Tunezja – perła Maghrebu

Usytuowana na najdalej ku północy wysuniętym cyplu afrykańskiego kontynentu, kusi przyjaznym  nadmorskim klimatem, w którym czuć pełen żaru oddech Sahary.

Tunezja jest krajem afrykańskim, ale jej kultura należy do kręgu śródziemnomorskiego.

To tutaj, blisko 3 tysiące lat temu Grecy założyli Kartaginę, która przez wieki konkurowała z Rzymem, a uległszy przewadze stała się bramą afrykańskiej prowincji imperium. Obok starożytnych, wyrosły później pomniki cywilizacji arabskiej i tureckiej. Niepodzielnie zapanował Islam, ale kontakty z Europą nie ustały. Co więcej, utrwaliły się w 75-letnim okresie protektoratu Francji, poprzedzającym powstanie współczesnej Tunezji w 1965 roku. Europejskie inspiracje wciąż wtapiają się w miejscowe tło, a język francuski jest na równi z arabskim w powszechnym użyciu. Niepowtarzalny smak tutejszych potraw jest kompozycją tak wielu odmiennych tradycji. Podsycają go ponadto, obficie stosowane przyprawy i zioła. Chlubą jest zdrowa żywność, w której oprócz owoców morza coraz istotniejszą rolę odgrywają płody farm ekologicznych.

Zainteresowanie krajobrazem i kulturą Tunezji wzrosło po emisji kręconych na południu, w okolicach Matmaty i Tataouine, „Gwiezdnych Wojen”.

Krajobrazowy kalejdoskop tworzą złociste plaże, górskie grzbiety Atlasu, okresowo wysychające słone jeziora – szotty i rzeźbione przez wiatr diuny największej pustyni świata. W szerokim wachlarzu atrakcji turystycznych są i rajdy na wielbłądach po Saharze i szalona jazda jeepami po górskich bezdrożach, tych samych, z którymi mierzą się uczestnicy prestiżowego wyścigu Paryż-Dakar. Nie sposób się też nudzić spędzając czas bardziej klasycznie. Na uważanych za najpiękniejsze plażach nieopodal miasta Hammamet. Wśród starożytnych ruin Douggi, Kartaginy, Kerkouane czy w niemal równym rzymskiemu koloseum w El-Dżem. W osadach na Dżerbie, gdzie domy przypominają fortece. W obliczu meczetów i medres z terakotowymi mozaikami w świętym mieście Islamu – Kairuanie, Tunisie czy Sfaksie. W archaicznych, pozbawionych prądu i wygód berberyjskich osadach (u potomków rdzennych mieszkańców północno zachodniej Afryki). Na sukach – tradycyjnych bazarach, na których sztuka targowania się ma wręcz rytualne znaczenie.

Jako cel podróży podejmowanych dla zdrowia, Tunezja plasuje się w światowej czołówce.

Panują tutaj idealne warunki dla wywodzącej się z Francji talasoterapii – metody leczenia wodą i naturalnymi produktami morskimi (głównie błotem i algami). Woda morska regeneruje tkanki, pobudza krążenie krwi i stymuluje przemianę materii. Zawarte w niej minerały działają przeciwzapalnie, łagodzą bóle i sztywność stawów, likwidują żylaki i obrzęki. Są zbawienne dla cierpiących na choroby skóry, łagodzą cellulitis i skutki poparzeń (również słonecznych). Nadmorskie powietrze oczyszcza drogi oddechowe. Spacery boso po piasku zastępują peeling i akupresurę. Szum wody działa uspokajająco. Wszelkim formom wypoczynku sprzyja bogata infrastruktura. Zarówno wyposażone niczym seraje duże hotele z apartamentami w przystępnych cenach, jak i bardziej kosztowne ale intymne obiekty w malowniczych oazach i pola golfowe.

* * *

Tunezja należy do krajów Maghrebu jak z arabska określa się północnozachodnią Afrykę.
Powierzchnia: 164 tys. km2
Ludność: 10 mln
Stolica: Tunis (1 mln mieszkańców)
Waluta: dinar tunezyjski (1 TND = 2,07 PLN)
www.tourismtunisia.com * www.tunezja.pl

Reklamy

Tunezja – perła w koronie Maghrebu

Natura i historia uczyniły ją jednym z najatrakcyjniejszych krajów północno zachodniej Afryki. A jako cel podróży podejmowanych dla zdrowia Tunezja plasuje się od lat w światowej czołówce. Wachlarz atrakcji turystycznych, w tym cenionych na świecie zabiegów wellness, jest bardzo szeroki, bo wykorzystuje się w nich morskie zasoby i słońce – skarby niemal niewyczerpane.

Zdrowie z morza i piasku
Do dziś na terenie całego kraju w użyciu jest język francuski, a idee wywodzące się z kraju niedawnego protektora łatwo trafiają na tutejszy grunt. Tak było z talasoterapią – metodą leczenia wodą i naturalnymi produktami morskimi (zwłaszcza błotem i algami), stosowaną z powodzeniem we Francji od ponad stu lat. Woda morska regeneruje, pobudza krążenie krwi i stymuluje przemianę materii. Zawarte w niej minerały działają przeciwzapalnie, łagodzą bóle reumatyczne, zmniejszają sztywność stawów i poprawiają ukrwienie, likwidując żylaki i obrzęki nóg. Są zbawienne dla osób cierpiących na choroby skóry, łagodzą cellulitis i skutki poparzeń (również słonecznych). Nadmorskie powietrze rewelacyjnie działa na choroby dróg oddechowych, natomiast spacery boso po piasku zastępują z jednej strony doskonały peeling, a z drugiej akupresurę, zapobiegając przy tym płaskostopiu. Ponadto szum wody działa na nas uspokajająco, gdy borykamy się ze stresem i zmęczeniem, tak przecież dokuczliwymi chorobami cywilizacyjnymi. W Tunezji panują wręcz idealne warunki do zabiegów talasoterapii.

Od Kartaginy do Gwiezdnych Wojen
Mimo egzotycznej scenerii i panującego w kraju islamu w Tunezji trudno czuć się obco. Związki historyczne sięgają czasów greckich. Tutaj założono Kartaginę. Miasto-państwo, które przez sześć stuleci konkurowało z Rzymem, stając się częścią imperium dopiero 150 lat przed Chrystusem. Kilkaset lat później zawładnęli tym obszarem Arabowie. Dotarły tu plemiona berberyjskie i Beduini. Zdobywcy wyrugowali wprawdzie wpływy chrześcijańskie, ale rozwinęli wymianę towarów oraz wiedzy między północnymi a południowymi wybrzeżami Morza Śródziemnego. Zainteresowanie krajobrazem i zabytkami miejscowej kultury wzrosło w czasach współczesnych, po emisji kręconych na południu Tunezji, w okolicach Matmaty i Tataouine, „Gwiezdnych Wojen”. Świat obiegły wtedy fascynujące pejzaże, ze złocistymi diunami i skałami o zaskakująco ciepłej barwie. A przecież to nie wszystko, co Tunezja ma do zaoferowania, bo w kalejdoskopie jej krajobrazów są jeszcze grzbiety Atlasu, szotty, czyli okresowe słone jeziora, i cudowne plaże na wschodnim wybrzeżu (najsłynniejsze na przylądku Cap Bon koło Hammamet). Wszędzie zaś czekają na turystów zarówno urządzone niczym seraje duże hotele w przystępnej cenie, jak i bardziej intymne, luksusowe, przeznaczone dla najzasobniejszych klientów rezydencje w oazach i pola golfowe.

Kalejdoskop atrakcji
Wyprawy na Saharę na grzbietach wielbłądów albo samochodami 4×4 zadowolą zapewne najaktywniejszych gości. Nie sposób się też nudzić, bardziej klasycznie spędzając czas – wśród tutejszych zabytków najchętniej odwiedzane są pamiątki starożytności – ruiny z czasów fenickich i rzymskich w Dougdze, Kartaginie oraz Kerkouane. Imponująco prezentują się świątynie w Sufetuli oraz monumentalne rzymskie koloseum w Al-Dżamm. W interiorze – w Tauzarze i Nafcie – zachwycają ceglane ściany domów o dekoracyjnych fakturach, zaś na wybrzeżu – przypominające fortece domy na Dżerbie. Nowsze czasy reprezentują wzniesione pod tureckim panowaniem meczety, medresy ozdobione bogatymi terakotowymi mozaikami w Kairuanie, Tunisie i Sfaksie. Krzyżujące się wpływy kultur śródziemnomorskiej i arabskiej znajdują wyraz we wspaniałej, wykorzystywanej do ozdabiania budowli ceramice, powstającej w warsztatach na Dżerbie oraz w miastach Moknin i Nabeul. Poza tym, jak przystało na kraj arabski, nikt chyba nie odmówi sobie zakupów na sukach, targowiskach pełnych towarów, takich jak choćby dywany czy tkaniny, których wyrób ma długą tradycję, a wzory zachwycają bogactwem ornamentyki i barw.