Główna praska arteria – Targowa

370 lat temu, Władysław IV nadał Pradze prawa miejskie. Jej centrum znajdowało się wtedy tam gdzie dziś rozciągają się Park Praski i zoo. Kończąc się mniej więcej na wysokości obecnej ul. Ząbkowskiej, Praga graniczyła ze Skaryszewem.

Osią tego historycznego założenia biegnie ulica Targowa. Tyle, że ówczesnym traktem pędzono woły na szlachtowane w rzeźniach prawobrzeżnego powiśla.

Choć funkcje zmieniły się, Targowa pozostała kluczową arterią warszawskiej Pragi (Pragi Płn.), a wznoszone przy niej budynki tworzą dziś nader barwny kalejdoskop. Odnajdziemy w nim piękne przykłady secesji, monumentalne siedziby urzędów i publicznych instytucji, również żydowskich oraz mieszkalne plomby, którymi w XX wieku i współcześnie jest uzupełniana miejska substancja dzielnicy. Są przy Targowej liczne sklepy, restauracje, biura i banki, bo Praga, która status odrębnego miasta utraciła po włączeniu w granice Warszawy wciąż żyje, a po 1990 roku dynamicznie się zmienia i rozwija.


Jubileuszowy spacer Targową prowadził w ramach „Urodzin Pragi” Marcin Strachota z Biura Przewodników Skarby Warszawy:  www.skarbywarszawy.pl

Reklamy

Rok 2017 – jubileusze Torunia

Rok 2017 ma szczególne znaczenie dla Torunia. 550 lat temu odbył się pierwszy wolny flis na żeglownym odcinku toczącej wody pod miejskimi murami Wisły, a przed 20 laty zabytkowy średniowieczny zespół Starego i Nowego Miasta wpisano na listę UNESCO.

Czas zielonych szkół w Toruniu, fot. Paweł Wroński

Miasto założyli w XIII wieku Krzyżacy. Obdarowane przez nich przywilejami znalazło się wkrótce wśród kluczowych ośrodków handlowych środkowej Europy. Wolna żegluga przyczyniła się nie tylko do dalszego ożywienia handlu i prosperity miasta, ale także do rozwoju Królestwa Polskiego, dając impuls fundacjom mieszczan i władców. Z bogactwa wyrosły kamienice, strzeliste kościoły św. Janów, św. Jakuba i Najświętszej Marii Panny oraz ratusz z wieżą zegarową, który ma tyle okien, ile jest dni w roku. Toruń doświadczył znaczenia najważniejszej polskiej arterii wodnej, więc włącza się gorliwie w obchody Roku Rzeki Wisły, zapraszając w długi weekend sierpniowy 2017 na barwny Festiwal Wisły.

Otoczony średniowiecznymi murami, z tysiącem zabytkowych budowli z cegły, Toruń jest gotycką wizytówką Polski i Europy. Świat docenił ten fakt przed 20 laty; oficjalne obchody jubileuszu będą mieć miejsce we wrześniu. Toruń jest ponadto rodzinnym miastem Mikołaja Kopernika, którego poglądy legły u podstaw współczesnej nauki o Wszechświecie. W ślady astronoma idą dziś toruńskie uczelnie z noszącym jego imię Uniwersytetem na czele.

Czas zielonych szkół w Toruniu, fot. Paweł Wroński

Cenne zabytki i niepowtarzalna atmosfera przyciągają do miasta rzesze zagranicznych i polskich turystów. Toruń należy do kanonu wycieczkowych celów zielonych szkół. Ich młodzi uczestnicy pojawiają się w jego murach przede wszystkim u progu lata oraz jesienią i zwiedzają miasto aktywnie. Pieką pierniki, które są jego wizytówką, bo tradycja wyrobu sięga przynajmniej 700 lat, a misternie wykonane i bogato udekorowane bywały i wciąż bywają drogocennym, iście królewskim podarunkiem. Dziewczęta i chłopcy dowodzą swej prawdomówności pod otoczoną legendami Krzywą Wieżą, biorą aktywny udział w inscenizacjach miejscowych legend, uczestniczą w tak modnych obecnie miejskich grach, a wreszcie oglądają Wszechświat w Planetarium, poznając zachodzące w nim zjawiska na interaktywnych multimedialnych wystawach: Geodium i Orbitarium. Podróżując przez czasy dawne i współczesne podążają za białogłowami w długich sukniach i odzianymi w zbroje zakonnymi rycerzami, bo utarło się, że przewodnicy przywdziewają historyczne stroje dla podkreślenia niebywałej atmosfery nadwiślańskiego miasta.

W toruńskim Orbitarium, fot. Paweł Wroński

Dzięki oryginalnemu średniowiecznemu układowi, toruńskie place i ulice tworzą scenerię licznych wydarzeń kulturalnych i festiwali. Tym bardziej fascynującą, że miasto przetrwało bez uszczerbku światowe wojny, a dzięki odkryciom archeologicznym dokonanym na przestrzeni ostatnich dekad, reaktywowano w nim także położony między murami Starego i Nowego Miasta zamek. Wybudowali go Krzyżacy jako przyczółek podboju ziem pogańskich Prusów i Jaćwingów. Gdy po dwóch stuleciach zmagań z Polską potęga zakonu osłabła, mieszczanie warownię rozebrali i urządzili na jej gruzach wysypisko śmieci. Dziś w zamkowych podziemiach stoi makieta średniowiecznej fortecy, misternie wykonana z tysięcy precyzyjnie dopasowanych cegiełek, profili i dachóweczek.


INFO
Wirtualny Toruń: www.torun.com.pl
Toruń na liście UNESCO: www.torun.pl
Festiwal Wisły organizuje Kujawsko-Dobrzyńska Organizacja Turystyczna w dniach 11-15 sierpnia 2017 na odcinku rzeki między 675 a 735 kilometrem, czyli od Włocławka po Toruń: www.rokwisly.pl


Materiał przygotowany dla magazynu Świat Podróże Kultura (http://magazynswiat.pl)

 

Motyw przewodni – Syrenka

Herb Warszawy i najbardziej rozpoznawalna rzeźba z Kopenhagi, kultowe auto naszej rodzimej produkcji, śmiertelnie niebezpieczna bohaterka antycznych mitów wabiąca kuszącym głosem żeglarzy w zgubne głębiny, wykorzystana także przez Disneya, ale raczej w infantylnej wersji – krótko mówiąc Syrenka.

Uczyniono ją głównym tematem ekspozycji w otwartym niedawno pawilonie Muzeum Sztuki Współczesnej, białym pudle wystawionym w Warszawie obok Centrum Nauki Kopernik na lewym brzegu Wisły. Wystawa nosi tytuł „Syrena herbem twym zwodnicza”. Zgodnie z internetowym anonsem jest opowieścią „o kulturowych znaczeniach symbolu Warszawy i jego uniwersalności w kontekście tworzenia współczesnej tożsamości miejskiej”. Uff – trudne słowa, żeby nie powiedzieć bełkot, ale cóż zrobić – widocznie autorzy uznali, że nobilitują ich trud 🙂

Syrenka w herbie
Najstarsze znane wizerunki naszej Syrenki pochodzą z 1400 roku; znajdują się na pieczęciach dokumentów ówczesnej warszawskiej rady miejskiej. Z tym, że Syrenka zdecydowanie różniła się wtedy od tej, którą znamy z Wybrzeża Kościuszkowskiego. Wprawdzie górną część ciała miała ludzką (w najstarszych wizerunkach męską), ale wzorowana na średniowiecznych bestiariuszach rozpościerała skrzydła, a oprócz ogona miała dwie łapy ze szponami niczym gryf. Godło Warszawy nabrało ostatecznie kobiecych kształtów dopiero w połowie XVIII stulecia, choć już wiek wcześniej ilustrując utwory literackie, tak właśnie ją przedstawiano.

Warszawski pomnik Syreny ma niespełna 100-letnią historię. Ponoć inicjatorem jego wykonania był Stefan Starzyński, pod którego patronatem ogłoszono w 1936 roku konkurs na projekt. Jury wybrało nader awangardową propozycję Ludwiki Nitschowej. Jej 20-metrowa rzeźba miała być wykonana z zielonego szkła i stać na filarze w nurtach Wisły. Dla podkreślenia efektu, autorka proponowała zamontować wewnątrz reflektory. Na przeszkodzie realizacji śmiałego zamierzenia stanęły względy ekonomiczne, więc zdecydowano się na standardową, siłą rzeczy tańszą wersję pomnika na postumencie, w basenie fontanny. Twarzy Syrence użyczyła 23-letnia wówczas poetka i studentka etnografii UW, Krystyna Krahelska, ale – dla uniknięcia dosłowności – rzeźbiarka ją nieco zmodyfikowała. W 1938 roku Syrenka stanęła na wiślanym brzegu, a 29 czerwca 1939, prezydent Warszawy uroczyście ją odsłonił. Pomnik przetrwał wojnę bez większego uszczerbku, trzeba było tylko uzupełnić materiał w 35 miejscach uszkodzonych pociskami i monument wyczyścić.

Legenda o warszawskiej Syrence
Zdecydowanie współczesnej proweniencji legendę o Syrence opowiadają warszawscy przewodnicy. Zgodnie z nią, dawno, dawno temu, przypłynęły na Bałtyk dwie atlantyckie siostry. Jedna upodobała sobie duńskie skały, druga, dotarłszy do ujścia Wisły popłynęła w górę rzeki, zatrzymując się na odpoczynek na piaszczystej mazowieckiej plaży. Spodobało się jej to miejsce, więc zamieszkała w nurtach rzeki. Wprawdzie uwalniała ryby z więcierzy i niszczyła rybakom sieci, ale śpiewała tak pięknie, że jej to wybaczali. Dopiero jeden z nich, gnany żądzą pieniądza uwięził Syrenę podstępnie by pokazywać ją na jarmarkach. Syn rybaka wzruszony skargami uwolnił jednak wodną pannę, a ta z wdzięczności obiecała jemu i jego potomkom opiekę. Stąd właśnie tarcza i miecz w dłoniach, bo bez uzbrojenia, Syrenka nie mogłaby się wywiązać z obietnicy.

Syrenka – przebój polskiej motoryzacji
Do ciepłych konotacji związanych z warszawskim herbem, odwołali się powojenni konstruktorzy, projektując rodzime auto „dla Kowalskiego”, które nazwali syreną. Samochód z oryginalnym drewnianym szkieletem nadwozia nie był zbyt kosztowny, ani zbyt ciężki. Nazywany potocznie syrenką, doczekał się wielu ciekawych wersji, włącznie z modelami dostawczymi, wyposażoną w silnik Wartburga o mocy 40 KM syreną 103S i awangardowym, zaprojektowanym w latach 60. XX wieku, ale zniszczonym na rozkaz władz prototypem modelu Sport. Samochód produkowano w latach 1957-1983, wypuszczając łącznie na rynek 521311 egzemplarzy.

Syrena w multimedialnej prezentacji, fot. Paweł Wronski

„Syrena herbem twym zwodnicza”: www.artmuseum.pl

Warszawa – leśne klimaty w stolicy

Lasy otaczające Warszawę nie mają z pewnością wartości Puszczy Białowieskiej, ale są przyjemne. Pełne brzóz, sosen, miejscami niezbyt leciwych dębów, czarnego bzu, traw, mchów, a jeśli pogoda sprzyja, również grzybów.

W zielonym pierścieniu stolicy jest Puszcza Kampinoska i są Lasy Otwockie. A po środku, wzdłuż koryta Wisły oraz w jej starorzeczach, ciągną się kilometrami łęgowe zarośla.

W Wawrze, rozległej dzielnicy prawobrzeżnej Warszawy, zróżnicowane leśne obszary zajmują niemal 35% powierzchni. Po części stanowią fragment Mazowieckiego Parku Krajobrazowego, choć prawdę mówiąc, objęte ochroną niewiele różnią się od sąsiednich, na których od dwóch dekad wyrastają wciąż nowe, mieszkaniowe osiedla.


warszawska-syrenka_72dpiINFO
Wawer w informatorze warszawskim: www.infowarszawa.pl
Oficjalne strony Wawra: www.wawer.warszawa.pl

W 2016 roku dzielnica Warszawa Wawer świętuje 150-lecie gminy, której tradycje kontynuuje. Gminę Wawer utworzono w 1866 roku. Była jedną z dwudziestu w ówczesnym powiecie warszawskim.


Materiał publikowany w portalu http://magazynswiat.pl/.

Polska / Mazowsze – dolina Wisły w Warszawie

Wisła, królowa polskich rzek, przecina Warszawę z południa ku północy. Jest ozdobą krajobrazu i wyzwaniem, bo to kapryśna władczyni, a pod względem rozmiarów zjawisko w Europie bezprecedensowe.

Stołeczny odcinek Wisły liczy 28 km długości. Nawet 40 razy w roku rzeka zmienia objętość przepływów i rozlewa się bardzo szeroko. Na południowych rubieżach aż na kilometr. U północnych granic na 600-700 m. Do 350 m zwęża się tylko w jednym miejscu, na wysokości Zamku Królewskiego. Dla porównania: Wełtawa dochodzi w najszerszym do 330 m, Tamiza przy London Bridge ma 229 m, a Sekwana – średnio – zaledwie 100 m szerokości. W latach 70. XX wieku uregulowano koryto Wisły i wytyczono szlak żeglugowy. Rzeka zachowała jednak nieokiełznany charakter. Szpalery łęgów na brzegach potęgują wrażenie dzikości.

Po zachodniej stronie, wzdłuż Wisły ciągnie się na odcinku długości 31 km wyraźna skarpa. Jej wysokość waha się od 10 do 25 m. Średniowieczny gród na koronie skarpy stał się zalążkiem rozległej, współczesnej aglomeracji. Po przeniesieniu rezydencji królewskiej z Krakowa do Warszawy w XVI wieku, na skarpie powstał szereg rezydencji. Zamek Królewski oraz otoczone parkami pałace starających się być jak najbliżej dworu magnatów. Dziś na skarpie mieszczą się także siedziby kluczowych dla miasta i państwa instytucji. Łącząc Stare Miasto z Wilanowem, koroną biegnie Trakt Królewski. Szlak pełen atrakcyjnych pamiątek przeszłości oraz ciekawych i pięknych miejsc, nierzadko słabo znanych nawet rodowitym warszawiakom.

Nad Wisłą, w centralnej części miasta koncentruje się życie kulturalne i sportowe. Wznoszą się tutaj: Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego (www.buw.uw.edu.pl), Centrum Nauki Kopernik (www.kopernik.org.pl) oraz Stadion Narodowy (www.stadionnarodowy.org.pl). Uruchomiono multimedialny Park Fontann (www.parkfontann.pl), a brzegi spina efektowny Most Świętokrzyski.

INFO
www.warszawa.naszemiasto.pl
www.wislawarszawa.pl