Park imienia płk. Jana Szypowskiego

Park na Gocławku, ze skrytym wśród drzew pałacykiem mają ciekawą historię. Przez ten niewielki obszar, chętnie dziś odwiedzany przez rodziny z dziećmi i właścicieli psów, przetaczały się wielokrotnie działania wojenne. Istniejące obiekty popadały w ruinę, ale je odnawiano bądź wznoszono nowe, dzięki czemu wciąż stanowią dzielnicową atrakcję.

We wschodniej części znajduje się Dworek Grochowski. Dziś mieści się w nim szkoła muzyczna. Obiekt wznosi się być może na miejscu pałacyku, zbudowanego około 1780 roku przez Prymasa Polski, biskupa Michała Poniatowskiego. Początki założenia parkowego sięgają więc epoki stanisławowskiej. Wokół dziejów tego obiektu narosło sporo nieporozumień za sprawą Stanisława Wyspiańskiego, który w dramacie „Warszawianka” umieścił w pałagcyku sceny z powstania listopadowego. W jego artystycznej wizji, pałacyk mieścił sztab generała Józefa Chłopickiego, dowodzącego wojskami polskimi podczas lutowej bitwy o Olszynkę Grochowską. Ideę tę utrwaliła w społecznej świadomości nazwa ulicy, z której wchodzi się na teren szkolny – Kwatery Głównej.

Dworek Grochowski na Gocławku, fot. Paweł Wroński

Nie ma jednak dowodów na istnienie pałacyku ani żadnych wzmianek o roli jaką jakoby odgrywał pod koniec lutego 1831 roku. Nie wiadomo nawet czy jeszcze wtedy istniał, czy był już opuszczony, czy dopiero w wyniku artyleryjskiego ostrzału popadł w ruinę. Dworek Grochowski pojawia się na kartach historii dopiero w całkowicie nowej szacie w roku 1835, jako własność fabrykanta Karola Augusta Osterloffa. Luteranin pochodzenia szwedzkiego,  przedsiębiorca nabył w połowie lat 30. XIX wieku majątek Grochów i wykorzystując – być może – pozostałości prymasowskiego założenia wzniósł rezydencję otoczoną ogrodem.

Osterloffowie inwestowali w przemysł browarniczy i gorzelniczy w okolicach Częstochowy oraz na Mazowszu. Na peryferiach dzisiejszej prawobrzeżnej Warszawy, jak wówczas mówiono – w Miedzyszynie, założyli wytwórnię win szampańskich („Oprócz browaru Osterloff założył też w Grochowie fabrykę wódek i likworów, ale najbardziej znane i prestiżowe było jego wino szampańskie. Fabryka ta początkowo zatrudniała 8-10 robotników, a następnie ponad 20.”; za: www.dzielnica.pragapld.waw.pl), a nieopodal rezydencji browar parowy Royal („Browar na Grochowie działał do lat 20. XX w i przechodził przez kilka rąk. Gdy nazwa została zmieniona na Browar Parowy Royal w Grochowie, do asortymentu dołączono ówczesną nowinkę – piwo jasne o zwiększonej zawartości alkoholu, gorzkawym smaku i jasnym kolorze.”; za: www.dzielnica.pragapld.waw.pl). Mówiąc cynicznie, Osterloffowie rozpijali społeczeństwo, choć jak można wnosić z ówczesnych doniesień prasowych – produkcją na wysokim poziomie (temat jest rozwinięty w ciekawym wpisie z 2014 roku na: www.blog.czajkus.com). Niestety, u progu 1870 roku Osterloffowie ogłosili upadłość.

‚Sosnowy las’ w Parku im. płk. Jana Szypowskiego, fot. Paweł Wroński

Potem przyszła I wojna światowa i czas zniszczeń. Optymistyczne było to, że w 1915 roku Rosjanie opuścili Warszawę. Pesymistyczne, że ich miejsce zajęli Prusacy, choć akurat efektem tej zamiany przysłowiowej siekierki na kijek było przyłączenie Grochowa do Warszawy. Dekretem generał-gubernatora Hansa Hartwiga von Beselera. Wprawdzie nie zrobił tego dla dobra miasta, tylko dla potrzeb wojennej strategii, jednak gdy wojna się skończyła w dworku zainstalowano jedną z pierwszych polskich szkół, a następnie sierociniec. 13 lipca 1916 roku inż. Aleksander Około-Kułak, członek Komitetu Obywatelskiego, odczytał proklamację o przyłączeniu Grochowa do Warszawy. I na ten fakt mogli się powoływać mieszkańcy Grochowa, gdy w 1924 roku gruchnęła wieść, że władze miejskie postanowiły pałacyk rozebrać z powodu opłakanego stanu. Mieszczące się w nim instytucje nie zagrzewały bowiem miejsca na dłużej, a eksploatowany bez remontów, a w końcu opuszczony obiekt szybko popadł w ruinę. Decyzję o wyburzeniu ostatecznie cofnięto, a zaniedbany obiekt kupił znany polityk i przedsiębiorca, Piotr Wierzbicki. Wyremontował pałacyk i rozwinął założenie parkowe, sadząc rośliny i wytyczając alejki. Ba, zapewne w tamtym czasie urządzono staw, zasypany w latach 50. podczas remontu dworu uszkodzonego w czasie II wojny światowej.

Stare drzewa w Parku na Gocławku, fot. Paweł Wroński

Potem park i pałacyk były niejednokrotnie sceną różnorodnych wydarzeń i inicjatyw. Na zbudowanej specjalnej scenie odbywały się do lat 60. XX wieku zabawy taneczne i występy estradowe. Scenę niestety zniszczył pożar (szczątkowe jej fragmenty można oglądać w rejonie placu zabaw). W latach 70. wzniesiono też pergolę, ale do jej budowy użyto m.in. macew z likwidowanego podówczas cmentarza żydowskiego na Bródnie. W 2014 roku, gdy cmentarz odrestaurowano, szczątki kamiennych tablic powróciły na kirkut.

Świadkiem przeszłości są też kamienne bloki koło miejsca, w którym wznosiła się pergola. To fragmenty rozebranego cokołu, Pomnika Lotnika, który wystawiono w latach międzywojennych na Placu Unii Lubelskiej.

Fragment cokołu przedwojennego Pomnika Lotnika z Pl. Unii Lubelskiej, fot. Paweł Wroński

Osobną kartę w dziejach Grochowa i Gocławka zapisuje zajmujące północno wschodni narożnik parku Ognisko Pracy Pozaszkolnej nr 1 Jordanek. Placówka powstała przed 70 laty i działa dynamicznie, prowadząc zajęcia artystyczne, muzyczne i ruchowe dla dzieci oraz włączając się i inicjując różnorodne wydarzenia adresowane głównie do lokalnej społeczności (www.opp1.waw.pl).

Dzieci z Jordanka podczas zabawy w plenerze, fot. Paweł Wroński

Co zaś się tyczy parku, to w latach 1990-2005 nosił on imię Piotra Wierzbickiego. Jednak w 2005 roku, na wniosek Rady Dzielnicy Praga Południe, zmieniono patrona. Od tamtej pory jest nim płk. Jan Szypowski „Leśnik”, szef uzbrojenia AK, twórca podziemnego przemysłu zbrojeniowego w czasach II wojny światowej (www.armiakrajowa.org.pl).

Nawiązując do działalności Piotra Wierzbickiego na polu ekonomicznym, Konfederacja Pracodawców Lewiatan, przyznaje co roku nagrody jego imienia osobom nadającym styl polskiej przedsiębiorczości, które nie tylko tworzą dobrą, sprawnie zarządzaną firmę, ale uczestniczą w działaniach na rzecz rozwoju przedsiębiorczości i odpowiedzialnego biznesu oraz wspierają inicjatywy gospodarcze i społeczne (www.konfederacjalewiatan.pl).

O Osterloffach rzadko kto pamięta (www.dzielnica.pragapld.waw.pl).

Park im. płk. Jana Szypowskiego „Leśnika”, fot. Paweł Wroński

 

Park rozciąga się na Gocławku, między ulicami: Osowską, Kwatery Głównej, Grochowską i Trembowelską.

 


Reklamy

Jedna myśl w temacie “Park imienia płk. Jana Szypowskiego

Skomentuj jeśli chcesz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.