If You like this site, your support will be welcome!
$5.00
W maju 1453 roku Turcy przekroczyli Bosfor, definitywnie. Gdy sułtan Mehmed II zdobył Konstantynopol, upadło ostatecznie bizantyjskie cesarstwo. Historycy przyjęli tę datę za koniec epoki średniowiecza.
Stambuł, turecka metropolia rozciąga się dziś po obu stronach cieśniny, tworząc potężną aglomerację, oficjalnie 15-, realnie – przynajmniej 20-milionową. Oznacza to, że co 5., a prawdopodobnie nawet co 4. Turek mieszka w mieście nad Bosforem. W efekcie, Stambuł to planeta, a nie zwykłe miasto, bo rozległa aglomeracja składa się z dziesiątek dzielnic, starych i nowych, o różnych funkcjach i charakterze.

Zwiedzając Stambuł dla przyjemności, trafiamy przede wszystkim na „Półwysep Cudów”, czyli na stare miasto – tam, gdzie są największe bazary z tysiącami sklepików i straganów oraz najwspanialsze zabytki z pałacem Topkapi i najpiękniejszymi meczetami.

Od północy półwysep oddziela od innych części miasta zatoka Złotego Rogu. I właśnie stamtąd wypływa się najczęściej w rejs po Bosforze, aby podziwiać Stambuł z perspektywy wody.
Bosfor (Bogaziçi) łączy Morze Czarne z Morzem Marmara. Cieśnina liczy około 30 km długości. Jej szerokość waha się od 370 m do 3,7 km, a głębokość wody od 30 do 120 m.

Nad cieśniną rozpięte są trzy mosty. Środkowy nosi imię Mehmeda II Zdobywcy. Wzniesiono go w 1988 roku. Nieco dalej na południe, bliżej Złotego Rogu, znajduje się najstarsza przeprawa, Most Bosforski. Funkcjonuje od 1972 roku, a zbudowano go tam gdzie cieśnina jest najwęższa. Najdalej natomiast na północ otwarto w 2016 roku najefektowniejszy, nader nowoczesny Most Yavuz Sultan Selim (Most Sułtana Selima Groźnego). Jest jednak najrzadziej używany, bo przejazd nim obłożono najwyższą opłatą. Z tym mostem wiąże się kilka rekordów. Jego dwa pylony są w tego typu konstrukcjach najwyższe na świecie – przekraczają 322 m wysokości. Łączące je przęsło ma aż 1408 m długości i to jest także wynik, jak dotąd, najbardziej na świecie imponujący. Zarazem to także najdłuższy wiszący most kolejowy, a w Turcji także najszerszy most w ogóle bo ma aż 59 m szerokości. Realizacja tej pomnikowej przeprawy drogowo-kolejowej kosztowała 3,74 mld dolarów. Most zaprojektował francuski inżynier Michel Virlogeux, współpracujący ze szwajcarską firmą T-Engineering, która koncepcję zrealizowała. Odporny na wstrząsy sejsmiczne most otworzył osobiście prezydent Erdogan, który zresztą był inicjatorem budowy i jako premier wmurował 3 lata wcześniej kamień węgielny. Tamta uroczystość przeszła zresztą także do historii, bo odbyła się z wielką pompą w rocznicę zdobycia Konstantynopola przez Mehmeda II.

Komunikację przez Bosfor umożliwia także otwarta w 2013 roku przeprawa szynowa, prowadząca 1,5-kilometrowym tunelem Eurazja, przeprutym pod dnem zatoki. Koszt tej operacji był bodaj jeszcze bardziej spektakularny, bo tunel kosztował aż 4 mld dolarów. Powstało jednak bardzo wygodne połączenie – zarówno z perspektywy stałych mieszkańców metropolii, jak i turystów. To swoiste metro jest bowiem najtańsze i najszybsze. Prowadzi ze strony europejskiej, z dzielnicy Eminönü, mówiąc poetycko – z „półwyspu cudów” na azjatycką, do portowej dzielnicy Kadiköy, a łączna przepustowość kursujących nim składów sięga 1 miliona osób dziennie.

Nad Bosforem jest mnóstwo portów, więc między brzegami można się z powodzeniem przeprawiać promami. Te popularne zwłaszcza wśród gości przeprawy są w praktyce atrakcyjnymi, niezbyt drogimi rejsami widokowymi, więc stanowią alternatywę dla bardzo kosztownego wynajmu statków. Za bilet na prom płaci się bowiem 15 lirów. Za rejs łodzią lub statkiem od tysiąca w górę – zależnie od wielkości jednostki, wliczonych w cenę dodatkowych usług i – oczywiście – długości trasy.

Zgodnie z zapowiedzią prezydenta Erdogana, do 2023 roku powstanie tzw. Kanał Stambulski. Równoległa do Bosforu droga wodna z Morza Śródziemnego na Morze Czarne. Kanałem długości 43 km, szerokości 150 m i głębokości 25 m będą pływały statki towarowe, odciążając Bosfor i zwiększając bezpieczeństwo, ponieważ przez trudną nawigacyjnie cieśninę przepływa rocznie 140 mln ton ropy, 4 mln ton ciekłego gazu i 3 mln ton chemikaliów. W efekcie realizacji pomysłu, najcenniejsza część Stambułu oraz centrum biznesowe znajdą się na sztucznej wyspie.

0 komentarzy dotyczących “Stambuł z perspektywy wody”