FFB Stolica zachwyca

Ładne ziółko, czyli bieluń dziędzierzawa

W Polsce zadomowiła się ta roślina w wieku XV. I jak to często z zielskiem bywa, bieluń może równie dobrze leczyć, jak… truć.

Wysokie już na blisko metr łodygi z rozłożystymi liśćmi i z długimi kielichami białych kwiatów porosły gęsto górkę przy Majdańskiej. Ot, dlaczego się nią zainteresowałem. Bieluń dziędzierzawa (łac, Datura stramonium), znany jest też pod ludowymi nazwami: dędera, blekot, trąba anioła, cygańskie ziele, czarowne ziele, durna rzepa, a wreszcie diabelskie ziele!

Kwitnący bieluń dziędzierzawa, fot. Paweł Wroński

Liście bielunia zbiera się podczas kwitnienia rośliny – od lipca do września, i suszy w temperaturze 50-60°C, by wykorzystywać jako surowiec do produkcji farmaceutyków. Bieluniem leczono bowiem od czasów starożytnych takie przypadłości jak padaczka czy reumatyzm, z drugiej zaś strony stany depresyjne. Roślina ma silne działanie halucynogenne, więc stosowano ją także jako środek znieczulający przy bolesnych zabiegach medycznych, a policja używała go jako serum prawdy przy przesłuchaniach. Ponoć przy pomocy naparu z bielunia Kleopatra uwiodła Cezara, a wyrocznia delficka formułowała swe słynne przepowiednie pod wpływem tej właśnie rośliny. W średniowieczu uznano ją za diabelski owoc, co nie przeszkadzało stosować jej w przeróżnych eliksirach, napojach miłosnych i – oczywiście – jako składnika trucizn.

Bieluń na górce przy Majdańskiej, fot. Paweł Wroński

Dziś przylgnęła do bielunia jeszcze inna nazwa, mianowicie – haszysz Targówka, bo używa się go jako narkotyku. Zapominając o toksyczności rośliny uzależnieni sięgają po brunatno-czarne nasiona bielunia dziędzierzawy, które wykazują najsilniejsze z całej rośliny właściwości odurzające.

Pokryte kolcami dojrzewające owoce bielunia dziędzierzawy, fot. Paweł Wroński

Warto pamiętać, że dla dziecka już 5-10 nasion bielunia może spowodować poważne zagrożenie życia, a w przypadku dorosłych do śmierci może doprowadzić spożycie 15-25 nasion.

Bieluń na górce przy Majdańskiej, fot. Paweł Wroński
Kolczasty owoc bielunia dziędzierzawy, fot. Paweł Wroński

Bieluń dziędzierzawa należy do rodziny psiankowatych, a więc jest krewniakiem ziemniaka, pomidora i tytoniu – zaiste, ładne… ziółko!

Bieluń na górce przy Majdańskiej, fot. Paweł Wroński
Bieluń dziędzierzawa w wielkiej obfitości na górce przy Majdańskiej; czy nie powinno się tego gdzieś zgłosić, bo to popularny wśród okolicznych mieszkańców teren spacerowy, gier towarzyskich i zabaw z dziećmi, fot. Paweł Wroński

Na ile bieluń dziędzierzawa jest niebezpieczny: https://www.aptekagemini.pl/poradnik/zdrowie/bielun-dziedzierzawa-czy-jest-niebezpieczna/

Datura (bieluń dziędzierzawa) – narkotyk popularny wśród młodzieży: https://www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/zdrowie-psychiczne/datura-bielun-dziedzierzawa-narkotyk-popularny-wsrod-mlodziezy-aa-hL4W-Loxi-tVRU.html

O bieluniu dziędzierzawie i podobnych gatunkach: https://andrzej-sarwa.blogspot.com/2018/09/datura-bielun.html

Owocujący i kwitnący bieluń dziędzierzawa na warszawskim trawniku w towarzystwie szarłatu szorstkiego,
fot. Paweł Wroński

0 komentarzy dotyczących “Ładne ziółko, czyli bieluń dziędzierzawa

Skomentuj jeśli chcesz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: