Alfons Karny w ogrodzie rzeźb

W radziejowickim ogrodzie rzeźb znajduje się grupa kamiennych portretów słynnych artystów, m.in.: Ernesta Hemingwaya, Henri’ego de Toulouse-Lautreca, Mieczysława Karłowicza. Są dziełem Alfonsa Karnego (1901-1989).

Większość z nich spogląda w kierunku XIX-wiecznego dworu modrzewiowego, niegdyś siedziby administratora majątku. Choć to tylko głowy i do tego wykute z kamienia, tchną życiem, uchwycone w charakterystycznych dla temperamentu owych historycznych postaci grymasach. „W sztuce nie uznaję ani walorów, ani mody nowoczesności, ani sensacji – uznaję wartości wieczne, tkwiące w istocie bytu duchowego. Rzeźba dla mnie ma być symbolem nieznanych, ukrytych w nas wartości psychicznych i ma być zagadką samą w sobie, bez tematu. (…) Szukam odwiecznego spokoju i odwiecznej radości estetycznej w ładnej, miękkiej linii, harmonijnej, cichej, a jednocześnie tytanicznej, bez odrobiny dramatu, rozterki, bólu, niewiary” – tak Alfons Karny ujął przyświecającą mu artystyczną dewizę – w ankiecie rozpisanej przez „Głos Plastyków” w 1937 roku (cytat za: P. Szubert, ASP w Warszawie, 2003:  www.culture.pl). Do końca życia pozostał wierny sformułowanym wówczas ideałom, również w okresie socrealizmu. W PRL uznano jednak, że jego stylistyka doskonale wpisuje się w oficjalny nurt sztuki i władze zaczęły go rozpieszczać – nagradzać i zasypywać zleceniami. Biografia Karnego jest doskonałą ilustracją słów innego wybitnego artysty, Józefa Wilkonia: „Komuna to, rzecz jasna, była klęska boża, ale jedno należy jej oddać. Nie wiem na czym to polega, ale były to czasy wielkiego urodzaju. Egzystował teatr: Grotowski, Kantor. Powstawały światowe dzieła muzyczne. Był plakat. Mówiło się o polskiej szkole ilustracji. (…) Może troszczyli się o kulturę z wyrachowania, albo przez snobizm, albo przez kompleksy. No ale się troszczyli. A że komunę szlag trafił i chwała Bogu, to inna sprawa.” (cytat z wywiadu udzielonego G. Michalikowi, 2016: www.palacradziejowice.pl).

Portrety słynnych pisarzy dłuta Alfonsa Karnego w radziejowickim ogrodzie rzeźb, fot. Paweł Wroński

Radziejowicka galeria plenerowa obrazuje tylko wycinek dorobku artysty. Gros jego prac znajduje się bowiem w rodzinnym mieście – Białymstoku. Zgromadzono je w zamienionej w Muzeum Rzeźby Alfonsa Karnego, drewnianej willi przy ulicy Świętojańskiej (www.muzeum.bialystok.pl). Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku poświęciło mu w 1995 roku monografię „Karny” pióra Andrzeja Kisielewskiego (www.rzezba-oronsko.pl).


Alfons Karny i jego rzeźby w Radziejowicach: www.palacradziejowice.pl
Życie i twórczość rzeźbiarza: www.culture.pl

Reklamy

Romantycznie nad Pisią-Gągoliną

Pisia to niewielka mazowiecka rzeczka. Liczy około 58 km długości, jej źródła tryskają na Wysoczyźnie Rawskiej pod Mszczonowem, wpada do Bzury w rejonie Sochaczewa.

Powstaje z połączenia dwóch cieków: Pisi-Gągoliny oraz Pisi-Tucznej. Czerpią z niej zakłady przemysłowe w Żyrardowie, i jest niestety głównym odbiornikiem miejskich ścieków. Wzdłuż jej biegu wybudowano liczne zbiorniki, z których największe to stawy w Grzegorzewicach i Radziejowicach, Zalew Hamernia oraz Żyrardowski.

Stawy radziejowickie znajdują się w otoczeniu pałacowym i są ozdobą rozległego parku. Pisia Gągolina toczy swe wody obok. Teraz ta okolica jest oazą przyrody i sztuki, sceną Letniego Festiwalu im. Jerzego Waldorffa, który w 2018 roku miał swoją jubileuszową, X. edycję oraz plenerowej galeria rzeźb i instalacji (m.in. to właśnie tutaj znalazło swoje stałe miejsce słynne dzieło Józefa Wilkonia – „Arka”).

A że sztukę najlepiej konsumować nie o pustym brzuchu, dla zwiedzających otwiera swe podwoje restauracja-kawiarnia mieszcząca się w pałacu – „Jadalnia”. Serwują w niej pyszne rzeczy, a ceny mają naprawdę ujmujące. Polecam, smacznego!