Europa Polska

Świdnica, Lubiąż, Książ i coś

Pochylając się nad mapą Dolnego Śląska, możemy spokojnie zamknąć oczy i opuścić palec na chybił-trafił. Za każdym razem trafimy na coś ciekawego, ręczę. Ja tak zrobiłem, a wyniki eksperymentu prezentuję poniżej.

Zaczęło się od malowniczego miasteczka Świdnica. Leży nad Bystrzycą, a sławę przynoszą mu świątynie. XIV-wieczna katedra św. św. Stanisława i Wacława, której południowa wieża o wysokości 103 m, sklasyfikowana jest na drugim miejscu w Polsce. Północnej wieży próżno szukać na tle nieba, bo jej budowę przerwano na wysokości nawy już w średniowieczu. Wnętrza kościoła zachwycają rzeźbiarskim wystrojem z przełomu XVII i XVIII wieku. Jego twórcą był dolnośląski rzeźbiarz, Jan Riedel. Druga miejska świątynia także należy do krajowych „naj”. Pochodzi z XVII wieku i jest największą drewnianą budowlą sakralną w Polsce. W jej wnętrzu są miejsca dla 7500 wiernych. Do świeckich tradycji Świdnicy nawiązuje cotygodniowy targ staroci, który odbywa się w każdą pierwszą niedzielę miesiąca, tam gdzie handlowano od wieków – na świdnickim rynku, jednym z najcenniejszych i najpiękniejszych na Dolnym Śląsku. Kogo zabytki nudzą, może odwiedzić jedno z oryginalnych muzeów działających w miasteczku. Przy rynku pod numerem 37 mieści się oryginalne Muzeum Dawnego Kupiectwa, w którym obejrzymy dawne wagi, odważniki oraz aranżacje sklepów sprzed lat (www.muzeum-kupiectwa.pl). Druga interesująca ekspozycja mieści się w Witoszowie pod numerem 7. To Muzeum Broni i Militariów, w jakie przekształciła się prywatna kolekcja Stanisława Gabrysia. Wśród ponad 1000 eksponatów znajdziemy tam broń strzelecką, maszynową, a nawet przeciwpancerną. I jeszcze będzie można postrzelać z broni krótkiej – na działającej przy muzeum strzelnicy (www.muzeum-broni.com.pl).

Za drugim razem mój palec trafił na Lubiąż – jeden z przystanków Szlaku cysterskiego (www.polskieszlaki.plwww.mogila.cystersi.pl). I to nie jakiś pośledni, ale arcyważny, bo Lubiąż był w połowie XII wieku pierwszym miejscem na piastowskich ziemiach, do którego sprowadzono cysterskich zakonników. Pierwsi przybyli wprawdzie benedyktyni, ale szybko zastąpili ich żyjący wedle tej samej reguły św. Benedykta, cystersi. Okres świetności opactwa przypadł na epokę baroku. Zespół z tych czasów należy dziś do największych i najwspanialszych kompleksów klasztornych w Europie, i – pomimo, że jest zniszczony – ślady dawnej świetności wciąż dają się zauważyć. Ponadto w wystawionej obok w XIV wieku bazylice, spoczywają Piastowie Śląscy, m. in. Bolesław Wysoki, który ufundował w średniowieczu klasztorne założenie. Czasy prosperity dobiegły końca, gdy w 1741 roku, Dolny Śląsk dostał się pod panowanie pruskie. Niechętni katolikom Prusacy zsekularyzowali zakon w 1810 roku, a opustoszałe budynki zamienili dwie dekady później w zakład dla umysłowo chorych. Dziś udostępnione do zwiedzania opactwo jest w remoncie, i być może w ciągu kilku lat odzyska dawną świetność. W jego scenerii spotykają się co roku fani kultury alternatywnej. Najbliższa edycja Slot Art Festiwalu odbędzie się w dniach 9-13 lipca 2019 roku (www.slot.art.pl).

Trzeci strzał – paradoksalnie – nieco mnie rozczarował, bo trafiłem na Książ. Zdziwieni? Przecież to sztandarowy obiekt, duma Dolnego Śląska?! No właśnie dlatego, bo o Zamku Książ piętrzącym się na obrzeżach Wałbrzycha napisano już chyba wszystko. O jego romantycznej właścicielce, księżnej Daisy i o stadninie koni, o imponujących rozmiarach, wystroju i wspaniałych ogrodach. Dodam więc tylko, że w tej niezwykłej scenerii w dniach 3 kwietnia – 3 maja odbędzie się w 2019 roku XXXI edycja najbarwniejszej dolnośląskiej imprezy – Festiwalu Kwiatów i Sztuki (www.ksiaz.walbrzych.pl).

Marzyłem, żeby kolejny strzał z palca przyniósł jakiś cud natury. Jest ich przecież równie wiele na Dolnym Śląsku co wspaniałych zabytków. I udało się, palec wylądował nieopodal Jeleniej Góry, w Krainie Wygasłych Wulkanów, jaką tworzą Góry i Pogórze Kaczawskie. To jedyne miejsce w Polsce zbudowane od początku do końca ze skał wulkanicznych, głównie z bazaltu. Rzucają się tam w oczy stożkowate pagórki nieznacznej wysokości. Na ich stokach zarastają roślinnością gołoborza, a okolice roją się od osobliwości. Wskażę – dla zachęty – jedną: Wielkie Organy Wielisławskie w Sędziszowej nad Kaczawą. W stoku tamtejszego wzgórza wysokiego zaledwie na 375 m odsłaniają się barwne porfiry o unikalnej słupowej strukturze. Niegdyś wydobywano je w miejscowym kamieniołomie, teraz podlegają ochronie w geologicznym rezerwacie. W pobliżu zionie otwór jaskini z długim na 100 m korytarzem, a na szczycie piętrzą się ruiny średniowiecznego zameczku. Naprawdę piękne miejsce, ze wszech miar warte odwiedzin (opisane choćby tutaj: www.crazynauka.pl).


Opisy niezliczonych atrakcji Dolnego Śląska znajdziecie m.in. w portalach takich jak te: www.polskieszlaki.pl lub www.poznajdolnyslask.pl i wielu, wielu innych. Powodzenia!


Materiał publikowany na łamach magazynu Świat Podróże Kultura, w numerze marzec/kwiecień 2019 na str. 56 (www.magazynswiat.pl)

Reklamy

0 komentarzy dotyczących “Świdnica, Lubiąż, Książ i coś

Skomentuj jeśli chcesz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: