Combo na Urzeczu

Zielone Świątki na Urzeczu, impreza zainicjowana w 2015 roku przez Fundację „Szerokie Wody” są jak kamyk rzucony w wodę wiślanego starorzecza. Niczym koncentryczne kręgi na powierzchni, każdego roku pojawiają się w programie imprezy nowe odsłony.

Tym razem, za sprawą Wawerskiego Centrum Kultury, przy nieznanej zapewne szerszej publiczności ulicy Droga Golfowa, pojawiła się koncertowa estrada. Wisienką na torcie był wieczorny występ kapeli Janka Młynarskiego. Niby repertuar jak zwykle ten sam, ale – też jak zwykle – słuchacze dali się porwać do tańca.
Wspomnieć wypada jeszcze o kilku Foodtruckach, które umożliwiły wszystkim przetrwanie… w czas chłodu, o zmierzchu.


 

Piosenkę „Czarnoksiężnik” – tango kompozycji Zygfryda Czerniaka, wykonywali tuż po wojnie tak popularni podówczas wykonawcy jak:  Zenon Jaruga, Zbigniew Rawicz, czy Mieczysław Fogg. Co do słów, to ich autorstwo przypisywane jest poetyckiemu duetowi Edward Miedziański i Tadeusz Kuroczko, ale także Czesławowi Liberowskiemu.

 


Kilka słów o miejscu, imprezie, jej organizatorach i wybranych bohaterach

Urzecze to kulturowy fenomen – odradzający się mikroregion etnograficzny, tutaj, u nas na Mazowszu, na południowych peryferiach stolicy. Nawiązanie przez grupę pasjonatów do tradycji, życia i obyczajów XVII-wiecznych osadników zwanych Olędrami, którzy osiedlili się nad Wisłą i korzystali z możliwości jakie dawała jako ekosystem i trakt komunikacyjny, było przysłowiowym strzałem w dziesiątkę (więcej: www.facebook.comwww.wislawarszawska.pl; www.mapakultury.pl; www.konstancinjeziorna.blox.pl).

Wawerskie Centrum Kultury to instytucja w budowie. Zgodnie z deklaracją na stronach tej oryginalnej, stołecznej jednostki kultury: „WCK jest otwartą przestrzenią realizacji i ekspresji potrzeb mieszkańców dzielnicy Wawer. Chcemy, żeby było centrum życia lokalnego i miejscem rozwoju zainteresowań kulturalnych mieszkańców. Miejscem rozwoju kapitału społecznego i kulturowego, które będziemy razem współtworzyć.”. Jak wiadomo, „cyrk w budowie” daje możliwości tak ogromne, jak nieposkromiona jest wyobraźnia „budowniczych”. Majowy, niedzielny wieczór przy Drodze Golfowej 1 był tego najlepszym dowodem (www.wck-wawer.pl).

Warszawskie Combo Taneczne na Urzeczu, 20 maja 2018, fot. Paweł Wroński

Warszawskie Combo Taneczne – kapela Janka Młynarskiego, specjalizująca się w aranżacji tradycyjnych piosenek warszawskich:  www.culture.pl oraz fanpage na www.facebook.com

Zielone Świątki na Urzeczu (www.facebook.com/zieloneswiatki) oraz, np. www.powiat-piaseczynski.info – doroczny piknik organizowany przez nadwiślańskie gminy i warszawskie dzielnice od Góry Kalwarii po Wilanów i Wawer, na wodach Wisły i na brzegach odbyły się w 2018 roku już po raz czwarty.

Reklamy

„Tysiąc głosów jednym głosem”

„Tysiąc głosów jednym głosem” – piosenka o międzynarodowej historii, znakomicie pasuje do miejsca wykonania – pod ścianami Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.

Powstała bowiem w 1977 roku w ZSRR. Muzykę skomponował Владимир Яковлевич Шаинский, a słowa napisał Михаил Львович Матусовский. W oryginale nosi tytuł „Вместе весело шагать” („Razem wesoło maszerować”). Wykorzystano ją w filmie ‚И снова Анискин’.

Dekadę później Alberto Testa stworzył włoski tekst i tytuł „Вместе весело шагать” zamienił na „Mille voci una voce”. Polskiego tłumaczenia, na potrzeby Chóru Dziecięcego Mille Voci dokonała italianistka Xenia Zawanowska. I tak – polski chór doczekał się pełnej radości muzycznej wizytówki.

Chór Dziecięcy Mille Vovi (w niepełnym składzie, gdyż wszystkich chórzystów jest blisko setka), rozwija się przy OPP1 „Jordanek” od 8 lat, kieruje nim Karolina Olczedajewska, współpracuja z nią Xenia Zawanowska i Zofia Krystman, wspiera Rafal Witek – mąż Karoliny, fot. Paweł Wroński

Pałac Kultury i Nauki (PKiN), dar Związku Radzieckiego dla Polaków pnie się ku niebu nad Warszawą od 1955 roku. W noc milenijną zabił po raz pierwszy zawieszony na wieży zegar. Tarcze oswajają gigantyczną budowlę, upodabniając ją do ratusza, którym jest w istocie, gdyż w jego wnętrzach znalazły siedzibę liczne agendy Urzędu m.st. Warszawy oraz związane z samorządową strukturą instytucje, jak choćby biuro Unii Metropolii Polskich. Na 30. kondygnacji jest taras widokowy. Roztacza się stamtąd wspaniała, dookolna panorama Warszawy o promieniu 15 km (wstęp/wjazd windą jest płatny).

 

Pałac Kultury i Nauki w liczbach
Wysokość: 237 m (włącznie z wspornikiem antenowym)
Liczba pięter: 42
Liczba pomieszczeń: 3288
Powierzchnia całkowita: 123 084 m2
Kubatura: 817 000 m3
Konstrukcja budynku: rama stalowa, wewnętrzny trzon stalowy, fundament skrzynkowy żelbetowy
Liczba miejsc parkingowych wokół Pałacu Kultury: 1300
Średnica tarcz zegara na 42 piętrze: 6 metrów
Liczba okien: ok. 2700
Liczba wind: 33
PKiN – wg stanu na 2014 r. – to najwyższy budynek na terenie Polski.
Sala Kongresowa, największa w stolicy sala konferencyjno-widowiskowa, może pomieścić ok. 3000 osób.
Od 2007 roku PKiN jest na liście obiektów zabytkowych i podlega ochronie konserwatorskiej.
dane za: www.archirama.muratorplus.pl

 


Chór Dziecięcy Mille Vociwww.pracownia-piosenki.blogspot.com oraz www.fundacja-szeptem.org.pl
OPP1 Jordanek: www.opp1.waw.pl
PKiNwww.pkin.pl

PKiN – odkąd zamontowano na wieży tarcze zegarowe, przypomina ratusz, którym jest w istocie, bo znajdują się tam liczne wydziały Urzędu m.st. Warszawy, nie mówiąc o tym, że należy do najbardziej rozpoznawalnych w świecie symboli naszego miasta; fot. Paweł Wroński

Piosenkę „Tysiąc głosów jednym głosem” oraz kilka innych Chór Dziecięcy Mille Voci wykonał na festiwalu dziecięcego czasu wolnego, czyli podczas warszawskiej Giełdy Placówek Edukacji Pozaszkolnej – jak brzmi oficjalna, niezbyt nośna nazwa imprezy, w dniu 12 maja 2018 roku.


„Вместе весело шагать”
Вместе весело шагать по просторам,
По просторам, по просторам
И, конечно, припевать луче хором,
Лучше хором, лучше хором.

Спой-ка с нами, перепёлка, перепёлочка,
Раз иголка, два иголка — будет ёлочка.
Раз дощечка, два дощечка — будет лесенка,
Раз словечко, два словечко — будет песенка.

Вместе весело шагать по просторам,
По просторам, по просторам
И, конечно, припевать лучше хором,
Лучше хором, лучше хором.

В небесах зари полоска заполощется,
Раз берёзка, два берёзка — будет рощица,
Раз дощечка, два дощечка — будет лесенка,
Раз словечко, два словечко — будет песенка.

Вместе весело шагать по просторам,
По просторам, по просторам
И, конечно, припевать лучше хором,
Лучше хором, лучше хором.

Нам счастливую тропинку выбрать надобно,
Раз дождинка, два дождинка — будет радуга,
Раз дощечка, два дощечка — будет лесенка,
Раз словечко, два словечко — будет песенка.

Вместе весело шагать по просторам,
По просторам, по просторам
И, конечно, припевать лучше хором,
Лучше хором, лучше хором.


Mille voci una voce

Com’è bello avere un mondo di amici
Solo amici tutti in pace
Dentro il coro della vita cantare
Mille voci una voce…

Con un ramo con due rami fai un albero
Con un fiore con due fiori un giardino avrai
Ci vuol niente a far le cose più incredibili
Specialmente se hai qualcuno che ti
aiuterà…

Com’è bello avere un mondo di amici
Solo amici tutti in pace
Dentro il coro della vita cantare
Mille voci una voce…

V nebesach sari poloska sapoloscetza
Ras bereska, dva bereska – budet rosciza!
Ras doscecka, dva doscecka – budet lesenka
Ras slovecko, dva slovecko – budet
pesenka!

Vmeste vesselo sciagat po prostoram
Po prostoram, po prostoram,
I, konecno, raspevat lucsce horom
Lucsce horom, lucsce horom.

Con un passo con due passi fai chilometri
Con un giorno con due giorni fai l’eternità
Mischia polvere di stelle con rugiada blu
E così vedrai che arcobaleno farai tu…

Orchestra

Solo amici…
Tutti in pace…

Orchestra

Mille voci…
Una voce…

Com’è bello avere un mondo di amici
Solo amici tutti in pace
Dentro il coro della vita cantare
Mille voci una voce…
Mille voci…
Una voce…

Solo amici tutti in pace
Mille voci una voce
Per cantar…
Mille voci!

Maleńczuk, Pudelsi i spacerowe protesty

Marsz Wolności otworzył kolejny sezon protestów spacerowych. Owszem, można je nazwać politycznymi, bo oprócz przyjemnej festiwalowej atmosfery jaka na nich panuje, służą uświadomieniu szerokiej publiczności, że źle się dzieje w państwie polskim.

Przyczyny ‘spacerowych protestów’ ujął w krótkich słowach „Nie chcemy takiej Polski” kandydat opozycji na Prezydenta m.st. Warszawy, Rafał Trzaskowski. Wyraził przy tym nadzieję, że „jeszcze będzie normalnie”. Wszystko w rękach społeczeństwa. Aspekt wyrażony podchwyconymi przez spacerujących okrzykami „Miłość, Wolność, Solidarność!” miał natomiast formę koncertu, podczas którego Maciej Maleńczuk i Pudelsi wykonali utwór o znamiennym tytule „Czerwone tango”.

Czerwone tango (słowa)

Znów powróciłaś stara dziwko
Nie było cię piec lat
Już raz mi odebrałaś wszystko
I znowu stoisz w moich drzwiach
Na twarzy nowa masz tapetę
Karminowana czerwień warg
Znów moja pragniesz być kobieta
Choć masz piećdziesiąt parę lat
Stop orkiestra!

Czerwone Tango – my bez siebie nie umiemy żyć
Czerwone Tango – czerwona życia mego nic
Czerwone Tango – gabinetowych figur czar
Czerwone Tango – daj usta niech przeminie ból i żal

Czerwone Tango – my bez siebie nie umiemy żyć
Czerwone Tango – czerwona życia mego nic
Czerwone Tango – gabinetowych figur czar
Czerwone Tango – daj usta niech przeminie ból i żal

Czerwone Tango – my bez siebie nie umiemy żyć
Czerwone Tango – czerwona życia mego nic
Czerwone Tango – gabinetowych figur czar
Czerwone Tango…

Miłość, Wolność, Solidarność!

Dotknąć wielbłąda, przytulić lwa

Czy można dotknąć wielbłąda? Można! Choćby nawet 90 razy… z okazji 90 rocznicy istnienia warszawskiego Zoo. W Muzeum Warszawskiej Pragi. gdzie przedstawiona jest historia ogrodu oraz biografie wybranych zwierząt, m.in. wspomnianego wielbłąda.

Wystawa jest tak pomyślana, by mogły w jej przestrzeni swobodnie poruszać się małe dzieci, bez strachu dotykać makiet zwierząt naturalnej wielkości, czy oglądać poświęcone im animacje.

Dorosłych zapewne bardziej zainteresują historie zza parkanu praskiego Zoo – misiów, których wybieg widoczny z Trasy WZ stał się wizytówką PRL-owskiej Warszawy, podarowanych przez ZSRR wielbłądów, czy słoni. W założonym w 1928 roku ogrodzie było podobnych historii wiele. Archiwalne zdjęcia i dokumenty dopełniają obrazu minionych 90 lat, poświęconego zwierzętom zakątka stolicy.


Wystawa czynna w okresie: 18 kwietnia – 16 września 2018; www.muzeumpragi.pl
Warszawski Ogród Zoologiczny: www.zoo.waw.pl

Vivaldi według Maxa Richtera

‘„Cztery pory roku” Recomposed by Max Richter’ w wykonaniu Sinfonia Varsovia, tylko na instrumenty strunowe: skrzypce, altówki, wiolonczele, kontrabasy, harfę i klawesyn.

Orkiestra smyczkowa Sinfonia Varsovia, fot. Paweł Wroński

Koncertem „Tylko smyczki – Sinfonia Varsovia w wersji kameralnej”, w którego drugiej części wykonano powyższy utwór, uraczył słuchaczy Warszawski Uniwersytet Muzyczny im. Fryderyka Chopina w niedzielne popołudnie 11 marca 2018. Z towarzyszeniem orkiestry smyczkowej solową partię skrzypiec wykonała Anna Maria Staśkiewicz, na harfie zagrała Zuzanna Elster, a na klawesynie Lilianna Stawarz.

 

Max Richter. Niemiecki kompozytor urodzony w 1966 roku, mieszka na stałe w Anglii. Słynie ze zręcznych rekompozycji – kompilacji hitów muzyki klasycznej z elektroniczną, czego przykładem jest ta ciekawa aranżacja słynnych koncertów skrzypcowych Antonia Vivaldiego – Czterech pór roku [opracowanie 4 koncertów na skrzypce solo, orkiestrę smyczkową i basso continuo: Wiosna RV 269, Lato RV 315, Jesień RV 293, Zima RV 297 (1723 rok) ze zbioru Il cimento dell’armonia e dell’inventione op. 8 (publ. 1725  rok, Amsterdam) Antonia Vivaldiego (1678–1741)].

 

Poniżej fragment utworu Cztery pory roku – Recomposed by Max Richter. Nagranie pochodzi z koncertu, który mial mijesce w warszawskim UMFC. Fragment utworu w wykonaniu orkiestry Sinfonia Varsovia – wspaniały! Przepraszam za jakość, ale zrobiłem to smartfonem, i tylko dla zwrócenia uwagi, że warto słuchać tej kompozycji w sali, w oryginale!

W pierwszej części koncertu rozbrzmiewała muzyka Dymitra Szostakowicza (VIII kwartet smyczkowy c-moll op. 110) i Krzysztofa Pendereckiego (Quintetto per archi). Oba utwory wykonał kwintet smyczkowy Sinfonia Varsovia, w składzie: Anna Maria Staśkiewicz (skrzypce), Kamil Staniczek (skrzypce),  Katarzyna Budnik-Gałązka (altówka), Marcel Markowski (wiolonczela) i Michał Sobuś (kontrabas).

Kwintet smyczkowy Sinfonia Varsovia, fot. Paweł Wroński

Sinfonia Varsovia: www.sinfoniavarsovia.org
Warszawski Uniwersytet Muzyczny im. Fryderyka Chopina: www.chopin.edu.pl
Max Richter: www.maxrichtermusic.com
Koncerty UMFC – fnapage na www.facebook.com

 

Sinfonia Varsovia (poniższy tekst pochodzi z koncertowego programu)
   W 1984 roku, na zaproszenie Waldemara Dąbrowskiego, dyrektora naczelnego Centrum Sztuki Studio im. Stanisława Ignacego Witkiewicza w Warszawie oraz Franciszka Wybrańczyka, dyrektora Polskiej Orkiestry Kameralnej, na występy w Polsce, w charakterze solisty i dyrygenta – przybył legendarny skrzypek, Yehudi Menuhin. By sprostać wymaganiom repertuaru, orkiestra zaprosiła do współpracy wybitnych muzyków z całego kraju. Pierwsze koncerty zespołu prowadzonego przez Menuhina spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem publiczności i uznaniem krytyków, a Menuhin przyjął propozycję objęcia funkcji pierwszego gościnnego dyrygenta nowo powstałej orkiestry Sinfonia Varsovia.
   Teraz Sinfonia Varsovia występuje w najbardziej prestiżowych salach koncertowych oraz na najważniejszych festiwalach, współpracując ze światowej sławy dyrygentami i solistami. Od 2010 roku, wraz z René Martin, dyrektorem C.R.E.A., orkiestra organizuje Festiwal La Folle Journée (Szalone Dni Muzyki) w Warszawie. Na uwagę zasługuje również Festiwal im. Franciszka Wybrańczyka Sinfonia Varsovia Swojemu Miastu, zainicjowany w 2001 roku przez Franciszka Wybrańczyka. Dyskografia zespołu liczy ponad 280 krążków CD uhonorowanych prestiżowymi nagrodami. W 1997 roku dyrektorem muzycznym, a w 2003 – dyrektorem artystycznym orkiestry został prof. Krzysztof Penderecki.
   Organizatorem Orkiestry Sinfonia Varsovia jest Miasto Stołeczne Warszawa. W 2015 roku, w obecności Prezydent m.st. Warszawy, Hanny Gronkiewicz-Waltz, architekt Thomas Pucher i dyrektor orkiestry, Janusz Marynowski podpisali umowę na wykonanie dokumentacji projektowej nowej sali koncertowej Sinfonii Varsovii i zagospodarowania nieruchomości przy ul. Grochowskiej 272. Pierwszy koncert w nowej sali zaplanowano na wiosnę 2022 roku.

 

Józef Wilkoń o życiu i sztuce

Ilustracje Józefa Wilkonia, te zwykłe – malowane na papierze i te przestrzenne – wyciosane w drewnie, żyją. Po prostu!

Uchwycone w ruchu, o wyrazistych emocjach, naturalne postacie zwierząt, ludzi, czy baśniowych stworów – bez różnicy – są po prostu prawdziwe. I to jest u niego fenomenalne. W dziełach i charakterze. Żadna tam wystudiowana poza, ale autentyczna ekspresja temperamentu, potwierdzona tym o czym i jak mówi, fascynacją przyrodą i radością życia, którymi Józef Wilkoń i jego dzieła emanują.


Pełny zapis rozmowy z Józefem Wilkoniem i Agatą Napiórską, prowadzonej przez Sylwię Chutnik i Karolinę Sulej 13 lutego 2018 w kolumnie informacyjno-promocyjnej bloga oraz na kanale Youtube (wkrótce).


Promocja książki Agaty Napiórskiej „Szczęśliwe przypadki Józefa Wilkonia”, która jest zapisem rozmów autorki z artystą o życiu, jedzeniu, jego warsztacie, sztuce i roli przypadku w życiu, zbiegła się z jego 88. urodzinami. A więc, niech mu szumią drzewa, zawsze!

Książka wydana przez Wydawnictwo Marginesy ukazała się w lutym 2018 roku (www.marginesy.com.pl).

370. urodziny warszawskiej Pragi

10 lutego 1648 roku, król Władysław IV nadał prawa miejskie rozsiadłej na prawym brzegu Wisły osadzie Praga.


Zdjęcie aktu lokacyjnego Pragi wydanego przez Władyslawa IV w 1648 roku zaczerpnąłem z fanpage’u BP Skarby Warszawy (www.facebook.com/SkarbyWarszawy/).

 

10 lutego 2018 warszawska Praga obchodziła 370. urodziny

 

Miasto wyrosłe pośród wsi rozlokowanych na prawym brzegu Wisły zamykało się w niewielkim obszarze o wymiarach około 1100 m x 1300 m, wyznaczonym przebiegiem dzisiejszej ulicy Okrzei, Placem Hallera i linią od doliny Wisły do ulicy Konopackiej. Centrum znajdowało się mniej więcej tam, gdzie dziś rozciągają się Park Praski i ZOO.

Na wschodzie Praga graniczyła ze Skaryszewem, zaś dzisiejsza ulica Targowa ma taki przebieg jak stary trakt, którym od wieków pędzono woły do miejscowych rzeźni.

Znaczący odsetek praskiej populacji stanowili Żydzi. Ich świat się skończył, gdy w 1940 roku Niemcy utworzyli getto. Dewastacji tego co pozostało dopełnili w 1968 roku komuniści.


Zdjęcia wykonałem podczas wycieczek po Pradze zorganizowanych w ramach akcji „Urodziny Pragi” – 10 („Ulica Targowa”) i 11 („Żydowska Praga”) lutego 2018. Prowadził je Marcin Strachota z Biura Przewodników Skarby Warszawy (www.skarbywarszawy.pl).

Jako podkład muzyczny do slajdowiska wykorzystałem stosowną piosenkę w wykonaniu Warszawskiego Combo Tanecznego (www.facebook.com), nagraną 30 stycznia 2018 podczas koncertu kapeli Jana Emila Młynarskiego w „Worku Kości” (www.facebook.com).

„Niech żyje wojna”

„Niech żyje wojna” – przewrotna piosenka Stanisława Grzesiuka w wykonaniu Warszawskiego Combo Tanecznego była jednym z wielu utworów na długim koncercie-potańcówce, jaki dał zespół Jana Emila Młynarskiego w „Worku Kości”.

Opowiadając (w chwili na oddech) o fascynacji uliczną piosenką, lider zespołu nawiązał do faktu, że niniejszy rok  władze Warszawy zadedykowały Herbertowi. Też dobrze – skonkludował – ale powinien być to rok Grzesiuka bo mija właśnie 100 lat od jego urodzenia. A skoro Ratusz tego nie ogłosił, my ogłaszamy – dodał.

‘My’, czyli Warszawskie Combo Taneczne. Zespół zakończył niedawno pracę nad 2-płytowym albumem z piosenkami człowieka, który był z zawodu ślusarzem, ale do historii przeszedł jako autor poruszających autobiograficznych książek (m.in. „Pięć lat kacetu”, „Boso, ale w ostrogach”), a także stołeczny bard – autor i wykonawca ballad (m.in. „Nie masz cwaniaka nad Warszawiaka”, „Bal na Gnojnej”, czy tytułowa – jako się rzekło – przewrotna piosenka), osadzonych w specyficznym folklorze warszawskiej ulicy.


Jan Młynarski i wdzięczne słuchaczki, fot. P.Wroński

Il Carnevale Barocco

W hallu Muzeum Narodowego w Warszawie, w ramach projektu Sounds of Art, Lakme Baroque Ensemble wraz z solistami: Sylwią Krzysiek (sopran), Yaryną Rak (sopran), Anetą Łukaszewicz (mezzosopran) i Piotrem Kędziorą (baryton), zaprezentował wybrane fragmenty muzyczne z barokowych oper i przedstawień baletowych.

Program obejmował utwory kompozytorów włoskich, francuskich i niemieckich, pozostających w owym czasie pod wielkim wpływem sztuki komponowania ze słonecznej Italii: Vivaldiego, Correttego, Vinciego, Rameau’a, Hassego i Händla (łącznie 17 pozycji).

Dobra wiadomość jest taka, że kolejny koncert pod auspicjami Fundacji Lakmé-Art odbędzie się już w lutym, gorsza – że ten był prawdopodobnie ostatnim, jak to ujęła pani z muzeum – „niebiletowanym”.

Yaryna Rak i Lakme Baroque Ensemble, fot. P. Wroński


Koszerne, czyli właściwe

„Przykazania zostały dane jedynie po to, aby uszlachetniać ludzi. Bo jaką różnicę sprawia Bogu, czy szyję zwierzęcia przecina się od przodu, czy od tyłu? Celem praw, które Bóg wydał, jest doskonalenie istot ludzkich.”

Powyższe wyjaśnienie, przypisywane żyjącemu w III wieku rabinowi Hoszaji z Palestyny, przytoczone jest w midraszu, czyli komentarzu do Księgi Rodzaju. Na tym można by kwestię koszerności zamknąć, przyjmując zarówno za punkt wyjścia, jak i ostateczne rozstrzygnięcie – Boży Zamysł.

Na ten zresztą aspekt, jako kluczowy dla Żydów respektujących zawarte w Biblii reguły, zwróciła uwagę rabinka Małgorzata Kordowicz, tłumacząc kaszrut, czyli zasady i ideę koszerności – właściwego, zgodnego z prawem judaistycznym postępowania.

Zasady te przeniesione na grunt diety – doboru i przygotowywania pożywienia, wywołują jednak mnóstwo pytań, zarówno wzniosłych jak prozaicznych – od definicji tego co koszerne, a co nie, przez proces i zasadność certyfikowania produktów spożywczych oraz dobór i przygotowanie potraw, po sam akt konsumpcji. Głównym źródłem zasad pozostaje niezmiennie Księga Kapłańska, w  której wymienione są gatunki zwierząt dozwolonych i niedozwolonych.

Problem koszerności ma ścisły związek z cierpieniem zwierząt, które są w nieludzkich warunkach hodowane i zabijane. Proceder ten kwitnie w masowej skali w związku z rosnącym wciąż zapotrzebowaniem na żywność na coraz gęściej zaludnionej planecie.

Na dołączonym do zdjęcia nagraniu, o idei i praktyce koszerności opowiadają:  Małgorzata Kordowicz – rabinka, Malka Kafka – restauratorka, właścicielka lokali spod znaku „Tel Aviv Urban Food” (www.telavivurbanfood.pl) i Magdalena Szpilman – tłumaczka żywo zaangażowana w życie żydowskiej społeczności w Polsce. Rozmowę prowadzi: Paulina Kakareko z warszawskiego JCC (Jewish Community Center – Centrum Społeczności Żydowskiej; www.jccwarszawa.pl).

 

כשרות

 

Słowniczek pojęć związanych z tematem koszerności

KASZRUT – zasady judaistycznej diety; powstały w oparciu o zapisy Pięcioksięgu Mojżesza (Tory), niektóre powtarzają się kilkakrotnie; są komentowane w midraszach i Talmudzie

KOSZERNE – dosłownie: właściwe, odpowiednie; pojęcie nie dotyczy tylko kuchni, ale wszystkich aspektów życia – albo wiedzie się je zgodnie z Prawem Bożym, albo nie

 

W związku z powtórzonym trzykrotnie w Torze stwierdzeniem: „nie będziesz gotował koźlęcia w mleku matki jego”, produkty mleczne i mięsne muszą być trzymane i gotowane oddzielnie, a nawet w różnych garnkach i spożywane na innych naczyniach, innymi sztućcami (głos w dyskusji na ten temat na: www.shalomwawa.org). Nie wolno przy tym spożywać mlecznych i mięsnych produktów równocześnie – przyjęło się, że przerwa musi trwać 3 godziny, są jednak środowiska (i kraje, np. Holandia), w których Żydzi stosują 6-godzinną przerwę.

 

PARWE – czyli produkty neutralne (parwe ew. perwe znaczy w jidysz obojętny, nijaki), których nie utożsamia się są ani z produktami mięsnymi, ani z mlecznymi; są nimi niemal bez wyjątku warzywa i owoce oraz – z pewnymi ograniczeniami, ryby (gatunki bez łusek i płetw nie wchodzą w grę) i jajka (o ile nie zawierają odrobiny krwi – widocznego znaku, że komórki przyszłego organizmu zaczęły się już rozwijać)

 

Problemy budzą przetworzone winogrona, w związku z tym wino wymaga certyfikatu koszerności.
Czysta wódka jest zawsze koszerna, więc umieszczony na niej znak certyfikatu, jest niczym innym jak marketingowym chwytem.
Większy problem sprawiają likiery, bo chociaż są owocowe, to jednak zawierają (mogą zawierać), różne dodatki budzące wątpliwości, czy też zdecydowanie niekoszerne, takie jak np. koszenila – ciemnoczerwony barwnik, uzyskiwany z wysuszonych, zmielonych owadów (czerwców kaktusowych – Dactylopius coccus).

 

GLAD KOSZER (glatt kosher) – dosłownie: ściśle koszerne; słowo glad znaczy w jidysz gładki, wyznacznikiem są zwierzęce płuca, które muszą być pozbawione zrostów i wszelkich innych śladów chorób lub uszkodzeń (ba, teksty liturgiczne są koszerne jedynie wówczas, gdy nie ma w nich tzw. kleksów); sprawdza się także inne organy wewnętrzne – są ściśle określone zasady kontroli i klasyfikacji; trzeba jednak pamiętać, że pojęcie to dotyczy przede wszystkim mięsa, jednak w praktyce stało się synonimem ‘wyższego’ standardu koszerności

PASCHA (Pesach) – dosłownie: przejście, ale w tradycji żydowskiej to najważniejsze święto, celebrowane uroczyście na pamiątkę wyjścia narodu wybranego z Egiptu (nazywane bywa także Świętem Wiosny [Chag ha-Awiw], Świętem Przaśników lub Macy [Chag ha-macot], albo Świętem Wolności [Chag ha-Cherut]); w kontekście koszerności – produkty spożywane w czasie jego trwania (8 dni), muszą być kaszer le-Pesach, co oznacza, że nie mogą zawierać chamecu. Ba, prawowiernym Żydom w tym czasie nie wolno nawet posiadać pożywienia kwalifikowanego jako chamec, naczyń i sztućców używanych na co dzień; jedną z najważniejszych czynności poprzedzających Paschę jest pozbycie się chamecu

CHAMEC – w jidysz znaczy zakwas, ale mianem chamecu określane są produkty zrobione z żyta, pszenicy, orkiszu, owsa lub jęczmienia oraz zawierające choćby śladowe ilości tamtych składników; rabini wyliczyli, że po 18 minutach od kontaktu tych zbóż z wodą, rozpoczyna się proces fermentacji; w żydowskim domu religijnej rodziny nie może więc znajdować się nawet jeden mały okruch, ani nawet odrobina jakiejkolwiek substancji, w której składzie jest chamec, więc wyszukiwanie, niszczenie lub pozbywanie się w inny sposób chamecu są poddane skomplikowanym rytuałom (więcej: www.fzp.net.pl)

CERTYFIKATY KOSZERNOŚCI – w związku ze skomplikowanymi współczesnymi procesami pozyskiwania i przetwarzania żywności oraz skalą tego procesu, przyznają je wyspecjalizowane, uznane przez środowisko żydowskie agencje i niektórzy rabini.

Ponieważ głównymi zainteresowanymi są Żydzi ortodoksyjni, w praktyce to w ich rękach spoczywa cały proceder (więcej na ten temat: www.warszawa.jewish.org.pl). Produkty na rynku polskim mają zazwyczaj znak amerykańskiej Orthodox Union (www.ou.org)

 

Na stronach www.koszernapolska.pl znajdują się dostępne w Polsce produkty koszerne. Gdy się pojawiła w sieci, strona obejmowała 1700 pozycji; teraz jest aktualizowana co kwartał.

 

MASZGIJACH (maszgijach kaszrut) – pomocnik rabina w sprawach orzekania o koszerności potraw (zatrudniają ich także agencje wydające certyfikaty koszerności do kontroli procesów przetwarzania produktów spożywczych lub przygotowania potraw w lokalach gastronomicznych); o maszgijachu działającym w specjalnie wydzielonej kuchni w warszawskim hotelu Marriott było głośno w 2011 roku (www.jewish.org.pl); w lutym 2012 roku pojawiła się wiadomość o kilkunastu polskich Żydach, którzy ukończywszy specjalny kurs uzyskali kwalifikacje maszgijachów (był to pierwszy tak duży kurs zorganizowany w Polsce po II wojnie światowej; odbył się w Łodzi pod patronatem organizacji Shavei Israel [www.shavei.org], 17 z 40 uczestników zdało końcowy egzamin; www.wprost.pl)

SCHITA – koszerny i humanitarny ubój zwierząt i drobiu; żeby go dokonać trzeba posiadać odpowiednie, uwiarygodnione licencją  kwalifikacje; schitą zajmuje się szochet

 

Żeby zwierzę było koszerne musi według prawa żydowskiego „przeżuwać” i mieć rozszczepione kopyta. Produkty z krów lub owiec są więc odpowiednie, ale np. wieprzowina jest zakazana. Wśród ptaków dozwolony jest głównie drób: kurczak, indyk, kaczka, gęś, zakazane są natomiast ptaki drapieżne. Koszerna ryba musi mieć płetwy i łuski. Wymóg spełniają dorsze, karpie, flądry, łososie czy tuńczyki, ale węgorze, sumy, skorupiaki, ośmiornice albo ostrygi – nie.

 

KOSZER vs. HALAL – w zasadzie to pojęcia zbliżone, z tym że ich wzajemna relacja przypomina stosunek kwadratu do prostokąta: każdy kwadrat jest prostokątem, ale nie każdy prostokąt kwadratem; mówiąc wprost – każdy kto poszukuje produktów halal, może spokojnie spożywać żywność koszerną, odwrotnie – niekoniecznie (więcej o obu zjawiskach w materiale „Religia od kuchni”: www.national-geographic.pl)

EJRUW (sznur szabasowy) – dosłownie zmieszanie, uświęcony tradycją sposób na ominięcie zakazów religijnych (np. wiążących się z okresem szabasu, do czego używano sznura lub drutu, otaczając nim wybraną strefę); są to czynności symboliczne, które pozwalają ortodoksyjnym Żydom na wykonywanie niektórych prac, zakazanych w szabat i święta, takich jak np. gotowanie czy przenoszenie przedmiotów poza dozwolony prawem teren; aby bliżej wyjaśnić to pojęcie cytuję za materiałami ŻIH – www.jhi.pl:
Ejruw tawszilin (hebr. zmieszanie pokarmów) umożliwia przygotowanie potraw na szabat podczas trwania święta, które przypada w piątek. Co prawda, w święta (za wyjątkiem Jom Kipur) dopuszcza się gotowanie, ale tylko tych potraw, które służą bezpośredniemu spożyciu, a nie są przygotowywane „na zapas”. Dlatego jeśli szabat wypada w okresie świąt, w przeddzień święta zazwyczaj piecze się jajko. Ta czynność, w sposób symboliczny, rozpoczyna przygotowywanie potraw szabasowych, które następnie kontynuuje się podczas trwania święta.
Ejruw tchumim (hebr. zmieszanie granic) pozwala powiększyć o ponad 2 tys. łokci obszar, na którym wolno poruszać się w czasie szabatu i w święta. W tym celu w wybranym miejscu, w przeddzień dnia świątecznego, umieszcza się na talerzu niewielką ilość żywności. Ta czynność symbolicznie poszerza przestrzeń domową i umożliwia członkom rodziny swobodne poruszanie się na obszarze powiększonym o dalsze 2 tys. łokci.
Ejruw chacerot (hebr. zmieszanie podwórek) pozwala nie tylko w obrębie domu, ale także poza nim przenosić przedmioty. W tym celu kilka domów stojących przy tym samym placu otacza się sznurem lub drutem (owo ogrodzenie także nazywano ejruw), łącząc je symbolicznie w jedną prywatną własność; albo też każda rodzina przynosi do wybranego domu talerz z żywnością, przez co pobliski, publiczny teren symbolicznie staje się prywatnym podwórkiem jednej, wspólnej „rodziny”.


Spotkanie w ramach projektu „Żydowskie ABC”, zorganizowało JCC Warszawa w Klubokawiarni przy Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN (www.polin.pl).

Dwie kobiety i barok w muzyce

Anna Radziejwska – śpiewaczka (mezzosopran, ale o bardzo szerokiej skali głosu – od sopranu po alt) i Lilianna Stawarz – klawesynistka. Obie panie, doskonale się uzupełniając, zaprezentowały barokową muzykę w taki sposób, że nawet ja, któremu przysłowiowy słoń na ucho nadepnął, jestem pod niebywałym wrażeniem.

Minikoncert, który poprzedził ich opowieść o przygodzie z muzyką i fascynacji epoką baroku, obejmował trzy utwory:

  1. Claudio Monteverdi: „Di misera regina” – partia Penelopy z opery „Powrót Ulissesa do Ojczyzny”
  2. George F. Händel: aria Ruggiero „Mi Lusingha il dolce affetto” z opery „Alcina”
  3. Antonio Vivaldi: aria Farnace „Gemo in un punto e fremo” z opery „Farnace”

Wykonanie fantastyczne, ale opowieści o przygodzie z muzyką, zwłaszcza barokową, to dopiero był koncert – mirabilmente‘!


Nagranie jest zapisem wypowiedzi obu artystek ze spotkania „O baroku w inny sposób”.


Obie panie prowadzą zajęcia w Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie, a a ponadto są inicjatorkami i organizatorkami Festiwalu Oper Barokowych (jeśli wszystko dobrze się ułoży, we wrześniu 2018 roku impreza odbędzie się już po raz czwarty;  www.drammapermusica.pl).


Spotkanie „O baroku w inny sposób”, z którego pochodzą nagrania, odbyło się w Audytorium Jana Nowaka-Jeziorańskiego (Muzeum Powstania Warszawskiego; www.facebook.com), w ramach projektu Wolontariat MPW (www.1944.pl/artykul/wolontariat,4526.html).

Muzeum Powstania Warszawskiego, fot. Paweł Wroński

Być „Perfect SPA”

Jeszcze kilkanaście lat temu wystarczyło mieć tabliczkę z magicznym skrótem SPA, by znaleźć się wśród 100 najlepszych w Polsce. Dziś to zupełnie co innego, żeby być „Perfect SPA” i znaleźć się w owej setce, trzeba naprawdę się postarać.

Tak lakonicznie przedstawiła dzieje najnowsze polskich SPA, Kasia Sołtyk, prezes spółki Semana, która wydaje magazyn Eden, prowadzący ranking. Od tylu zresztą lat, od ilu warto o SPA w ogóle w Polsce mówić. Magazyn Eden wraz ze swoim wirtualnym klonem (zakres tematyczny w sieci jest z oczywistych względów szerszy niż w drukowanej wersji magazynu), portalem SPAeden.pl patronują też konkursowi, w którym obiekty SPA & Wellenss otrzymują tytuł „Perfect SPA”. Tak dzieje się od 9 lat (od 3, z udziałem obiektów zagranicznych).

Gala, na której wręczono nagrody za 2017 rok odbyła się w przepięknych salach warszawskiego hotelu Bellotto (Pałacu Prymasowskiego). Na początek wystąpiła Kasia Kowalska z zespołem, a na koniec można było przebierać między smacznymi przystawkami i napojami w pałacowych/hotelowych podziemiach.

Kasia Kowalska z zespołem podczas koncertu otwierającego galę konkursu ‚Perfect SPA Awards 2017’, fot. Paweł Wroński

Ilekroć zdarza mi się zawitać teraz do Pałacu Prymasowskiego, przypominam sobie jak przed blisko 20 laty, używane dziś podczas różnych uroczystości zabytkowe wnętrza luksusowego hotelu zajmowały redakcje czasopism wydawanych przez ZPR. Sala Kolumnowa, w której na początku stycznia nagrodzeni przedstawiciele hoteli odebrali dyplomy z tytułami Perfect SPA, zastawiona była wtedy komputerami grafików i działu fotoedycji magazynów Podróże, Zdrowie, Żagle i kilku innych. Podłogę zaściełały niezliczone kable komputerowe, bo konserwator nie godził się, by ukryć je pod tynkami w ścianach zabytkowego pomieszczenia. Redakcje tych pism mieściły się w niemniej pięknej, choć ciut mniejszej, Sali Malinowej.

Perfect SPA Awards 2017, gala wręczenia nagród w Pałacu Prymasowskim (obecnie Hotel Bellotto) w Warszawie, fot. Paweł Wroński

Ale wróćmy do gali i SPA. Nagrody jakie otrzymują i pozycje w rankingu są efektem głosowania – Kapituły złożonej z ludzi, którzy zjawisku rozwoju balneologii w Polsce przypatrują się ze względów zawodowych (ekspertów z branży, gwiazd, bloggerów turystycznych i redaktorów magazynu Eden) oraz opinii Internautów i gości hoteli uczestniczących w konkursie.  W edycji 2017 roku, w konkursie uczestniczyło niemal 200 obiektów ze SPA, na które oddano ponad 36 tys. głosów. Kapituła, Internauci i redakcja Edenu wyróżnili łącznie 30 obiektów SPA w Polsce. Oprócz rodzimych obiektów, tytuły otrzymały 2 hotele zagraniczne: Hotel Botanico & The Oriental SPA Garden z hiszpańskiej Teneryfy, z miejscowości Santa Cruz de Tenerife (www.hotelbotanico.com) oraz Wellness Hotel Babylon z czeskiego Liberca (www.hotelbabylon.cz). Przyznano jeszcze 2 nagrody specjalne: Perfect SPA dla Wymagających ufundowaną przez Nova Group – salonowi Kandara SPA w Hotelu DoubleTree by Hilton Wrocław (www.kandara.pl) oraz Perfect SPA z Atmosferą – redakcja magazynu Eden przyznała ten tytuł Dworkowi Mechelinki w Kosakowie koło Gdyni (www.dworekmechelinki.pl) za najlepszą atmosferę sprzyjającą wypoczynkowi.


Zdjęcia z gali ukazały się zaraz po uroczystości w portalu organizatora: www.spaeden.pl w zakładce ‘gala perfect spa 2017- galeria zdjec’, podobnie jak długa lista nagrodzonych SPA w Polsce: www.spaeden.pl w zakładce perfect spa awards 2017.

Nic, tylko przeglądać, i… wybierać!

 


Wybór Gości – wyróżnienia przyznano w pięciu kategoriach:

Wybór Ekspertów – Kapituła przyznała tytuły w 17 kategoriach:

  1. Perfect SPA Hotel 5* / Najlepszy 5* hotel SPA: Grand Lubicz – Uzdrowisko Ustka (www.grandlubicz.pl)
  2. Perfect SPA Hotel 4* / Najlepszy 4* hotel SPA: Hotel Bania Thermal & Ski (www.hotelbania.pl)
  3. Perfect Uncategorized SPA Hotel / Najlepszy nieskategoryzowany obiekt SPA: Neptuno Resort & SPA (www.neptuno.pl)
  4. Perfect Holistic SPA Hotel / Najlepszy holistyczy Hotel SPA: Hotel Royal Baltic Luxury Boutique (www.royal-baltic.pl)
  5. Perfect Health SPA Hotel / Najlepszy uzdrowiskowy Hotel SPA: Słoneczny Zdrój Medical SPA & Wellness (www.slonecznyzdroj.pl)
  6. Perfect Medical SPA Hotel / Najlepsze Medical SPA: Columna Medica (www.columnamedica.pl)
  7. Perfect Historic SPA Hotel / Najlepszy Historyczny hotel SPA: Hotel Zamek Ryn (www.zamekryn.pl)
  8. Perfect Family SPA Hotel / Najlepszy Hotel SPA dla rodzin: Hotel Warszawianka (www.warszawianka.pl)
  9. Perfect SPA Hotel for Adults / Najlepszy Hotel SPA dla dorosłych: Manor House SPA (www.manorhouse.pl)
  10. Perfect SPA Hotel for Active / Najlepszy Hotel SPA dla aktywnych: Hotel & Medi SPA Biały Kamień (www.bialykamien.com)
  11. Perfect City SPA Hotel / Najlepsze Miejskie SPA: Hilton Garden Inn Rzeszów – Klinika La Perla SPA (www.klinikalaperla.pl)
  12. Perfect SPA Hotel for Escape / Najlepszy Hotel SPA dla szukających odosobnienia: Heron Live Hotel (www.heron-hotel.com)
  13. Perfect SPA Hotel with Wellness Cuisine / Najlepszy Hotel SPA dla miłośników zdrowej kuchni: Afrodyta SPA & Wellness Resort (www.afrodyta-spa.pl)
  14. Perfect SPA for Business / Najlepsze SPA dla Biznesu: Haffner Business & Pleasure (www.hotelhaffner.com)
  15. Perfect Boutique SPA Hotel / Najlepszy Butikowy Hotel SPA: Grand Hotel Stamary (www.stamary.pl)
  16. Perfect New SPA Hotel / Najlepszy Nowy Hotel SPA: Radisson Blue Resort Świnoujście (www.radissonblu.com)
  17. Perfect Day SPA: Anlaya Day Spa & Medical Clinic (www.anlaya.pl)

 

SPA = sanitas per aquam (dosłownie: zdrowie przez wodę). Akronim wywodzi się także ze zwrotów typu sanus per aquam albo salus per aqua, ale są to tylko wersje łacińskiego wyrażenia, oddającego ideę leczenia albo odzyskiwania bądź podtrzymywania zdrowia dzięki wodnym kąpielom.

 

Gratulacje dla nagrodzonych i kciuki za organizatorów, aby w 2018 roku, jubileuszowa – X edycja konkursu Perfect SPA Awards, wypadła jeszcze lepiej!

Gala ‚Perfect SPA Awards 2017’, fot. Paweł Wroński

Informacje co się w dziedzinie SPA w kraju dzieje, aktualności, trendy i plany, dobre adresy polskich SPA znajdziecie także na łamach magazynu (wydawanego w cyklu 2-miesięcznym), w portalu (www.spaeden.pl) i na facebookowym fanpage’u (www.facebook.com). Zdjęcia z gali i notatki na temat nagrodzonych, zamieszczają także inne branżowe i livestyle’owe pisma, których fotografowie i dziennikarze bacznie się gali przypatrywali. Tym bardziej, że nagrody wręczały zaproszone gwiazdy znane z ekranu, mediów i estrady, m.in.: Anna Wendzikowska, Beata Tadla, Paulina Holz, Edyta Herbuś, Tomasz Ciachorowski, Aleksandra Hamkało, Beata Chmielowska-Olech, Roma Gąsiorowska, Joanna Orleańska, Lidia Popiel, a konferansjerką zajmowali się Beata Sadowska i Conrado Moreno.

Po oficjalnej części gali, trochę relaksu, a że gości było niemal 250, niestety nie w SPA ale w podziemiach Pałacu Prymasowskiego przy przystawkach i napojach, fot i animacja, Paweł Wroński