Niemcy – czołgi w Munster

Czy oglądaliście kiedyś „Białego tygrysa”? Wstrzymujący bicie serca film z 2012 roku „Белый тигр”, którego fabuła osnuta jest wokół pełnego determinacji pojedynku dowódcy radzieckiego czołgu z nierzeczywistym, monstrualnym czołgiem niemieckim. W wojennej scenerii, w tajemniczej atmosferze, zapożyczonej jakby z „Moby Dicka”, pada przejmujące pytanie o szanse człowieka w starciu z nieludzką technologią.

Mimo że prezentuje najnowsze dzieje rozwoju takiej właśnie śmiercionośnej techniki, Niemieckie Muzeum Broni Pancernej w Munster w Dolnej Saksonii, potrafi wciągnąć na długie godziny. Ba, nawet osoby deklarujące pacyfistyczny światopogląd ulegną fascynacji niecodzienną atmosferą i autentyzmem tego miejsca. Zgromadzone eksponaty utrzymują na chodzie technicy z miejscowej szkoły oficerskiej (Panzertruppenschule), istniejącej tutaj od 1956 roku. Ponadto Munster otoczone jest poligonami (Truppenübungsplatz Munster), więc na okolicznych drogach, łatwo natknąć się na kolumny zmierzających na zgrupowanie współczesnych czołgów czy samobieżnych dział. Krajobraz potęguje wrażenie, gdyż Munster leży na wrzosowiskach falującej po horyzont, rozległej Pustaci Lineburskiej. W tym rejonie szkolono wojsko od czasów pruskich, czyli od końca XIX wieku.

100 eksponatów
Zaczątkiem muzealnej kolekcji były maszyny przeznaczone do szkolenia kadetów – przyszłych oficerów pancernych oddziałów Bundeswehry sformowanej w 1955 roku, a więc nowej, powojennej armii niemieckiej. Do chwili obecnej zgromadzono około 100 eksponatów – wyremontowanych maszyn – oryginalnych, bądź precyzyjnych replik wyposażenia armii niemieckich poczynając od 1917 roku.

Sturmpanzerwagen i leopardy
W zbiorach znajduje się jedyna na świecie wierna kopia czołgu A7V, jakim w 1918 roku, a więc u schyłku I wojny światowej, Niemcy pragnęli przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Sturmpanzerwagen, jak nazywano maszynę potocznie, ważył około 30 ton, poruszał się z prędkością do 15 km/h, a jego załogę stanowiło 18 osób. Z przodu osłaniała go stalowa tarcza grubości 30 cm, z tyłu cieńsza, bo zaledwie 10-centymetrowa.

Oglądając kolejne sektory kolekcji, poznajemy coraz to nowsze i doskonalsze rozwiązania, służące zwiększeniu skuteczności działań – szybkości i celności prowadzonego ognia, przy jednoczesnym zwiększaniu odporności na pociski przeciwnika, zwrotności i wszechstronności.

Pantery i tygrysy
Znajdziemy tutaj Panzerkampfwagen IV (potocznie Panzer IV) – najpopularniejszego bodaj czołg używanego w armii niemieckiej podczas II wojny światowej (wyprodukowano 8,5 tysiąca maszyn tego rodzaju) oraz jego sukcesora zwanego Panther (Pantera). Szczególne emocje wzbudza model Panzer IV Ausf G, który dominował w wyposażeniu Deutsches Afrikakorps, toczącego boje pod rozkazami generała Rommla na pustyniach Afryki.

W muzealnej kolekcji nie brakuje oczywiście osławionych tygrysów, z którymi zetknęli się żołnierze wszystkich walczących z hitlerowskimi Niemcami armii. Na polu walki tygrysy wzbudzały rzeczywistą grozę i respekt. Niezależnie bowiem od śmiercionośnego przeznaczenia, były w owym czasie tworem techniki najdoskonalszym. W muzeum wyeksponowany jest też Panzerkampfwagen Tiger Ausf. B, zwany krótko Tiger B, potocznie zaś Königstiger. Ta ostatnia nazwa pochodzi od niemieckojęzycznego określenia bengalskiego tygrysa. Nieświadomi niuansów językowych Amerykanie tłumaczyli ją jako Royal Tiger, a nawet King Tiger. Nie bez powodu, bo było się czego obawiać. Ważący niemal 70 ton tygrys rozwijał na drodze prędkość do 42 km/h (w terenie 15-20 km/h), i był uzbrojony w skuteczne, obrotowe działo – armatę 8.8 cm KwK 36 miotającą 10-kilogramowe pociski z prędkością 773 m/s, skonstruowane w zakładach Kruppa. Maszyna, wyposażona w silnik na ropę Maybach HL230 mogła po zatankowaniu pokonać dystans 170 km. Historia tej broni rozpoczęła się pod koniec lat 30. XX wieku (rozwiązania techniczne powierzono zakładom Henschel, a dwa lata później także Porsche). Wprawdzie pokazowy model był gotowy na 20 kwietnia 1942 roku, czyli na 53. urodziny Adolfa Hitlera, ale na polu walki tygrysów użyto w większej liczbie dopiero do odpierania lądujących w 1944 roku w Normandii wojsk alianckich oraz do wzmocnienia jednostek na froncie wschodnim, gdzie przewagę zdobywała już wtedy Armia Czerwona. Legendarny czołg był bowiem tak drogi, że wyprodukowano zaledwie… 1350 sztuk.

Ciekawym eksponatem jest Sturmtiger – miotacz min zbudowany na podwoziu czołgu Panzerkampfwagen VI Tiger, działo samobieżne uzbrojone w specjalny moździerz rakietowy 38 cm; pojazd był używany m.in. do tłumienia Powstania Warszawskiego.


Niemieckie Muzeum Broni Pancernej w Munster (Deutsches Panzermuseum Munster): www.daspanzermuseum.de


Artykuł publikowany na łamach magazynu „Świat Podróże Kultura”, w numerze Jesień-zima 2017, pt.: „Czołgi w Munster – Niemieckie Muzeum Broni Pancernej” (http://magazynswiat.pl;  ściągnij w formacie PDF –> str. 82-83).


If You like this site, your support will be welcome!

$5.00


Reklamy

Skomentuj jeśli chcesz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s