Anglia / Brighton – molo królowej Wiktorii

If You like this site, your support will be welcome!

$5.00

Brighton, najsłynniejszy kurort nadmorski Anglii kusi londyńczyków obietnicą wypoczynku niemal przez cały rok.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Tutejsze wybrzeże upodobał sobie na początku XIX wieku książę regent, przyszły król Anglii Jerzy IV Hanowerski. Na jego polecenie rozbudowano i udekorowano budynek, który po dziś dzień jest dumą miasta – Pawilon Królewski (Royal Pavilion).

Pałac z cebulastymi kopułami, najeżony cienkimi niczym minarety wieżyczkami, pełen smoków na ścianach i drzewiastych żyrandoli, odzwierciedla brytyjskie fascynacje egzotyką Indii i Chin. Wzorem króla na wypoczynek do Brighton ciągnęli przedstawiciele dworskich elit. Obyczaj ten utrwalił się pod panowaniem królowej Wiktorii. U schyłku jej rządów, w 1899 roku wzniesiono molo (Brighton Pier). Trochę inne niż sopockie, przykuwa uwagę ażurową dekoracją wzniesionych na nim budynków. Podziwia się z niego stada mew i słucha szumu morza, albo spacerując po skrzypiących deskach, albo korzystając z rozstawionych leżaków. W stylowym Tea Roomie pije się herbatę. Młodzież odwiedza najczęściej olbrzymi salon gier, a dzieci – lunapark, usytuowany na wysuniętym w morze krańcu budowli. Nieopodal wejścia znajduje się jeszcze jedna atrakcja – oceanarium (Sea Life Centre), z najdłuższym w Europie podwodnym korytarzem umożliwiającym podglądanie co się dzieje w głębinach.

Życie miasta koncentruje się na starówce, w dawnym rybackim Brighton, ograniczonym dziś szerokimi alejami King’s Road, West Street, Old Steine i Church Street. Przy skrzyżowaniu dwóch ostatnich wznosi się Royal Pavilion. Sąsiedni, zamknięty Trafalgar Street obszar z gęstym rusztem uliczek dopełnia zabytkowego centrum miasta. Wijące się w nim wąskie uliczki noszą nazwę Lanes. Mieszczą się przy nich dziesiątki sklepików i galerii, restauracje, puby i kluby… Pamiętają takich gości jak Graham Green czy Oscar Wild, którzy chętnie gościli w Brighton.

Po Lanes się spaceruje i robi przy nich zakupy. Pośród luksusowych sklepów oryginalnością wyróżnia się perfumeria przy Meeting House Lane 45-46. Tutaj kosmetyki wyrabia się na indywidualne zamówienie, dopasowując do charakteru i upodobań klienta. Na podstawie wybranego zapachu powstają perfumy, woda toaletowa, olejek do ciała, krem do golenia albo zapachowe świece… W stosownym kolorze i opakowaniu. W Pecksniff’s, jedynej tego typu firmie w Anglii, dobranie flakonika perfum (100 ml) kosztuje… 250 funtów.

Brighton jest miastem akademickim. Studenci także korzystają z uroków Lanes, zwłaszcza z dyskotek i klubów. Bodaj najciekawszy „The Church” przy Dyke Road 11 urządzono w nieczynnej świątyni. To w Anglii praktyka popularna. Gdy gmina nie ma środków na utrzymanie kościoła albo wzniosła nowy, stary oddaje w dzierżawę. Ostatecznie wyzbywa się nie Domu Bożego, ale opuszczonych, pozbawionych religijnych utensyliów murów, oddając dobre samopoczucie gości w ręce barmanów i DJ-ów. Przy Lanes mieści się także najwięcej typowo brytyjskich hotelików. Ściśnięte na wąskich parcelach mają małe pokoje i karkołomnie strome schodki. Ale panuje w nich angielski duch, ceny są niewysokie, i blisko nad morze.

Do rybackich korzeni Brighton, nawiązują zainstalowane przy nadmorskiej promenadzie kutry. Nie wypływa się w nich już jednak na połowy. Są stylową dekoracją pubów, galerii oraz sklepów z biżuterią i pamiątkami. Wszystkie lokale urządzono w piwnicach służących niegdyś do przechowywania łodzi i sieci. Wprawdzie jeszcze około 20 osób podtrzymuje rybackie tradycje (niewiele jak na 150-tysięczne miasto), ale ostatni rybacy częściej przetwarzają owoce morza, aniżeli je z morskiej toni pozyskują. Właściciele wystawionych nad brzegiem kiosków z rybami korzystają więc z towarów przywożonych… w kontenerach. Podobnie zresztą jak liczne restauracje z morskim menu w zaułkach starego Brighton.

Plaże ciągną się wąskim pasem wzdłuż King’s Road. Przy niej zaś, mieszczą się najdroższe hotele i restauracje – z widokiem na morze i najbliżej plaż! Kamienistych, pokrytych grubymi brązowo żółtymi otoczkami. A że miasto leży niedaleko wylotu kanału La Manche, morze burzy się nieustannie. Uderzające o brzeg fale zabierają kamyki z charakterystycznym grzechotem. Niepowtarzalnego koncertu dopełnia skrzek mew, penetrujących wybrzeże w poszukiwaniu pożywienia. Gdy tylko zbliża się sztorm, ptaki kryją się w mieście, wypełniając Lanes głośnym krzykiem.

INFO
Brighton: www.visitbrighton.com
Wybrzeże: www.tourism.brighton.co.uk
Lokale i sklepy: www.brightonlife.com
Dojazd z Londynu ok. 2 godz. Pociągi z Londynu kursują co 20-30 minut; bilet – 25 GBP. Po Brighton najlepiej poruszać się pieszo. Spod oceanarium do mariny kursuje kolejka elektryczna z 1883 r. (Volks’s Electric Travel).

Atrakcje miasta i okolicy
Pawilon Królewski – 8,80 GBP (kwiecień-grudzień – 4,40 GBP); dzieci, do 4 lat – gratis; www.royalpavilion.org.uk
Molo (czynne od 10.00 do zmierzchu), wejście gratis; www.brightonpier.co.uk
Oceanarium – 8,40 GBP, dzieci do lat 12 – 6 GBP; www.sealifeeurope.com
www.arundelcastle.org
Arundel Castle, położona 25 km na zachód od Brighton imponująca siedziba książąt Norfolk – (zwiedzanie kwiecień-październik w godz. 10.00-17.00) – 15 GBP
Owoce morza w kioskach przy promenadzie – od 2,5 GBP
Muzyczne imprezy na miejskich plażach i w parkach
UWAGA: Barbecue – dozwolone jest grillowanie na plaży, ale po 18.00.

Tekst był publikowany na łamach tygodnika „Świat i ludzie” (2009)

Reklamy

3 myśli w temacie “Anglia / Brighton – molo królowej Wiktorii

    1. Tak, przed kilku laty. Ale to… ciemne wnętrza, odmienne od naszych pałaców 🙂 W sumie, bardziej od pałacu i jego wnętrz podobało mi się miasto z ciasnymi uliczkami i plażą obok – było nie było jednej z głównych ulic.

Skomentuj jeśli chcesz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.