Europa Polska

Dziki w Polsce w obliczu rzezi

Nie było ich na liście gatunków zagrożonych wyginięciem. To ‘karygodne’ niedopatrzenie postanowili naprawić PiS-owscy politycy, wysyłając w styczniu b.r. członków polskich kół łowieckich na rzeź dzików.

Nasila się na szczęście społeczny protest przeciwko pomysłowi jaki narodził się w genialnym umyśle Głównego Lekarza Weterynarii i został skwapliwie zaaprobowany przez Zarząd Główny PZŁ. Pomysłodawca uzasadnia propozycję koniecznością zatrzymania choroby ASF (afrykańskiego pomoru świń), zakaźnej i nieuleczalnej, na jaką narażone są zarówno świnie hodowlane, jak i wolnożyjące dzikie świnie. Gorliwe władze PZŁ zapowiedziały już organizację tzw. wielkoobszarowych polowań na dziki w dniach 12-13, 19-20 i 26-27 stycznia 2019.

Z badań wynika, że zalecone antidotum nie wyleczy choroby. Zdaniem ekspertów WWF: „przestrzeganie zasad bioasekuracji zdziała więcej niż odstrzał dzików”.

 

„Stoimy na stanowisku, iż dla osiągnięcia celu, jakim jest zatrzymanie epidemii ASF w Polsce, należy pilnie porzucić pozorowane i kosztowne działanie, jakim jest masowy odstrzał dzików. Eksperci z Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach wskazują, że wszystkie nowe ogniska zarażenia wirusem trzody chlewnej w Polsce są wynikiem przenoszenia wirusa przez ludzi. Prawdziwą przyczyną rozwoju ASF w Polsce jest bowiem brak bioasekuracji i niewystarczająca kontrola sanitarna w branży trzody chlewnej. Raport NIK z 2017 r. wskazuje, że w Polsce program bioasekuracji w związku z ASF był źle przygotowany i nierzetelnie wdrażany: 74 proc. gospodarstw nie posiadało niezbędnych zabezpieczeń, program wdrażany był opieszale, a protokoły z kontroli weterynaryjnej – często fałszowane w celu stworzenia pozorów zabezpieczenia stad świń przed ASF. W efekcie choroba nie została zatrzymana i rozprzestrzenia się na kolejne województwa. W listopadzie 2017 r. wirus przekroczył linię Wisły.” – piszą polscy naukowcy, których 762 podpisy znalazły się pod otwartym listem w sprawie walki z ASF, skierowanym w dniu 9 stycznia do premiera, Mateusza Morawieckiego.

A następnie ostrzegają – „Obecnie wirus zagraża najbardziej dochodowym chlewniom w województwie wielkopolskim. Jeżeli kierowany przez Pana rząd nie podejmie skutecznych i zdecydowanych działań w celu zapewnienia najwyższych standardów bioasekuracji i nadzoru weterynaryjnego, będzie on bezpośrednio odpowiedzialny za załamanie się branży trzody chlewnej w Polsce. Tego problemu nie rozwiąże masowy odstrzał dzika.”.

 

Dzicza hekatomba nic nie da, tylko z naszych lasów znikną pożyteczne zwierzęta. Po absurdalnej wycince drzew w Puszczy Białowieskiej pod hasłem walki z kornikami, odstrzale żubrów oraz wołającej o pomstę do nieba dewastacji stadniny koni arabskich w Janowie Podlaskim, to kolejna, umotywowana chyba jedynie chęcią niesienia zagłady wszystkiemu co żyje, decyzja spod PiS-owskiego sztandaru. Na szczęście nie wszyscy się z nią zgadzają, również myśliwi. W kraju zostały nawet wystosowane dwie petycje obywatelskie z protestami w tej sprawie. Obie są dostępne w Internecie.


Pierwsza znajduje się na stronie Petycji Obywatelskich Avaaz. Jest skierowana do ministra środowiska Henryka Kowalczyka, i kiedy się z nią zetknąłem było już pod nią ponad 100 tysięcy podpisów (www.secure.avaaz.org). Jej treść jest następująca:
Nie dla masowego odstrzału dzików! 12 stycznia rozpocznie się wielkie polowanie.
   My, wrażliwi na los wszystkich zwierząt i środowiska, stanowczo sprzeciwiamy się eksterminacji dzików w polskich lasach przez Polski Związek Łowiecki w ramach „walki” z ASF (afrykański pomór świń). Planowany na styczeń odstrzał ma objąć ponad 200 tys. osobników, także tych zdrowych (w tym samice i warchlaki). W praktyce może dojść do odstrzelenia całej populacji.
   Myśliwi otrzymają ekwiwalent finansowy w wysokości kilkuset złotych za każde zwierzę. Wobec krytyki ze strony naukowców i braku jakichkolwiek dowodów potwierdzających, że masowe wybijanie tych zwierząt zredukuje w znaczący sposób ASF, żądamy natychmiastowej zmiany decyzji w tej sprawie. Konsekwencją tej skandalicznej akcji będą nieodwracalne skutki nie tylko dla tego gatunku w naszym regionie, ale i dla środowiska naturalnego na tym obszarze. Niech zwycięży rozsądek i nauka, a nie polityka i lobby myśliwskie!”.

W związku z akcją społeczną w obronie dzików, niezwykle aktualna stała się ikona wykonana dla bieszczadzkiego mikrobrowaru Ursa Maior (www.ursamaior.pl) jesienią 2018 roku w Jasielskiej Pracowni Ikon. Pracownię założyła w 2013 roku i prowadzi Marta Jamróg, absolwentka Małopolskiego Uniwersytetu Ludowego we Wzdowie (www.jasielskapracowniaikon.pl).

Obraz Marty Jamróg (Jasielskiej Pracowni Ikon) – fot. pochodzi z facebookowego fanpage’u Pracowni

 


Druga petycja jest skierowana do premiera, a jej autorzy – członkowie koalicji „Niech Żyją!”, poszerzają apel w sprawie wstrzymania odstrzału o żądanie dymisji ministrów: środowiska – Henryka Kowalczyka i rolnictwa – Jana Krzysztofa Ardanowskiego. Protest ma formę listu. Gdy go dziś (tj. 8 stycznia) podpisywałem należałem do grona 27 tysięcy obywateli RP. List (www.petycja.pracownia.org.pl) brzmi następująco:
Szanowny Panie Premierze,
apeluję do Pana o uratowanie polskiej przyrody i natychmiastowe wstrzymanie masowych polowań na dziki. Za haniebny pomysł eksterminacji gatunku żądam także dymisji ministra środowiska Henryka Kowalczyka i ministra rolnictwa Jana Ardanowskiego.
Podejmowane przez obu ministrów decyzje w zakresie walki z ASF przez masowy odstrzał dzików są skrajnie niemerytoryczne, sprzeczne z wiedzą naukową oraz z wynikami przeprowadzonych już odstrzałów.
   To pokazuje, że polowania na dziki motywowane są politycznie i nie mają nic wspólnego z rzeczywistą troską o losy rolnictwa w Polsce. Masakra dzików na polowaniach zbiorowych nie powstrzyma ASF, a wręcz może rozprzestrzenić wirusa dalej na zachód od Wisły. Problemem nie są bowiem dziki, ale człowiek – brak kontroli nad wdrażaniem programu bioasekuracji w Polsce oraz intensywne polowania zwiększające migrację zarażonych dzików i ryzyko roznoszenia wirusa przez myśliwych. W efekcie masowych polowań na dziki w latach 2015-2017 zabito już ponad 1 mln tych zwierząt. Wirus nie tylko nie został zatrzymany, ale przekroczył już linię Wisły.
   Nie zgadzam się na haniebną rzeź dzików!.

Ściągnięte z Facebooka

 


Jest także petycja w języku angielskim, zamieszczona na stronach organizacji Care2 Petitions (www.thepetitionsite.com):
Don’t allow for extinction of boars in Poland
Polish Ministry of Agriculture and Environmetal Protection has sentenced to death 
whole population of boars in Poland. Over 200 thousand are to be killed by the end of February.
The hunters are instructed to kill even pregnant sows and their off springs, including those
living on the areas of National Parks.
This regulation was issued under the pretext of the fight with the ASF virus. It is cruel, scientifically unjustified, totally ineffective and absurd action, but the Minister doesn’t listen to the voice of experts.
The extinction of the whole population would bring about serious and irreversible damages to the natural environment since boars contribute greatly to biodiversity of the ecosystems they live in.
Please add your name and stop this shameful slaughter!


Znalezione w Internecie 🙂

 


Wiadomo już, że masowe protesty odbędą się w dziczej sprawie w Warszawie – pod Sejmem przy pomniku AK we środę 9 stycznia o godz. 18:00. oraz w Krakowie, pod hasłem „Solidarni z dzikami” – w piątek 11 stycznia o godz. 17:00 na Rynku Głównym.
Pierwszy organizuje Partia Zielonych, drugi – Klub Gaja i Polskie Towarzystwo Etyczne. Warszawski protest obejmie także sprzeciw wobec kontrowersyjnej zgody na odstrzał żubrów na terenach Puszcz: Boreckiej i Knyszyńskiej. Media społecznościowe pękają w szwach od głosów protestu myślących i szanujących środowisko Polaków. A akcje w terenie podejmują organizacje proekologiczne i – spontanicznie – zwykli turyści.

 

Także znalezione w Internecie 🙂

 

Były premier, Włodzimierz Cimoszewicz, publikujący często na swoim facebook’owym profilu zdjęcia przyrodnicze, tak komentuje zapędy ministerialnych rzeźników: „Te dziki [był to komentarz pod konkretnym zdjęciem – przypis P.W.] nie mają szans. To prawda, że kilka lat temu dziki z Białorusi przyniosły ASF do Polski, ale od dawna to nie dziki ale ludzie przenoszą tę chorobę do regionów oddalonych od wschodniej granicy. Realne powstrzymanie epidemii jest możliwe tylko przez kilkuletnią likwidację hodowli trzody w dużej części Polski. Hodowcy powinni w tym czasie otrzymać wsparcie, należy ich też zachęcać do przynajmniej przejściowego zajęcia się czymś innym. Nie ma innej skutecznej metody, ale nie ma też odważnych, żeby to otwarcie powiedzieć. Zamiast tego postanowiono wystrzelać dziki. Powód jest prosty. One nie głosują w wyborach. Cena? Epidemia ASF pozostanie, straty w leśnym środowisku spowodowane brakiem dzików wprost trudne do oszacowania, zwłaszcza w lasach naturalnych”.

 

Oby piaseczyńskie „Dziki” Józefa Wilkonia nie pozostały jedynymi, jakie nasze dzieci mogą spotkać w plenerze!

Dziki Józefa Wilkonia w parku w Piasecznie, fot. Paweł Wroński

 


Przygotowany przez Partię Zielonych film o odstrzale dzików jest dostępny w sieci pod adresemwww.facebook.com

Pod hasłem ‘Teraz środowisko’, WWF naświetla problem ASF: www.teraz-srodowisko.pl

Artykuł w białostockim wydaniu Gazety Wyborczej, w którym zacytowany jest apel (w obronie dzików) myśliwego z Jarosławia do kolegów z PZŁ: www.bialystok.wyborcza.pl

List otwarty środowiska naukowego w sprawie redukcji populacji dzików (z 9 stycznia 2019 z podpisami 762 polskich naukowców!): www.naukadlaprzyrody.pl

Jak można pomóc dzikom, nie wychodząc z domu?: www.sonar.wyborcza.pl

Pracownia na rzecz Wszystkich Istot: www.pracownia.org.pl

2 komentarze dotyczące “Dziki w Polsce w obliczu rzezi

  1. …i jeszcze tutaj – ku przestrodze, aby rzeźby dzików, nie były jedynymi jakie nam zostaną: https://pawelwronski.blog/2018/05/27/repliki-wilkonia-w-piasecznie/

Skomentuj jeśli chcesz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: