Kuba, Kostaryka, Meksyk – Ameryka Łacińska w trzech odsłonach

Kuba, Kostaryka i wciąż pełen tajemnic Meksyk – ot, propozycje do rozważenia na egzotyczny urlop. W krajach Ameryki Łacińskiej jest bez wątpienia interesująco i pięknie, ale akcenty rozkładają się różnie. Kuba kusi barwną żywą kulturą, Kostaryka – przygodą w spektakularnej scenerii i dziewiczą przyrodą, Meksyk – konfrontacją z zagadkami, na które wciąż trafiają badacze nieistniejącej już cywilizacji Azteków.

Trinidad celebruje 500-lecie
Miasto nazywane „klejnotem Kuby” obchodzi w 2014 roku swój wielki jubileusz. Założył je bowiem w 1514 roku Diego Velazqueza de Cuéllar. Miało być bazą Cortésa, wybierającego się na podbój ziem dzisiejszego Meksyku i nazywało się początkowo La Villa de la Santísima Trinidad, czyli Wioska Najświętszej Trójcy. Rozrastając się z czasem odsunęło się od wybrzeża, by uchronić mieszkańców przed niespodziewanymi atakami piratów. Miasto wpisane jest na listę UNESCO, bo zachowało oryginalną architekturę i niepowtarzalny klimat, w którym splatają się tradycje hiszpańskie z obyczajami miejscowej ludności. Barwne tłumy przepływają brukowanymi uliczkami, do których przytulone są domy kryte dachami z czerwoną papą. Pysznią się fasady dawnych rezydencji, a od ich ścian odbija echem stukot końskich kopyt. Od czasu do czasu suną duże, jaskrawo kolorowe samochody, a przez gwar ulicy przebijają się odgłosy klaksonów i rowerowych dzwonków. Najsłynniejsza fiesta – Semana Santa jest odpowiednikiem naszych Świąt Bożego Narodzenia. To czas barwnych procesji i kolęd. Dzieci przebrane za Maryję i Józefa objeżdżają ulice na osiołkach odtwarzając biblijne sceny. Dużą popularnością cieszy się też miejscowy karnawał. Kalendarz imprez w jubileuszowym jest jeszcze bogatszy, a poważną rolę odgrywają w nim imprezy muzyczne. Muzyka bowiem jest integralnym elementem kubańskiej kultury, a od czasu filmu „Buena Vista Social Club”, przybysze właśnie taką Kubę – muzyczną i muzykalną – pragną oglądać najbardziej.
Informacje o mieście na oficjalnych stronach Trinidadu (w jęz. hiszpańskim): www.guije.com (o jubileuszu w jęz. angielskim: www.trinidad500years.com).

Kostaryka kusi miłośników ekologii
Od kilku już lat w rankingu portalu Ethical Traveler (www.ethicaltraveler.org) Kostaryka zajmuje czołowe miejsce jako jeden z najbardziej ekologicznych kierunków podróży. Jest górzystym krajem rozsiadłym na wąskim pasie lądu w Ameryce Środkowej, w związku z czym jej wybrzeża oblewają fale Morza Karaibskiego od wschodu i Oceanu Spokojnego od zachodu. I to zapewne tłumaczy fakt, że nazwa kraju w dosłownym tłumaczeniu oznacza bogate wybrzeże. Ozdobą interioru są górskie pasma ze stożkami aktywnych wciąż wulkanów. Najwyższe szczyty przekraczają 3 tys. merów. Wybrzeża zajmują niewielki procent powierzchni ale są mocno zróżnicowane. Wybrzeże Morza Karaibskiego ma charakter laguny z płyciznami i piaszczystymi wysepkami. Oceaniczne ma jeszcze bogatszą rzeźbę i pełne jest malowniczych zatok. W efekcie do atutów turystycznych należą zarówno malownicze plaże jak i tropikalne lasy porastające górskie stoki. Do ciekawostek zaś zaliczyć należy hodowle barwnych motyli. Miejscowa kultura jest jeszcze niewielkim stopniu skomercjalizowana, przez co rzemiosło i folklor tchną autentyzmem. Tym to ciekawsze, że w odróżnieniu od krajów sąsiednich, ludność Kostaryki stanowią przede wszystkim potomkowie hiszpańskich konkwistadorów, a Indianie, Metysi, Mulaci i Murzyni zaledwie 16% populacji. Ze względu na centralne położenie i układ komunikacyjny idealną bazą wypadową do poznawania różnorodnych zakątków Kostaryki jest jej stolica – San Jose. A miłośników morskich wybrzeży ucieszy z pewnością fakt, że podróż znad Morza Karaibskiego nad ocean zajmuje co najwyżej trzy godziny.
Informacje o kraju (w jęz. angielskim): www.visitcostarica.com (o atrakcjach po polsku: www.costaricaforus.com).

W Meksyku archeologowie dokonują kolejnych odkryć
Do pereł meksykańskiej kultury należą zabytki azteckie. Wciąż tajemnicze, wciąż do końca niepoznane. W ruinach miasta Teotihuacan archeologowie dokonali przed niespełna rokiem kolejnych frapujących znalezisk. Najpierw na szczycie Piramidy Słońca znaleźli potłuczoną rzeźbę z wizerunkiem starego boga ognia Huehuetéotl, największą z odkrytych do tej pory w Teotihuacan. Były też fragmenty kilku kamiennych steli, które podobnie jak rzeźba znajdowały się w fosie o szerokości 4 m, długości 17 m i głębokości 5 metrów, pochodzącej przypuszczalnie z końca V lub początku VI wieku naszej ery. Niedługo potem, pod świątynią Pierzastego Węża – Quetzalcoatla wysłane do wydrążonego tunelu roboty natrafiły na trzy komnaty. Już dawno spodziewano się, że odsłonięty jeszcze w 2010 roku tunel 76-metrowej długości doprowadzi do jakiejś ukrytej komnaty, która mogła służyć królewskim ceremoniom lub jako miejsce pochówku władców. Odkrycie aż trzech pomieszczeń uznano więc za sensację i potwierdzenie teorii. Niestety komnaty są zawalone gruzem i ziemią, więc jeszcze trochę potrwa zanim zostaną poznane. Niemniej jednak układ pomieszczeń przypomina badaczom cztery komory odkryte jakiś czas temu pod Piramidą Słońca.
Informacje o kulturze Azteków w Meksyku: www.heritage-history.com w zakładce <The Aztecs> oraz na oficjalnych stronach turystycznych Meksyku: www.visitmexico.com

Tekst publikowany na łamach magazynu „Świat Podróże. Kultura.” w czerwcu 2014

Reklamy