Styria przypomina o sobie

Styria – najbardziej zalesiony z austriackich krajów związkowych, zwany z tej racji zielonym sercem Austrii, przywdziewa na zimę białą szatę.

Kulminacja zimowych wrażeń następuje na terenach narciarskich Schladming-Dachstein. Ośrodek należy do porozumienia Ski Amadé, a ponadto – sam w sobie – oferuje trasy rozciągniętej na czterech wybitnych kopcach huśtawki oraz na stokach ozdobionego lodowcowymi spływami, skalistego Dachsteinu.

Promocja Styrii w „Winosferze”, przy Chłodnej 31, fot. Paweł Wroński

Z czym jeszcze warto kojarzyć Styrię? Z malowniczą starówką stolicy Landu – Grazu, uzupełnioną tak niepowtarzalnymi współczesnymi realizacjami architektonicznymi jak sztuczna wyspa na rzece Mur (mieści restaurację-kawiarnię; Murinsel), torem wyścigów samochodowych – Red Bull Ringiem w Spielbergu, stadniną słynnych lipicanów w Piber, kościołem restaurowanym według projektu Hundertwassera w Bärnbach, wodami termalnymi, smakowitą kuchnią, winami z oryginalnym Schilcherem na czele oraz romantyczną legendą arcyksięcia Jana Habsburga.

Kulinarnym przebojem Styrii jest olej z pestek dyni – niezwykły dodatek do różnych potraw, sałatek, a nawet… deserów. Potrawy pasterskiej proweniencki mieszają się w Styrii z owocami lasu, fot. Paweł Wroński

Styria (Steiermark) po polsku: www.steiermark.com

Reklamy

Austria – bezbożna linia Hundertwassera

Hundertwasser to artystyczny pseudonim urodzonego w Wiedniu awangardowego artysty Friedricha Stowassera (1928-2000). Używał go od 1949 roku.

W rodzinnym mieście zaprojektował kilka obiektów, spośród których największe bodaj zdumienie budzi ciepłownia – Heizwerk przy Rosiwalgasse. Jest na wskroś ekologicznym zakładem przemysłowym, gdyż wykorzystuje jako źródło energii utylizowane na miejscu śmieci.

Między Ringiem a Praterem, w równoległych bocznych uliczkach Löwengasse i Untere Weissgerberstraße stoją kolorowe domy, w których splatają się wątki godne dziecinnej malowanki i pałacu Szeherezady.

Budynek przy Löwengasse powstał na zamówienie władz miasta w 1985 roku i mieści 50 mieszkań. Miał być jednak zaprzeczeniem idei masowego budownictwa, więc manifestuje głoszoną przez Hundertwassera regułę, że „prosta linia jest bezbożna”. Z pstrokatą fasadą, ścianami obłożony barwnymi ceramicznymi plakietami i tarasami obrośniętymi zielenią na dachu, wzbudzał zawsze równie wiele zachwytów co niesmaku. Ponadto – ku rozpaczy lokatorów – stał się celem turystycznych pielgrzymek.

We kamienicy przy Kegelgasse mieści się dziś poświęcone twórczości artysty muzeum – Kunsthaus Wien. W oddalonym zaś o kilka przecznic kolejnym budynku jest kawiarnia „Hundertwasserhaus Village”. Z oryginalnym wystrojem, o nierównych ścianach i podłogach, z barem, przez który płynie strumień i – jak zwykle – z mnóstwem zieleni. W menu natomiast są smaczne potrawy w umiarkowanych cenach.

Wszystkie projekty artysty (nie tylko zrealizowane w Austrii), zrywają z kanonami estetycznymi, a czasem bywają przewrotne. Zawsze są jednak barwne, pogodne i funkcjonalne. Dobrym przykładem jest wystawiony w latach 1984-1988 w Styrii kościół św. Barbary w Bärnbach. Jego bryła nawiązuje wprawdzie do świątyń jakich wiele we wsiach tej części Europy, to jednak dekoracje i zakrzywione linie, nie pozostawiają wątpliwości co do autorstwa.

INFO
www.hundertwasser.at
www.kunsthauswien.at

Tekst publikowany w portalu magazynswiat.pl