Czersk, świadek historii Mazowsza

Ceglana wieża i połączone z nią murem dwie baszty pysznią się w Czersku na skarpie górującej nad starorzeczem Wisły. Średniowieczny zamek książąt mazowieckich, a później królewska forteca jest ozdobą południowej części stołecznej aglomeracji.

Zamek w Czersku, widok z baszty więziennej na wieżę bramną, most nad fosą i kościół parafialny poza murami, fot. Paweł Wroński

Początkowo wznosił się tutaj drewniany gród – jeden z najstarszych na Mazowszu, ale na przełomie XIV i XV wieku z rozkazu księcia Janusza I wybudowano na jego miejscu nowocześniejszą, ceglaną twierdzę. Mazowiecki książę, ten sam którego postać jako sojusznika Jagiełły, przywołuje w „Krzyżakach” Henryk Sienkiewicz, rezydował w niej potem aż do śmierci, czyli do 1429 roku.

 

Książę Janusz I, zwany Starszym, był orędownikiem głębokiej reformy gospodarczej dzielnicy mazowieckiej. W ciągu swego długiego panowania 24 ośrodkom nadał prawa miejskie, w tym Czerskowi. Jego żoną była księżna Danuta Anna córka Wielkiego Księcia Litewskiego Kiejstuta. Ze względów rodzinnych oraz przez wzgląd na interes polityczny, utrzymywał bliskie stosunki z Polską i Litwą, co powodowało głęboką niechęć zakonu krzyżackiego, skutkując granicznymi prowokacjami i politycznymi knowaniami rycerzy-zakonników. Dwukrotnie uwięzili go nawet z całą rodziną, w tym na 6 lat przed walną rozprawą z zakonem pod Grunwaldem. Wstawiennictwo Jagiełły pozwoliło mu za każdym razem odzyskać wolność. Za męstwo w walce na grunwaldzkich polach, król podarował mu odebrane krzyżakom zamki w Nidzicy, Olsztynie i Ostródzie.

 

Dwa stulecia później Mazowsze weszło w granice Korony, a zamki piastowskich książąt stały się własnością królewską. Po XVI-wiecznej przebudowie dawna czerska baszta więzienna sięga 24 metrów wysokości. W tym samym czasie podwyższono drugą basztę, która także nie wyrastała początkowo ponad mury.

Ostatni akord czerskiej epopei rozbrzmiał w czasach gdy funkcję starosty objął marszałek wielki koronny Franciszek Bieliński. Zasłużony dla unowocześnienia Warszawy magnat podjął przebudowę zamku zniszczonego podczas potopu szwedzkiego w latach 1762–1766 z zamiarem umieszczenia tutaj siedziby sądów grodzkiego i ziemskiego. Wtedy także przerzucono stały most nad fosą, bo dawniej był jedynie zwodzony. Wybudowany z gotyckiej cegły z ostrymi łukami między filarami, wygląda jakby rzeczywiście powstał w wiekach średnich.

Natomiast autentycznie gotycka, choć i ona została podwyższona dopiero 200 lat po budowie, raczej ze względów reprezentacyjnych, bo jako obiekt obronny już by się i tak nie sprawdziła, wieża bramna jest najbardziej imponującą częścią zamku. Ma 22 m wysokości. Prowadzi przez nią wjazd na teren fortalicji. Niegdyś w wieży mieściły się kasztelańskie komnaty, a w przyziemiu izba wrotnego, który obsługiwał most zwodzony za pomocą wielkich kołowrotów. Po restauracji, we wnętrzach urządzono niewielkie muzeum.

Ze szczytów baszty więziennej i wieży bramnej roztaczają się rozległe widoki na zamek oraz starorzecze Wisły. Wzrok niesie ponad polami uprawnymi i sadami ku pasom łęgów wyznaczających przebieg współczesnego koryta królowej polskich rzek.

 


Zamek w Czersku: www.zamekczersk.pl

Reklamy

Polska / Mazowsze – w Czersku, na Urzeczu

Dopóki są ludzie, którzy chcą o jakimś regionie opowiadać, zakładać ludowe stroje, tańczyć w nich, śpiewać i przygotowywać lokalne potrawy, dopóty nie zamieni się on w etnograficzne wspomnienie.

Dzięki nim właśnie podwarszawskie Urzecze przeżywa od paru lat renesans. I dlatego, XVIII Europejskie Dni Dziedzictwa – impreza, która odbyła się 19 września 2015 na zamku w Czersku, przebiegała zdecydowanie pod dyktando Łurzycoków 🙂

Sceneria – zamek w Czersku
Zbudowano go za panowania księcia Janusza I w latach 1388-1410, a raczej przebudowano z drewniano-ziemnego grodu w murowaną fortalicję. Podobnie jak niemal wszystkie mazowieckie zamki, dzięki czemu – parafrazując porzekadło dotyczące Kazimierza Wielkiego – o Januszu I Mazowieckim można powiedzieć, że „zastał swoje dziedziny drewniane, a zostawił murowane”. Jednym z punktów programu tegorocznych Dni Dziedzictwa było otwarcie w wieży bramnej Komnaty Kasztelana. W efekcie przybyło jeszcze jedno wnętrze do zwiedzania podczas wizyty na zamku, stając się kolejnym obok wspaniałych widoków z baszt turystycznym atutem zabytkowego obiektu.

Charakter – średniowieczny jarmark i folklorystyczny festiwal
Impreza miała charakter średniowiecznego jarmarku. Były stragany ze smakołykami i wyroby rzemieślnicze. Można było przebrać się w dawne stroje, spróbować swoich sił w rycerskich pojedynkach (z różnych epok, nawet z czasów rzymskich), postrzelać z łuku, przekąsić coś smacznego i posłuchać muzyki – przede wszystkim średniowiecznej oraz ludowej, właśnie z Urzecza. Stroje Łurzyczanek i Łurzyczan przykuwały zdecydowanie największą uwagę. Kto zaś jeszcze o Urzeczu nie słyszał mógł się co nieco dowiedzieć o historii, geografii i etnografii regionu z ust, propagującego go od lat antropologa, dra Łukasza Maurycego Stanaszka.

A wokół… Urzecze
Oczywiście, za czasów księcia Janusza I nie było mowy o Łurzycokach, gdyż historia regionu zaczęła się dopiero w XVII wieku, gdy w dolinie środkowej Wisły pojawili się osadnicy nazwani olędrami. W ciągu następnych stuleci ich obyczaje splotły się z miejscowymi, kształtując specyficzną kulturę, związaną z zajęciami takimi jak spław drewna i rolnictwo na nadwiślańskich terenach zalewowych. Region nazwany Urzeczem od gwarowej wymowy lokalizacji – nad rzeką, czyli „u rzyki” – rozciąga się u południowych granic Warszawy, od Góry Kalwarii i Karczewa po Siekierki, Wilanów, a nawet tereny dzisiejszej Saskiej Kępy, czyli około 40-45 km po obu stronach Wisły. Nieco szerzej na ten temat, w artykule Zielone Świątki na Urzeczu, a szczegółowo w książce Łukasza Maurycego Stanaszka „Nadwiślańskie Urzecze. Podwarszawski mikroregion etnograficzny.”; bieżące informacje na www.facebook.com/urzecze.

Galeria – zamiast podsumowania

Materiał publikowany w portalu http://magazynswiat.pl 19 września 2015.