Warszawski park Mazowieckiego

Dawno nie widziałem tak pogodnej oficjalnej uroczystości, jak nadanie imienia Tadeusza Mazowieckiego fragmentowi parku rozsiadłego na wiślanej skarpie w Warszawie. Widać, że prominentnym uczestnikom tego wydarzenia „siła spokoju” i koncepcja dialogu preferowana przez pierwszego premiera wolnej Polski, nie są obce.

Uroczystość bez blichtru i fanfar – rzadkość na naszej scenie politycznej, fot. Paweł Wroński

Nie było fanfar, pompy, ani blichtru, tylko kilka melodii zagranych na trąbkach, proste, ciepłe przemówienia, mnóstwo dzieci i symboliczne posadzenie dębu noszącego także imię Tadusza Mazowieckiego. Uroczystość rozpoczęła się w samo południe i trwała niespełna godzinę. Odczytano preambułę obowiązującej Konstytucji RP, nad której stworzeniem pracował Tadeusz Mazowiecki.

 

 

Nazwę: Park Tadeusza Mazowieckiego (nazwa skrócona: Park T. Mazowieckiego), nadano Uchwałą Nr LXII/1700/2018 Rady M.St. Warszawy z dnia 1 marca 2018 roku.  Park ciągnie się na koronie i stokach skarpy wiślanej pomiędzy Trasą Łazienkowską, a ulicami Myśliwiecką i Górnośląską. To drugi park w kraju (po poznańskim nad Wartą), noszący imię pierwszego premiera wolnej Polski. Jego usytuowanie w rejonie ambasady Niemiec i Sejmu RP niesie przesłanie dialogu jako jedynej dopuszczalnej, demokratycznej i skutecznej strategii rozstrzygania sporów ideowych między krajami i stronnictwami.

 

 

Tadeusz Mazowiecki był doradcą „Solidarności” podczas strajku w Stoczni Gdańskiej, uczestnikiem obrad Okrągłego Stołu i pierwszym premierem Trzeciej Rzeczypospolitej. W pierwszej połowie lat 90. XX wieku jako specjalny wysłannik reprezentował ONZ w Bośni i Hercegowinie.

W wolnej Polsce współtworzył Unię Demokratyczną i Unię Wolności. Jest współautorem obowiązującej Konstytucji. Od 2010 roku był doradcą prezydenta Bronisława Komorowskiego ds polityki krajowej i międzynarodowej. Za swoją działalność został uhonorowany Orderem Orła Białego i papieskim Orderem św. Grzegorza.

Prywatnie, skromny i refleksyjny, proponował u progu Trzeciej Rzeczypospolitej politykę „grubej kreski”. Nie przyjęli jej, ani zwolennicy, ani oponenci, pozwalając przetrwać demonom rozliczeń i roszczeń, tęsknoty za centralizacją władzy, podziałów w społeczeństwie i balansującej na krawędzi wojny domowej, partyjnej rywalizacji.

 


Imię Tadeusza Mazowieckiego nadano w 2014 roku parkowi nad Wartą w Poznaniu. Nosi je także od 2015 roku jeden z mostów w Rzeszowie przerzucony nad Wisłokiem ( łączy ulicę Rzecha z Lubelską). W 2016 roku radni związani z Nowoczesną zgłosili propozycję nadania im. Tadeusza Mazowieckiego również jednemu z parków w ich mieście, konkretnie parkowi miejskiemu przy ul. Leczniczej.

Zabudowania na skarpie w Parku im. Tadeusza Mazowieckiego w Warszawie, fot. Paweł Wroński

Parki w Polsce przedstawia portal Ogrodowa Mapa Polski: www.omp.oop.org.pl


Reklamy

Dotknąć wielbłąda, przytulić lwa

Czy można dotknąć wielbłąda? Można! Choćby nawet 90 razy… z okazji 90 rocznicy istnienia warszawskiego Zoo. W Muzeum Warszawskiej Pragi. gdzie przedstawiona jest historia ogrodu oraz biografie wybranych zwierząt, m.in. wspomnianego wielbłąda.

Wystawa jest tak pomyślana, by mogły w jej przestrzeni swobodnie poruszać się małe dzieci, bez strachu dotykać makiet zwierząt naturalnej wielkości, czy oglądać poświęcone im animacje.

Dorosłych zapewne bardziej zainteresują historie zza parkanu praskiego Zoo – misiów, których wybieg widoczny z Trasy WZ stał się wizytówką PRL-owskiej Warszawy, podarowanych przez ZSRR wielbłądów, czy słoni. W założonym w 1928 roku ogrodzie było podobnych historii wiele. Archiwalne zdjęcia i dokumenty dopełniają obrazu minionych 90 lat, poświęconego zwierzętom zakątka stolicy.


Wystawa czynna w okresie: 18 kwietnia – 16 września 2018; www.muzeumpragi.pl
Warszawski Ogród Zoologiczny: www.zoo.waw.pl

Szwajcaria Paderewskiego

Nad jeziorem Genewskim, w Riond-Bosson w Morges stała do 1965 roku willa Paderewskich. Ba, pałac w istocie. Już nie istnieje, ale w Château de Morges mieści się biograficzne muzeum poświęcone wybitnemu polskiemu artyście i mężowi stanu.

Szwajcarska willa byłaby może symbolem jedynie życia rodzinnego Ignacego Jana Paderewskiego (1860 – 1941), gdyby nie fakt, że kompozytor na długo przed jej zakupem stał się osobą publiczną, a tym samym nieustannie i bacznie obserwowaną. Świadczą o tym liczne wzmianki i reportaże zamieszczane w ówczesnej prasie, których tematem było przede wszystkim kto, kiedy i jak gościł u Paderewskich. Było to tym ciekawsze dla współczesnych, że pianista był człowiekiem niezwykle ustosunkowany, zaprzyjaźniony z prominentnymi przedstawicielami elit sztuki i polityki. Jako mąż stanu znalazł się przecież już w 1919 roku w Sali Lustrzanej w Wersalu, gdzie uczestniczył w podpisywaniu traktatu pokojowego, urządzającego na nowo Europę i świat po I wojnie światowej.


„Ponad czterdzieści lat Paderewski mieszkał (z przerwami) w szwajcarskiej willi Riond-Bosson – stąd działał na rzecz rodaków poszkodowanych w czasie I wojny światowej, tu wspierał młodych polskich artystów. Tu w latach trzydziestych założył opozycyjny wobec sanacji Front Morges. W Szwajcarii darzony był wielką estymą i cieszył się popularnością.”

(cytat za: www.mnw.art.pl)
fot. z arch. Muz. Nar. w Warszawie

 


Ignacy i Helena Paderewscy zakupili dla siebie willę nad Jeziorem Genewskim w 1899 roku, w tym samym, w którym się pobrali, skuszeni sąsiedztwem przyjaciół, wspaniałymi widokami i łagodnym klimatem, dającym nadzieję na odzyskanie sił i zdrowia przez Alfreda, syna Paderewskiego z pierwszego małżeństwa. Nie bez znaczenia była też zapewne historia obiektu, który należał wcześniej do księżnej Otranto (Ernestine de Castellane), wdowy po Josephie Fouché, ministrze policji za Napoleona. O tym, że posiadłość jest na sprzedaż, Paderewscy dowiedzieli się od księżnej de Brancovan (jej zadedykował Paderewski „Fantazję polską”, skomponowaną w 1893 roku). Rezydencja zaprzyjaźnionej z kompozytorem francuskiej arystokratki rumuńskiego pochodzenia, a jednocześnie znanej i cenionej w owym czasie poetki i pisarki, znajdowała się w Amphion nieopodal Evian, po drugiej stronie jeziora.

Tak wyglądała willa w Riond-Bosson około 1896 roku (zdjęcie pochodzi z zasobów portalu Polona)

 

Willę w Riond-Bosson, z racji pompatycznej, a zarazem kiczowatej formy, złośliwi opisywali… jako połączenie wiejskiej chaty z pałacem dożów.

 

Oprócz willi, w ręce Paderewskich trafił związany z nią rozległy majątek ziemski, który żona kompozytora, Helena zagospodarowała na swój sposób, pomnażając przy okazji i tak niemałe fundusze małżonka. Założyła tam fermę drobiu ozdobnego, która stała się nawet pocztówkowym motywem w latach międzywojennych. Okazy z jej hodowli nagradzano wielokrotnie na międzynarodowych wystawach. Z pocztówkowych podpisów wyłania się prawdziwy obraz owej fermy: „Imponująca ferma drobiowa pani Paderewskiej liczy do 2500 rasowych kurcząt, lecz także wiele rzadkich gatunków ptaków (złote bażanty, papugi, pawie…), które zdobywają wyróżnienia na wystawach drobiu.”. Była tam również winnica, a po sąsiedzku pasło się stadko owiec – oryginalny podarunek od… króla Anglii.

 

Podupadłą już willę Paderewskich w Riond-Bosson wyburzono w 1965 roku w związku z budową drogi nad Jeziorem Genewskim – wysadziło ją w powietrze wojsko.

 


Od 1977 roku działało w Morges Stowarzyszenie Paderewskiego, którego kontynuatorką jest od 2014 Fundacja im. Paderewskiego. Z jej inicjatywy na terenie dawnej posiadłości Paderewskich wystawiono tablice z informacjami o wydarzeniach z lat 1899-1940 (Paderewski przebywał w Szwajcarii od 1897), które kompozytor spędzał (z przerwami) w Riond-Bosson w rodzinnym gronie (syn zmarł w 1901 roku – w wieku lat 20, żona w 1934 roku). www.paderewski.eu

Muzeum Paderewskiego nad Jeziorem Genewskim mieści się w Château de Morges: www.paderewski-morges.ch

Biografia i dorobek Paderewskiego jako muzyka w portalu: www.culture.pl

Materiały (w tym filmy zamieszczone na kanale Youtube), związane z wystawą czasową otwartą z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości w dniach 17 lutego – 20 maja 2018 w Muzeum Narodowym w Warszawie, poświęconą zbiorom sztuki kompozytora (Paderewski przekazał je Muzeum Narodowemu testamentem z 1930 roku): www.mnw.art.pl oraz program wydarzeń towarzyszących wystawie: www.mnw.art.pl

Mucha szuka środka Europy

W 2004 roku Stanisław Mucha zaprezentował dokument „Mitte Europa”. W poszukiwaniu, czegoś tak abstrakcyjnego, jak geograficzny środek Europy, ekipa przemierzyła tysiące kilometrów, docierając do kilkunastu miejsc namaszczonych na „Środki” w Niemczech, Austrii, Polsce, na Litwie, Słowacji i Ukrainie.

Suchowola koło Białegostoku, Krahule w Górach Kremnickich na Słowacji, Braunau w Górnej Austrii, znane przede wszystkim jako rodzinna miejscowość Adolfa Hitlera, Purnuškės w okolicach Wilna na Litwie, czy Rachów, konkretnie miejscowość Diłowe, zagubiona na ukraińskim Zakarpaciu. Wszędzie tam żyją ludzie, wiążący nadzieje z faktem, że ich miejsce jest wyznaczonym przez kompetentnych specjalistów „Środkiem Europy”. W ciągu kilkunastu lat jakie minęły od premiery filmu, liczba „Środków” wzrosła do kilkudziesięciu. I nie ma w tym nic nadzwyczajnego, gdyż tego typu miejsca i ich nierzadko egzotyczne zagospodarowanie, są wyrazem marzeń o byciu dostrzeżonym i docenionym, o rozgłosie i wzbogaceniu się dzięki rzadkiej atrakcji. Marzeń, pospolitych we wszystkich szerokościach geograficznych. Ot, weźmy dla porównania Kenię, kraj, którego popularność wśród turystów rośnie w ostatnich latach, zwłaszcza odkąd na ekranach kin pojawił się film „Pożegnanie z Afryką”. Gdyby za dobrą monetę brać wszystkie tamtejsze tablice informujące, że właśnie znaleźliśmy się na równiku, okazałoby się zapewne, że biegnie on… zygzakiem.

Chwilami pogodny, kiedy indziej rubaszny, lecz najczęściej tragikomiczny obraz Muchy zadaje kłam mitowi europejskiej tożsamości. Tym autentyczniej, że zamiast przemówień prominentnych polityków czy żądnych poklasku celebrytów, słyszymy prostych ludzi, którzy o instytucjach i górnolotnych ideach europejskich słyszeli niewiele, a w ich mentalności lokalność zajmuje w naturalny sposób poczesne miejsce. Tak jak u zaskoczonego pytaniem o krańce Europy Bawarczyka, dumnie prezentującego własny „Środek Europy”: „dobre pytanie, nigdy się tym nie interesowałem” – szczerze wyznaje.

Stanislaw Mucha (z prawej) – przez trzy marcowe wieczory w Goethe Insstitute Polen w Warszawie opowiada o swoich filmach inspirowany pytaniami dziennikarzy (po filmie „Mitte Europa”, rozmowę prowadził Jakub Majmurek), fot. Paweł Wroński

Poszukiwanie geograficznego środka Europy zainicjowali w XIX wieku kartografowie austriaccy, choć mieszkańcy Suchowoli odwołują się do pomiarów o niemal sto lat wcześniejszych. Współcześnie, co jakiś czas obiegają media informacje o wynikach precyzyjnych pomiarów przeprowadzonych według różnorodnych kryteriów. Mało kto baczy przy tym na fakt, że nie ma zgody co do granic Europy. W Polsce, tak jak w większości krajów na świecie  odwołujemy się do granic przyjętych przez Międzynarodową Unię Geograficzną (www.igu-online.org), choć jej definicje są także gorąco dyskutowane.

Dla reżysera, temat ze sfery mentalności i kultury jest przede wszystkim pretekstem do pokazania ludzi, którzy żyją w wybranych według klucza „Środka” miejscach. Mucha przyznaje, że „podłączenie się z kamerą” do tego co się dzieje wokół kulturowego fenomenu „Środka Europy”, stworzyło znakomitą okazję do wniknięcia w ten świat, nierzadko bardzo odległy od cywilizacyjnych „europejskich” standardów. Film bawi, a jednocześnie skłania do refleksji. A jego temat wciąż pozostaje aktualny, bo chociaż niektórzy z bohaterów już nie żyją, epopeja „Środka Europy” wcale się nie skończyła.


Pokaz filmów Stanisława Muchy w ramach projektu „Ach Europa!” zorganizował Goethe Institut w Warszawie, w dniach 22-24 marca 2018www.goethe.de
Film „Środek Europy” pod angielskim tytułem „The Center” można obejrzeć na: www.cultureunplugged.com
Ciekawa rozmowa publicysty i krytyka filmowego Jakuba Majmurka z reżyserem, Stanisławem Muchą na stronach Goethe Institut Polen: www.goethe.de

Po pokazie filmu, reżyser podzielił się swoimi refleksjami z publicznością, fot. Paweł Wroński

Fragment rozmowy (bezpośrednio po pokazie), Jakuba Majmurka ze Stanisławem Muchą, zatytułowany „Mucha o Środku Europy” na moim kanale Youtube: https://youtu.be/RvuFuorkW64


Wiatraczna pnie się do nieba

Wybudowany w 1977 roku Uniwersam Grochów przeszedł do historii. Pozostał jedynie neon odtworzony pieczołowicie na fasadzie nowego kompleksu jaki oddano do użytku przy Rondzie Wiatraczna w ostatnim dniu lutego 2018 roku.

Rondo Wiatraczna, które niegdyś kojarzyli Warszawiacy z Uniwersamem, zmienia się także zdecydowanie. Na wizerunek Wiatraka – jak mawia się potocznie w stolicy – wpływają przede wszystkim wieżowce. Ba, ktoś rzucił pomysł, by na Wiatraku postawić… wiatrak. Póki co, koncepcja jest ekspresją czyjejś fantazji, i taką zapewne pozostanie, gdyż trudno sobie wyobrazić, by wsparcia udzielił jej poważny kapitał.

Północno wschodnia fasada kompleksu „Rondo Wiatraczna” z widocznym nad wejściem odtworzonym neonem Uniwersam Grochów, fot. Paweł Wroński

 

Kluczową zmianę w krajobrazie Ronda Wiatraczna – centrum Pragi Południe (Grochowa) stanowią powstające wokół budowle, pnące się coraz częściej w górę.

 

Nieco odsunięty od sąsiednich bloków gmach mieszkalny z handlowo-usługową Galerią „Grochów” w dolnych kondygnacjach najwyższej, XV-piętrowej części, wzniesiony przy Rondzie Wiatraczna w latach 2008-2010, zdaje się być wyższy niż jest w istocie, fot. Paweł Wroński

Zmiany wizerunku, spowodowane unowocześnianiem infrastruktury, budową nowych gmachów i rozbudową istniejących kompleksów mieszkalnych czy handlowo-usługowych toczą się na tle zasadniczych zmian w ustroju państwa, jakie dokonują się w Polsce od chwili obaleniu komunizmu na przełomie lat 80. i 90. XX wieku.

W Warszawie, którą otacza odium stołeczności – przez jednych postrzegane jako coś prestiżowego, przez innych jako uciążliwość – wszystkie te procesy przebiegają burzliwie, rzutując na życie mieszkańców w najwyższym stopniu, choć odczuwamy je zazwyczaj dopiero w dłuższej (nierzadko wielopokoleniowej) perspektywie czasowej. Zjawiska ekonomiczne reguluje samoistnie wolny rynek oraz systematycznie usprawniana i przyjaźniejsza wobec petentów obsługa w urzędach łagodzi uciążliwości. W efekcie, kwestie ustrojowe wciąż jeszcze postrzegamy jako abstrakcyjne, emocjonując się przede wszystkim krajobrazem miejsca, w którym żyjemy, głównie zresztą estetyką, a powoli także funkcjonalnością, otoczenia. Relacje między ustrojem państwa i miasta, a poziomem zadowolenia z życia, komfortu i pewności co do przyszłości są dla wielu z nas nieczytelne.

Tak wyglądał rustykalny Grochów jeszcze w II połowie XIX wieku – „Na Saskiej Kępie”, obraz Franciszka Kostrzewskiego ze zbiorów Muzeum Pragi, fot. Paweł Wroński

Kalendarium urbanistyczne Grochowa

1347 – książęta mazowieccy,  nadają rozpościerającą się na prawym brzegu Wisły wieś Grochów (wówczas zwaną Grochowo) kapitule płockiej – z czasem dla Grochowa i sąsiednich wsi utrze się nazwa dobra skaryszewskie

1766 – król Stanisław August Poniatowski proponuje kapitule płockiej zamianę dóbr skaryszewskich na inne, aby uporządkować położone w strefie stołecznej prawobrzeżne tereny nadwiślańskie, zalegające praktycznie odłogiem od czasów potopu szwedzkiego; Sejm akceptuje tę zamianę

1780 – król przekazuje dobra skaryszewskie bratankowi, Stanisławowi, ten szybko zakłada tzw. kolonię Grochów i dzieli ją na 8 części (opis: www.iutm.pl), nadając różnym osobom – ten podział utrwala się w obrazie dzielnicy (zmiany przebiegu granic pomiędzy częściami wyznaczają w kolejnych epokach nie tylko stosunki własnościowe, ale także pojawiające się w krajobrazie (twarde) obiekty, głównie infrastrukturalne, takie jak trakty handlowe, a współcześnie – nowoczesne arterie komunikacyjne)

XIX wiek – na Grochowie rozwijają się liczne manufaktury, kształtując przemysłowy charakter przyszłej warszawskiej dzielnicy

  • 1822-1823 – tkacze i przędzalnicy osiedlający się wzdłuż dzisiejszej Grochowskiej (wówczas Trakt Brzeski), przekształcają okolicę w strefę włókienniczą; ich wyroby podbijają rynek zachodnich prowincji rosyjskiego imperium
  • 1835 – Karol Osterloff wchodzi w posiadanie części dóbr grochowskich, tzw. Dworek Grochowski czyni rodzinną rezydencją, a w okolicy zakłada gorzelnię, browar i wytwórnię win szampańskich (więcej: www.pawelwronski.blog)
  • w II poł. stulecia, w przemysłowym krajobrazie Grochowa wyróżniają się zakłady Hocha, Stencla i Maetzego produkujące świece, Bieńkowskiego – zapałki oraz ceniona garbarnia braci Jeromimów

 

Od początku XIX wieku do lat 60. XX na Grochowie odbywały się targi koni i bydła; tam gdzie był dawniej plac targowy, pod koniec XIX w. zbudowano gmach Instytutu Weterynaryjnego; obecnie mieści się w nim szkoła muzyczna oraz zaplecze orkiestry Sinfonia Varsovia (do 2020 roku powstanie tam sala koncertowa dedykowana w/w orkiestrze). Pozostałą część d. targowiska przekształcono u progu XXI w. w park, ciągnący się od ogrodzenia d. Instytutu na zachodzie po ul. Podskarbińską na wschodzie, ograniczony od północy ul. Kobielską, a od południa Grochowską.

 

1870 – carskim dekretem posiadacze poszczególnych części Grochowa uzyskują je jako tzw. ‘własność zupełną’

1916 – pruski generał-gubernator Hans Hartwig von Beseler wydaje dekret nakazujący włączenie znaczącej części terenów Grochowa w obręb granic administracyjnych Warszawy; obszar ten pokrywa się z grubsza z dzisiejszą Pragą-Południe

XX w. (okres międzywojenny) – właściciele istniejących manufaktur unowocześniają je i wznoszą nowe fabryki; do przemysłowej czołówki należą Państwowe Zakłady Inżynieryjne produkujące m.in. samochody (przy Terespolskiej) oraz należąca do Kazimierza Szpotańskiego fabryka sprzętu elektroenergetycznego (przy Gocławskiej ); wraz ze wzrostem liczby ludności pojawiają się nowe osiedla; efektem urbanizacji jest wzrost popytu na wszelkie usługi (pamiątką tego okresu jest piekarnia Teodora Rajcherta, której budynek wznosi się wciąż przy ul. Wiatracznej); spora część Grochowa pozostaje jednak nadal rolnicza – wysoko cenione jest działające w tym rejonie gospodarstwo Witolda Zajdla

1934 – powstaje śmiały projekt warszawskich urbanistów – Jana Chmielewskiego i Szymona Syrkusa, zatytułowany „Warszawa funkcjonalna”; na tych planach wzoruje się w 1944 roku brytyjski urbanista Sir Leslie Patrick Abercrombie, tworząc wizję Wielkiego Londynu ( Greater London Plan), podzielonego na koncentrycznie rozłożone dzielnice z centralnym City otoczonym pierścieniami Londynu Wewnętrznego – Inner London i Zewnętrznego – Outer London (www.theguardian.com); z założeniami „Warszawy funkcjonalnej” zgodne były plany, którym pod koniec lat 30. XX wieku patronował osobiście Prezydent Warszawy, Stefan Starzyński (więcej na temat Starzyńskiego w materiałach z 2014 roku w portalu: www.tvnwarszawa.tvn24.pl)

1939 – 1 września wybucha II wojna światowa, 17 września Armia Czerwona dołącza do hitlerowców atakując Polskę od wschodu; do historii przechodzą słowa Stefana Starzyńskiego: „chciałem by Warszawa była wielka” – wyrwane z kontekstu, wielokrotnie później powtarzane i interpretowane na różne sposoby, po dziś dzień służą politykom do obrony przeciwstawnych nawet tez ustrojowych

 

II wojna światowa przerywa procesy rozwojowe w Warszawie, a totalne zniszczenie lewobrzeżnej części miasta przez Niemców po powstaniu warszawskim, wymusza na władzach powojennej Warszawy, poprzedzenie wszelkich akcji podniesieniem stolicy z ruin

 

1945 – określaną mianem Pragi prawobrzeżną Warszawę władze komunistyczne dzielą na dwie dzielnice: Pragę-Północ i Pragę-Południe (nazwy Praga-Południe użyto już jednak wcześniej, w 1928 roku dla okręgu policyjnego nr XV na terenie starostwa grodzkiego Warszawa Praga); dyskusja na temat przemianowania „Pragi-Południe” na mocniej uzasadniony historycznie „Grochów” trwa od tamtego czasu niemal bez przerwy

1951 – padają słynne słowa Bolesława Bieruta: „Cały naród buduje swoją stolicę”; podobnie jak w przypadku cytatu z 1939 roku, włożonego w usta prezydenta Stefana Starzyńskiego – jedni odsądzają autora tej wypowiedzi od czci i wiary, widząc w nich jedynie usankcjonowanie na przykład demontażu zabytków Wrocławia dla odbudowy warszawskiej Starówki; inni poczytują je jednak za dowód, że nawet najbardziej zagorzali komuniści rozumieli symboliczne znaczenie Warszawy dla państwa polskiego

XX w. (okres powojenny) – praska strona Wisły nie doznaje niemal uszczerbku w wyniku działań wojennych (na prawym brzegu Wisły stoją Rosjanie, Niemcy pacyfikują powstanie warszawskie na lewym; Armia Czerwona wkracza do ruin stolicy; w konsekwencji tereny Pragi nie zostają objęte dekretem o komunalizacji, dzięki czemu po 1990 roku, inaczej niż w lewobrzeżnej Warszawie, kwestie własnościowe nie stanowią bariery inwestycyjnej); okres powojenny to kolejna faza przemysłowego rozwoju Grochowa – w dzielnicy działają: przedsiębiorstwa takie jak „Radwar”, „Mera-Pnefal”, „Polskie Zakłady Optyczne”, „Bumar Żołnierz” i „PZL-Warszawa II”.

(1968) 1971-1974 – budowę Trasy Łazienkowskiej rozpoczęto w 1968 roku (według zredukowanych planów z lat 1959-1961), ale przerwano, wznawiając dopiero 3 lata później; po kolejnych redukcjach projektu i 3 latach prac uroczyście ją otwarto; sztandarowe przedsięwzięcie drogowe tamtych lat wykorzystywano w PRL propagandowo, zaś Rondo Wiatraczna, w którym Trasa „Ł” kończy bieg od strony wschodniej jest od tej chwili kluczowym węzłem komunikacyjnym, zalążkiem faktycznego centrum Pragi Południe; z Trasą łączą się tu ważne dla stołecznej komunikacji ulice Grochowska i Waszyngtona

1975-1976 – przy skrzyżowaniu pobliskiej ulicy Grenadierów z Trasą Łazienkowską powstaje 7-kondygnacyjny budynek typu Lipsk (nazywano tak technologię rodem z NRD, w której budynek pokrywano lśniącą okładziną, w tym przypadku czerwoną) z jaskrawo niebieskim neonem „PEZETEL” (usunięto go po 2008 roku w związku z przekształceniami w spółkach Skarbu Państwa), bo mieścił biura opisywanego tym skrótem Przedsiębiorstwa Handlu Za­granicznego Przemysłu Lotniczego

1977 – przy Rondzie Wiatraczna powstaje kompleks handlowo-usługowy „Uniwersam Grochów”, uznawany powszechnie za jedną z ikon PRL-owskiej architektury w Warszawie

Osiedle Majdańska wzniesione w latach 1980-1982 dla Robotniczej Spółdzielni Mieszkaniowej „Osiedle Młodych”. 7 bloków mieszkalnych (od 10 do 19 pięter wysokości) pomiędzy ulicami: Majańska, Grenadierów, Stanów Zjednoczonych i Stocka, w których jest łącznie 768 lokali mieszkalnych. Fot. (2018 r.): Paweł Wroński

Ikony architektury miejskiej okresu PRL, m.in. warszawski Uniwersam, zostały opisane w 2013 roku w portalu www.bryla.pl

1982 – pojawiają się dziesiątki nowych mieszkań w związku z oddaniem do użytku wieżowców z wielkiej płyty sąsiedztwie Ronda Wiatraczna w rejonie ulic Majdańska i Kobielska; budynki charakteryzuje rosnąca sekwencyjnie wysokość – kolejne sekcje liczą po kilkanaście kondygnacji – maksimum XX; wzniesione z wielkiej płyty budynki mieszczą lokale o zróżnicowanych metrażach; niestety początek lat 80. XX w. to okres bodaj najgorszy w historii powojennego budownictwa w Polsce, ponieważ wciąż stosowane są wykreowane centralnie anachroniczne PRL-owskie normy, kolidujące coraz mocniej z oczekiwaniami społecznymi podsycanymi wzorami płynącymi choćby z zachodnich filmów, na jakie otworzyła się nasza kultura w epoce gierkowskiej; z drugiej strony wciąż panuje potężny ‘głód mieszkaniowy’, zwłaszcza na stołecznym rynku, gdyż do Warszawy ściągają nieustannie masy z różnych stron kraju w poszukiwaniu pracy i płacy; trwa stan wojenny; w całym społeczeństwie narasta niechęć do ustroju komunistycznego (www.fotopolska.eu)

Od „Grzybków” do „Galerii Rondo Wiatraczna” – 33 lata historii Warszawy na Wiatraku (marzec 2018; po murkach choćby, widać, że czas infrastruktury nie oszczędza), fot. Paweł Wroński

1985 – przy Alei Stanów Zjednoczonych, nieopodal Ronda Wiatraczna powstaje zespół czterech pawilonów, nazwanych w nawiązaniu do ekstrawaganckiego kształtu „Grzybkami”; wkrótce po otwarciu kompleks został mianowany do tytułu Mister Warszawy, jednak nagrody nie otrzymał; przez kolejne dekady zmieniają się wielokrotnie najemcy lokali usługowych i handlowych, jedyna firmą, która od początku, nieprzerwanie prowadzi tam działalność jest piekarnia-cukiernia „Grzybki”; tradycje firmy prowadzonej przez rodzinę Cichowskich sięgają 1927 roku, ale dopiero związanie się z „Grzybkami” (zakup na początku lat 80. XX w. gruntu wraz z pawilonem pod piekarnię w rejonie Ronda Wiatraczna), staje się impulsem do dynamicznego rozwoju i ceniona wkrótce na Grochowie piekarnia tworzy z czasem rozległą sieć punktów sprzedaży, otwierając też do 2018 roku kolejne 2 piekarnie w innych punktach Warszawy (www.piekarniagrzybki.pl)

Murale na pawilonie (Grzybek B1), należącym do firmy Piekarnia-cukiernia Grzybki, fot. Paweł Wroński

1990 – zmiana ustrojowa przełomu lat 80. i 90. XX w. przynosi m.in. reaktywowanie samorządu terytorialnego, a w konsekwencji podział kompetencji oraz środków publicznych między organy administracji rządowej (państwowej) i samorządowej

 

Od odrodzenia się w Polsce w 1990 roku samorządu terytorialnego, stolica państwa ma odmiennie regulowany ustrój niż pozostałe wielkie miasta kraju. W latach 1990-2002 opiera się on na istnieniu w ramach Warszawy odrębnych, posiadających osobowość prawną, gmin i zmienia się (niektórzy nazywają te zmiany ewoluowaniem – to zbyt eufemistyczne, bo praktyka pokazała, że największe osiągnięcia z punktu widzenia potrzeb lokalnych odnotował samorząd warszawski w okresie obowiązywania ustawy metropolitalnej, a wypracowany w czasie jej powstawania ustrój terytorialny utrwalił się niezależnie od rangi jaką nadają ustawy poszczególnym kwartałom stolicy):

  • 1990-1994 – w pierwszej po zmianie ustroju kadencji samorządowej miasto dzieli się na 7 dzielnic-gmin, bo adaptuje się istniejący ustrój terytorialny, zalecając jednocześnie jego zmianę
  • 1994-1998 – wchodzi w życie nowy ustrój terytorialny i polityczny, w którym centralna, dysponująca zwartą zabudową, część miasta staje się jedną liczącą blisko milion mieszkańców gminą Warszawa-Centrum; gmina dzieli się na 10 dzielnic, a otacza ją 10 innych samodzielnych gmin warszawskich; dla koordynacji zadań gminy tworzą związek
  • 1998-2002 zdecydowano o wprowadzeniu do miasta kolejnego bytu samorządowego – powiatu warszawskiego z własnymi, odrębnymi od gminnych organami. Taki ustrój istniał do 2002 roku, kiedy Warszawa stała się na powrót jedną gminą podzieloną na 18 dzielnic

na podstawie: St. Faliński, „Ewolucja ustroju m.st. Warszawy 1990-2002”
(ściągnij —> PDF)

 

1990 – w oparciu o ustawę o samorządzie terytorialnym, Sejm RP uchwala ustawę o ustroju samorządu miasta stołecznego Warszawy, zwaną potocznie warszawską, na mocy której miasto staje się związkiem dzielnic-gmin w granicach siedmiu PRL-owskich dzielnic Warszawy (Warszawa-Mokotów, Warszawa-Ochota, Warszawa-Wola, Warszawa-Żoliborz, Warszawa-Praga Północ, Warszawa-Praga Południe i Warszawa-Śródmieście); organy związku uzyskują stosowne kompetencje i źródła dochodów; jednocześnie Ustawodawca zobowiązuje organy stołecznego samorządu do przeprowadzenia nowego podziału terytorialnego miasta, ustalając termin zakończenia związanych z tym procesem działań na 31 października 1991 roku, kolejnym krokiem ma być wystąpienie z wnioskiem  do Rady Ministrów o dokonanie nowego podziału terytorialnego m.st. Warszawy

 

W latach 90. XX wieku, na tyłach Uniwersamu „Grochów” wyrasta jedno z największych targowisk nie tylko współczesnego Grochowa, ale całej Pragi-Południe

 

Na bazarze jest niby wszystko, tak jak niegdyś na Różyckiego, ale jednak bez porównania mniej niż przed uruchomieniem procesu „cywilizowania” targowiska, fot. Paweł Wroński

 

Ustrój metropolitalny Warszawy (z zasobów Wikipedii, CC BY-SA 3.0), https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=269411

1991 – toczą się konsultacje społeczne – ze zróżnicowanych, proponowanych wtedy wariantów podziału największe poparcie zdobywa tak zwany ustrój metropolitalny, zgodnie z którym Warszawa dzieli się na 11 gmin; centralną i największą terytorialnie oraz pod względem populacji gminę Warszawa-Centrum rozsiadłą po obu stronach Wisły i podzieloną na dzielnice otacza 10 innych gmin warszawskich (Warszawa-Bemowo, Warszawa-Białołęka, Warszawa-Bielany, Warszawa-Rembertów, Warszawa-Targówek, Warszawa-Ursus, Warszawa-Ursynów, Warszawa-Wawer, Warszawa-Wilanów, Warszawa-Włochy); gminy w liczbie 11 tworzą wielozadaniowy związek komunalny; to niekonwencjonalne rozwiązanie wymaga sankcji ustawowej

1994 – zgodnie z zapisami uchwalonej przez Sejm ustawy o ustroju miasta stołecznego Warszawy, nazywanej potocznie metropolitalną, części dawnych dzielnic-gmin, które wchodzą w granice gminy Warszawa-Centrum stają się jej dzielnicami, szczegółowa organizacja ustroju gminy zostaje oddelegowana do jej statutu; w efekcie, Praga-Południe obejmująca historyczne tereny Grochowa, Saskiej Kępy, Kamionka i Gocławia uzyskuje podmiotowość jako wysunięta najdalej na wschód dzielnica gminy Warszawa-Centrum

 

plan z zasobów Wikipedii (by Aotearoa – praca własna, CC BY 3.0, Link)

1996 – na potrzeby Miejskiego Systemu Informacji (MSI), Rada Gminy Warszawa Centrum dzieli uchwałą Pragę-Południe na 6 obszarów: Kamionek, Saska Kępa, Gocław, Gocławek, Grochów, Olszynka Grochowska

1998 – na terenie m.st. Warszawy zaczynają działać organy samorządowe powiatu warszawskiego; równocześnie upowszechnia się opinia, że ustrój Warszawy jest ‘skomplikowany’, a to daje asumpt do dalszych zmian ustroju politycznego, a w konsekwencji do stopniowego odchodzenia od „ustroju metropolitalnego” na rzecz centralizacji władzy w „Wielkiej Warszawie” (w dosłownym rozumieniu pojęcia wielka)

2001-2002 – Pezetel Development wznosi przy skrzyżowaniu ul. Grenadierów z Trasą „Ł” (na miejscu dawnej siedziby PEZETEL-u) Blue Point, biurowiec z XVIII-kondygnacyjnym akcentem po stronie zachodniej, pokryty efektownymi niebieskimi taflami szklanymi (www.bazabiur.pl)

Blue Point – efektowny biurowiec z początku XXI wieku wzniesiony przy skrzyżowaniu ulicy Grenadierów z Trasą Łazienkowską – gdy go mijamy jadąc od strony Śródmieścia, możemy traktować niczym komunikat: koniec trasy (Łazienkowskiej) już blisko, fot. Paweł Wroński

2002 – amalgamacja gmin warszawskich ustawą o zmianie ustawy o ustroju miasta stołecznego Warszawy – w ramach jednego organizmu administracyjnego z jednoczesnym obniżeniem statusu gmin do rangi dzielnic przy zachowaniu ustroju terytorialnego, czyli granic wytyczonych dla gmin warszawskich i dzielnic gminy Warszawa-Centrum w trakcie prac nad ustawą metropolitalną w pierwszej połowie lat 90. XX w.; ustawa nadaje gminie m. st. Warszawa status miasta na prawach powiatu; wewnętrzna strukturę samorządu gminno-powiatowego konstytuuje 18 dzielnic; jest wśród nich Praga-Południe (de facto historyczny Grochów)

2008-2010 – białostocka firma Rogowski Development (www.rogowskidevelopment.pl), wznosi pomiędzy Rondem Wiatraczna a ulicą Kobielską potężny budynek mieszkalny z częścią handlowo-usługową – Galerią „Grochów”; kompleks ma zróżnicowaną wysokość – VII, X i XV pięter; dolne kondygnacje najwyższej części zajmuje Galeria „Grochów” (Galeria zajmuje niemal 1/3 całkowitej powierzchni użytkowej budynku – 7 z 20 tys. m2www.facebook.com; mieści się w niej także restauracja „Helianthus” oferująca dania kuchni – zgodnie z określeniem właścicieli – nostalgicznej; www.helianthus.com.pl)

Na Wiatraku funkcje mieszkalne splatają się z handlowo-usługowymi. Budynek z czerwonym wysokościowym, akcentem wzniesiony pod koniec I dekady XXI wieku mieści „Galerię Grochów.” Dla sąsiadującego z nim blokowiska z lat 80. XX w. handlowo-usługowym zapleczem był Uniwersam ; teraz mieszkańcy blokowiska przy Kobielskiej mają w sąsiedztwie 3 galerie z pełnym wachlarzem usług – od piekarni po DaySPA oraz bogatą ofertą handlową – od lumpeksów po towary luksusowe, fot. Paweł Wroński

2012 – budowa i otwarcie Stadionu Narodowego na miejscu Stadionu X-lecia w ramach przygotowań Polski do Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej (Euro 2012; www.stadiony.net), stają się kluczowym impulsem dla przyspieszenia realizacji wizji rozwoju Warszawy „nad Wisłą”, a nie jak to było wcześniej „tyłem do Wisły”

2016 – budżet partycypacyjny (BP), uruchomiony przez samorządowe władze Warszawy (zgłaszanie projektów i głosowanie na nie z wykorzystaniem internetu i mediów społecznościowych), aktywizuje mieszkańców poszczególnych dzielnic, podbudowując u nich poczucie rzeczywistego wpływu na decyzje organów władz samorządowych; akcja sprzyja też koncentracji uwagi na sprawach stricte lokalnych, zwłaszcza na konkretnym miejscu zamieszkania; na Grochowie, w pobliżu Ronda Wiatraczna, przykładem znakomicie ilustrującym to zjawisko jest rewitalizacja skweru przy Majdańskiej przeprowadzona w ramach BP w 2017 roku (www.boiskowogrodzie.wordpress.com)

2016 – wyburzeniu „Uniwersamu Grochów” sprzeciwiają się organizacje mieszkańców, optując za zachowaniem obiektu (jako zabytku, ze względów sentymentalnych…); ze względu na zły stan techniczny, sprawa jest jednak przesądzona; na miejscu rozebranego budynku Dantex; (www.dantex.pl) rozpoczyna budowę nowego kompleksu mieszkalno-handlowo-usługowego ; równolegle trwa proces „cywilizowania” targowiska na Wiatraku – oficjalnie „rewitalizacja bazaru Wiatraczna” (www.warszawawpigulce.pl)

2017 – PiS forsuje koncepcję „ustroju metropolitalnego” Warszawy, zgodnie z którą liczne gminy niegdysiejszego, małego PRL-owskiego województwa warszawskiego stworzyłyby jeden organizm – metropolitalną Warszawę; dla promocji tej propozycji, PiS i orędownicy koncepcji (vide Jacek Sasin, b. wicewojewoda warszawski i kontrkandydat Hanny Gronkiewicz-Waltz do fotela Prezydenta  m.st. Warszawy), posługują się materiałami kartograficznymi z lat 90. XX w. powstałymi w związku z konsultacjami społecznymi prowadzonymi wtedy w ramach prac nad ustrojem m.st. Warszawy oraz przygotowaniami do podziału kraju na duże województwa/regiony; przeinaczając sens tamtych historycznych już projektów, działacze PiS podporządkowują proponowane rozwiązania doraźnym celom politycznym (czyt. partyjnym); zakusy „dobrej zmiany” natrafiają szczęśliwie na silny opór, wyrażony szczególnie zdecydowanie w lokalnym referendum przez świadomą wartości autentycznej struktury samorządowej społeczność Legionowa

Osiedle Majdańska w zimowej szacie. Na modernizowanym w miarę sil i środków Grochowie, bywa nastrojowo, fot. Paweł Wroński

2018 – odbywa się huczne otwarcie nowego „Uniwersamu Grochów” (oficjalna nazwa: „Rondo Wiatraczna Galeria Handlowa”); towarzyszące imprezie promocje w sklepach usytuowanych w Galerii ściągają klientelę (www.galeriarondowiatraczna.pl)

 

Nawiązaniem do przeszłości w Galerii Rondo Wiatraczna jest nie tylko umieszczony na fasadzie neon „Uniwersamu Grochów”, ale także usytuowanie w Galerii sklepu „Społem” (‚Społem’ Warszawska Spółdzielnia Spożywców Praga-Południe; www.warszawa-praga.spolem.org.pl)

 

Nad kompleksem górują dwie prostopadłościenne wieże. W XVIII-kondygnacyjnym kompleksie znajdzie się 470 lokali mieszkalnych (w chwili otwarcia Galerii dostępnych było 12 mieszkań), 1-4 pokojowych o powierzchni od 28 do 114 m2. Efektownym akcentem jest zielone wewnętrzne patio z placem zabaw dla najmłodszych (www.dantex.pl). Zjawisko pięcia się w gorę bloków mieszkalnych na Grochowie dowodzi, że ‘głód mieszkaniowy’ nadal trwa – i tutaj i w całej Warszawie, ponadto – pożądane są tańsze mieszkania, a o niższą cenę łatwiej w dużym kompleksie niż w kameralnym. Era mrówkowców powraca (wprawdzie w nowej odsłonie, ale jednak!).

Galeria Rondo Wiatraczna (marzec 2018), fot. Paweł Wroński

Grochów, grupa otwarta na: www.facebook.com
Fotogaleria Grochowawww.fotopolska.eu
Uniwersam „Grochów” w Społecznym Archiwum Warszawywww.tubylotustalo.pl

Film dokumentalny „Uniwersam ‘Grochów’” poświęcony nieistniejącemu już obiektowi w reżyserii Tomasza Knittla przedstawia historię tej pierwszej galerii handlowo-usługowej na Pradze Południe, która stała się jeszcze w czasach PRL-u symbolem prawobrzeżnej Warszawy. Reżyser pokazuje ją oczami ludzi tam pracujących i mieszkających w okolicy. Premiera filmu na Krakowskim Festiwalu Filmowym – przełom maja i czerwca 2018 roku. Przedpremierowe pokazy odbyły się w lutym w kinie Praha oraz w marcu – w Promie Kultury na Saskiej Kępie.

UNIVERSAM „GROCHÓW” (documentary teaser) from tomasz knittel on Vimeo.


Zebrałem te fakty z całą świadomością uproszczeń, ale pracowałem przy konsultacjach i tworzeniu ustaw zwanych warszawską oraz metropolitalną w latach 90. XX w. i zdaję sobie doskonale sprawę jakie znaczenie ma i jak wpływa (z pozoru niezauważenie) ustrój państwa i miasta na nasze codzienne życie – pełnej świadomości tego faktu wszystkim życzę!

Zupy w jadalnych kubkach

Przyzwyczajeni jesteśmy raczej do patentów z USA i Zachodniej Europy. A tu pomysł rodem z Ukrainy, zrealizowany u nas.

Opatentowana przez przedsiębiorczych Kijowian maszyna do wypiekania jadalnych kubków, które są pojemnikami na zupę, konkretnie na vege-wariacje na temat zup kremów.

Sieć Soup Culture ma coraz więcej punktów. Pierwszy powstał w Krakowie, dwa (jak dotąd) w Warszawie, kolejny pojawi się już za tydzień na dziedzińcu Manufaktury w Łodzi. Sieć reklamuje się hasłem: „WYPIJ ZUPĘ I ZJEDZ KUBEK”, i nie jest to jedynie marketingowy chwyt. Na początek kubeczki z pszennej mąki – z kurkumą oraz z mąki ziarnistej z karobem. Wkrótce w wersji bezglutenowej, zaś zupki nieco mniej, bo na razie jest 300 g, co dla wielu klientów jest porcją gigantem, zwłaszcza, że pojemnik też jest pożywny. I trwały – pomysłodawcy gwarantują, że wytrzymuje 30 minut. I tak jest (a nawet dłużej). Smacznego!


Soup Culture: www.soupculture.pl oraz fanpage sieci na www.facebook.com

Stambuł Devrima Erbila

Devrim Erbil należy do najwybitniejszych współczesnych malarzy tureckich. W wieku 81 lat wciąż pracuje na Wydziale Malarstwa Uniwersytetu Sztuk Pięknych Mimar Sinan w Stambule (odpowiednik naszej ASP).

Jego obrazy imponują drobiazgowością, detalem i tonacją. Z gęstwiny kreseczek i linii wyłaniają się iście kartograficzne ujęcia Stambułu – gigantycznej metropolii, rozsiadłej okrakiem na granicy Europy i Azji. Minarety meczetów, górujące nad stłoczonymi domami, stada mew nad Bosforem… To wszystko tam jest. Z dziełami inspirowanymi turecką metropolią, sąsiadują prace stricte abstrakcyjne, nawiązujące bodaj najsilniej do tradycji ornamentyki tak przecież ważnej dla kultury rodzinnego kraju artysty.

Prof. dr Devrim Erbil urodził się w Uşaku w 1937 roku. Studiował na wydziale malarstwa Państwowej Akademii Sztuk Pięknych w Stambule.  W 1959 roku Założył grupę Soyutçu 7’ler (Siedmiu Abstrakcjonistów), a w 1963 grupę Mavi (Błękit). W 1965 roku otrzymał stypendium artystyczne od rządu hiszpańskiego, dzięki czemu kontynuował artystyczne studia najpierw w Madrycie, a później w Barcelonie. Potem przyszedł czas na uczelnie Paryża i Londynu. W 1968 roku ogłoszono go w Turcji „młodym artystą roku”, a rok później został prezesem Tureckiego Stowarzyszenia Artystów Współczesnych. W 1970 roku otrzymał tytuł profesora nadzwyczajnego stambulskiej Akademii, a od 1979 roku pełnił funkcję dyrektora Stambulskiego Muzeum Malarstwa i Rzeźby. W 1981 otrzymał  tytuł profesora zwyczajnego i zaczął kierować Wydziałem Malarstwa ASP w Stambule. Za swoje dokonania artystyczne i pedagogiczne otrzymał w 1991 roku tytuł „Devlet Sanatçısı” (Artysty Narodowego). Jego prace wystawiano w Turcji i za granicą, prowadził wykłady i publikował prace z dziedziny sztuki.

Devrim Erbil – portret artysty, w tle Stambuł jego pędzla, fot. Paweł Wroński

Dzieła artysty włączono do kolekcji państwowych muzeów Malarstwa i Rzeźby w Ankarze, Stambule i Izmirze. Znajdują się także w wielu galeriach państwowych i prywatnych w Turcji i na świecie – m.in. w: Ben and Abby Greg Foundation (Minnesota, USA), Banja Luka Ummeticka Galeriya (Bośnia i Hercegowina), Alexandria Museum of Fine Arts (Egipt), Museum of Contemporary Arts (Bukareszt, Rumunia), National Museum of History (Taipei, Tajwan); Palacio National de Ajuda (Lizbona, Portugalia), Georgian National Museum (Tbilisi, Gruzja); Tirana National Museum (Albania).

na podstawie: www.turkishculture.org

Wystawa malarstwa Devrima Erbila zatytułowana „Ze Stambułu z miłością” miała miejsce w Galerii (-1) w siedzibie Polskiego Komitetu Olimpijskiego (1-18 marca 2018). Na wernisażu otwartym uroczyście przez Ambasadora Republiki Tureckiej w Polsce, artyście towarzyszyli: córka i syn. www.devrimerbil.com

Jesienny Stambuł pędzla Devrima Erbila, fot. Paweł Wroński