Pop-up-Club i berlińska noc w Warszawie

Klub przy Placu Dąbrowskiego 8 w Warszawie, zamienił się na tę jedną noc w berliński Pop-up-Club. A wszystko to w ramach programu „Pop into Berlin”, organizowanego przez Visit Berlin w Madrycie, Zurychu i Warszawie.

Przebojem berlińskiej nocy, był występ DJ-ki Cambel Nomi. Audio visual live show z berlińskimi motywami przygotowała grupa artystyczna Lichtpiraten. Przekąski, drinki i imponujący okolicznościowy tort, dopełniły programu imprezy.

Krótko mówiąc, koniec października 2016 upływał w Warszawie pod znakiem wydarzeń prosto z Berlina (#popintoberlin).


Visit Berlin: www.visitberlin.de
Air Berlin: www.airberlin.com
Niemcy – cel podróży: www.germany.travel oraz www.facebook.com
DJ Cambel Nomi: www.facebook.com i jej muzyka na: https://soundcloud.com/
Lichtpiraten: www.lichtpiraten.net

logo_visit_berlin


Czarnoskóra DJ-ka Cambel Nomi z Berlina, fot. Paweł Wroński
Czarnoskóra DJ-ka Cambel Nomi z Berlina, fot. Paweł Wroński
Czarnoskóra DJ-ka Cambel Nomi z Berlina, fot. Paweł Wroński
Czarnoskóra DJ-ka Cambel Nomi z Berlina, fot. Paweł Wroński
Czarnoskóra DJ-ka Cambel Nomi z Berlina, fot. Paweł Wroński
Czarnoskóra DJ-ka Cambel Nomi z Berlina, fot. Paweł Wroński
Reklamy

Currywurst – przysmak z datą narodzin

Geneza tego bodaj najpopularniejszego, zwłaszcza w Berlinie, dania barowego ma znanego z imienia i nazwiska pomysłodawcę. Ba, nawet datę narodzin.

Po raz pierwszy bowiem, kiełbasę z curry zaserwowała Herta Heuwer w Imbiss barze w Charlottenburgu. 4 września 1949 roku.

Currywurst mit Pommes, czyli z frytkami) z kultowej berlińskiej "Restauration 1840", fot. Paweł Wroński
Currywurst mit Pommes, czyli z frytkami) z kultowej berlińskiej „Restauration 1840”, fot. Paweł Wroński

Smażona kiełbasa w sosie z pomidorów, przesycona smakiem dominującego wśród przypraw curry, podbiła gusta Berlińczyków oraz żołnierzy, stacjonujących wówczas w niemieckiej stolicy sił alianckich. Dziś jest jedną ze sztandarowych niemieckich przekąsek. Za wybieraną z restauracyjnego trzeba często zapłacić nawet 10 euro. W garmażeriach Imbiss lub w ulicznych kioskach, z reguły, o połowę taniej.

"Die Berliner Currywurst", okładka książki Petry Boden (grafika ze strony wydawnictwa).
„Die Berliner Currywurst”, okładka książki Petry Boden z 2010 roku (grafika ze strony wydawnictwa).

Ba, kiełbasiany przysmak ma nawet dedykowaną swoim dziejom książkę. Autorką wydanej przez Be.Bra Wissenschaft Verlag w 2010 roku „Die Berliner Currywurst”, jest specjalizująca się w historii kultury Petra Boden. Przez pryzmat losów najpopularniejszej berlińskiej przekąski opowiada o współczesnym mieście i jego obyczajowości.


INFO
Strony wydawcy książki „Die Berliner Currywurst”: www.bebraverlag.de
Artykuł poświęcony kultowej przekąsce w portalu: www.stern.de


Materiał publikowany w dziale <Slow life / Planeta Smaków> w portalu http://magazynswiat.pl

Pomniki Muru Berlińskiego [1]

East Side Gallery – 1316 m dawnego muru przy Mühlenstraβe, pozostawione po to, by nie zaginęła pamięć o mrocznym okresie zimnej wojny. Pomnik, żywy pomnik. Choć nie jedyny, bo w Berlinie w wielu miejscach pozostałych po zburzonym w 1989 roku murze, powstają nowe ciekawe kompleksy, lub zachowane dla przyszłych pokoleń pamiątki przeszłości.

INFO
East Side Gallery, Mühlenstraβe1 (nieopodal dworca kolejowego Berlin-Ost): http://berlin-vel.pl/east-side-gallery

Berlin. East Side Gallery, fot. Paweł Wroński
Berlin. East Side Gallery, fot. Paweł Wroński

Materiał publikowany w portalu http://magazynswiat.pl w lipcu 2016.

Niemcy – Veganz Berlin-Friedrichshain

To było odkrycie podczas weekendowej wycieczki do Berlina – sklep i bar z inną żywnością, czyli bezglutenową, bez konserwantów, z BIO-produktów, etc.

Sklep firmy Veganz działa pod hasłem: Wir lieben Leben (Kochamy życie), a humorystycznym mottem marketingowym sprzedawanych towarów oraz oferowanych w barze potraw i napojów jest: Kein Schwein hat was dagegen (w wolnym tłumaczeniu: Nie ma świni, która miałaby coś naprzeciw).

Sklep jest doskonal położony, bo w miejscu, które w wolnym czasie, a w weekendy tłumnie, odwiedzają tysiące przeważnie młodych Berlińczyków i wielu zagranicznych gości. Młodzież przyciąga kompleks sportowo-rekreacyjny urządzony w dawnych magazynach z czasów komunistycznych. Ciągną się wzdłuż Revaler Straße, mieszcząc kluby i sceny koncertowe, gigantyczną Skatehalle (http://skatehalle-berlin.de/), wspinaczkowe i bulderowe ścianki, salę do modnego obecnie Crossfitu, bary z oryginalną ofertą kulinarną oraz stragany cotygodniowego Flohmarktu, w malowniczej – dosłownie – scenerii graffiti.

Friedrichshain to dzielnica Berlina należąca do okręgu administracyjnego Friedrichshain-Kreuzberg, który objęto granicami miasta 1 października 1920 roku.

INFO
Veganz Berlin-Friedrichshain
Warschauer Straße 33
https://veganz.de/
Dojazd z centrum Berlina
do przystanku Warschauer Straße
U-Bahn (U1), S-Bahn (S3, S5, S7, S75), autobusy (M13, M10)
ewentualnie do przystanku Frankfurter Tor U-Bahn (U5), a potem M10 w kierunku S+U Warschauer Straße


Berlin, graffiti przy Revaler Strasse, fot. Paweł Wroński
Berlin, graffiti przy Revaler Strasse, fot. Paweł Wroński

Więcej o berlińskiej Skatehalle w niniejszym archiwum: w galerii Berlin – weekend ‚z dziećmi’ i w artykule „Berlin 7-14”: https://pawelwronski.wordpress.com/ oraz na stronach http://magazynswiat.pl – artykuł był publikowany na łamach magazynu „Świat Podróże Kultura” w numerze marzec 2013 na str. 16-21.

Niemcy / Berlin – weekend ‚z dziećmi’

Niemcy / Berlin, Nikolaiviertel – gotyk i wielka płyta

Dzieje Nikolaiviertel sięgają średniowiecza. Dzielnica, a niegdyś miasto nad Szprewą, stała się wraz z Cölln – sąsiadem zza rzeki, zalążkiem Berlina. W czasach komunistycznych, jej osobliwą rekonstrukcją postanowiono uczcić jubileusz 750-lecia niemieckiej stolicy, przypadający na rok 1987.

Nikolaiviertel leży w sercu miasta, na wschodnim brzegu Szprewy. Ponad dachy budynków w kwartale ograniczonym biegiem rzeki oraz ulicami Rathausstraße, Spandauer Straße i Mühlendamm, strzelają w niebo charakterystyczne wieże kościoła św. Mikołaja. Zręby świątyni pochodzą z XIII stulecia, ale na jej obecny kształt wpłynęły dokonywane przez wieki przebudowy. Mury są przeważnie XV-wieczne. I jedna wieża, bo drugą, nie mogąc się widocznie pogodzić z asymetrią, dobudowano, a w zasadzie ukończono, dopiero pod koniec wieku XIX. Najstarszy kościół w mieście nie pełni funkcji sakralnych już od 1937 roku. Świątynię zamieniono wtedy na muzeum, eksponując we wnętrzu początki Berlina.

Budynki z obrzeża kwartału mają łukowate podcienia, a domy w pierzejach ulic schodkowe późnogotyckie szczyty. Wystarczy się jednak uważniej przyjrzeć, by zauważyć, że to mistyfikacja. Większość bowiem budynków Nikolaiviertel wzniesiono… z wielkiej płyty – Plattenbau – jak ją nazywano w Niemczech. Nie przeszkadza to jednak by cieszyć się klimatem tego miejsca. Patrzeć na pełne turystów statki sunące po Szprewie, we środy włóczyć się między straganami cotygodniowego targu (działa w godzinach 9-15), popijać piwo w minibrowarze Georgbraeu (www.georgbraeu.de), czy kupić na pamiątkę herbowego berlińskiego misia, w pluszowej wersji ale za to w dowolnym rozmiarze, nawet XXL.

INFO
www.berlin-nikolaiviertel.com

Filmowy spacer po Nikolaiviertel – film z youtubowskiego kanału Wbm Mediathek

Materiał publikowany na stronach http://magazynswiat.pl w sierpniu 2015.

Niemcy / Berlin – Karl-Marx-Allee

Najdłuższe aleje Berlina powstały w latach 1951-1952 w ramach Narodowego Programu Rozbudowy. Jego realizacja uświetniła obchody urodzin Stalina. Promenadzie nadano jego imię, zmieniając dekadę później (podczas chruszczowowskiej akcji destalinizacji), na Karl-Marx-Allee.

Przepracowano 4 mln godzin, oddając do użytku 2.767 mieszkań z parkietami na podłodze, z ciepłą wodą i centralnym ogrzewaniem. W budynkach ogromnych niczym pałace, z windami i dekorowanymi w socrealistycznym duchu elewacjami, klatkami schodowymi i kolumnadami w bramach. Do budowy wykorzystano 38 mln cegieł! Kamień węgielny położył pierwszy premier rządu NRD, Otto Grotewohl.

Karl-Marx-Allee rozpoczyna się przy Alexanderplatz i ciągnie przez niemal 3 km do Friedrichshain. Szeroka na 90 m sprawia potężniejsze wrażenie niż paryskie Pola Elizejskie. „Ostatni wielki bulwar Europy” zdaniem włoskiego architekta, Aldo Rossi’ego.

Na rowerową wycieczkę po Karl-Marx-Allee najlepiej wybrać się z przewodnikiem. Polecam kompanię Berlin on Bike, której baza mieście w dzielnicy Prenzlauer Berg, w zespole budynków dawnego browaru (Kulturbrauerei Hof 4), przy Knaackstraße 97. Nie prowadzą wprawdzie wycieczek po polsku, ale oferując już oprowadzanie w 7 czy 8 językach, zapewne dołączą wkrótce i naszą szeleszczącą mowę, gdyż turystów z Polski jest w Berlinie coraz więcej. Póki co możemy wybierać między niemieckim, angielskim, rosyjskim a językami romańskimi. Koszt tury (stadardowo 1,5-godzinnej) zależy od wielkości grupy (cennik). Oczywiście w Berlinie działa więcej kompanii prowadzących podobną działalność. Informacje na stronach www.visitberlin.de w zakładce ‚Bike Tours’ (w tym o możliwościach skorzystania z 3-kołowych rowerów z akumulatorem 🙂 ).

Materiał publikowany w portalu http://magazynswiat.pl w sierpniu 2015.