Europa Niemcy

Niemcy krajem muzyki

Rok 2020 jest uroczyście celebrowanym Rokiem Beethovena, mija bowiem 250 lat od narodzin kompozytora. Niemcy przypominają jubileuszem, że są krajem muzyki, a Beethoven kroczy na czele długiego korowodu światowej sławy klasyków.

Wędrówki przez Niemcy śladami wybitnych kompozytorów prowadzą do wszystkich krajów federacji, od opierającej się o Alpy Bawarii, po wybrzeża Morza Północnego i Bałtyku. Tworzą okazję do odwiedzania związanych z poszczególnymi postaciami obiektów zabytkowych, muzeów i teatrów muzycznych. Pośród ponad 500 niemieckich teatrów są liczne sceny muzyczne, w tym ponad 80 operowych o ugruntowanej międzynarodowej renomie. Odbywają się na nich liczne festiwale, którym patronują najwybitniejsi niemieccy kompozytorzy.

Beethoven i Bonn 2020
Wywodził się z Bonn, ale słucha go cały świat” – mówią Niemcy o Ludwigu van Beethovenie.
Jego dorobek stanowi 340 utworów, zarówno kameralnych, jak orkiestrowych, a  wszystkie jego dzieła należą do najczęściej wykonywanych. Ze świecą w dłoni szukać więc kogoś, kto nie słyszał uwodzicielskiej miniatury „Dla Elizy”, nie rozpoznaje patetycznego motywu V symfonii, czy nie odczuwa emocji słuchając „Ody do radości”, którą UE przyjęła za hymn. Muzyka i postać Beethovena nieustannie inspirują, skłaniając artystów, sportowców, biznesmenów, polityków oraz różne środowiska do podejmowania akcji o głębokim wydźwięku społecznym. Z okazji jubileuszu, w Niemczech zainicjowano 300 projektów z ponad tysiącem wydarzeń, które poświęcono kompozytorowi. Zebrane z wielką starannością wątki związane z biografią i twórczością stały się kanwą artykułów do specjalnie wydanego w Bonn magazynu BTHVN 2020. Z tych samych liter utworzono logo jubileuszowych wydarzeń, a posłużono się nimi, ponieważ w ten sposób kompozytor podpisywał swoje listy i partytury.
Bonn, stolica Nadrenii Północnej-Westfalii, prezentuje dziś największą kolekcję pamiątek po kompozytorze w domu, w którym się urodził (Beethoven Haus, przy Bonngasse 20). W 12 udostępnionych pomieszczeniach znajduje się ponad 150 oryginalnych eksponatów, w tym fortepian kompozytora. To wzruszająca pamiątka okresu, gdy kompozytor stracił słuch. Instrument wyposażono w dodatkowe struny pozwalające mu odczuwać wibracje.
Z mieszczańską kamienicą na starówce kontrastuje symbol współczesnego Bonn, Wieża Pocztowa projektu Helmuta Jahna, najwyższy budynek w mieście. Obiekt usytuowany w narożniku Freizeit Parku, najlepiej podziwiać podczas wieczornych spacerów, gdy lśni efektownie rozświetlony. Ponadto w Bonn znajdują się cenne obiekty z różnych epok, takie jak: romańska katedra – jeden z najstarszych kościołów w Niemczech, barokowy pałac Poppelsdorf, mieszczący wydziały uniwersyteckie, a zarazem scenę, która w tym roku rozbrzmi niejeden raz muzyką genialnego kompozytora. Turystycznego spectrum dopełniają wyjątkowe muzea dedykowane sztuce i historii. Jest pośród nich jedno z najstarszych w Niemczech – Rheinisches Museum, w którym wystawiono m.in. kompletny szkielet neandertalczyka, czy imponującą kolekcję rzymskich popiersi oraz Muzeum   Alexandra Koeniga, prezentujące w formie wystaw współczesne dylematy ludzkości. Muzeum Sztuki (Bundeskunsthalle Bonn), przygotowało wystawę jubileuszową, przedstawiając najważniejsze momenty z życia oraz twórczość kompozytora. A w nowoczesnym LVR-LandesMuseum otwarto interaktywną wystawę „Od Beethovena do Beyoncé”. Rok Beethovena otwiera też projekt proekologiczny, pomyślany jako sygnał alarmowy dla świata zagrożonego kryzysem klimatycznym i degradacją środowiska. Tytułem „Beethoven Pastoral Project”, nawiązano do apoteozy natury, jaką jest VI symfonia, zwana Pastoralną. Mottem projektu są słowa z testamentu kompozytora: „jakże się cieszę, mogąc chodzić wśród krzewów, drzew, lasów, trawy i skał (…) dają inspirację, której potrzebuję”. Traktując te słowa jako wytyczną, przez miasto oraz sąsiadujący z nim zielony okręg Rhein-Sieg poprowadzono, wyznaczony punktami multimedialnymi szlak, który wiedzie do miejsc związanych z Beethovenem nie tylko w mieście, ale także w regionie, jak np. Opactwo Michaelsberg w Siegburgu, gdzie za młodu kompozytor grał na organach.

Śladami Bacha do Saksonii
Jan Sebastian Bach tworzył wcześniej od Beethovena, w dobie baroku. Podróż po Niemczech jego śladami prowadzi do wielu zakątków rozległego kraju – z Eisenach w Turyngii, gdzie się urodził, przez Lüneburg w Dolnej Saksonii, gdzie podjął naukę muzyki i gdzie utrzymywał się śpiewając jako sopranista w chórze dla ubogich chłopców w kościele św. Michała, z powrotem do Turyngii i Saksonii Anhalt, gdzie jako dobrze zapowiadający się muzyk prowadził kapele na dworach miejscowych książąt. Ba, szukając pracodawców trafił na dwór króla Prus Fryderyka II Wielkiego, aż wreszcie, starając się o angaż na dworze elektorów saskich stworzył utwór na koronację Augusta III na króla Polski i osiadł na stałe w Lipsku. Sława kompozytora opromienia po dziś dzień miasto. Bach otrzymał tam posadę kantora w kościele św. Tomasza, którą piastował przez 27 lat (1723-1750). Prowadził chór, grał na organach i komponował kantaty – w każdym tygodniu nową. W tym czasie powstała większość dzieł spośród tysiąca, których partytury zachowały się do naszych czasów. Wspomnieć przy tym wypada, że chór przy kościele św. Tomasza (Thomanerchor) jest najstarszym chórem chłopięcym w Niemczech; działa nieprzerwanie od 1212 r. Lipsk czci pamięć Bacha dorocznym konkursem interpretacji jego muzyki. W programie imprezy, organizowanej od 1950 r. jest zawsze około stu wydarzeń, a otwiera ją swoim występem Thomanerchor. Ponadto, muzyka Bacha rozbrzmiewa w Saksonii przez cały rok – w Operze w Lipsku, najstarszej w Niemczech i jednej z trzech pierwszych w Europie, otwartej w 1693 r., jak i w drezdeńskiej Semperoper, dziele architektury II poł. XIX w. słynącym z niezwykłej akustyki.
Związany tak mocno z Bachem kościół św. Tomasza zalicza się do najważniejszych miejskich zabytków Lipska. Zachwyca gotycką architekturą i bogatym wystrojem. Ponadto jest usytuowany tak blisko centralnych obiektów starówki, że trudno stamtąd nie trafić do sukiennic i ratusza oraz do słynnej gospody „Auerbachs Keller”, w której wystroju wykorzystano motywy z „Fausta” Goethego (poeta bywał tu częstym gościem i zainspirował się powtarzaną przy piwie legendą XVI-wiecznej proweniencji o doktorze Fauście ujeżdżającym beczkę z piwem). W gospodzie serwowane są tradycyjne dania saksońskie.
Choć pierwsze skrzypce gra w Lipsku Bach, Rok Beethovena to doskonały pretekst, by na obrzeżach Lipska obejrzeć błonia, na których rozegrała się w 1813 roku Bitwa Narodów, bowiem zafascynowany geniuszem Napoleona kompozytor chciał mu zadedykować swoją III symfonię. Potem słabość do cesarza Francuzów nieco osłabła, sama zaś „Eroica” jest dziś postrzegana raczej jako muzyczny manifest skierowany przeciwko wojnie i podbojom. Wydarzenie z 1813 roku upamiętnia monumentalny kompleks, w którym obok najwyższego w Europie pomnika (Völkerschlachtdenkmal), jest także muzeum „Forum 1813” oraz zbiornik wodny. Z pomnika można podziwiać panoramę Lipska, a całość otulają zielenią lipy.
Drugim niekonwencjonalnym miejscem jest fabryka BMW (BMW Alee 1.), największe w Europie, niemal w całości zrobotyzowane, zakłady samochodowe, udostępnione do zwiedzania. Pomnikowy kompleks projektu Zahy Hadid wiąże się ściśle z muzyką, gdyż marka BMW sponsoruje imprezy kulturalne w Niemczech, w tym festiwal Bacha i wydarzenia Roku Beethovena.

Wagner i podróż do Bawarii
Rodakiem Saksończyków był także trzeci kompozytor z triady tytanów niemieckiej, a tym samym światowej klasyki, Richard Wagner. Działał w epoce romantyzmu, a więc po Beethovenie. Jak to jednak bywa, los zetknął obu geniuszy, gdyż piastujący od 1843 r. funkcję dyrygenta opery królewskiej w Dreźnie, Wagner zasłynął jako interpretator oper Beethovena. Najbardziej owocny rozdział jego biografii wiąże się jednak z Bawarią, gdzie zyskał przyjaźń i stał się mentorem króla Ludwika II, nazwanego już przez współczesnych Szalonym. Podążanie tropem tej przyjaźni prowadzi do zamku Neuschwanstein, arcydzieła architektonicznego i obsesji Ludwika II, pragnącego wcielić w życie idee ożywione muzyką Wagnera, konkretnie scenami z oper Tannhäuser i Lohengrin. Dokonania Wagnera czczą Niemcy festiwalem, a mekką jego wielbicieli jest bawarskie miasto Bayreuth. Ozdobą miasta jest wpisana na listę UNESCO Opera Margrabiów – arcydzieło barokowej architektury teatralnej XVIII w. Przepych barwnego wnętrza drewnianego gmachu urzeka odwiedzających, a jego ogrom onieśmiela. Najpiękniejszy zachowany barokowy teatr Europy wzniósł Giuseppe Galli-Bilbiena z synem Carlo. Wagner zafascynowany ich dziełem, a wspierany finansowo i duchowo przez królewskiego mecenasa, postanowił jednak stworzyć własny teatr (Festpielhaus), który pozwalałby realizować wybujałe wizje muzyczne i dramaturgiczne kompozytora. To on jest sceną wagnerowskiego festiwalu, którego uczestnicy koncentrują się na wykonywaniu tzw. kanonu z Bayreuth, czyli wszystkich oper mistrza. 30 sierpnia 2020 r. popłyną z niej wyjątkowo dźwięki IX symfonii Beethovena, o której Wagner mówił z zachwytem, że jest „ewangelią sztuki przyszłości”.

Muzycznymi szlakami na… ślubny kobierzec
Pobieżny przegląd wielkich osobistości niemieckiej muzyki klasycznej zakończą postacie z epoki romantyzmu: Schumann, Brahms i Mendelssohn. Śladami pierwszego dotrzemy do Düsseldorfu w Nadrenii Północnej-Westfalii i – być może – do sąsiedniej Kolonii, miast słynących z barwnego karnawału nad Renem, w którym uczestniczy po około milionie ludzi z całych Niemiec i zza granicy. Szlak Brahmsa zaprowadzi nas do Hamburga, usytuowanego nieopodal ujścia królowej niemieckich rzek, Łaby do Morza Północnego, a więc na słynne watty, po których można brodzić daleko od brzegu podczas odpływów, do kameralnego Lüneburga, otoczonego tajemniczymi wrzosowiskami Pustaci Lüneburskiej, czy do wiosek na planie koła, zakładanych przez słowiańską ludność rolniczą. Zapowiedź największej przygody łączy się jednak z postacią Mendelssohna, którego szlak prowadzi z rodzinnego Hamburga na… ślubny kobierzec. Podobnie bowiem jak „Marsz Weselny” jest jedynie preludium losów małżonków, przedstawione postacie zachęcają tylko do poznawania Niemiec tropami wybitnych kompozytorów, a to, w istocie… niekończąca się historia.


Rok Beethovena: www.bthvn2020.de
Kultura muzyczna Niemiec: www.germany.travel


Tekst publikowany na łamach magazynu Świat Podróże Kultura w lutym 2020 str. 20-27.

0 komentarzy dotyczących “Niemcy krajem muzyki

Skomentuj jeśli chcesz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: