Józef Wilkoń o życiu i sztuce

Ilustracje Józefa Wilkonia, te zwykłe – malowane na papierze i te przestrzenne – wyciosane w drewnie, żyją. Po prostu!

Uchwycone w ruchu, o wyrazistych emocjach, naturalne postacie zwierząt, ludzi, czy baśniowych stworów – bez różnicy – są po prostu prawdziwe. I to jest u niego fenomenalne. W dziełach i charakterze. Żadna tam wystudiowana poza, ale autentyczna ekspresja temperamentu, potwierdzona tym o czym i jak mówi, fascynacją przyrodą i radością życia, którymi Józef Wilkoń i jego dzieła emanują.


Pełny zapis rozmowy z Józefem Wilkoniem i Agatą Napiórską, prowadzonej przez Sylwię Chutnik i Karolinę Sulej 13 lutego 2018 w kolumnie informacyjno-promocyjnej bloga oraz na kanale Youtube (wkrótce).


Promocja książki Agaty Napiórskiej „Szczęśliwe przypadki Józefa Wilkonia”, która jest zapisem rozmów autorki z artystą o życiu, jedzeniu, jego warsztacie, sztuce i roli przypadku w życiu, zbiegła się z jego 88. urodzinami. A więc, niech mu szumią drzewa, zawsze!

Książka wydana przez Wydawnictwo Marginesy ukazała się w lutym 2018 roku (www.marginesy.com.pl).

Reklamy

370. urodziny warszawskiej Pragi

10 lutego 1648 roku, król Władysław IV nadał prawa miejskie rozsiadłej na prawym brzegu Wisły osadzie Praga.


Zdjęcie aktu lokacyjnego Pragi wydanego przez Władyslawa IV w 1648 roku zaczerpnąłem z fanpage’u BP Skarby Warszawy (www.facebook.com/SkarbyWarszawy/).

 

10 lutego 2018 warszawska Praga obchodziła 370. urodziny

 

Miasto wyrosłe pośród wsi rozlokowanych na prawym brzegu Wisły zamykało się w niewielkim obszarze o wymiarach około 1100 m x 1300 m, wyznaczonym przebiegiem dzisiejszej ulicy Okrzei, Placem Hallera i linią od doliny Wisły do ulicy Konopackiej. Centrum znajdowało się mniej więcej tam, gdzie dziś rozciągają się Park Praski i ZOO.

Na wschodzie Praga graniczyła ze Skaryszewem, zaś dzisiejsza ulica Targowa ma taki przebieg jak stary trakt, którym od wieków pędzono woły do miejscowych rzeźni.

Znaczący odsetek praskiej populacji stanowili Żydzi. Ich świat się skończył, gdy w 1940 roku Niemcy utworzyli getto. Dewastacji tego co pozostało dopełnili w 1968 roku komuniści.


Zdjęcia wykonałem podczas wycieczek po Pradze zorganizowanych w ramach akcji „Urodziny Pragi” – 10 („Ulica Targowa”) i 11 („Żydowska Praga”) lutego 2018. Prowadził je Marcin Strachota z Biura Przewodników Skarby Warszawy (www.skarbywarszawy.pl).

Jako podkład muzyczny do slajdowiska wykorzystałem stosowną piosenkę w wykonaniu Warszawskiego Combo Tanecznego (www.facebook.com), nagraną 30 stycznia 2018 podczas koncertu kapeli Jana Emila Młynarskiego w „Worku Kości” (www.facebook.com).

„Niech żyje wojna”

„Niech żyje wojna” – przewrotna piosenka Stanisława Grzesiuka w wykonaniu Warszawskiego Combo Tanecznego była jednym z wielu utworów na długim koncercie-potańcówce, jaki dał zespół Jana Emila Młynarskiego w „Worku Kości”.

Opowiadając (w chwili na oddech) o fascynacji uliczną piosenką, lider zespołu nawiązał do faktu, że niniejszy rok  władze Warszawy zadedykowały Herbertowi. Też dobrze – skonkludował – ale powinien być to rok Grzesiuka bo mija właśnie 100 lat od jego urodzenia. A skoro Ratusz tego nie ogłosił, my ogłaszamy – dodał.

‘My’, czyli Warszawskie Combo Taneczne. Zespół zakończył niedawno pracę nad 2-płytowym albumem z piosenkami człowieka, który był z zawodu ślusarzem, ale do historii przeszedł jako autor poruszających autobiograficznych książek (m.in. „Pięć lat kacetu”, „Boso, ale w ostrogach”), a także stołeczny bard – autor i wykonawca ballad (m.in. „Nie masz cwaniaka nad Warszawiaka”, „Bal na Gnojnej”, czy tytułowa – jako się rzekło – przewrotna piosenka), osadzonych w specyficznym folklorze warszawskiej ulicy.


Jan Młynarski i wdzięczne słuchaczki, fot. P.Wroński

Il Carnevale Barocco

W hallu Muzeum Narodowego w Warszawie, w ramach projektu Sounds of Art, Lakme Baroque Ensemble wraz z solistami: Sylwią Krzysiek (sopran), Yaryną Rak (sopran), Anetą Łukaszewicz (mezzosopran) i Piotrem Kędziorą (baryton), zaprezentował wybrane fragmenty muzyczne z barokowych oper i przedstawień baletowych.

Program obejmował utwory kompozytorów włoskich, francuskich i niemieckich, pozostających w owym czasie pod wielkim wpływem sztuki komponowania ze słonecznej Italii: Vivaldiego, Correttego, Vinciego, Rameau’a, Hassego i Händla (łącznie 17 pozycji).

Dobra wiadomość jest taka, że kolejny koncert pod auspicjami Fundacji Lakmé-Art odbędzie się już w lutym, gorsza – że ten był prawdopodobnie ostatnim, jak to ujęła pani z muzeum – „niebiletowanym”.

Yaryna Rak i Lakme Baroque Ensemble, fot. P. Wroński


Koszerne, czyli właściwe

„Przykazania zostały dane jedynie po to, aby uszlachetniać ludzi. Bo jaką różnicę sprawia Bogu, czy szyję zwierzęcia przecina się od przodu, czy od tyłu? Celem praw, które Bóg wydał, jest doskonalenie istot ludzkich.”

Powyższe wyjaśnienie, przypisywane żyjącemu w III wieku rabinowi Hoszaji z Palestyny, przytoczone jest w midraszu, czyli komentarzu do Księgi Rodzaju. Na tym można by kwestię koszerności zamknąć, przyjmując zarówno za punkt wyjścia, jak i ostateczne rozstrzygnięcie – Boży Zamysł.

Na ten zresztą aspekt, jako kluczowy dla Żydów respektujących zawarte w Biblii reguły, zwróciła uwagę rabinka Małgorzata Kordowicz, tłumacząc kaszrut, czyli zasady i ideę koszerności – właściwego, zgodnego z prawem judaistycznym postępowania.

Zasady te przeniesione na grunt diety – doboru i przygotowywania pożywienia, wywołują jednak mnóstwo pytań, zarówno wzniosłych jak prozaicznych – od definicji tego co koszerne, a co nie, przez proces i zasadność certyfikowania produktów spożywczych oraz dobór i przygotowanie potraw, po sam akt konsumpcji. Głównym źródłem zasad pozostaje niezmiennie Księga Kapłańska, w  której wymienione są gatunki zwierząt dozwolonych i niedozwolonych.

Problem koszerności ma ścisły związek z cierpieniem zwierząt, które są w nieludzkich warunkach hodowane i zabijane. Proceder ten kwitnie w masowej skali w związku z rosnącym wciąż zapotrzebowaniem na żywność na coraz gęściej zaludnionej planecie.

Na dołączonym do zdjęcia nagraniu, o idei i praktyce koszerności opowiadają:  Małgorzata Kordowicz – rabinka, Malka Kafka – restauratorka, właścicielka lokali spod znaku „Tel Aviv Urban Food” (www.telavivurbanfood.pl) i Magdalena Szpilman – tłumaczka żywo zaangażowana w życie żydowskiej społeczności w Polsce. Rozmowę prowadzi: Paulina Kakareko z warszawskiego JCC (Jewish Community Center – Centrum Społeczności Żydowskiej; www.jccwarszawa.pl).

 

כשרות

 

Słowniczek pojęć związanych z tematem koszerności

KASZRUT – zasady judaistycznej diety; powstały w oparciu o zapisy Pięcioksięgu Mojżesza (Tory), niektóre powtarzają się kilkakrotnie; są komentowane w midraszach i Talmudzie

KOSZERNE – dosłownie: właściwe, odpowiednie; pojęcie nie dotyczy tylko kuchni, ale wszystkich aspektów życia – albo wiedzie się je zgodnie z Prawem Bożym, albo nie

 

W związku z powtórzonym trzykrotnie w Torze stwierdzeniem: „nie będziesz gotował koźlęcia w mleku matki jego”, produkty mleczne i mięsne muszą być trzymane i gotowane oddzielnie, a nawet w różnych garnkach i spożywane na innych naczyniach, innymi sztućcami (głos w dyskusji na ten temat na: www.shalomwawa.org). Nie wolno przy tym spożywać mlecznych i mięsnych produktów równocześnie – przyjęło się, że przerwa musi trwać 3 godziny, są jednak środowiska (i kraje, np. Holandia), w których Żydzi stosują 6-godzinną przerwę.

 

PARWE – czyli produkty neutralne (parwe ew. perwe znaczy w jidysz obojętny, nijaki), których nie utożsamia się są ani z produktami mięsnymi, ani z mlecznymi; są nimi niemal bez wyjątku warzywa i owoce oraz – z pewnymi ograniczeniami, ryby (gatunki bez łusek i płetw nie wchodzą w grę) i jajka (o ile nie zawierają odrobiny krwi – widocznego znaku, że komórki przyszłego organizmu zaczęły się już rozwijać)

 

Problemy budzą przetworzone winogrona, w związku z tym wino wymaga certyfikatu koszerności.
Czysta wódka jest zawsze koszerna, więc umieszczony na niej znak certyfikatu, jest niczym innym jak marketingowym chwytem.
Większy problem sprawiają likiery, bo chociaż są owocowe, to jednak zawierają (mogą zawierać), różne dodatki budzące wątpliwości, czy też zdecydowanie niekoszerne, takie jak np. koszenila – ciemnoczerwony barwnik, uzyskiwany z wysuszonych, zmielonych owadów (czerwców kaktusowych – Dactylopius coccus).

 

GLAD KOSZER (glatt kosher) – dosłownie: ściśle koszerne; słowo glad znaczy w jidysz gładki, wyznacznikiem są zwierzęce płuca, które muszą być pozbawione zrostów i wszelkich innych śladów chorób lub uszkodzeń (ba, teksty liturgiczne są koszerne jedynie wówczas, gdy nie ma w nich tzw. kleksów); sprawdza się także inne organy wewnętrzne – są ściśle określone zasady kontroli i klasyfikacji; trzeba jednak pamiętać, że pojęcie to dotyczy przede wszystkim mięsa, jednak w praktyce stało się synonimem ‘wyższego’ standardu koszerności

PASCHA (Pesach) – dosłownie: przejście, ale w tradycji żydowskiej to najważniejsze święto, celebrowane uroczyście na pamiątkę wyjścia narodu wybranego z Egiptu (nazywane bywa także Świętem Wiosny [Chag ha-Awiw], Świętem Przaśników lub Macy [Chag ha-macot], albo Świętem Wolności [Chag ha-Cherut]); w kontekście koszerności – produkty spożywane w czasie jego trwania (8 dni), muszą być kaszer le-Pesach, co oznacza, że nie mogą zawierać chamecu. Ba, prawowiernym Żydom w tym czasie nie wolno nawet posiadać pożywienia kwalifikowanego jako chamec, naczyń i sztućców używanych na co dzień; jedną z najważniejszych czynności poprzedzających Paschę jest pozbycie się chamecu

CHAMEC – w jidysz znaczy zakwas, ale mianem chamecu określane są produkty zrobione z żyta, pszenicy, orkiszu, owsa lub jęczmienia oraz zawierające choćby śladowe ilości tamtych składników; rabini wyliczyli, że po 18 minutach od kontaktu tych zbóż z wodą, rozpoczyna się proces fermentacji; w żydowskim domu religijnej rodziny nie może więc znajdować się nawet jeden mały okruch, ani nawet odrobina jakiejkolwiek substancji, w której składzie jest chamec, więc wyszukiwanie, niszczenie lub pozbywanie się w inny sposób chamecu są poddane skomplikowanym rytuałom (więcej: www.fzp.net.pl)

CERTYFIKATY KOSZERNOŚCI – w związku ze skomplikowanymi współczesnymi procesami pozyskiwania i przetwarzania żywności oraz skalą tego procesu, przyznają je wyspecjalizowane, uznane przez środowisko żydowskie agencje i niektórzy rabini.

Ponieważ głównymi zainteresowanymi są Żydzi ortodoksyjni, w praktyce to w ich rękach spoczywa cały proceder (więcej na ten temat: www.warszawa.jewish.org.pl). Produkty na rynku polskim mają zazwyczaj znak amerykańskiej Orthodox Union (www.ou.org)

 

Na stronach www.koszernapolska.pl znajdują się dostępne w Polsce produkty koszerne. Gdy się pojawiła w sieci, strona obejmowała 1700 pozycji; teraz jest aktualizowana co kwartał.

 

MASZGIJACH (maszgijach kaszrut) – pomocnik rabina w sprawach orzekania o koszerności potraw (zatrudniają ich także agencje wydające certyfikaty koszerności do kontroli procesów przetwarzania produktów spożywczych lub przygotowania potraw w lokalach gastronomicznych); o maszgijachu działającym w specjalnie wydzielonej kuchni w warszawskim hotelu Marriott było głośno w 2011 roku (www.jewish.org.pl); w lutym 2012 roku pojawiła się wiadomość o kilkunastu polskich Żydach, którzy ukończywszy specjalny kurs uzyskali kwalifikacje maszgijachów (był to pierwszy tak duży kurs zorganizowany w Polsce po II wojnie światowej; odbył się w Łodzi pod patronatem organizacji Shavei Israel [www.shavei.org], 17 z 40 uczestników zdało końcowy egzamin; www.wprost.pl)

SCHITA – koszerny i humanitarny ubój zwierząt i drobiu; żeby go dokonać trzeba posiadać odpowiednie, uwiarygodnione licencją  kwalifikacje; schitą zajmuje się szochet

 

Żeby zwierzę było koszerne musi według prawa żydowskiego „przeżuwać” i mieć rozszczepione kopyta. Produkty z krów lub owiec są więc odpowiednie, ale np. wieprzowina jest zakazana. Wśród ptaków dozwolony jest głównie drób: kurczak, indyk, kaczka, gęś, zakazane są natomiast ptaki drapieżne. Koszerna ryba musi mieć płetwy i łuski. Wymóg spełniają dorsze, karpie, flądry, łososie czy tuńczyki, ale węgorze, sumy, skorupiaki, ośmiornice albo ostrygi – nie.

 

KOSZER vs. HALAL – w zasadzie to pojęcia zbliżone, z tym że ich wzajemna relacja przypomina stosunek kwadratu do prostokąta: każdy kwadrat jest prostokątem, ale nie każdy prostokąt kwadratem; mówiąc wprost – każdy kto poszukuje produktów halal, może spokojnie spożywać żywność koszerną, odwrotnie – niekoniecznie (więcej o obu zjawiskach w materiale „Religia od kuchni”: www.national-geographic.pl)

EJRUW (sznur szabasowy) – dosłownie zmieszanie, uświęcony tradycją sposób na ominięcie zakazów religijnych (np. wiążących się z okresem szabasu, do czego używano sznura lub drutu, otaczając nim wybraną strefę); są to czynności symboliczne, które pozwalają ortodoksyjnym Żydom na wykonywanie niektórych prac, zakazanych w szabat i święta, takich jak np. gotowanie czy przenoszenie przedmiotów poza dozwolony prawem teren; aby bliżej wyjaśnić to pojęcie cytuję za materiałami ŻIH – www.jhi.pl:
Ejruw tawszilin (hebr. zmieszanie pokarmów) umożliwia przygotowanie potraw na szabat podczas trwania święta, które przypada w piątek. Co prawda, w święta (za wyjątkiem Jom Kipur) dopuszcza się gotowanie, ale tylko tych potraw, które służą bezpośredniemu spożyciu, a nie są przygotowywane „na zapas”. Dlatego jeśli szabat wypada w okresie świąt, w przeddzień święta zazwyczaj piecze się jajko. Ta czynność, w sposób symboliczny, rozpoczyna przygotowywanie potraw szabasowych, które następnie kontynuuje się podczas trwania święta.
Ejruw tchumim (hebr. zmieszanie granic) pozwala powiększyć o ponad 2 tys. łokci obszar, na którym wolno poruszać się w czasie szabatu i w święta. W tym celu w wybranym miejscu, w przeddzień dnia świątecznego, umieszcza się na talerzu niewielką ilość żywności. Ta czynność symbolicznie poszerza przestrzeń domową i umożliwia członkom rodziny swobodne poruszanie się na obszarze powiększonym o dalsze 2 tys. łokci.
Ejruw chacerot (hebr. zmieszanie podwórek) pozwala nie tylko w obrębie domu, ale także poza nim przenosić przedmioty. W tym celu kilka domów stojących przy tym samym placu otacza się sznurem lub drutem (owo ogrodzenie także nazywano ejruw), łącząc je symbolicznie w jedną prywatną własność; albo też każda rodzina przynosi do wybranego domu talerz z żywnością, przez co pobliski, publiczny teren symbolicznie staje się prywatnym podwórkiem jednej, wspólnej „rodziny”.


Spotkanie w ramach projektu „Żydowskie ABC”, zorganizowało JCC Warszawa w Klubokawiarni przy Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN (www.polin.pl).

Dwie kobiety i barok w muzyce

Anna Radziejwska – śpiewaczka (mezzosopran, ale o bardzo szerokiej skali głosu – od sopranu po alt) i Lilianna Stawarz – klawesynistka. Obie panie, doskonale się uzupełniając, zaprezentowały barokową muzykę w taki sposób, że nawet ja, któremu przysłowiowy słoń na ucho nadepnął, jestem pod niebywałym wrażeniem.

Minikoncert, który poprzedził ich opowieść o przygodzie z muzyką i fascynacji epoką baroku, obejmował trzy utwory:

  1. Claudio Monteverdi: „Di misera regina” – partia Penelopy z opery „Powrót Ulissesa do Ojczyzny”
  2. George F. Händel: aria Ruggiero „Mi Lusingha il dolce affetto” z opery „Alcina”
  3. Antonio Vivaldi: aria Farnace „Gemo in un punto e fremo” z opery „Farnace”

Wykonanie fantastyczne, ale opowieści o przygodzie z muzyką, zwłaszcza barokową, to dopiero był koncert – mirabilmente‘!


Nagranie jest zapisem wypowiedzi obu artystek ze spotkania „O baroku w inny sposób”.


Obie panie prowadzą zajęcia w Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie, a a ponadto są inicjatorkami i organizatorkami Festiwalu Oper Barokowych (jeśli wszystko dobrze się ułoży, we wrześniu 2018 roku impreza odbędzie się już po raz czwarty;  www.drammapermusica.pl).


Spotkanie „O baroku w inny sposób”, z którego pochodzą nagrania, odbyło się w Audytorium Jana Nowaka-Jeziorańskiego (Muzeum Powstania Warszawskiego; www.facebook.com), w ramach projektu Wolontariat MPW (www.1944.pl/artykul/wolontariat,4526.html).

Muzeum Powstania Warszawskiego, fot. Paweł Wroński

Być „Perfect SPA”

Jeszcze kilkanaście lat temu wystarczyło mieć tabliczkę z magicznym skrótem SPA, by znaleźć się wśród 100 najlepszych w Polsce. Dziś to zupełnie co innego, żeby być „Perfect SPA” i znaleźć się w owej setce, trzeba naprawdę się postarać.

Tak lakonicznie przedstawiła dzieje najnowsze polskich SPA, Kasia Sołtyk, prezes spółki Semana, która wydaje magazyn Eden, prowadzący ranking. Od tylu zresztą lat, od ilu warto o SPA w ogóle w Polsce mówić. Magazyn Eden wraz ze swoim wirtualnym klonem (zakres tematyczny w sieci jest z oczywistych względów szerszy niż w drukowanej wersji magazynu), portalem SPAeden.pl patronują też konkursowi, w którym obiekty SPA & Wellenss otrzymują tytuł „Perfect SPA”. Tak dzieje się od 9 lat (od 3, z udziałem obiektów zagranicznych).

Gala, na której wręczono nagrody za 2017 rok odbyła się w przepięknych salach warszawskiego hotelu Bellotto (Pałacu Prymasowskiego). Na początek wystąpiła Kasia Kowalska z zespołem, a na koniec można było przebierać między smacznymi przystawkami i napojami w pałacowych/hotelowych podziemiach.

Kasia Kowalska z zespołem podczas koncertu otwierającego galę konkursu ‚Perfect SPA Awards 2017’, fot. Paweł Wroński

Ilekroć zdarza mi się zawitać teraz do Pałacu Prymasowskiego, przypominam sobie jak przed blisko 20 laty, używane dziś podczas różnych uroczystości zabytkowe wnętrza luksusowego hotelu zajmowały redakcje czasopism wydawanych przez ZPR. Sala Kolumnowa, w której na początku stycznia nagrodzeni przedstawiciele hoteli odebrali dyplomy z tytułami Perfect SPA, zastawiona była wtedy komputerami grafików i działu fotoedycji magazynów Podróże, Zdrowie, Żagle i kilku innych. Podłogę zaściełały niezliczone kable komputerowe, bo konserwator nie godził się, by ukryć je pod tynkami w ścianach zabytkowego pomieszczenia. Redakcje tych pism mieściły się w niemniej pięknej, choć ciut mniejszej, Sali Malinowej.

Perfect SPA Awards 2017, gala wręczenia nagród w Pałacu Prymasowskim (obecnie Hotel Bellotto) w Warszawie, fot. Paweł Wroński

Ale wróćmy do gali i SPA. Nagrody jakie otrzymują i pozycje w rankingu są efektem głosowania – Kapituły złożonej z ludzi, którzy zjawisku rozwoju balneologii w Polsce przypatrują się ze względów zawodowych (ekspertów z branży, gwiazd, bloggerów turystycznych i redaktorów magazynu Eden) oraz opinii Internautów i gości hoteli uczestniczących w konkursie.  W edycji 2017 roku, w konkursie uczestniczyło niemal 200 obiektów ze SPA, na które oddano ponad 36 tys. głosów. Kapituła, Internauci i redakcja Edenu wyróżnili łącznie 30 obiektów SPA w Polsce. Oprócz rodzimych obiektów, tytuły otrzymały 2 hotele zagraniczne: Hotel Botanico & The Oriental SPA Garden z hiszpańskiej Teneryfy, z miejscowości Santa Cruz de Tenerife (www.hotelbotanico.com) oraz Wellness Hotel Babylon z czeskiego Liberca (www.hotelbabylon.cz). Przyznano jeszcze 2 nagrody specjalne: Perfect SPA dla Wymagających ufundowaną przez Nova Group – salonowi Kandara SPA w Hotelu DoubleTree by Hilton Wrocław (www.kandara.pl) oraz Perfect SPA z Atmosferą – redakcja magazynu Eden przyznała ten tytuł Dworkowi Mechelinki w Kosakowie koło Gdyni (www.dworekmechelinki.pl) za najlepszą atmosferę sprzyjającą wypoczynkowi.


Zdjęcia z gali ukazały się zaraz po uroczystości w portalu organizatora: www.spaeden.pl w zakładce ‘gala perfect spa 2017- galeria zdjec’, podobnie jak długa lista nagrodzonych SPA w Polsce: www.spaeden.pl w zakładce perfect spa awards 2017.

Nic, tylko przeglądać, i… wybierać!

 


Wybór Gości – wyróżnienia przyznano w pięciu kategoriach:

Wybór Ekspertów – Kapituła przyznała tytuły w 17 kategoriach:

  1. Perfect SPA Hotel 5* / Najlepszy 5* hotel SPA: Grand Lubicz – Uzdrowisko Ustka (www.grandlubicz.pl)
  2. Perfect SPA Hotel 4* / Najlepszy 4* hotel SPA: Hotel Bania Thermal & Ski (www.hotelbania.pl)
  3. Perfect Uncategorized SPA Hotel / Najlepszy nieskategoryzowany obiekt SPA: Neptuno Resort & SPA (www.neptuno.pl)
  4. Perfect Holistic SPA Hotel / Najlepszy holistyczy Hotel SPA: Hotel Royal Baltic Luxury Boutique (www.royal-baltic.pl)
  5. Perfect Health SPA Hotel / Najlepszy uzdrowiskowy Hotel SPA: Słoneczny Zdrój Medical SPA & Wellness (www.slonecznyzdroj.pl)
  6. Perfect Medical SPA Hotel / Najlepsze Medical SPA: Columna Medica (www.columnamedica.pl)
  7. Perfect Historic SPA Hotel / Najlepszy Historyczny hotel SPA: Hotel Zamek Ryn (www.zamekryn.pl)
  8. Perfect Family SPA Hotel / Najlepszy Hotel SPA dla rodzin: Hotel Warszawianka (www.warszawianka.pl)
  9. Perfect SPA Hotel for Adults / Najlepszy Hotel SPA dla dorosłych: Manor House SPA (www.manorhouse.pl)
  10. Perfect SPA Hotel for Active / Najlepszy Hotel SPA dla aktywnych: Hotel & Medi SPA Biały Kamień (www.bialykamien.com)
  11. Perfect City SPA Hotel / Najlepsze Miejskie SPA: Hilton Garden Inn Rzeszów – Klinika La Perla SPA (www.klinikalaperla.pl)
  12. Perfect SPA Hotel for Escape / Najlepszy Hotel SPA dla szukających odosobnienia: Heron Live Hotel (www.heron-hotel.com)
  13. Perfect SPA Hotel with Wellness Cuisine / Najlepszy Hotel SPA dla miłośników zdrowej kuchni: Afrodyta SPA & Wellness Resort (www.afrodyta-spa.pl)
  14. Perfect SPA for Business / Najlepsze SPA dla Biznesu: Haffner Business & Pleasure (www.hotelhaffner.com)
  15. Perfect Boutique SPA Hotel / Najlepszy Butikowy Hotel SPA: Grand Hotel Stamary (www.stamary.pl)
  16. Perfect New SPA Hotel / Najlepszy Nowy Hotel SPA: Radisson Blue Resort Świnoujście (www.radissonblu.com)
  17. Perfect Day SPA: Anlaya Day Spa & Medical Clinic (www.anlaya.pl)

 

SPA = sanitas per aquam (dosłownie: zdrowie przez wodę). Akronim wywodzi się także ze zwrotów typu sanus per aquam albo salus per aqua, ale są to tylko wersje łacińskiego wyrażenia, oddającego ideę leczenia albo odzyskiwania bądź podtrzymywania zdrowia dzięki wodnym kąpielom.

 

Gratulacje dla nagrodzonych i kciuki za organizatorów, aby w 2018 roku, jubileuszowa – X edycja konkursu Perfect SPA Awards, wypadła jeszcze lepiej!

Gala ‚Perfect SPA Awards 2017’, fot. Paweł Wroński

Informacje co się w dziedzinie SPA w kraju dzieje, aktualności, trendy i plany, dobre adresy polskich SPA znajdziecie także na łamach magazynu (wydawanego w cyklu 2-miesięcznym), w portalu (www.spaeden.pl) i na facebookowym fanpage’u (www.facebook.com). Zdjęcia z gali i notatki na temat nagrodzonych, zamieszczają także inne branżowe i livestyle’owe pisma, których fotografowie i dziennikarze bacznie się gali przypatrywali. Tym bardziej, że nagrody wręczały zaproszone gwiazdy znane z ekranu, mediów i estrady, m.in.: Anna Wendzikowska, Beata Tadla, Paulina Holz, Edyta Herbuś, Tomasz Ciachorowski, Aleksandra Hamkało, Beata Chmielowska-Olech, Roma Gąsiorowska, Joanna Orleańska, Lidia Popiel, a konferansjerką zajmowali się Beata Sadowska i Conrado Moreno.

Po oficjalnej części gali, trochę relaksu, a że gości było niemal 250, niestety nie w SPA ale w podziemiach Pałacu Prymasowskiego przy przystawkach i napojach, fot i animacja, Paweł Wroński