Kategoria: Turecka Riwiera po sezonie

Nigdy nie przypuszczałem, że zobaczę kiedyś nadmorską strefę tureckiego przemysłu turystycznego rozciągającą się między miastami Antalya i Alanya nad Morzem Śródziemnym. Zobaczyłem jednak, w połowie listopada, u kresu sezonu wypoczynkowego, i… było super. Tam pełnia lata (naszego, bo tureckie jest bardziej upalne), gdy u nas jesienne chłody. Jedyny zawód to może kuchnia, która w przybytkach turystycznych ma tendencję do kosmopolityzowania się, a w jadalniach nawet luksusowych hoteli gdzie musi się zmieścić kilkuset do kilku tysięcy gości, smak potraw nie wytrzymuje porównania z niewielką restauracją. czy nawet przydrożnym barem… Z tym, że i takie można znaleźć w okolicy :) Jako się rzekło był koniec sezonu – kilka wpisów poświęcę więc temu co mi się spodobało i co rzeczywiście – moim zdaniem – warto tam zobaczyć.