Indie / Orissa – synek malarzy

Kiedy patrzę w oczy chłopca, prezentującego malowidło z żywotem Siwy przypomina mi się podróż przez Orissę. Jeden z najbiedniejszych regionów Półwyspu Indochińskiego. Paradoksalnie jednak, nawet wokół jego stolicy, Bubaneśwaru, nie spotyka się rozległych slumsów. Ludzie nie rodzą się i nie umierają na ulicach jak w Kalkucie czy Dehli. Życie w niewielkim, bo niespełna milionowym mieście zdaje się pozbawione tej rozdrganej, pełnej napięcia atmosfery, jaką czuje się w wielkich miastach Indii. A może trafiłem akurat na dobry rok. Podstawowym bowiem zajęciem mieszkańców Orissy jest rolnictwo. Pola z soczyście zieloną dżunglą w tle ciągną się w nieskończoność… Sceneria jak z Filipin. Jeśli jednak nie ma urodzaju, idylla się kończy.

ORISSA_IMG_7227Specjalnością Orissy są także wyroby artystyczne. Bubaneśwar słynie z jubilerskich cacek – zarówno tanich srebrnych bransolet jak i kosztownych kolii mieniących się od szmaragdów i rubinów. Prowincja natomiast z rzemiosł artystycznych. Do najpiękniejszych dzieł należą powstające tu malowidła. Wymagające mrówczej pracy i ogromnej precyzji na palmowych liściach oraz podobne do tego – na jedwabiu, kuszące niezliczonymi barwnymi motywami.

Nie pamiętam nazwy tej niewielkiej wsi, w której zrobiłem chłopcu zdjęcie. Położona przy drodze z Bubaneśwaru do Puri, była na pierwszy rzut oka podobna do sąsiednich, o tyle jednak ciekawa, że zamieszkana przez malarzy, powtarzających po tysiąckroć mitologiczne i bohaterskie wątki. Malujących bóstwa z hinduskiego panteonu liczącego ponad 30 milionów istot o nadprzyrodzonych właściwościach oraz ilustracje prastarych poematów.

ORISSA_IMG_7245Konkurencja jest duża, bo w każdej niemal chacie powstają podobne dzieła. Gospodarze roztaczają więc skwapliwie przed przybyłym uroki swego barwnego świata. A ich synek włącza się do pracy z pełnym poświęceniem i zaciekawieniem, rozbudzonym zarówno przez bajkowe dzieła rodziców jak i odwiedzających dom klientów.

 

Tekst był publikowany w dzienniku „Rzeczpospolita”.

Reklamy

8 thoughts on “Indie / Orissa – synek malarzy

  1. It’s a pity you don’t have a donate button! I’d definitely donate to this excellent blog!
    I suppose for now i’ll settle for bookmarking and adding your RSS feed to
    my Google account. I look forward to brand new updates and
    will share this blog with my Facebook group. Chat soon!

    Polubienie

  2. Hey there I am so thrilled I found your
    blog page, I really found you by error, while I was looking on Bing for something else,
    Nonetheless I am here now and would just like to say
    kudos for a marvelous post and a all round interesting blog (I also love the theme/design), I don’t have time to read
    it all at the minute but I have bookmarked it and also
    added in your RSS feeds, so when I have time I will be back to read a lot
    more, Please do keep up the superb job.

    Polubienie

Skomentuj jeśli chcesz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s