Chińskie akcenty w Łazienkach

Aleja Chińska ze stylowymi pawilonami i oświetlona lampionami zdobi najpiękniejszy park Warszawy od 2014 roku. Jej powstanie nawiązuje do dziejów stosunków polsko-chińskich w wieloraki sposób.

Ogród Chiński w Łazienkach Królewskich, fot. Paweł Wroński

 

Koncepcja współczesnego Ogrodu Chińskiego opracowana została przez prof. Edwarda Bartmana i architekta Pawła Bartmana we współpracy z chińskimi architektami z Muzeum Księcia Gonga w Pekinie. Nowy Ogród Chiński otwarty został w 2014 roku jako część Ogrodu Królewskiego, by przypominać XVIII-wieczną modę na „chinoiserie”. W opinii dr. Andrzeja Michałowskiego, odpowiada on cechom „chinoiserie”  i charakterowi czasów Stanisława Augusta. Pawilon Chiński, symbolizujący pierwiastek męski, i ażurowa Altana Chińska, symbolizująca kobiecość, połączone zostały kamiennym mostkiem, który – jak podkreśla znawca architektury chińskiej, prof. Wang Hongbo – stanowi nawiązanie do drogi mlecznej.

 

Współczesna Aleja Chińska w Łazienkach jest przejawem fali mody na chińszczyznę, jaka od paru dekad przelewa się przez współczesną Europę. Moda, określana francuskim mianem chinoiserie, napłynęła na Stary Kontynent w latach 80. XVIII wieku. Jej echa dotarły do Polski w okresie rozbiorów, zachwycając Stanisława Augusta Poniatowskiego. Król, esteta i mecenas sztuki, sięgnął skwapliwie do egzotycznego kanonu piękna, wprowadzając do ukochanego parku dalekowschodnie elementy. Dawną drogę łączącą Zamek Ujazdowski z Pałacem w Wilanowie nazwał Aleją Chińską, a w 1784 roku, pod wpływem angielskiej szkoły ogrodniczej, na jej skrzyżowaniu z Promenadą Królewską w Parku Łazienkowskim kazał wznieść z kamieni i drewna Most Chiński. Ślady po nim odkryli archeologowie w 2012 roku. Już dawniej jednak wiedziano jak wyglądał, gdyż w kolekcji UW zachowały się przedstawiające go ryciny, a w petersburskim Ermitażu olejne płótno, ukazujące Most i Aleję. Nieopodal mostu, zaaranżowano na zlecenie króla Ogród Chiński, który nie przetrwał do naszych czasów. Zachowany na terenie parku odcinek Alei Chińskiej liczący 1200 m długości jest jedyną pozostałością królewskiego przedsięwzięcia.

Ogród Chiński w Łazienkach Królewskich, fot. Paweł Wroński

Drugi fakt jest niemal zupełnie nieznany, choć dotyczy czasów współczesnych, konkretnie epoki PRL. Związany z polityką, wykracza daleko poza wymiar estetyczny. Trzeba pamiętać, że na kontakty bilateralne po II wojnie światowej rzucały cień ideologiczne względy. PRL i ChRL były krajami bloku komunistycznego, ale ich relacje wymykały się bacznej kontroli ZSRR, oba bowiem kraje zbliżała chęć zachowania suwerenności. Ba, w 1956 roku Chiny zdecydowanie przeciwstawiły się planom radzieckiej interwencji zbrojnej w Polsce. Wizyta premiera Zhou Enlaia w Warszawie w styczniu 1957 roku była manifestacją przyjaźni pomiędzy rządami obu krajów. Z braku informacji, świadomość tych zdarzeń była w społeczeństwie znikoma. W latach 50. XX wieku Chiny popierały polskie inicjatywy rozbrojeniowe składane na forum ONZ. Kiedy zaś w 1955 roku w Chinach i USA pojawiła się wola rozmów, to właśnie strona polska stworzyła dyskretnie dogodne warunki do ich tajnego prowadzenia.

Pałac Myślewicki, to tutaj, w czasach zimnej wojny” toczyły się tzw.”nieme rozmowy” prowadzone przez dyplomatów chińskich z amerykańskimi, fot. Paweł Wroński

Ze względów ideologicznych nie można było tego przeprowadzić inaczej. Trudne rokowania, przerywane w okresach napięć między stronami, ciągnęły się do 1972 roku. Miejscem spotkań – odbyło się ich 136 – dyplomatów chińskich z amerykańskimi był Pałac Myślewicki w Łazienkach. Prowadzone rozmowy przeszły do historii pod nazwą niemych, ponieważ w obawie przed podsłuchem porozumiewano się, zapisując pytania i odpowiedzi na kartkach.

Usytuowanie Nowego Ogrodu Chińskiego – plan ze strony Muzeum Pałacu i Parku w Łazienkach Królewskich

Polityczne i ekonomiczne kulisy rewitalizacji Alei Chińskiej w Łazienkach
W październiku 2010 roku przedstawiciele Fundacji Sinopol poznali historię Alei Chińskiej, a dowiedziawszy się o planach wymiany nawierzchni parkowych alejek, zainicjowali projekt rewitalizacji, którego realizacja stała się możliwa dzięki dobrej chińsko-polskiej współpracy. Ideę wsparli zarówno ówczesny dyrektor Muzeum Łazienki Królewskie, jak i ambasadorowie obu krajów. Ambasador ChRL w Polsce dołożył przy tym starań, żeby zainteresować przedsięwzięciem członków chińskich delegacji wysokiego szczebla, które odwiedzały w tym czasie Polskę. W efekcie, w Chinach sprzyjały rewitalizacji tak wysoko postawione osobistości, jak: przewodniczący Ludowej Politycznej Konferencji Konsultatywnej Chin – Jia Qinglin, przewodniczący komisji ds. zagranicznych Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych – Li Zhaoxing, I wiceprzewodniczący Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych – Wang Zhaoguo, członek komitetu stałego Biura Politycznego Komitetu Centralnego KPCh – He Guoqiang,  minister spraw zagranicznych – Yang Jiechi oraz minister obrony narodowej – Liang Guanglie. Okazji do nadania dalszego biegu sprawie dostarczyła zbliżająca się wówczas wizyta prezydenta Bronisława Komorowskiego w Chinach. Prezes Sinopolu nakłonił wówczas do współpracy firmy zaangażowane w wymianę handlową między obu krajami: ze strony polskiej – KGHM Polską Miedź, z chińskiej – China Minmetals Corporation. Opracowany przez Sinopol budżet przedsięwzięcia sięgnął 5 mln złotych.

 

Łazienki Królewskie zajmują powierzchnię 76 ha. Ścieżki od głównej bramy w Alejach Ujazdowskich prowadzą do pomnika Fryderyka Chopina. Z tego powodu, odwiedzający Warszawę Chińczycy, nazywają Łazienki „Parkiem Chopina”.

 

Letni koncert chopinowski w Łazienkach, fot. Paweł Wroński

Aleja Chińska i Ogród Chiński w Łazienkach stanowią dziś barwną scenerię sesji fotograficznych dla nowożeńców, barwny cel wieczornych spacerów, a także przedmiot studiów dla słuchaczy takich kierunków jak architektura czy sinologia. To miejsce faktycznej chińsko-polskiej wymiany kulturowej.


Aleja Chińska w Łazienkachwww.lazienki-krolewskie.pl

Reklamy

Gliwice – zabytki, zieleń i muzyka

Gliwice położone w zachodniej części Metropolii Silesia, są w niej drugim obok Katowic kluczowym miastem.

 

Bogatą przeszłością Gliwice sięgają 1276 roku. Książę Władysław Opolski nadał wówczas prawa miejskie osadzie targowej nad Kłodnicą. Współcześnie, miasto jest dynamicznym ośrodkiem kulturalnym i akademickim – siedzibą Politechniki Śląskiej.

 

Każdego kto nie zna Śląska, i myśli o nim w nieco już anachronicznych kategoriach wielkiej strefy przemysłowej, najeżonej kopalnianymi szybami i kominami hut, zaskoczy gliwicka starówka. Barwne kamienice, nierzadko średniowieczne z pięknymi krużgankami otaczają rynek, pośrodku którego wznosi się ratusz i tryska woda z fontanny z Neptunem.

Zamek z XV wieku i dźwięczne organy
Stare miasto obiegały kiedyś mury obronne, a częścią systemu fortyfikacyjnego był wzniesiony w XV wieku zamek. U schyłku XVI wieku miasto wykupiło go z rąk prywatnych, zamieniając w arsenał, a potem również w więzienie. Dziś mieści się tam muzeum historyczne, zawiadujące licznymi zabytkowymi obiektami Muzeum w Gliwicach. Ponad dachy kamienic wyrastają wieże licznych świątyń, wśród których wyróżnia się katedra św. Apostołów Piotra i Pawła. Jej budowę ukończono w 1900 roku. Jest najwybitniejszym przykładem sakralnej architektury neogotyckiej na całym Śląsku. Ponadto, szczyci się wyjątkowym prospektem organowym („najlepszymi na Górnym Śląsku organami”), wykonanym przez firmę Rieger-Mocker. Z tej racji, w świątyni odbywają się liczne recitale i koncerty. Trzeba jednak pamiętać, że, z mozaiki narodowościowej i religijnej jaka się przez stulecia ukształtowała, w Gliwicach pięły się ku niebu świątynie różnych wyznań. Do naszych czasów przetrwały przede wszystkim kościoły katolickie i ewangelickie, jest jednak także świątynia ormiańska i zachował się żydowski cmentarz (kirkut).

Śląska wieża z modrzewia
W XIX wieku Gliwice zaczęły się rozwijać jako ośrodek przemysłowy, więc postindustrialnych zabytków nie brakuje i miasto jest dziś przystankiem na Szlaku Zabytków Techniki, łączącym najciekawsze obiekty związane z dziedzictwem przemysłowym województwa śląskiego. Od 2008 roku szlak legitymuje się Złotym Certyfikatem POT, a od 2010 stanowi część Europejskiego Szlaku Dziedzictwa Przemysłowego (European Route of Industrial Heritage – ERIH). Poszukując śladów industrialnej przeszłości odwiedzimy więc w Gliwicach Muzeum Techniki Sanitarnej (ul. Edisona 16) i należący do Muzeum w Gliwicach Oddział Odlewnictwa Artystycznego (ul. Bojkowska 37). Najważniejsze jednak miejsce w tej grupie zabytków zajmuje maszt Radiostacji Gliwickiej (ul. Tarnogórska 129). Jest rekordową, bo najwyższą drewnianą konstrukcją na świecie. Nazywany „gliwicką wieżą Eiffla” liczy 111 m wysokości* i jest w całości wykonany z drewna modrzewiowego, łączonego mosiężnymi śrubami. Podobne obiekty na świecie już dawno rozebrano lub zastąpiono stalowymi. Gliwicka radiostacja, wzniesiona w 1935 roku jako kompleks dwóch obiektów: Gleiwitzer Sender i Gleiwitzer Rundfunk, nadal jest czymś więcej niż tylko atrakcją turystyczną i dobrym punktem widokowym. Ba, do 1956 roku wieża służyła jako maszt antenowy Radia Katowice. W okresie zimnej wojny wykorzystywano radiostację do zagłuszania zachodnich nadawców, zwłaszcza Radia Wolna Europa, później zaś do różnorodnych prób radiofonicznych. Pozostały do naszych czasów maszt, służy teraz nowoczesnej łączności radiotelefonicznej i działający na polskim rynku operatorzy montują na nim swoje anteny.


* Z wysokością gliwickiego masztu jest pewien problem, gdyż wieńczą go elementy, których zazwyczaj się nie uwzględnia. Na poziomie 109,5 m zamontowany jest bowiem podest, na którym stoi „stół” drewniany o wysokości 1,58 m, jeszcze wyżej jest 0,5-metrowy porcelanowy izolator z grzybkiem piorunochronu oraz maszt stalowy długości 5 m. Jeśli dodać te elementy maszt przekracza wysokością 117 m, z tym, że na ogół podaje się jedynie sumę wysokości elementów drewnianych, bo tylko ta część konstrukcji jest ewenementem.


 

W marcu 2017 roku masztowi Radiostacji Gliwickiej nadano status Pomnika Historii. Obiekt wpisano na stosowną listę wraz z: Kościołami Pokoju w Jaworze i Świdnicy, klasztorem pobenedyktyńskim na Świętym Krzyżu, opactwem benedyktyńskim w Tyńcu oraz opactwem cysterskim w Wąchocku. Uroczystość odbyła się w Pałacu Prezydenckim w Warszawie.

 


Film pochodzi z youtube’owskiego kanału tvimperium


Lew czuwający i oazy zieleni
Zabytki miejskiej przeszłości z epoką przemysłową łączy – w sensie dosłownym i symbolicznym – żeliwny lew, odlany około 1825 roku w miejscowej hucie. Rzeźba autorstwa Theodora Erdmanna Kalidego strzeże wejścia na teren willi przy ulicy Dolnych Wałów, wzniesionej w latach 1882-1885 przez miejscowego fabrykanta Oskara Caro. Jako ciekawostkę należy odnotować fakt, że przez pewien czas, w II połowie XIX wieku, rzeźba służyła jako element pomnika poświęconego pruskim żołnierzom poległym w wojnach napoleońskich i w wojnie prusko-austriackiej. Przeniesiono ją wówczas na teren któregoś z gliwickich cmentarzy wojskowych. „Lwa czuwającego”, jak go nazywają Gliwiczanie, ustawiono przed wejściem do willi w 1934 roku. Strzeże jej oryginalnych wnętrz oraz ekspozycji etnograficznej, prezentującej kulturę ludową regionu gliwickiego. Willę otacza ogród, nasuwając ostatnią refleksję – Gliwice mają najrozleglejsze w śląskiej aglomeracji miejskie tereny zielone, przy czym w Parku Chopina w samym centrum miasta, znajduje się efektowna palmiarnia. Przed budynkiem kwitną latem oleandry i rośnie wprost z ziemi rzadka gunnera. W budynku zaś, na powierzchni ok. 2000 m2 znajduje się ponad 5600 egzotycznych roślin sadzonych pieczołowicie od początku ubiegłego stulecia.


 

To oczywiście nie wszystkie atrakcje Gliwic, a jedynie skromny rzut oka na miasto, w którym listę turystycznych celów tworzy ponad 50 miejsc i obiektów.

 


INFO
Informacje dla turystów w oficjalnym portalu miasta: www.gliwice.eu
Zamek Piastowski – Muzeum w Gliwicach: www.muzeum.gliwice.pl
Szlak Zabytków Techniki: www.zabytkitechniki.pl
Radiostacja Gliwicka: www.muzeum.gliwice.pl/gliwicka-radiostacja/


Tekst był publikowany na łamach magazynu „Świat Podróże Kultura” w zeszycie jesień/zima 2017 na str. 58-61 ściągnij —> PDF.


If You like this site, your support will be welcome!

$5.00