odpowiedzialnej za promocję atrakcji turystycznych niemieckiej stolicy (www.visitberlin.de). W naszej był podekscytowany degustacją polskich win. Kosztował ich w modnych teraz „Kieliszkach na Hożej” (www.kieliszkinahozej.pl), przy czym Riesling z Zielonej Góry naprawdę przypadł mu do gustu. Na miejsce prezentacji Berlina bez koturnów wybrał „InFormal Kitchen” przy Traugutta (www.informalkitchen.pl). Żywo zainteresował się festiwalem „Restaurant Week”, w którym od kilku już lat partycypuje wiele ciekawych warszawskich lokali (www.restaurantweek.pl). Co zaś się tyczy Berlina – zwrócił uwagę na rosnące zainteresowanie publiczności kuchnią wegańską (www.berlin-vegan.de).

Boom gastronomiczny i wysoka jakość kuchni są dziś drugą obok wielu centrów cechą obu miast. Ze zgoła bowiem odmiennych, acz historycznych powodów, Berlin i Warszawa nie mają wyrazistego środka. To już na pierwszy rzut oka odróżnia je na przykład od Mediolanu, Wiednia czy Londynu, gdzie centra otaczają pierścienie coraz to nowszych dzielnic. Berlin korzysta z tego z powodzeniem, my się dopiero uczymy.

Berlin jest znany z mozaiki etnicznej i narodowościowej powstałej na terenie Berlina Zachodniego, a okrzepłej po zwaleniu muru, czyli w ostatnim ćwierćwieczu. Zjawisko jest znane i akceptowane, o czym świadczy fakt, że Berlińczycy nie protestowali przeciwko polityce otwartych granic Angeli Merkel. Miasto i land Berlin uwypuklają wieloetniczność jako walor, łącząc z innymi atutami poszczególnych kwartałów. Zjawisko jest wątkiem wspartego multimedialną aplikacją programu Going Local Berlin, w którym miasto podzielone jest na 12 dystryktów, wydzielonych tak jak są rzeczywiście postrzegane. Zoning kulinarny należy do kluczowych kryteriów podziału.

W Warszawie, nakręcona przez PiS spirala szowinizmu i nietolerancji przyhamowała otwieranie się i asymilację środowisk tworzonych przez przybyszów z innych krajów i kontynentów. Nie zmienia to faktu, że w Warszawie, podobnie jak w Berlinie działa mnóstwo znakomitych lokali prowadzonych przez obcokrajowców: Gruzinów, Ormian, Włochów, Greków, Turków, Libańczyków, Ukraińców, przybyszów z Bałkanów, Hindusów, Chińczyków, Wietnamczyków.

W obu miastach wysoce ceniona jest także kreatywność, której hołdują wybitni szefowie kuchni, tacy jak Michael Kempf z berlińskiej restauracji „Facil” (www.facil.de), czy Bartosz Szymczak z warszawskiego Bakery&Wine Corner „Rozbrat 20” (www.rozbrat20.com.pl).

Dla ilustracji, kilka potraw z menu ‚nr 1’ serwowanego podczas Restaurant Week w kwietniu 2017 w „Rozbrat 20”. Lokal oferuje dania kuchni europejskiej i międzynarodowej. Szef chętnie wykorzystuje w potrawach motywy dalekowschodnie. Z charakterystyki zamieszczonej na fanpage’u na FB dowiadujemy się, że restauracja reprezentuje neo bistro, kierunek w gastronomii, który robi teraz furorę w Skandynawii i Wielkiej Brytanii.

Przystawka
Makrela / ogórek / rzodkiewka / ikra

Danie główne
Kurczak / marchewka / chorizo / cipollini

Deser
Tarta Custard

Rozbrat 20 – Restaurant Week (kwiecień 2017, menu Nr 1 – tarta na deser), fot. Paweł Wroński
Reklamy

Skomentuj jeśli chcesz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.