Naleśniki nie muszą…

Jak mówi Edyta – naleśniki nie muszą być daniem banalnym! Święte słowa! Mogą natomiast być smaczne, zdrowe i całkiem tanie, mimo, że wyrafinowane. A ile przy ich robieniu zabawy?! Niemniej niż przy zwykłych 🙂

Naleśniki z konfiturą owocową wewnątrz i owocami karmelizowanymi miodem z wierzchu, fot. Paweł Wroński

To przede wszystkim kwestia składników i wyważenia proporcji. Na naszym kuchennym blacie pojawiło się ich nawet sporo. Mimo to, przygotowania trwały nieco ponad pół godziny, nie licząc krótkiego smażenia w zasadzie bez tłuszczu.

Co do niezbędnego czasu, głowy nie postawię dla wspomnianych 30 minut, bo Edyta robi wszystko bardzo szybko, więc i jej naleśniki pojawiły się na stole w zaskakująco krótkim czasie.

Smacznego!


If You like this site, your support will be welcome!

$5.00


Reklamy

2 myśli w temacie “Naleśniki nie muszą…

    1. Mniej więcej na szklankę mąki pszennej po pół innych – jaglanej i – co jest kluczem do sukcesu, – jeszcze pół szklamki mąki z brązowego ryżu i 3-4 łyżki otrąb 🙂 Tak mówi Edyta, a to ona zrobiła, a ja, specjalista od jedzenia (i fotografowania), potwierdzam że były świetne 🙂 Pozdrowienia, Paweł

Możliwość komentowania jest wyłączona.