Zupy w jadalnych kubkach

Przyzwyczajeni jesteśmy raczej do patentów z USA i Zachodniej Europy. A tu pomysł rodem z Ukrainy, zrealizowany u nas.

Opatentowana przez przedsiębiorczych Kijowian maszyna do wypiekania jadalnych kubków, które są pojemnikami na zupę, konkretnie na vege-wariacje na temat zup kremów.

Sieć Soup Culture ma coraz więcej punktów. Pierwszy powstał w Krakowie, dwa (jak dotąd) w Warszawie, kolejny pojawi się już za tydzień na dziedzińcu Manufaktury w Łodzi. Sieć reklamuje się hasłem: „WYPIJ ZUPĘ I ZJEDZ KUBEK”, i nie jest to jedynie marketingowy chwyt. Na początek kubeczki z pszennej mąki – z kurkumą oraz z mąki ziarnistej z karobem. Wkrótce w wersji bezglutenowej, zaś zupki nieco mniej, bo na razie jest 300 g, co dla wielu klientów jest porcją gigantem, zwłaszcza, że pojemnik też jest pożywny. I trwały – pomysłodawcy gwarantują, że wytrzymuje 30 minut. I tak jest (a nawet dłużej). Smacznego!


Soup Culture: www.soupculture.pl oraz fanpage sieci na www.facebook.com

Reklamy

Gniłka serwuje – moc jarmużu będzie z nami!

Michał Gniłka specjalizuje się w kuchni wege. Zdarzyło mu się nią zachwycić Brada Pitta, a mimo to nie jest zblazowany. W Parku Odkrywców pod gmachem CNK przygotował zupę z boczniaków, pierożki z jarmużowym farszem polane takimże pesto i wegańskie lody z rokitnikiem.

Michał Gniłka zaprezentował się jako orędownik lokalnych, łatwo dostępnych na naszym rynku, a często niedocenianych produktów spożywczych. Głównymi składnikami potraw przygotowanych na oczach widzów, były jarmuż, rokitnik i boczniaki. Dowiódł, że można z nich przygotować fantastyczne potrawy.

Nie jestem ani za, ani przeciw kuchni tego typu. Ale skosztować lubię, zwłaszcza dań przygotowanych przez kogoś obdarzonego i talentem i pomysłami. Fanem lodów wege, raczej nie zostanę, ale za zwykłymi też przepadam umiarkowanie. Natomiast zupą z boczniaków i pierożkami mógłbym się objeść tak, że całą zdrową ideologię szlag by trafił. Rewelacyjne, bez dwóch zdań! Dzięki za prezentację, komentarz, przepisy i poczęstunek.

Prezentacja Michała był kulminacyjnym punktem programu jarmarku zdrowej żywności jaki odbył się 4 września 2016 w Parku Odkrywców przy Centrum Nauki Kopernik w Warszawie. I niech ktoś mówi, że w stolicy nie ma ciekawych imprez. Są, tylko zdecydowanie zbyt mało!


warszawska-syrenka_72dpi INFO
O wegańskiej kuchni Michała Gniłki przeczytacie na najciekawszych blogach kulinarnych, takich jak: www.whiteplate.com, czy www.pyzamadeinpoland.pl. Warto odwiedzić jego własną stronę Michał is cooking.
Centrum Nauki Kopernik – mocny punkt na mapie ciekawych miejsc w stolicy: www.kopernik.org.pl.

Widok z ogrodów na dachu CNK na Wisłę, Most Świętokrzyski i Stadion Narodowy, fot. Paweł Wroński
Widok z ogrodów na dachu CNK na Wisłę, Most Świętokrzyski i Stadion Narodowy, fot. Paweł Wroński

Materiał publikowany w portalu http://magazynswiat.pl w zakładce <Slow life/Planeta smaków>.

Niemcy – Veganz Berlin-Friedrichshain

To było odkrycie podczas weekendowej wycieczki do Berlina – sklep i bar z inną żywnością, czyli bezglutenową, bez konserwantów, z BIO-produktów, etc.

Sklep firmy Veganz działa pod hasłem: Wir lieben Leben (Kochamy życie), a humorystycznym mottem marketingowym sprzedawanych towarów oraz oferowanych w barze potraw i napojów jest: Kein Schwein hat was dagegen (w wolnym tłumaczeniu: Nie ma świni, która miałaby coś naprzeciw).

Sklep jest doskonal położony, bo w miejscu, które w wolnym czasie, a w weekendy tłumnie, odwiedzają tysiące przeważnie młodych Berlińczyków i wielu zagranicznych gości. Młodzież przyciąga kompleks sportowo-rekreacyjny urządzony w dawnych magazynach z czasów komunistycznych. Ciągną się wzdłuż Revaler Straße, mieszcząc kluby i sceny koncertowe, gigantyczną Skatehalle (http://skatehalle-berlin.de/), wspinaczkowe i bulderowe ścianki, salę do modnego obecnie Crossfitu, bary z oryginalną ofertą kulinarną oraz stragany cotygodniowego Flohmarktu, w malowniczej – dosłownie – scenerii graffiti.

Friedrichshain to dzielnica Berlina należąca do okręgu administracyjnego Friedrichshain-Kreuzberg, który objęto granicami miasta 1 października 1920 roku.

INFO
Veganz Berlin-Friedrichshain
Warschauer Straße 33
https://veganz.de/
Dojazd z centrum Berlina
do przystanku Warschauer Straße
U-Bahn (U1), S-Bahn (S3, S5, S7, S75), autobusy (M13, M10)
ewentualnie do przystanku Frankfurter Tor U-Bahn (U5), a potem M10 w kierunku S+U Warschauer Straße


Berlin, graffiti przy Revaler Strasse, fot. Paweł Wroński
Berlin, graffiti przy Revaler Strasse, fot. Paweł Wroński

Więcej o berlińskiej Skatehalle w niniejszym archiwum: w galerii Berlin – weekend ‚z dziećmi’ i w artykule „Berlin 7-14”: https://pawelwronski.wordpress.com/ oraz na stronach http://magazynswiat.pl – artykuł był publikowany na łamach magazynu „Świat Podróże Kultura” w numerze marzec 2013 na str. 16-21.