Różyckiego ostatnie tchnienie

Najlepszy, i do tego dostępny dla wszystkich, widok na Bazar Różyckiego rozciąga się z tarasu na dachu jednego z budynków mieszczących Muzeum Warszawskiej Pragi.

Stłoczone stragany pokryte papą, jednym wydają się klimatyczną pamiątką przeszłości, innych napawają odrazą, rzadko jednak kogo pozostawiając obojętnym. Taką moc mają nieliczne miejsca. Czy jej wystarczy by relikt XX-wiecznej Warszawy przetrwał – w obliczu planowanej pod auspicjami władz miejskich rewitalizacji (www.warszawa.wyborcza.pl), a tym bardziej przesyconych wielkimi ambicjami planów spadkobierców założyciela (www.warszawa.naszemiasto.pl), Juliana Józefa Różyckiego (www.klimatwarszawy.pl)?

Według mnie, Bazar Różyckiego jest wprawdzie nieoficjalnym, ale jedynym wciąż „żywym eksponatem” Muzeum Warszawskiej Pragi (www.muzeumpragi.pl). Czy zredukowany do wirtualnego wspomnienia, takim pozostanie? Wątpię, i zachęcam do rzucenia okiem na impresję fotograficzną oraz odwiedzania Bazaru Różyckiego póki istnieje. Zwracam przy okazji uwagę na piosenkę w tle. Kompozycję Stanisława Grzesiuka „Choć z kieszeni znikła flota”, wykonuje Warszawskie Combo Taneczne. Wybrałem ją dlatego, że jest reliktem dawnej Warszawy, która odeszła bezpowrotnie, a której ducha zespół Jana Emila Młynarskiego z wdziękiem i determinacją reanimuje (fanpage: www.facebook.com).


www.bazar-rozyckiego.pl
www.wawalove.wp.pl

Reklamy

Skomentuj jeśli chcesz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.