Polska wieś pod Stambułem – 175 lat

Książę Adam Czartoryski, przewodzący na emigracji patriotycznej grupie Hotelu Lambert, wykupił w XIX wieku skrawek ziemi po azjatyckiej stronie Bosforu.

Polonezköy – zielone płuca Stambułu; krajobraz przypomina nieco nasze Beskidy, fot. Paweł Wroński

Znaleźli tam swoje miejsce do życia polscy emigranci, którzy pod kierunkiem Michała Czajkowskiego (Sadyka Paszy), założyli w 1842 roku polską wieś, nazywając ją na cześć fundatora Adampolem.

Fryderyk Nowicki i barwy Adampola, fot. Paweł Wroński

Osada przetrwała 175 lat, i nosi dziś oficjalną nazwę Polonezköy. Ba, nadal – zgodnie z turecką nazwą – jest Polską Wsią, bo potomkowie emigrantów kultywują tradycje – religię i język, którym posługują się biegle członkowie około 30 rodzin. To oni stanowią miejscową elitę, są aktywni gospodarczo i tworzą cenione przez tureckich sąsiadów miejsca pracy w prowadzonych przez siebie hotelach i restauracjach. Rozwojowi turystycznej infrastruktury sprzyja bowiem fakt, że Polonezköy jest jedyną tak rozległą enklawą zieleni w stambulskiej metropolii, a w konsekwencji popularnym wśród jej mieszkańców miejscem weekendowego wypoczynku.

Na każdym kroku spotyka się w Adampolu polskie akcenty, poczynając od flag i napisów na ulicach, po wystrój hotelowych wnętrz (na zdjęciu manekiny w polskich strojach w Gülayım Otel w kompleksie Clubu Adampol, należącym do rodziny Ohotski). Fot.: Paweł Wroński

Daniel i Barbara
Dziś w Polonezköy gospodarzą potomkowie owych XIX-wiecznych osadników, z reguły przedstawiciele 5., a w najdłużej zasiedziałych rodzinach – 7. generacji. Należy do nich Daniel Ohotski, który z urodzoną w Polsce żoną Barbarą, prowadzi tutaj aż cztery turystyczne obiekty – hotel, pensjonaty i restauracje, w tym stylowy, wzniesiony przez kurpiowskich cieśli lokal o wzruszającej nazwie Karçma Kriha (pisane też czasem na angielską modłę Karchma). Ba, ich związki z Polską mają poza sentymentalnym także biznesowy charakter, gdyż prowadzą hodowlę bydła… na Mazurach.

Daniel i Barbara Ohotski; on jest przedstawicielem 5. generacji adampolan – rodziny Ochockich, ona urodziła się w Polsce, fot. Paweł Wroński

Antoni i Dom Pamięci Cioci Zosi
Chodzącą historią Adampola jest obecnie Antoni Dohoda. Jego rodowe nazwisko – Dochoda, uległo w czasach Atatürka – ze względów praktycznych – kosmetycznej modyfikacji. Elementem rewolucji kulturalnej, której przewodził „Ojciec Turków” było bowiem przejście z alfabetu arabskiego na łaciński. Polskie rodziny dostosowywały wówczas oryginalną pisownię do tureckiej wymowy. Antoni przepracował życie na menedżerskim stanowisku w korporacji Siemensa. Teraz, na emeryturze prowadzi restaurację „Leonardo”, duży elegancki lokal, w którym często wyprawiane są na zlecenie gości weselne uroczystości. Aż wierzyć się nie chce, że za murem jest tak ogromna posesja. Na zachowanych bowiem archiwalnych zdjęciach widać stojącą w tym samym miejscu, krytą strzechą chałupę.

XIX-wieczny dom Dochodów stoi tam gdzie dziś jest elegancka restauracja „Leonardo”, fot. Paweł Wroński

Archiwalia zgromadzono głównie w Domu Pamięci Cioci Zosi. Jej pamięć jest wciąż żywa w polskiej społeczności, bo niejednego mieszkańców pamięta ją jeszcze z dzieciństwa gdy uczyła go polskiego języka. Ekspozycja w zamienionym na poświęcone jej muzeum domu rodziny Ryży, z której się wywodziła, prezentuje 175 lat dziejów polskiej osady po azjatyckiej stronie Bosforu.

Antoni Dohoda w Domu Pamięci Cioci Zosi, fot. Paweł Wroński

Wójt w Turcji, sołtys na Mazurach
Pamiątki przeszłości pozbierał też zapobiegliwie Fryderyk Nowicki. O ile jego sąsiedzi realizują się przede wszystkim w biznesie, on jest ‚urodzonym’ lokalnym politykiem. Już po raz czwarty pełni teraz funkcję wójta. Ba, na Maurach w Sucholaskach koło Gizycka, gdzie ma kilka domków na wynajem pełnił funkcję sołtysa, i jest dumny, że do dziś nazywają go tam tureckim sołtysem. Tutaj zaś, bije na alarm, pokazując na zmiany w składzie miejscowej rady. Z kadencji na kadencję coraz więcej w niej Turków. Dla niego to dowód, że polska społeczność się dezintegruje, a inicjatywę przejmują powoli tureccy sąsiedzi. – Cóż z tego? – argumentują inni potomkowie polskich osadników – przecież po reformie administracji przeprowadzonej pod rządami Erdogana Polonezköy i tak utraciła status gminy, stając się czymś podobnym do sołectwa w Polsce, a więc rada, jaka by nie była, nie ma wielkiego znaczenia. No cóż – stare polskie przysłowie mówi, że „gdzie dwóch Polaków, tam trzy zdania”. Widać Turcy o polskich korzeniach, też nie są wolni od tego naszego narodowego przekleństwa.

Drzewo genealogiczne rodziny Nowickich, fot. Paweł Wroński

Chwała Sadykowi Paszy

Michał Czajkowski vel Mehmed Sadyk Pasza, generał oddziałów kozackich w służbie sułtana, fot. Paweł Wroński

Konflikty w łonie polskiej społeczności w Adampolu / Polonezköy, choć towarzyszą osadnikom od czasów założycielskich, nie przeszkodziły, by osada przetrwała 175 lat, a niewykluczone, że nie tracąc kondycji, doczeka 200. jubileuszu. Zasługę przypisać należy z pewnością Sadykowi Paszy, czyli Michałowi Czajkowskiemu, twórcy fundamentów Adampola. Był oficerem, uczestniczył w powstaniu listopadowym, włączając się po klęsce w działania niepodległościowe środowisk emigracyjnych. Los związał go wtedy z Adamem Czartoryskim. Z jego polecenia trafił nad Bosfor z misją tworzenia na wschodzie agentury paryskiego Hotelu Lambert. W 1841 roku Czajkowski znalazł się w Turcji, a już rok później kierował zakładaniem osady w Adampolu, rekrutując jednocześnie kozaków do armii sułtańskiej. Dowodził nimi w randze generała podczas wojny krymskiej. W 1850 roku przyjął islam; stąd imię i tytuł – Mehmed Sadyk Pasza; opuścił Turcję w 1872.

Antoni Dohoda we wnętrzu adampolskiego kościoła, fot. Paweł Wroński


Jako podkład muzyczny wykorzystałem utwór „Sultani Yegah”, wykonawca: Seyyah, ściągnięty z portalu www.freemusicarchive.org


O Adampolu po polsku: www.polonezkoy.com/pl/
Wzmianka na stronach MSZ: www.stambul.msz.gov.pl
Polonezköy – Gülayım Otel: www.polonezkoy.com
Polonezköy – Leonardo Restaurant-Cafe: www.leonardo.com.tr
Polonezköy – Mari’s House Cafe: www.marishouse.com

Przyjemnemu, acz skromnemu lokalowi, Fryderyk Nowicki nadał imię matki, fot. Paweł Wroński
Reklamy

Skomentuj jeśli chcesz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.