Frygia – od opium do Haşhaşelli

W egzotycznej nazwie tureckiego miasta Afyonkarahisar pobrzmiewają echa przeszłości. Kara hisar znaczy Czarna twierdza, ale rzeczywiście mroczny rozdział dziejów związany był z pierwszym członem nazwy. Na terenach historycznej Frygii wyrabiano bowiem opium – po turecku: afyon – jeszcze w II połowie XX wieku.

Rzecz jasna nielegalnie. Ale Turcja Atatürka konsekwentnie zabiegała o zbliżenie ze światem Zachodu, zwłaszcza z USA i Europą, więc pod naciskiem pożądanych sojuszników, uprawy maku poddano kontroli, pozostawiając w regionie jedynie nadzorowaną rygorystycznie przemysłową produkcję morfiny do celów medycznych. Człon afyon pozostał w nazwie miasta.

Latem, na makowych polach Frygii i w obejściach makowych rolników praca wre. Z zebranych z pól makówek wysypuje się ziarna. Przydadzą się do wyrobu podobnej do Nutelli czekoladowej pasty, do słodkich ciasteczek, do pieczywa… Makówki natomiast, kruszy się, pakuje i przekazuje do skupów, bo te – zdawałoby się odpady – mają kluczowe znaczenie przy preparowaniu narkotyku.

 

Mak (haşhaş) uprawiany jest od wieków w prowincji Afyonkarahisar. Stał się więc ważnym elementem tamtejszej kultury. Powszechne jest dodawanie maku do pieczywa i wielu słodkich wypieków.

 


Krem makowy, fot. P. Wroński

 

Ziarna maku to po turecku haşhaş tohumu, makowa słoma – haşhaş saman, zaś krem makowy z czekoladą przypominający Nutellę – Haşhaş Kreması (Haşhaşella). Morfina to po prostu morfin, zaś afyon znaczy opium.

 

 

 


Pojawienie się na rynku tureckim wyrobów bazujących na maku wywołało w mediach ożywioną dyskusję na temat ich wartości i walorów zdrowotnych. Właściciel marki Haşhaşella z prowincji Afyonkarahisar zapewnił, że w ich wyrobach nie ma składników sztucznych ani modyfikowanych genetycznie. Nie można zapominać, że to likwidacja nielegalnej produkcji opium w ostatniej ćwierci XX wieku, stała się impulsem dla rozwoju tych gałęzi przemysłu spożywczego, które wykorzystują mak.

Ponadto, zakłady farmaceutyczne, produkujące morfinę – ‘Afyon Alkaloids’ są dziś największym zakładem tego typu na świecie. Produkują 20% światowych zasobów morfiny, stosując zaawansowane technologie i prowadząc badania w nowoczesnych laboratoriach. Przejście w latach 70. XX wieku na legalną produkcję morfiny zamiast ściganych międzynarodowym prawem narkotyków, postawiła Turcję w grupie 6 krajów na świecie, w których produkcja morfiny jest dozwolona. Transformacja nie odbyła się jednak bezboleśnie. Dla wielu ludzi z regionu, rygorystycznie egzekwowany zakaz produkcji narkotyków był ekonomicznym wyrokiem – pozostawali bowiem bez źródła dochodu. Jak donosił w maju 1974 roku „The New York Times”, w ramach rekompensaty Turcja otrzymała od USA dotację w wysokości 35 mln USD. Niemal połowę tej kwoty przeznaczono na odszkodowania dla farmerów uprawiających mak. Ponadto Stany Zjednoczone uruchomiły długofalowy program restrukturyzacji gospodarki w prowincji Afyonkarahisar oraz 12 innych, wspomagany przez specjalistów i sowicie dofinansowywany. Efektem tej współpracy było uruchomienie w stolicy prowincji zakładów ‘Afyon Alkaloids’.

 

Makowe pola w Turcji (na terenie 13 z 80 prowincji), stanowią 54% światowego areału legalnych upraw. Dla prowincji Afyonkarahisar oraz jej stolicy, slogan: „Nie ma życia bez opium w Afyonie”, jest wciąż aktualny!

 


Afyon Alkaloids (artykuł prasowy pt.: „Turkey top opium producer”, dotyczący zakładów z 2012 roku): www.hurriyetdailynews.com
Raport na temat pozycji Turcji na świecie w dziedzinie przemysłu chemicznego (w latach 2015-2016; ściągnij w formacie PDF)

Haşhaşellawww.hashasella.com
Inne duże zakłady przetwórstwa spożywczego w prowincji Afyonkarahisar – Gelincik, są zlokalizowane w Döğer Belediyesi (dystrykt İhsaniye)www.gelincikhashas.com

Projekt ‘Doliny Frygijskie’ (Frig Vadileri): www.frigvadisi.gov.tr

Reklamy

Złoto króla Midasa, współcześnie

Ponoć wszystko czego dotknął się Midas, władca Frygów, zamieniało się w złoto. Ale spełnienie marzeń o nieprzebranych bogactwach okazało się wkrótce przekleństwem.

Rzeczywiście, w antycznej Frygii żył król Midas. Ba, są nawet dowody, iż był bogaty, ale czy bogactwo zapewniło mu wieczne szczęście? Raczej nie, skoro umarł jak wszyscy, a świat nie zna nawet jego twarzy. Miał jednak szczęście, o tyle, że starożytni Grecy uwiecznili jego postać w dramatycznym micie. Dzięki temu, władca Frygów stał się heroldem ponadczasowego przesłania, że wszystko jest dla ludzi, byle… bez przesady.

Grobowiec Midasa (tur. Midas Tümülüsü) – tak nazwano jeden z największych kurhanów Gordionu, stolicy starożytnej Frygii (www.anadolumedeniyetlerimuzesi.gov.tr), fot. Paweł Wroński

Gwiazda Frygów jaśniała na dziejowym firmamencie przez dwa stulecia w okresie VIII-VI wieku przed Chrystusem. Ślady tej antycznej kultury odnajdują dziś archeologowie, i są to – istotnie – skarby bezcenne. Frygijska cywilizacja musiała być potężna, gdyż nie uległa zatraceniu pod wpływem następnych – lidyjskiej, helleńskiej, rzymskiej, bizantyjskiej, a wreszcie tureckiej, która jej spuściznę odkrywa i pieczołowicie chroni.

Yazilikaya, czyli Malowana, albo Pisana skała – kluczowy punkt w tzw. Mieście Midasa (Midas Şehri), grupie skał kryjących pamiątki po Frygach, fot. Paweł Wroński

Współcześni mieszkańcy dawnej Frygii nie zadowalają się jednak splendorem przeszłości, ale nadal zamieniają w złoto to, co ich ziemia rodzi w wielkiej obfitości: glinę, marmur, termalne wody i mak. Ostatnio zapragnęli także zamienić w złoto piękno swojego krajobrazu i wśród skał o niebywałych kształtach tworzą sieć szlaków dla piechurów i rowerzystów. İnşallah!

 

Frygijskie trasy trekkingowe tworzą sieć o łącznej długości 506 km. Wyznaczone szlaki (w liczbie 67) wiodą dolinami frygijskiej krainy, rozciągającej się na terenie 3 prowincji, w centralnej i zachodniej Anatolii, do śladów starożytnych cywilizacji – kutych w skałach osiedli, świątyń, grobowców, warsztatów współczesnych artystów i rzemieślników, nad malownicze jezioro Emre oraz do 5 miast i 44 wiosek. Orientację w terenie oraz uzyskanie wiadomości o zabytkach i innych interesujących miejscach, historii, przyrodzie, tradycjach i kuchni, ułatwi aplikacja na smartfony z przewodnikiem i routeplannerem GPS oraz internetowa strona projektu Frigya Vadileri (Doliny frygijskie).

 

Aslankaya – widok od północno wschodniej strony – ten ostaniec sterczy przy polnej drodze w rejonie miasteczka Döğer i wsi Üçlerkayası; płaskorzeźby południowej ściany datowane na VII wiek przed Chrystusem są dedykowane frygijskiej bogini Kybele, fot. Paweł Wroński
Skały o fantazyjnych kształtach w rejonie Üçlerkayası Köyü, czyli dolina bajkowych kominów nazywana często mini-Kapadocją, choć nie ustępuje tamtej słynnej krainie ani na krok; fot. Paweł Wroński
Emre gölü (Jezioro Emre), to akwen w prowincji Afyonkarahisar o powierzchni około 5 km2 i max. głębokości 3 m (te wielkości ulegają zmianie, w zależności od stanu wody). Akwen jest popularnym miejscem aktywnego wypoczynku oraz cenionym przez wędkarzy łowiskiem, fot. Paweł Wroński

Frig Yolu (Droga Frygijska) albo Frigya Vadileri (Doliny Frygijskie), to projekt realizowany pod auspicjami tureckiego Ministerstwa Kultury i Turystyki (T.C. Kültür ve Turizm Bakanliği: www.kulturturizm.gov.tr), na obszarach trzech prowincji Anatolii: Afyonkarahisar, Eskişehir oraz Kütahya. Promocją projektu zajmuje się zrzeszenie podmiotów publicznych i prywatnych Frigküm. Strony projektu: www.frigvadisi.gov.tr

              


Informacje o międzynarodowej podróży studyjnej po Frygii (Mysterious Phrygia Trip), w której uczestniczyłem w dniach 25-28 lipca 2018, zamieszczono w tureckich portalach, m.in.:  www.tanitma.gov.tr oraz www.denizhaber.com.tr. Podczas pobytu w Afyonkarahisarze korzystaliśmy z gościny hotelu „NG Afyon Wellness & Convention” (www.nghotels.com.tr).

Wkrótce, w jednym z kolejnych postów, film z tej wyprawy, a tutaj propozycja iPhone’a 🙂