Na wilkoniowate w Piasecznie

No proszę, docenili moją fraszkę… w konkursie „Piaseczyńskie rzeźby Józefa Wilkonia”. A więc się nią pochwalę, rekomendując przy okazji jeszcze raz najnowszą atrakcję miasta Piaseczna, jaką stanowią odlewy mistrzowskich rzeźb artysty.

 

Na wilkoniowate w Piasecznie
Zdobią Piaseczno w metalu odlane,
zwierzęta dzikie, z drewna ciosane.
Tur, niedźwiedź, lwica z lwiątkiem,
hipopotamy. Ba, dzików kilka.
Że niby groźne?! Próżna obawa.
Dla Mistrza Wilkonia to była chwilka,
dla miasta rozgłos i wieczna sława!

 


Wyniki konkursu, rozstrzygniętego 15 września 2018 podczas Festiwalu Pięknej Książki (szukaj na fanpage’u Fundacji „Arka” im. Józefa Wilkonia na FB): www.facebook.com
Strony Fundacji Arkawww.fundacjawilkonia.pl
Strony Miasta: www.piaseczno.eu

Reklamy

Piaseczno Wilkoniem stoi

Spotkanie z dzikiem nie jest niczym niezwykłym na peryferiach Warszawy. Ale piaseczyńskie dziki w parku i na miejskim skwerze są inne, bo to odlewy – metalowe kopie wyciosanych w drewnie bajkowych rzeźb Józefa Wilkonia.

Są wśród nich nie tylko dziki, ale także tur, niedźwiedź, lwica z potomstwem, a na rynku – w specjalnie zaaranżowanej sadzawce – hipopotamica z dzieciątkiem. Zwierzęta Wilkonia tworzą szlak jego imienia w miasteczku, którego godłem jest od 1429 roku biały baranek (herb Junosza, m.in. zasłużonej dla rozwoju Warszawy rodziny Bielińskich). Odlewy są dziś wizytówką miasteczka, któremu nazwisko światowej sławy artysty, a zarazem mieszkańca gminy i honorowego jej obywatela (od 2015 roku), dodaje splendoru.

Hipopotamy na Skwerze Kisiela należą do najefektowniejszych punktów Ścieżki Józefa Wilkonia w Piasecznie, fot. Paweł Wroński

 

Ścieżkę Józefa Wilkonia w Piasecznie (centrum miasteczka i park) zdobią liczne zwierzęce instalacje. Urządzono także skwerek dedykowany artyście.

 

W miejscu gdzie był niegdyś parking, pomiędzy budynkiem Przystanku Kultura a Urzędem Miasta Piaseczna jest dziś Skwer dedykowany Józefowi Wilkoniowi. Miejsce wypoczynku, plenerowych szachowych pojedynków, i – w przyszłości – scena recitali i innych otwartych dla publiczności imprez kulturalnych.

Plan skweru dedykowanego Wilkoniowi. Na ażurowej ściance wiszą zdjęcia okładek ilustrowanych przez niego książek, pod drzewem przebiega dzik (odlany z metalu, podobnie jak inne wilkoniowate zwierzęta) – kopia drewnianej rzeźby artysty; źrodło: www.naszepiaseczno.pl

 

Fundacja ARKA im. Józefa Wilkonia, Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Piaseczno, Centrum Kultury w Piasecznie oraz Biuro Promocji Urzędu Miasta i Gminy Piaseczno ogłosiły Ogólnopolski Konkurs “Piaseczyńskie rzeźby Józefa Wilkonia”. Termin składania prac od 25.06 do 3.09.2018 roku (opis zadań: www.piaseczno.eu).


Zwierzyniec Józefa Wilkonia w Piaseczniewww.piaseczno.eu oraz www.facebook.com
Idea ścieżki Józefa Wilkonia w Piasecznie i jej realizacja: www.kurierpoludniowy.pl
Pierwsze wilkoniowate zwierzęta w Piasecznie (post w tym archiwum/blogu, zatytułowany „Repliki Wilkonia w Piasecznie”):  www.pawelwronski.blog
Dzieje herbowego piaseczyńskiego barankawww.piaseczno.eu

Alfons Karny w ogrodzie rzeźb

W radziejowickim ogrodzie rzeźb znajduje się grupa kamiennych portretów słynnych artystów, m.in.: Ernesta Hemingwaya, Henri’ego de Toulouse-Lautreca, Mieczysława Karłowicza. Są dziełem Alfonsa Karnego (1901-1989).

Większość z nich spogląda w kierunku XIX-wiecznego dworu modrzewiowego, niegdyś siedziby administratora majątku. Choć to tylko głowy i do tego wykute z kamienia, tchną życiem, uchwycone w charakterystycznych dla temperamentu owych historycznych postaci grymasach. „W sztuce nie uznaję ani walorów, ani mody nowoczesności, ani sensacji – uznaję wartości wieczne, tkwiące w istocie bytu duchowego. Rzeźba dla mnie ma być symbolem nieznanych, ukrytych w nas wartości psychicznych i ma być zagadką samą w sobie, bez tematu. (…) Szukam odwiecznego spokoju i odwiecznej radości estetycznej w ładnej, miękkiej linii, harmonijnej, cichej, a jednocześnie tytanicznej, bez odrobiny dramatu, rozterki, bólu, niewiary” – tak Alfons Karny ujął przyświecającą mu artystyczną dewizę – w ankiecie rozpisanej przez „Głos Plastyków” w 1937 roku (cytat za: P. Szubert, ASP w Warszawie, 2003:  www.culture.pl). Do końca życia pozostał wierny sformułowanym wówczas ideałom, również w okresie socrealizmu. W PRL uznano jednak, że jego stylistyka doskonale wpisuje się w oficjalny nurt sztuki i władze zaczęły go rozpieszczać – nagradzać i zasypywać zleceniami. Biografia Karnego jest doskonałą ilustracją słów innego wybitnego artysty, Józefa Wilkonia: „Komuna to, rzecz jasna, była klęska boża, ale jedno należy jej oddać. Nie wiem na czym to polega, ale były to czasy wielkiego urodzaju. Egzystował teatr: Grotowski, Kantor. Powstawały światowe dzieła muzyczne. Był plakat. Mówiło się o polskiej szkole ilustracji. (…) Może troszczyli się o kulturę z wyrachowania, albo przez snobizm, albo przez kompleksy. No ale się troszczyli. A że komunę szlag trafił i chwała Bogu, to inna sprawa.” (cytat z wywiadu udzielonego G. Michalikowi, 2016: www.palacradziejowice.pl).

Portrety słynnych pisarzy dłuta Alfonsa Karnego w radziejowickim ogrodzie rzeźb, fot. Paweł Wroński

Radziejowicka galeria plenerowa obrazuje tylko wycinek dorobku artysty. Gros jego prac znajduje się bowiem w rodzinnym mieście – Białymstoku. Zgromadzono je w zamienionej w Muzeum Rzeźby Alfonsa Karnego, drewnianej willi przy ulicy Świętojańskiej (www.muzeum.bialystok.pl). Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku poświęciło mu w 1995 roku monografię „Karny” pióra Andrzeja Kisielewskiego (www.rzezba-oronsko.pl).


Alfons Karny i jego rzeźby w Radziejowicach: www.palacradziejowice.pl
Życie i twórczość rzeźbiarza: www.culture.pl

Przez Bramę Wilkonia z Bułecką

Ta ekspresyjna instalacja jest dziełem Józefa Wilkonia. Oficjalnie nosi nazwę Bramy Teatru Narodowego, ale autor mówi o niej krócej – Brama Sztuki. Instalacja znajduje się w Radziejowicach, w przypałacowym parku przy stawach nad Pisią-Gągoliną.

Radziejowice – Brama Teatru Narodowego autorstwa Józefa Wilkonia, fot. Paweł Wroński

Wieczorową porą, oświetlona reflektorami Brama wygląda niesamowicie, zwłaszcza jej skrzydła, przywodzące na myśl skojarzenia z herbowym polskim orłem i dokonaniami husarii, odnoszącej niegdyś zwycięstwa na bitewnych polach Europy.

Radziejowice – Brama Teatru Narodowego autorstwa Józefa Wilkonia, fot. Paweł Wroński

Dla mnie, instalacja stała się także kapitalnym tłem dla utworu „Kac” jaki Sebastian Karpiel-Bułecka wykonał z muzykami z zespołów „Zakopower” i „Atom String Quartet”, 7 lipca 2018 roku, podczas finałowego koncertu X. Letniego Festiwalu im. J. Waldorffa.

Tak, w wywiadzie udzielonym w 2016 roku z okazji przenoszenia z Zachęty do Radziejowic „Arki”, Józef Wilkoń wspomina wykonanie tej szczególnej instalacji: „[Bogumił Mrówczyński, dyr. Domu Pracy Twórczej w Radziejowicach] odezwał się do mnie i oznajmił, że w jakichś swoich zakamarkach przechował starą bramę z Teatru Narodowego. Nie pozwolił jej oddać na złom. Wymyśliliśmy, że zrobimy uskrzydloną bramę w parku przy stawach. Narysowaliśmy, zaprojektowaliśmy, znaleźliśmy kowala, który wykuł skrzydła i brama do dzisiaj dobrze się sprawuje.


Pełna treść wspomnianego wywiadu z Wilkoniem w portalu Pałacu w Radziejowicachwww.palacradziejowice.pl


Słowa utworu „Kac”

Fto nimioł kaca
nie wie co to smutek
kie kufa drewniano
łocka ropom skute

Kie koty łupiom raciami o blachy
a wróble w bybny bijom
i dziurawiom dachy

Suchość w cłowieku
od krztonia do dusy
a bolom cie pazdury i kudły i usy

Moze i som jest tacy co kaca nimieli
ale cos łoni w zyciu culi
cos łoni widzieli?

Moze i som jest tacy co kaca nimieli
ale cos łoni w zyciu culi
cos oni widzieli?


Bestiarium Józefa Wilkonia

„Arka” Józefa Wilkonia stoi w Radziejowicach między stawami. Z jej okienek wystają głowy małych i wielkich zwierząt ciosanych z kloców drewna, łączonych gwoździami. Fascynujące dzieło, ponieważ każde stworzenie wygląda jak żywe!

To właśnie sprawia owa „wilkoniowatość”, którą wskazują znawcy i wielbiciele talentu artysty, podkreślając niepowtarzalność jego stylu. Niebywałe, że kilkoma zaledwie uderzeniami siekiery, czy ruchami piły, Wilkoniowi udaje się tchnąć życie w kloc drewna, wydobywając z niego naturę konkretnego stworzenia. Ze względu na nie krępujące ruchów połączenia, mam ochotę nazwać jego zwierzęta kukłami. A tak są dynamiczne, że nie zdziwiłbym się gdyby któregoś dnia wyruszyły w drogę, do sobie tylko znanego celu.

„Arka” Józefa Wilkonia – między stawami w radziejowickim parku, fot. Paweł Wroński

Józef Wilkoń uwielbia przyrodę, bo choć tworzywem jego prac jest drewno, czyli – jak sam mówi – martwe drzewo, niczego nie ceni bardziej, aniżeli drzewa żywe. Propozycję przeniesienia „Arki” z Zachęty do radziejowickiego parku przyjął więc z radością.  „Została tam osadzona na fundamentach, w warunkach – moim zdaniem – dla niej idealnych; nigdzie jej tak nie będzie do twarzy, jak między tymi dwoma stawami” – komentował to wydarzenie Wilkoń, dodając z nieukrywanym zachwytem, że „ładnie się ta Arka na deszczu i w słońcu starzeje”. Podkreślił też wówczas, że cieszy go sąsiedztwo „Arki” oraz obrazów pędzla Józefa Chełmońskiego, wyeksponowanych w pałacowych wnętrzach. Jego pracami zachwycał się bowiem od dziecka. Oglądał je w Sukiennicach na wystawach i w rodzinnym domu, gdyż ojciec z upodobaniem malował kopie i gromadził reprodukcje Chełmońskiego.

 

Józef Wilkoń przygotował „Arkę” na wystawę w Zachęcie (miała miejsce na przełomie 2006 i 2007 roku). Tam „Arka” była tylko fasadą przyklejoną do ściany, symbolizującą przymierze człowieka z naturą. Dekadę później, w związku z przenosinami do Radziejowic, artysta dorobił część drugą. Swoje dzieło określa mianem „bestiarium z drewna i blachy”. Ale „Arka” jest przesłaniem, wołaniem o  szacunek i miłość do przyrody. Oby zaraziła tymi uczuciami oglądających – to niezwykle istotne, zwłaszcza teraz, gdy w Polsce nasila się tendencja do wyniszczania środowiska.

 


Życie i twórczość Józefa Wilkonia: www.culture.pl
„Arka” Fundacja im. Józefa Wilkonia: www.fundacjawilkonia.pl
10 lat „Arki” – z Zachęty między radziejowickie stawy: www.palacradziejowice.pl

Radziejowice, czyli piknik z Bułecką

Dom Pracy Twórczej w Radziejowicach był za PRL-u dostępny dla wybranych. W nowych czasach otworzył podwoje dla wszystkich złaknionych obcowania z różnymi gatunkami sztuki.

W parku przypałacowym w Radziejowicach, fot. Paweł Wroński

Niemała w tym zasługa Jerzego Waldorffa, wielkiego rzecznika prezentowania tutejszych wydarzeń szerokiej publiczności. Dla uczczenia wkładu  tego wybitnego pisarza, publicysty i krytyka muzycznego w promocję oraz popularyzację narodowej kultury, doroczny letni festiwal w Radziejowicach jemu zadedykowano.

Pałac w Radziejowicach od strony ogrodu, otoczony rzeźbami z Orońska (czasowo – latem 2018), fot. Paweł Wroński

Ozdobą Radziejowic jest otoczony rozległym parkiem pałac w jaki w XIX wieku Krasińscy przekształcili gotycki zamek należący dawniej do Radziejowskich. Na stronach rezydencji czytamy: „Ambicją Krasińskich było stworzenie w Radziejowicach intelektualnego i kulturalnego salonu Warszawy. Stałymi bywalcami byli m.in.: Narcyza Żmichowska, Wiktor Gomulicki, Wojciech i Juliusz Kossakowie, Lucjan Rydel, Jarosław Iwaszkiewicz, Henryk Sienkiewicz, Józef Chełmoński. W 1928 roku w radziejowickim majątku kręcono pierwszą filmową adaptację Pana Tadeusza”. Festiwal i towarzyszące mu wydarzenia nawiązują do kulturalnej misji podjętej przez dawnych właścicieli. Poniższy utwór „Niecoś” nagrałem właśnie tam, 7 lipca 2018, podczas finałowego koncertu X. edycji festiwalu (wykonanie: Sebastian Karpiel-Bułecka, „Zakopower” i „Atom String Quartet”).

Jubileuszowej (X) edycji Letniego Festiwalu im. Jerzego Waldorffa towarzyszyły wystawy malarstwa (m.in. obrazów pędzla Józefa Chełmońskiego) oraz rzeźby (liczne eksponaty udostępniło Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku).

„Pod karczmą” – braz pędzla Józefa Chełmońskiego w radziejowickiej galerii, fot. Paweł Wroński

 

Rozmowa z Henri Toulouse-Lautrec’iem autorstwa Alfonsa Karnego w Radziejowicach (dzieło artysty pochodzi z kolekcji Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku – tutaj jest więc „na gościnnych występach”), fot. Paweł Wroński

„NIECOŚ” z płyty „Drugie Pół”

zliczone nasze ciche dni
wyśnione niespełnione sny
nieśmieszny kawał czasu
przewrotny dowcip losu
zmienia wszystko w kurz
zmienia wszystko w pył

rzecz, którą chciałbyś wziąć do rąk
piękna, lecz krucha jest jak szkło
na twoich oczach niemal
jest i zaraz jej nie ma
jak na piasku ślad
jak na wodzie krąg

a jednak wiemy
jest coś na ziemi
czego nie porwie wiatr
co będzie wiecznie trwać
my dwoje wiemy
bywa na ziemi
i nie rdzewieje miłość
stara jak świat

choć myślisz nieraz, że coś masz
to tylko taki dziwny żart
coś niecoś ludzie klecą
zostanie raczej niecoś
kilka starych zdjęć
może czyjaś łza

a jednak wiemy
jest coś na ziemi…

Stałą ozdobą radziejowickiego parku jest „Arka” – fascynujące dzieło Józefa Wilkonia (notabene, artysta zaprojektował też plakat tegorocznego festiwalu), fot. Paweł Wroński

Pałac w Radziejowicach: www.palacradziejowice.pl
Zakopowerwww.zakopower.pl
Atom String Quartetwww.atomstringquartet.com

Repliki Wilkonia w Piasecznie

Czy metalowe odlewy, wiernie oddające najdrobniejszy szczegół, mogą zastąpić oryginały wyczarowane w kłodach drewna przez Józefa Wilkonia?

Na to retoryczne pytanie Piaseczno odpowiedziało ‘tak’. W wymuskanym parku miejskim i na płytach placu przed starym ratuszem stanęły wilkoniowe zwierzęta: tur, niedźwiedź, dziki i lwica z lwiątkiem. Budzą ciekawość, zachwyt nawet. Mają jednak własną poetykę, wyraz i wdzięk – zdecydowanie metalowe!

 

We wrześniu 2015 roku, Józef Wilkoń – artysta malarz, genialny ilustrator, autor scenografii i rzeźbiarz, został uhonorowany tytułem Honorowego Obywatela Gminy Piaseczno. Pamiątkowy medal oraz dyplom wręczył artyście Burmistrz Miasta i Gminy Zdzisław Lis. 3 lata później podwarszawskie miasteczko uhonorowało go wystawieniem metalowych replik jego drewnianych rzeźb inspirowanych naturą – tak powstaje ścieżka (bo zwierząt ma być więcej), im. Józefa Wilkonia, wzmacniając tożsamość miasta i kreując jego artystyczne oblicze. Artysta jest związany z gminą Piaseczno na co dzień ponieważ swój dom i pracownię ma w Zalesiu Dolnym. Tam także „mieszkają na stałe” jego drewniane zwierzęta. W 2015 roku Józef Wilkoń obchodził swoje 85. urodziny.

 


Sylwetka artysty: www.culture.pl
Fundacja Arka im. Józefa Wilkonia: www.fundacjawilkonia.pl
Wywiad z artystą na łamach „Werandy” (2015): www.werandacountry.pl
Józef Wilkoń Honorowym Obywatelem Gminy Piaseczno (2015): www.przegladpiaseczynski.pl